Wielkie Derby – Indie. Grupy

maladict dnia 19 stycznia, 2015 o 12:09    48 

Grupy wybrane, czas rozpocząć walkę.Jak ktoś chce posarkać, że to nie indie, że jego ulubiona gra nie przeszła i że to w ogóle bessęsu to ma ostatnią możliwość bo zaraz zaczynamy grupy.

Grupy zostały wylosowane metodą prób i błędów i wyglądają następująco:

Grupa A

  • Dungeon of the Endless
  • Insurgency
  • The Banner Saga
  • This War of Mine

Grupa B

  • Banished
  • Door Kickers
  • The Vanishing of Ethan Carter
  • Transistor

Tutaj zasady są prostsze, więc nawet rurkowce nie powinny mieć problemu. W określonym czasie oddajemy jeden głos na jedną grę w każdej grupie. Jakby ktoś chciał dosypywać głosów to niech wie, że aihS to widzi i bynajmniej tego nie aprobuje.

Głosowanie kończymy we wtorek o 22.00. Pytania i niejasności proszę wpisywać w komentarzach.

Dodaj komentarz



48 myśli nt. „Wielkie Derby – Indie. Grupy

  1. Tasioros

    W nic z tych tytułów nie grałem, więc nie wiem jak głosować. Ale za to zaciekawiła mnie “The Banner Saga” i zastanawiam się nad tą pozycją. Dobre to jest i można grać jedną ręką używając tylko myszki, podczas gdy drugą zajmuje śpiące/szalejące/bekające dziecko?

  2. Wyspa

    Grupa A – This War of Mine
    Grupa B – Transistor (oczywista)

    Kurde coś czuje że Transistor odpadnie, a szkoda bo to gra która ładnie łączy stylówę, muzykę i gameplay w jedną spójną całość (wszystkie elementy na maxa się wspierają w budowaniu świata)

          1. Iago

            @furry

            Tu się podepnę:
            A propos Humble Janusz Bundle i pokrewnych. Jest od jakichś -dziestu minut dostępna Humble Mobile 10. A tam (w progu BTA, za 3.76$ jak sam dopadałem) androidowa adaptacja King of Dragon Pass. Oraz Sorcery! 2 (adaptacja książko-gry a’la Fighting Fantasy/Wehikuł Czasu). I jakieś drobiazgi.

            BTW: Czy ktoś ogrywał może Joe Dever’s Lone Wolf HD Remastered i może coś więcej o tym tytule powiedzieć?

            1. furry

              @Iago

              Zaraz, to ten Joe Dever od gier paragrafówek?

              Tego nie kojarzę, ale trochę gier masz tu – przydatny jest czytnik ebooków, choć da się pewnie bez. Nie ma niestety Wojownika Autostrady.

              @Revant: Dlaczego zrzynka z wiedźmina? Pierwszy Lone Wolf to wg wiki 1984r. więc nie wiem kto z kogo zrzynał, chyba że nie o książki, a samą “ekranizację” ci chodzi?

    1. thewhitestar

      @Wyspa

      No właśnie mnie też zastanawiają tak nikłe przejawy zachwytu nad Transistorem. Bo ja osobiście po głębszym zastanowieniu stwierdzam że to najlepsza gra od czasu… ja wiem.. Skyrim/Portal 2. No mnie ona kupiła, każdym jednym swoim elementem (grafika, muzyka, stylistyka, klimat, system walki, narracja, opowieść… wszystko mnie się podoba!).

      1. Wyspa

        @Revant

        Wg mnie bastion jest słabszy gameplayowo, poza narratorem i muzyką też się nie wykazywał takim mocnym zgraniem wszystkich elementów. W Transistorze dosłownie wszystko jest zgrane ze sobą a sama walka bardziej taktyczna i ciekawa. W pewnym sensie więc są podobne ale Transistor to dużo bogatsza i po prostu lepsza gra (Bastion wygląda trochę jak przymiarka do Transistora). Od Bastionu zresztą po początkowym zachwycie się dość szybko odbiłem.

      2. thewhitestar

        @Revant

        Podobał mi się Bastion ale jak go rozłożyć na czynniki pierwsze to miał świetnego narratora, genialną muzykę a resztę po prostu ok. Transistor jest w sumie całkiem podobną grą, ale w każdym elemencie robi duży krok naprzód, poza narracją i muzyką… Chociaż nie, nawet jeśli chodzi o muzykę to dzięki obsadzeniu głównej roli przez wokalistkę (niemą!) uwypuklili to co mają turbozajebiste (czyli muzyków).
        Walka teraz jest taktyczna i ma olbrzymie możliwości dzięki systemowi tworzenia umiejętności. Można łączyć skille, a że jest ich parę to kombinacji jest całkiem sporo, w dodatku różnią się działaniem w zależności od kolejności ustawienia (w sensie że z połączenia dwóch umiejętności możemy ułożyć dwie zupełnie różne kombinacje). Inne też jak się je wsadzi w slot pasywny… więc możliwości że głowa mała. Machanie mieczykiem z Bastionu się chowa.
        W dodatku historia jest taka dojrzalsza bym powiedział. Ciekawsza, dziwniejsza i głębsza. Jedna z nielicznych gier gdzie czytałem każdy napis, każdy opis i zaglądałem w każdy kąt (i nie dlatego że robię to mechanicznie jako gracz 😉 tylko naprawdę w tych kątach można znaleźć coś ciekawego!). Dla mnie to gra kompletna, 10h może nie jest dużo, ale to skondensowana dawka czystej zajebiśtości.
        Słyszałem też że ‘new game+’ daje radę, ale nie sprawdzałem.

        1. aihS Webmajster

          @lemon

          Emo simsy, w których zamiast wybierać między dwójką a śniadaniem przed pracą wybieram między oczyszczaniem deszczówki a poklepywaniem jakiś obcych ludzi po plecach. Wpada kobieta, przyjmuję ją do ekipy, następnego dnia ginie jeden ze starych mieszkańców, a ta wpada w histerię jaka to zacna osoba nie była, czego nie zrobiła i kopę lat w ogóle. Nawet jak masz kogoś od czarnej roboty, kogoś bez sumienia to reszta ludków wpadnie w depresję za ciebie “bo wojna, krew, martwe dzieci i łez kałuża”.

          Grafika, klimat, muzyka i mimo wszystko tematyka – 11/10.
          Gra – 1/10. Lepiej by było gdyby zrobili z tego przygodówkę “na raz”.

          Oczywiście coś się mogło pozmieniać, grałem kilka godzin w wersję premierową.

  3. Rattie Rat

    Osoby głosujące na Banished chyba w grę nie grały? 🙂
    Pierwsze 2-3 godziny to pasmo porażek. W tym czasie można założyć od 2 do 4 wiosek i najprawdopodobniej każda z nich upadnie. Po tym czasie jednak w końcu odkrywa się dobrą taktykę (którą naprawdę bardzo łatwo wymyślić) i gra zaczyna być bardzo prosta, a mała ilość budynków i rozmaitych opcji sprawia, że gra staje się monotonna. Doceniam, że za produkcją stoi jeden człowiek, ale to nie zmienia faktu, że gra po ogarnięciu taktyki staje się grą na jeden raz.

Powrót do artykułu