Ciepły chlebek – Crusader Kings 2: Synowie Abrahama

maladict dnia 19 listopada, 2013 o 12:10    36 

Dzień dobry państwu, witamy w naszym studiu skąd będziemy komentować na żywo relację z grania w Crusader Kings II z najnowszym dodatkiem – Sons of Abraham.

W czasie gdy gra się odpala (a na mojej wiekowej maszynce chwilę to trwa) kilka słów wyjaśnień dla tych, którzy z nami są pierwszy raz. To nie będzie video tylko relacja w starym, tekstowym stylu. Będę sobie grau w gre a widzów uprasza się o odświeżenie co jakiś czas strony. Mile widziane będą również komentarze z sugestiami i pomysłami. W zajawce wypuszczonej wczoraj pojawiła się intrygująca sugestia Owcy by pograć Matyldą Toskańską i wypromować jej ewentualnego syna na papieża. Słabością tego planu jest to iż ów syn najpierw musiałby być przemianowany na biskupa, co w ramach rozdziału Kościoła od państwa wyklucza go z dziedziczenia. A jak z gry wiadomo każdy syn na wagę złota. No chyba, że robi się ich za dużo, wtedy mamy problem.  Dlatego myślę o tym by zagrać w wieku XII gdy mamy już zakony rycerskie, władcą chrześcijańskim, z jakimiś poganami w zasięgu rażenia. Co wy na to?

Dziękując wszystkim za propozycję i uwagi zdecydowałem, że zacznę patriotycznie Polską w roku 1081 (scenariusz Alexiada). Za: trochę grałem Polską, więc ogarnięcie mi przyjdze szybciej, żaden z wasali nie jest ze mną bezpośrednio spokrewniony, mamy wystarczająco pogan na północy w wschodzie żeby było co podbijać.

start

Ach, jeszcze jedno – nie włączam trubu Ironman. Jedyne o co w nim chodzi to, że nie można grać save-load i można zdobywać achievmenty. Jak w EUIV. I podobnie jak w EUIV zapisuje grę co miesiąc zamrażając ją na chwilę co jest dość uciążliwe.

No i mnie pokarało. Władysław Herman jest cienki jak guma na kondomie i ma syna z nieprawego łoża. Miejmy nadzieję, że da radę spłodzić legalnego nim kopyrtnie.

Herman

No nic. Krok pierwszy ogarnięcie. Do ogarnięcia jest tylko wybranie ambicji. Zacznę od podnoszenia cech. Na pierwszy ogień Nauka. Aktualnie na poziomie 5, to jest szansa, że jakoś dobiję do 8. Co da mi 100 Prestiżu i więcej punktów na Technologie.

Ale się nie da, nie wiedzieć czemu. może z uwagi na cechy postaci, wśród których nie ma ani jednej pozytywnej. Dodatkowo Rada mnie nie lubi, wasale mnie nie lubią, nikt mnie nie lubi. Nawet moja żona, Judyta czeska, mnie nie lubi. Buuuu…

Nic to, spróbujmy zrobić co się da nim wasale obalą mnie z tronu i posadzą na nim mego bratanka Miszka (który też mnie nie lubi). Na początek mamy marne 90 Dukatów, ale stać nas na mury w Krakowie (te co po trochu podnoszą podatki, poziom fortecy i ilość wojska). A potrzebuję być samowystarczalny, bo wasale, w związku z tym że mnie nie lubią, są skłonni w obecnej chwili przesłać mi 57 wojaków (słownie: pięćdziesięciu siedmiu). To jeden z tych nowych ficzerów – ilość wojska zależy od opinii.

Do rzućmy może okiem na inne. W Intrygach pojawiają się nowe opcje, takie jak:

– Wyrusz na pielgrzymkę (co zrobię jak tylko urodzi mi się Bolesław Krzywousty)

– Pożycz 300D od żydowskiego kupca (oczywiście to lichwiarz przebrzydły, trzeba mu oddać 350 i obniża to opinię biskupów-wasali)

– Żydów mozna też zwyczajowo wygnać z królestwa co owocuje jednak -2 do Dyplomacji (nie, nie wiem czy się to dziedziczy)

– Dodatkowo mogę uznać mego bękarta, Zbigniewa za syna co jednak kosztować mnie będzie 20 Pobożności i niechęć obecnej żony.

Ostatnim ficzerem dostępnym od razu jest nowa ikonka w zakładce Religia prowadząca do Kolegium Kardynalskiego.

Kolegium

Widzimy na nim obecnego papieża, jego najprawdopodobniejszego następcę, i dziewięciu kardynałów (a między nimi Polak, Zbigniew) ze wskazaniem na kogo będą głosować. Poniżej nasz najlepszy kandydat na następnego kardynał i najlepszy kandydat w ogóle. Szanse naszego możemy zwiększyć łożąc na specjalny fundusz. Każde 10 D wydane to 10 punktów więcej. Wrócimy tu zatem jak będzie nas stać.

No i proszę, pyknęło ledwo trzy tygodnie w grze i zaczyna się.

Frakcje

Chyba czas się zabrać za rozdawnictwo synekur i latyfundiów.

Wasalom ziemskim rozdałem co mogłem, wasali kościelnych planuję zjednać przyłączając się do Krucjaty co ją właśnie papież ogłosił. Może nawet wyślę tam jakieś wojska?

Ciekawostka: Polska jako kraj nigdy nie wzięła udziału w żadnej wyprawie krzyżowej. Po pierwsze mieliśmy pogan pod bokiem, po drugie gdy papież wysłał osobiście zaproszenie księciu Leszkowi Białemu, ten uprzejmie odpowiedział, że super ale on, Leszek, do Ziemi Świętej się nie wybiera bo nijak tam się nie da piwa znaleźć i napić.

Raczej nie wyślę wojska, bo właśnie pojawiła mi się kolejna frakcja, tym razem proponująca wolną elekcję. I ta wygląda zupełnie poważnie.

No i nie było wyjścia, zgodziłem się na elekcję, ale wraz z pojawieniem się zakonów rycerskich – szpitalników i templariuszy pojawiły się nowe opcje w intrygach. Mogę teraz zarówno pożyczyć 300D od templariuszy (nie naliczają procentów) oraz wesprzeć ich finansowo ww. sumą. Co mi podsuwa pomysł by pożyczyć od Żyda i dać rycerzom. Za pożyczkę wasale kościeli będą mieli niższą opinię o mnie ale za donację ta opinia o tyleż samo wzrośnie a ja dostanę dodatkowo 300 Pobożności. Tyle że będę 50D w plecy, ale to mogę rozwiązać później. Spróbujmy.

Jak powiedziałem, tak też zrobiłem. Wielki Mistrz templariuszy mnie polubił. Niestety trik da się zrobić tylko raz – to tyle jeżeli chodzi o nabijanie Pobożności. Dokładnie, to owszem mogę nadal sponsorować dobrych chrześcijan żydowskim złotem, ale starozakonni mi więcej nie pożyczą dopóki im nie oddam 350D. mogę co prawda rozwiązać problem wyganiając ich z Polski (po tym pewnie też mi nie pożyczą), ale takie desperackie środki zostawimy sobie na później. Mam dośc problemów z wasalami żeby mi jeszcze ówczesna Wyborcza robiła koło pióra.

Jeśli zaś chodzi o problemy z wasalami to książe mazowiecki Krystyn, niezadowolony z prawdopodobnych wyników elekcji, którą sam przeforsował (cztery głosy na Mieszka, jeden na niego) kręci kolejną frakcję pt. ‘Krystyn na króla’. Na razie jeszcze jest niegroźny, ale chyba nie wyślę papieżowi w sukurs posiłków. Ale na razie całkiem nieźle sobie radzą beze mnie.

Meanwhile in Poland: moja matka szanowna postaowiła wziąć sprawy we własne ręce i spiskuje by wrednego Krystyna cichaczem ukatrupić. Kochana mamusia.

Chwilowo nic się nie dzieje, więc na prośbę pana z drugiego rzędu skrin z SzybkiejPożyczki.com

Pożyczka

Jak widać na załączonym obrazku, w zakładce Intrygi mamy różne decyzje do podjęcia a wśród nich te o których wspominałem wcześniej. Akurat tutaj nie mogę pożyczyć od templariuszy 300D, które im niedawno dałem, pewnie już przehulali na wódę i dziwki.

Widać także, że Maciej kujawski planuje zostać wezyrem królem na miejsce króla, ale na razie nie spotyka się to z entuzjazmem. Jego z kolei chętnie bym zamknął, ale mam tylko 42% szans, czyli niewiele. A nie chcę ryzykować wojny domowej, bo nie wiadomo kto go poprze. Znaczy wiadomo i dlatego nie chcę.

Claim

Tymczasem nasz Władysław ma się coraz gorzej, więc prawdopodobnie wkrótce skończy swe panowanie, sam lub z czyjąś pomocą. Co przynajmniej pozowli nam sprawdzić jak pamiętliwa jest gmina żydowska czyli czy dziedziczymy długi ojców.

Incapable

No i kim będę po śmierci Władysława grał. Bratankiem Mieszkiem, bękartem Zbigniewem czy też może zakończę tę nierówną walkę.

Na razie zaczynam porządkować ziemskie sprawy. Chłopcom rozdałem ziemie zostawiając sobie tylko krakowskie (i koronę rzecz jasna) i chciałem się wybrać na pielgrzymkę, ale po pierwsze jestem w stanie wojny, po drugie zdrowie nie pozwala.

Pielgrzymka

Pozostaje jeszcze pytanie czy legitymizować bękarta Zbigniewa (skoro na następne dzieci raczej nie mam szans)? Jaki to będzie miało wpływ na losy kraju?

Bastard

Jeśli macie jakąś opinię na ten temat to komciajcie a ja idę coś zjeść. (Podpowiedzi. Trait ‘Bastard’ to -1 do Dyplomacji, Pobożności mam 356 a Judyta ma o mnie Opinię -1).

Witamy po przerwie. Zgodnie z podszeptami Owcy uznałem Zbigniewa. W sam czas bo zaraz potem Władkowi się zeszło. Kto został następcą? Oczywiście Mieszko. Kim gram? Mieszkiem. No to czas na zwyczajowe bunty wasali i wojnę domową. Trzymajcie kciuki. Za Polskę.

Nastepca

Póki co jednak znajdźmy sobie żonę. Odpowiedniej kandydatki w moim wieku nie ma. Są młodsze. Po krótkim namyśle zdecydowałem się na najstarszą córkę cesarza (Agnes (12 l.)). Wątpię czy da mi to jakiekolwiek prawa do tronu HRE, ale cesarz to gruba ryba i warto go mieć po swojej stronie. To teraz czekamy aż przewali się to całe gówno co czeka każdego początkującego władcę i może uda mi się pójść na pielgrzymkę.

Z innych rzeczy związanych z sukcesją. Wypisało mnie z krucjaty, co oznacza, że mogę organizować eventy (uczty i polowania). Templariusze skrzętnie zapomnieli o szczodrości Władysława a Żydzi oczywiście nie. Trza więc ściubić każdy grosz. Jak nie pójdzie na najemników na wojnę to na spłatę długów. Choć, jak mawiał pewien bankier, lepiej mieć długi niż krótki.

Jak się okazuje gra wciąż potrafi mnie zaskoczyć. Wasale mnie lubią, spiski i koterie się porozwiązywały. Czas wyruszyć na pielgrzymkę.

pielgrzymka1

Na początek, jako że jest środek zimy a ja nie czuję się najlepiej (trait Ill) wybierzemy się gdzieś na Zachód. Na razie, jeśli chodzi o profity dostałem już 20 Pobożności za samą chęć wyruszenia.

Na Zachodzie wielkiego wyboru nie ma, jest tylko grób św. Jakuba w Santiago de Compostella.

pielgrzymka2

Garśc informacji o św. Jakubie. Jakub Większy (Starszy) to jeden z Apostołów, brat Jana Ewangelisty, męczennik uznawany za świętego prze większość kościołów zachodniego i wschodniego obrządku. Patron Hiszpanii i Portugalii, walk z islamem, zakonów rycerskich i pielgrzymów. Ponadto patronuje aptekarzom, drogistom, robotnikom, żebrakom; dawniej patron woskowników, wojowników, kapeluszników.

Po drodze czekają nas rozliczne przygody.

pielgrzymka3

Albo takie.

pielgrzymka4

Aż wreszcie docieramy na miejsce.

pielgrzymka5

By wrócić do domu.

pielgrzymka6

Trait ‘Pilgrim’ daje +0.1 Pobożności miesięcznie + 5 do Opinii. Od siebie dodam tylko, że podczas pielgrzymki ozdrowiałem (pozbyłem się traita ‘Ill’). Przypadek? Nie sądzę.

Ale podobało mi się, jak tylko spuszcze łupnia jakimś poganom to pójdę jeszcze raz.

Tymczasem dorobiłem się własnego Żyda.

Zyd

Jeśli zaś chodzi o atak na pogan to normalnie bym poczekał te kilka lat aż mi przybędzie Pobożności niezbędnej z najęcia jakiegoś zakonu i jak się ożenię by w razie czego mieć wsparcie teścia – cesarza, ale jak mawia Alc-man ‘Bierz okazję gdy nadstawia dupy’. A okazja się właśnie trafia – Pomorzanie walczą z Wieletami. I przegrywają co pozwala mieć nadzieję, że jak ich najadę to uda mi się zająć Pomorze Gdańskie. Ruszamy do boju!

Pomorze

Bardzo śmieszne. Swetiborowi gdy zobaczył moją armię zmiękła rura i błyskawicznie poddał się Wieletom, którzy zajęli całe Pomorze. Oznacza to koniec wojny. No nic to za dwa lata (mniej więcej) spróbuję znowu.

Mój Żyd zaś dupy nie urywa, mam lepszych dyplomatów. Zostaje mi tylko pieścić go i tulić i nazwać go George.

Tymczasem: Maciej książe kujawski umarł, niech mu ziemia ciężką będzie skurwisynowi[1], co mi tyle krwi napsuł. Na dodatek mój przyszły teść przestał być cesarzem i aktualnie zwiedza loszek Wratysława Okrutnego. Rzekłbym więc że coś mi nie do końca idzie.

Za to odpalił mi się event związany z ambicją – zwiększyć Naukę. Ten z pustelnikiem, kto grał pewnie kojarzy, co kończy się nauką sprytnej sentencji łacińskiej.

Nauka

W końcu uzbierałem na tyle Pobożności żebynająć zakon. Bo za najęcie płaci się Pobożnością. Późniejszy koszt miesięczny to normalnie kasa, ale mniej niż oddział najemników o podobnej liczebności. Za to zakonni mogą walczyć tylko z poganami. Okazja jest, bo wódz Wieletów Krutoj właśnie atakuje Brandenburgię. Ma tam 2,5 tysiąca luda i jeżeli to wszystko na co go stać, to z pięcioma tysiącami szpitalników (joannitów) nawet nie będę musiał zawracać głowy wasalom. Spróbujmy wojaczki kolejny raz.

Jak planowałem tak też zrobiłem i właśnie miałem uderzać do pipieża z prośbą o wsparcie zbożnego celu a tu…

fund

Rzadko to mawiam, ale teraz powiem. Wow.

Tak jak przewidziałem Krutoj po zajęciu Brandenburgii ruszył na mnie, trafił na joannitów z poniższym rezultatem.

joannici

By zaś karma była w równowadze, to mój kuzyn Władysław z Bolesławia sfabrykował roszczenia do Opola. A ponieważ jest księciem HRE (synem cesarza) to gdy tylko uspokoi się w cesarstwie mogę się pewnie spodziewać wizyty. By jeszcze pochwalić się rodzinka to dodam, że inny kuzyn Konon był przez moment antypapieżem zanim go lojalny papista Folko z Urbino wtrącił do lochu. Trzymam zatem kciuki za Odę’ Przystojniaczka’ z Ołomuńca co najeżdża kuzyna Władysława i wracam do swojej wojny, może coś ruszyło się w oblężeniach.

A tu macie przykład kolejnego ficzera. Tym razem z dziedziny wojskowości.

joannici2

W tejże bitwie joannici kolejny raz dali radę. Krutojowi nie zostało więc nic innego jak przesłać mi taki oto liścik.

pokoj

I w ten oto sposób otwarliśmy sobie okno na świat stawiając dumnie stopę na bałtyckim brzegu.

morze

Co aż prosi się o adekwatną piosenkę.

Przed nami jeszcze dużo roboty i dużo ziem do podbicia, ale myślę, że pokazałem wam większość nowych rzeczy jakie wnosi dodatek ‘SoA’ (może za wyjątkiem odbudowania królestwa Izraela) i warto kończyć bo jak widzę nawet jozi wymiękł i przełączył się na Europę Universalis.

Podsumowując. Podobnie jak w ‘Starych Bogach’ największy i najbardziej hajpowany ficzer czyli Kolegium Kardynałów jest najbardziej meh. owszem zaglądałem tam co pewien czas, tylko po to by stwierdzić, że nic tu nie ma do roboty. Pewnie, jak się dłużej pogra i będzie miało więcej kasy na zbyciu, to można się bawić. Ale to trzeba czekać do midgame. Za to grywalniejsze zakony są fajne i lepiej się spisują w walce niż najemnicy. można im nawet nadawać lenna, ale po zdobyciu Pomorza zapomniałem o tym o wszystkie miasta rozdałem a całego hrabstwa przeca im nie dam. Wszyscy wiemy jak to się kończy.

Dziękuję zatem za uwagę, poświęcony czas, i komentarze, zostańcie z Bogiem. Bogiem Abrahama, rzecz jasna.

[1]Tak, wiem, że słowo ‘kurwa’ jako obraźliwy epitet pojawia się w Polsce dopiero w XV wieku, ale trza być w awangardzie.

Dodaj komentarz



36 myśli nt. „Ciepły chlebek – Crusader Kings 2: Synowie Abrahama

  1. brum75 Czytelnik pierwszej klasy

    “mogę nadal sponsorować dobrych chrześcijan żydowskim złotem”
    Podstępnyś niczym rasowy polityk…

    “Tyle że będę 50D w plecy, ale to mogę rozwiązać później.”
    W sensie że niech się martwią następcy, co? Wyjątkowo polityczne! ;D

            1. thesheep

              @Nitek

              Tak źle nie jest. Dostał tytuł, więc rośnie prestiż, może ma jakiegoś porządnego wychowawcę. Maladict nam nie pokazała 🙂 Ale jeśli będzie nielegalny, to o koronie może zapomnieć.

              Edyta: Myślałam, że kolejność dziedziczenia się zmieni dzięki tej zmianie. 😀

  2. brum75 Czytelnik pierwszej klasy

    To lubię. Taki ciepły chlebek znaczy. Gra sama, jak już pewnie nie raz wspominałem, mnie przerosła już na etapie kilkugodzinnego tutoriala. Ale tak podpatrywać, podczytywać to owszem, to tak. Więc jeśli o mnie chodzi to jutro możesz grać dalej 😉
    PS. Czy dziecięciem będąc dostawaliście misję “kup ciepły chlebek” i w drodze do domu obgryzaliście go dokładnie? 😀

  3. thesheep

    Dziękuję za relację, smaczny to chlebek był! 😀
    Włączyłam z czystej ciekawości ten sam moment w historii przed łatką i wytrzymałam bardzo krótko. Zgodziłam się na wolną elekcję, ale i tak siostra zyskała poparcie wasali, więc wypowiedzieli mi wojnę. Jakby tego było mało, jej mąż także postanowił powalczyć o jej tytuł królowej Polski. Znikąd pomocy, więc patrzyłam jak się tłuką wzajemnie, wszak wrodzy wobec siebie byli, mimo że walczyli o to samo. 🙂 Król z nudów spłodził dwóch synów, potem mu się zmarło, Mieszko został królem, wojny trwały dalej. Młodzieniec chyba się zmartwił tym wszystkim i dostał zawału, więc opuścił ziemskie królestwo po dwóch miesiącach, zostawiając tron Polski w rękach jednego z wasali. Ten długo się nim nie pocieszył, bo wojna Piastówny zakończyła się sukcesem. Ja skończyłam z zalegalizowanym bastardem w Małopolsce jako duke. Ufff, to był trudny początek!

  4. Kerdej99

    Świetnie się to czytało. Co do polskich krucjat, o ile się orientuję w europejskiej historii powszechnej wyprawa Warneńczyka w 1444 jest uznawana właśnie za symboliczną ostatnią krucjatę, od niej zresztą czasu EU IV startują. Z drugiej strony Polska ewidentnie nie miała jakiejś mocno katolickiej etykiety w średnich wiekach. Raz, że polscy hierarchowie będąc trochę na uboczu intryg na linii cesarz- papierze, posiadali dużą autonomię. Dwa, nie oszukujmy się, pomimo polskiej wersji bitwy pod Grunwaldem i “złych Krzyżaków”, zakonnicy mięli trochę racji, głosząc wszem i wobec o fałszywej pobożności takiego Jagiełły dajmy na to. Przecież w 1430 roku w wojnie z Zakonem polskie wojska wspierał dość liczny kontyngent zaprzyjaźnionych z nami husytów z Czech. Większość państw katolickich w tym okresie rozpaliłaby dla nich stosy, a nie szła razem na Krzyżaków. 🙂 ps. Inna sprawa, że kiedy Krzyżacy posiadali jeszcze nadzieję na skłócenie Jagiełły z Witoldem nie przeszkadzało im wybrać się z pogańskimi Litwinami na ziemie tatarskiej Ordy.

  5. urt_sth

    To ja tu tak fejsbukowo podzielę się wrażeniem z Rocketbirds: Hardboiled Chicken (od HB). Odpaliłem wczoraj aby obczaić co to i się ani spostrzegłem a godzina strzeliła jak z bicza. W dwóch słowach to platformówka prosta do bólu, ale miodna, że się ryj cieszy jak po słoiku netelli. Tak mi się przypomniało Dark Matter, w opozycji do RHC: proste platformówki mogą być jednak grywalne.

    To tak na marginesie.

Powrót do artykułu