Przygarnij diabła

aihS dnia 4 grudnia, 2012 o 12:20    78 

Kropek już był, kto chciał ten przygarnął. Niektórzy nawet karmili. Ja wychodzę z propozycją przyjęcia diabła do waszych serc… stop, nie tak. Wychodzę z propozycją abyście przygarnęli diabła i dali drugą szansę Diablo 3.

Diabeł połatany

Hejtowałem D3 gdzie mogłem i jak mogłem, ale zastrzegłem przy jednej z dyskusji, że po wyjściu patcha 1.05 dam grze drugą szansę ze względu na wejście sysytemu MP – monster power. Jest to znane dobrze wszystkim fanom D2 skalowanie siły potworów do ilości graczy w grze. W poprzedniej odsłonie utrudnialiśmy sobie życie za pomocą komendy /playerX, gdzie X był cyfrą z zakresu 1-8. Czy ten sam system zmienia cokolwiek w Diablo 3?

 

Gracze niezadowoleni z najnowszej produkcji Blizzard dzielą się na trzy grupy:

(1) niezadowoleni, bo gra była za prosta

(2) niezadowoleni, bo mechanika gry została spłycona

(3) niezadowoleni, bo gra jest ustawiona pod użytkowanie RMAH.

Grupa druga powinna wiedzieć, że mechanika nie została spłycona a jedynie uproszczona. Wbrew pozorom możliwości budowy postaci jest więcej, a jedynie arkusza kalkulacyjnego mniej. Grupa trzecia nigdy nie zostanie usatysfakcjonowana, bo całe Diablo 3 jest zbudowane wokół domu aukcyjnego. Dla grupy pierwszej mam dobrą wiadomość – dla nich gra została naprawiona. Trochę szkoda, że dopiero po pół roku, ale grunt, że w ogóle.

 

Garść cyferek

Poniższe obrazki pokazują doskonale, co i na jakich ustawieniach siły potworów ulega zmianom. O ile wartości na normalu, koszmarze i piekle były do przewidzenia, to niektóre wartości na inferno budzą zgrozę.

 

diablo1.jpg
 

diablo2.jpg

 

Szczegółowy opis systemu Monster Power możecie znaleźć na poświęconej mu stronie.

 

Wrażenia z rozgrywki

Cyferki cyferkami, ale trzeba było sprawdzić, jak to wygląda w praktyce. Aby było zabawniej zagraliśmy z kolegą Sthrossem we dwóch na MP10/Hardcore. Jak już męczyć diabła, to po całości. Pierwsze poziomy to męka niesamowita i ciągłe balansowanie na granicy śmierci. W okolicach poziomu 7 mamy do dyspozycji na tyle dużo zdolności i sprzętu, że możemy grać już w miarę normalnie. Poziom trudności nadal jednak daje w kość. Gra z czasem wcale nie robi się łatwiejsza, więc skalowanie siły potworów zdaje egzamin. Doświadczenie leci szybciej, a łupy częstsze i ciekawsze. Normal na takich ustawieniach przypomina grę na koszmarze przed patchem 1.05. Jest wyzwanie, mobki nie umierają na sam widok naszego herosa. Lekkomyślność jest nagradzana zgonem. Jest tak, jak być powinno od samego początku.

 

Drugie podejście, tym razem postaciami walczącymi z daleka, pokazuje, że system skalowania ma na nie sporo mniejszy wpływ. Przynajmniej do czasu spotkania czempionów ze zdolnością przyciągnięcie lub mur. Należy pamiętać, że nadal mówię jedynie o normalu.

 

Ale…

Czyli sukces pełną gębą? Nie. Zdecydowanie nie. Raz, że nie można naprawienia gry po pół roku nazwać sukcesem, dwa, że nie obyło się bez wpadek. Lagi, kolejki i problemy z serwerami były zrozumiałe w maju, ale brak usługi w sobotę od rana do wieczora? BN 2.0 miał być super, wspaniały i bezkonkurencyjny, a wyszło coś, co zawodzi zdecydowanie zbyt często. Pech chciał, że awaria przytrafiła się akurat w weekend, który miałem w całości poświęcić na testowanie D3 właśnie.

 

Drugi problem to słabe działanie gry. Cięcie, skoki fps i jakiś ewidentny memory leak w trakcie walki z Mahdą w drugim akcie, gdzie klatki spadają z czasem do czterech na sekundę! To naprawdę niezrozumiałe. Jest to znany błąd dotykający sporą grupę ludzi, tym bardziej dziwi opieszałość Blizzarda w łataniu na bieżąco.

 

Trzeci zarzut to idiotyczny sposób włączania MP. Zamiast udostępnić komendę jak w Diablo 2 to sprezentowano nam przełącznik w opcjach oraz wybór wartości skalowania z poziomu listy zadań. Bardziej zaszyć i skomplikować się już tego nie dało. Pominę, że nasz wybór potrafi się czasem zresetować.

 

Reasumując

Pomimo powyższych mankamentów zachęcam do sięgnięcia po Diablo 3, bo omawiany tu przeze mnie system skalowania siły potworów działa tak jak powinien i pozwala na cieszenie się grą nawet na normalu ludziom, którzy czuli się urażeni idiotycznym poziomem trudności w maju.

 

Zachęcam tym bardziej, że już niedługo będziemy bawić się w deathmatch na kaszankę roku więc warto podejść do sprawy poważnie i dać D3 szansę na obronę. Noł hejt.

 

Dodaj komentarz



78 myśli nt. „Przygarnij diabła

          1. Pjotroos

            @aihS

            Ale Maks Pejn już ma system osłon, coby zawsze w trakcie strzelaniny móc się gdzieś schować i walnąć szybkiego za murkiem! Ja myślę, że powinno się raczej połączyć zakończenie ME3 z fabułą MP3 – gdyby główny bohater całą grę chlał i walił prochy to przynajmniej by szło zrozumieć, czemu w finale ma takie chore jazdy.

        1. admin

          @ziutek

          Sama góra odpowiada:
          ustawiles sobie awatara dla autora textow; bo ci sie pojawia przy dodaj art..
          I nie podazasz za króliczkiem opisanym w poscie nitka (link powyzej).
          Community -> profil -> edit; Tam jest normalny avatar dla forum / comciow etc.

          No ale skoro tak cie ciagnie do redakcyjnych awatarow to moze by jakis tekscik o AAII albo nadchodzącej AA3 ??;)

    1. BlahFFF

      @ziutek

      Mialo byc w 1.1. Blizzard dosc drastycznie lata gre, ale cyferki skacza wolno i dobili dopiero do 1.06. Jeszcze troche czasu moze uplynac nim dojda do 1.1.

      Co do monster power to ostatecznie gra sprowadza sie i tak do grania pod AH/RMAH i ostatecznie wychodzi, ze bardziej oplaca sie grac na MP0 i robic szybkie runy niz meczyc chocby na MP5 😉

        1. BlahFFF

          @Twoja_Stara

          Tansza postac bo i moby slabsze to mozesz sie w MF ubrac typowo (tansze to niz attack speed, crit rate i crit dmg) i na luzie przebijac do przodu nie zwracajac nawet uwagi na to, czy mijasz zwyklego moba czy jakas elite bo padaja tak samo. Na takim MP5-7 trzeba juz sprzet pod przezywalnosc i dmg, a to juz duze koszta a i tak wolniej idzie. Ilosc dropow taka sama, jakosc tez, szansa na legende taka sama. Jak do tego dolozysz postac z wysokim paragon lvl to juz ci nawet sprzet z magic findem w ogole nie jest potrzebny.

  1. teekay

    Przy okazji pisania o zmianach, które zaszły w Diablo 3 nie należy zapomnieć o Infernalnej Machinie. Całkiem ciekawe rozwiązanie problemu tych dziwnych ludzi, którzy narzekali na brak endgame’u w tej grze, a przy okazji całkiem fajne urozmaicenie rozgrywki wymagające zaangażowania.
    Generalnie uważam, że D3 mimo wszystkich problemów to naprawdę fajna gra. Poświęciłem jej o dziwo najwięcej czasu spośród wszystkich gier jakie ogrywałem w tym roku. Zbieranie nowych narzędzi mordu oraz elementów pancerza od 60 lvl daje sporo frajdy, a dzięki funkcji umożliwiającej ustawienie siły potworów całość jest dużo bardziej wymagająca, szczególnie, gdy w wąskim korytarzu spotka się championa z umiejętnościami przyciągania, tworzenia ścian oraz zamrażających kul. W jednej chwili możemy zostać unieruchomieni, zaś w drugiej – uśmierceni. ^^
    Jeżeli ktoś rozpatruje tę grę jako rozczarowanie roku, to chyba tylko z tego powodu, że spodziewał się Mesjasza wśród gier komputerowych.

          1. aihS Autor tekstu Webmajster

            @Nitek

            Nitek przyznaj, że chodzi o to, że w D3 hedzików nie da się strzelać i w ogóle trzeba mózg włączyć a nie wyłączyć 😛

            Oficjalnie przyłączam się do świętej krucjaty przeciw MP3, nie grałem, ale skoro teekey i Pjotroos mówią, że kał to kał 🙂

  2. vanzi

    Mi się nie podoba to, że o ile przejście Inferno w maju to było “coś”, szczególnie grając klasą gdzie każdy otrzymany hit=zgon, to teraz Inferno przechodzi się z marszu wydając grosze na AH, poziom trudności Inferno MP0 jest porównywalny do Normal. Wyższe MP trochę ratują sprawę, aczkolwiek nie do końca, na wyższych MP (7+) to nie moby mnie zabijają tylko ja sam siebie zabijam na Reflect Damage. Do tego jeszcze bonusy EXP/MF na wyższych MP są nieadekwatne do wzrostu HP mobów co powoduje, że i tak zarówno expienie jak i farmienie przedmiotów (poza IM) jest najwydajniejsze na MP0-1. I na koniec balans klas który po pół roku leży jak jeszcze nigdy, Barb i CM Wiz są niesamowicie przegięte w stosunku do innych klas do tego stopnia, że MP8-10 innymi klasami nie ma sensu robić, podczas gdy ostatnio ktoś wrzucił film z Wizem którego gear kosztował w sumie 1mil (czyli prawie nic) solującego MP10.

    1. lipsztyk

      @vanzi

      wut? grałeś tymi klasami że takie rzeczy piszesz? CM wizz owszem jest mega na ubery, ale tylko jako tank bo zrobienie nim dpsu nie jest proste. I owszem łatwo jest zrobić CM wizza co będzie dawał radę na MP10, tylko że za 11 mil zrobisz takiego co będzie bił wolniej MP1 niż za tą samą kasę inna klasa MP3 z racji tego że wyciągniesz maks połowę dpsu tego co inni za ta samą kasę.
      Generalnie z balansem był spory problem do puki barb farmił za szybko, teraz już tego nie ma bo się nie da latać na WW z perma berkiem. Jedyne co jeszcze może przeszkadzać to że barbem jest łatwiej zrobić sobie surwi niż mnichem ot i tyle.

  3. nacho66

    Ile szans nalezy dawac grze? Sa jakies zasady? Mi sie zdarza dawac drugie szanse grom ale w sytuacji gdy przy pierwszym podejsciu najnormalniej w swiecie mi nie podpasowala tematycznie/mechanicznie, a nie,ze byla skopana w swoich fundamentach jak D3. Robili ja iles tam lat, kosztowala wiecej niz jakakolwiek inna gra, miala byc super dopracowana (‘blizzard sratatata przeciez nie wypuszcza baboli”) a tymczasem ludzie caly czas, po 7miu miesiacach, gadaja o jakims mitycznym patchu 1.1, do ktorego to wg numerkow brakuje jeszcze 4-ech mniejszych. I komu ja mam szanse dawac? Sory ale sentymentu na tyle nie czuje, zeby sie z tym uzerac. Gra byla ch***a na poczatku i nie dociera do mnie argumentacja, ze teraz jest lepiej. Jak to sie mowi, I moved on, mam inne gry i malo mnie D3 obchodzi. To najgorszej wydane pieniadze na gre w tym roku, a pewnie nawet i w kilku ostatnich latach

    1. EveryEnd

      @nacho66

      Mów za siebie. Uwielbiam generalizowanie i przyjmowanie, że mój punkt widzenia świata, jest na pewno punktem wszystkich.
      Tobie i części osób się nie podobała i to normalne. Mi i innej części tak i ciągle w D3 gramy. Ja już pykam w diabełka 6 miesiąc i ciągle mam co robić.

      Stosując Twoje podejście, to o KAŻDEJ grze można napisać, że jest ch****a. Na prawdę o każdej. Nie ma tytułu, w którego 100% graczy by napisało, że jest zajebista. A przykład D3 jest tu dobry, bo dla Ciebie to dno, a dla mnie najlepszy HnS na rynku 🙂 Ale warto to tym pamiętać, że to wszystko jest kwestią subiektywną.

      1. aihS Autor tekstu Webmajster

        @EveryEnd

        nacho66 ma rację o ile traktować D3 jako grę singlową na raz. Jeżeli mowa o graniu multi to nie danie obecnie drugiej szansy jest grzechem. Powinienem to zaznaczyć w tekście, ale wciąż nie dociera do mnie, że są ludzie, którzy traktują Diablo jako grę do przejścia i zapomnienia 😉

        1. EveryEnd

          @aihS

          Gdyby chodziło o singla, to pewnie sam bym D3 nie kupił. A na pewno nie za te pieniądze. 😉

          [quote]ale wciąż nie dociera do mnie, że są ludzie, którzy traktują Diablo jako grę do przejścia i zapomnienia[/quote]
          Ba! Są osoby, które kupują CoD’a albo BFa dla singla. I to jest dla mnie hardcore 😀

        2. nacho66

          @aihS

          Co kto lubi. Ja nie widze wiekszego bledu logicznego w traktowaniu D jako gry singlowej. Ba, multi sie i tak przeciez ogranicza do coopa i AH. CoD i BF to zupelnie inne gry, ktore maja kompletnie osobny tryb zaprojektowany dla singlowcow. Nie mozesz odpalic trybu multi i grac sam. Tzn mozesz ale nie ma to sensu. Diablo natomiast jest stworzone w ten sposob aby singlowiec mogl nadal w to grac. Bo gdyby nie to bylby odgorny nakaz grania w coopie w teamie i tyle. A jednak Blizzard dopuscil gre w pojedynke i jeszcze odpowienio gre w tym celu skaluje. Mysle, ze to wystarczajacy powod, zeby potraktowac Diablo jako gre, w ktora mozna zagrac w pojedynke. Borderlands przeszedlem cale w pojedynke. Dead Island podobnie. Zreszta, jestem przekonany, ze po tych dotychczasowych patchach nawet w D3 samemu graloby sie ciut lepiej (gdyby patche psuly ta gre jeszcze bardziej to by nie bylo takich publikacji jak aihS’a) – ale ja nie lubie dawac drugiej szansy czemus co najpierw latami hype’uje, przeklada premiery pod pretekstem ‘dopracowywania’, zerujac na niecierpliwosci graczy stosuje cenowe podejscie Apple’a, failuje z serwerami w dniu premiery i okazuje sie byc gra skopana w fundamentach do czego pozniej przyznaje sie zreszta na forum glowny (czy ktorystam) projektant. Do tego jest nudna fabularnie i gejmplejowo (latwa i z cienkim lootem). Tzn, slaba gejmplejowo byla na poczatku, teraz byc moze jest naprawiona ale mnie to juz nie interesuje. Jak mnie najdzie na h&s to kupie Torchlighta. A jak mnie najdzie na erpega…. to w sumie cokolwiek innego bo D3 erpegiem nie jest 🙂

          1. EveryEnd

            @nacho66

            Heh wszystko jest kwestią subiektywną. Ty przeszedłeś Borderlands, a ja nawet do 10 godzin nie byłem w stanie dobić. W D3 loot jest słaby(Mógłby być lepszy)? W Borderlands widziałem perdylion broni, różniących się 1%.

            I to jest właśnie niesamowite i piękne jak potrafimy się różnić pod względem tego co nam się podoba. Właśnie wymieniłeś jednym tchem (Borderlands i Torchlight) tytuły w które grałeś/zagrasz a które mi podobały się tak jak Tobie D3 😉

          1. Pjotroos

            @aihS

            Nie wiem, komu konkretnie próbujesz wbić szpilę, więc dla spokoju ducha się wyspowiadam :p Jedziemy:

            Wszystko, co pisałem o Paynie, pisałem we własnym imieniu. Ba, każde zdanie mojej wypowiedzi możesz sobie opakować w myślach w przedrostek: “Moim własnym, prywatnym i absulutnie osobistym zdaniem ” i przyrostek “, to mówiłem ja, Pjotroos, we własnym i wyłącznym imieniu, w pełni aprobując fakt, że Ty, najdroższy czytelniku tego komentarza, możesz mieć zdanie odmienne”. I tak ja napiszę “Max Payne 3 to kał”, nie zużywając powierzchni ekranu na całą resztę, a Nitek dalej będzie mi krewny jedno ciastko 🙂

        1. EveryEnd

          @Pjotroos

          Ja staram się podkreślać, że mowie w swoim imieniu, albo formułować zdania aby to tak zabrzmiało. Z tym domysłem to bym się nie zgodził, odczuwam z dużej ilości wypowiedzi, że sporo osób stara się przekazywać prawdy absolutne i jedynie słuszne. Ba! jako fakty, z którymi nie można polemizować 😉

Powrót do artykułu