Deathmatch – Gra roku – rozczarowanie. Grupy

maladict dnia 19 grudnia, 2012 o 8:24    74 

     Ucierając się i dyskutując co właściwie znaczy 'rozczarowanie', wyłoniliście swoje kandydatury.

     Najwięcej głosów zdobył finalista poprzedniej kategorii – X-Com:Enemy Unknown. Wraz z Ufokami w rozgrywkach znalazł się Hitman:Absolution, trzecia część Maxa Payna i trzecia część Mass Effect nie dając szans czterdziestej czwartej części Uprising.

     Grupy zatem wyglądają następująco:

Grupa A

Diablo 3

 

Mass Effect 3

 

Tom Clancy's Ghost Recon: Future Soldier

 

Hitman: Absolution

 

Grupa B

X-Com: Enemy Unknown

 

Max Payne 3

 

Medal of Honor: Warfighter

 

Jagged Aliance: Back in Action

 

A kto wystąpi w półfinałach? Głosujcie.

 

Grupa A Grupa B
{acepolls 42} {acepolls 43}

 

     Przypominam:

– z każdej grupy wychodzą dwie gry które będą walczyć w półfinale 'na krzyż' (A1-B2, A2-B1)

– jeden gik, jeden głos, w jednej grupie

– jojczenie, że czemu nie ma gry X, czemu jest gra Y, a tak wogóle to gra Z nie jest rozczarowaniem i to wszystko jest bez sensu jest bez sensu.

– próby przekupywania jury nie mają sensu i nic nie dają, ale są mile widziane

– głosować można do czwartku do godziny 17.00

Dodaj komentarz



74 myśli nt. „Deathmatch – Gra roku – rozczarowanie. Grupy

  1. Nitek De Kuń

    Mass Effect 3, bo był tak słaby, że jako jedyną grę w grupie A nie skończyłem

    i X – COM za to, że nie jest tym, czym mógłby być (JA nie grałem, od MOHa nie miałem żadnych oczekiwań więc mimo, że słaby to nie miał czy mnie zawieść)

  2. borianello

    Diablo 3 – 8 lat “czekania” i dużej chmury taki se deszcz,
    XCOM – zamiast gry idealnej, o wysokim stopniu replayability, dostaliśmy grę dobrą na 2-3 przejścia, potem nie ma sensu powtarzać w kółko tych samych map z paczkami stworów w tych samych miejscach.

    1. thiefi

      @borianello

      To nie jest następca UFO.
      To jest wariacja na temat i strzelanka taktyczna a nie ufo.

      jakbym miał nowego XCOMA rozpatrywać jako następce “UFO Enemy Unknown” to bym na w lesie wykopał dołek, wsadził pudełko z grą, nasikał i zasypał.

      A jako wariacja na temat nie myśląc o pierwowzorze to gra jest nawet dobra. Co prawda jeszcze nie ukończyłem, ale za to wróciłem do starego UFO i po jego przejściu do XCOMa póki co nie chce mi się wracać.

        1. borianello

          @Kirq

          Ale miałeś mapę, na której miałeś rozrysowane wszystkie pomieszczenia, poruszanie się postaci i zaznaczone POI, więc było nawet łatwiej.
          Wbrew pozorom większość misji w Codename 47 i Silent Assassin ma zadziwiająco mało rozwiązań: w większości albo rozwalasz wszystkich, albo masz jedno właściwe przejście, pod tym względem dopiero Blood Money wniosło sporo nowego, a w Absolution też jest zawsze kilka sposobów na unicestwienie celu.
          Nie bronię gry, bo każdy ma swoją opinię, ale w tym wypadu to chyba faktycznie wspomnień czar:)

          1. thiefi

            @borianello

            Zagłosowałem na tego hitmana.
            Chodzi o to, że Absolution to powinien być poziom Blood Money + nowe lepsze rzeczy, a mamy regres.
            Porównujesz do 1 i 2, ale to są stare gry i każdy kolejny hitman był lepszy, a tu z Absolution dostajemy regres serii o dwie części w dół.
            Zabranie ulepszania broni w kampanii to jak obcięcie jaj samcomi rozpłodowemu. Dla mnie -50% przyjemności z gry. Chociaż rozbudowę ballersów by zostawili….
            W trybie kontrakty jest, ale dla mnie misje multi to taki dodatek- liczy się kampania single.

            Przeszedłem Absolution, ale za cholerę nie chciałbym do gry wrócić. Chodzi mi po głowie zainstalowanie Blood Money żeby się odtruć.

              1. LiberNull

                @Kirq

                Bo nadal uważam że wszystko jest tam solidnie wykonane? Wiele dróg do celów, mapy wydające się na klaustrofobiczne mają tak naprawdę spore spektrum możliwości na wykończenie celów. [b]Nowy system przebrań,[/b] dużo bardziej realistyczny z trybem instynktu (z którego trzeba NAPRAWDĘ korzystać). Boli jedynie brak doboru własnego sprzętu. Niby wytłumaczone fabularnie, ale i don’t give fuck, still don’t like it. Nie jest bezbłędny, ale to też nie Blood Money 2.

                A że zagłosowałem na Xcoma, a mam go an steamie i ograłem, podobnie z fc3. [b]I nie lubie ich[/b]? Oh rzeczywiście jestem mało stronniczy, bo po co mieć własne zdanie. Dostrzegam błędy i o nich mówie a nie hajpuje sie jak dziecko. Tak tu znowu nawiązuje tylko do ‘dobrego’ far kraja ;p

              2. Kirq

                @LiberNull

                Nie w tym sedno Liber. Chciałem Ci tylko pokazać, że jak ktoś broni gry, która mu się bardzo podoba, a Ty ją atakujesz, to starasz się go sprowadzić do pozycji kogoś kto bezmyślnie broni gry, bo wydał na nią kasę i nie chce wyjść na idiotę. Kiedy jednak Ty bronisz gry, która Ci się podoba, to wszyscy którzy ją atakują okazują się w Twojej ocenie “płaczącymi, hejtującymi marudami, piratami”. Odrobinę szacunku dla innych, Stary.

              3. thiefi

                @LiberNull

                Niektórzy grają na konsolach, niektórzy mają różne konta steam (by sprzedać grę lub przekazać konto koledze który się dołożył do gry), a niektórzy nie uznają steama i mimo posiadania gry w pudełku- dogrywają cracka lub ściągają reuploadera instali steamowej.

                Życie ludzie należy rozpatrywać w bardzo szerokim spektrum , a nie przez pryzmat opisanych szufladek. Oczywiście to zdarza się każdemu (np mówiąc pisowcy, peowcy itd.) ale uderzajac go kogoś personalnie trzeba sie zastanowić nad solidnością przesłanek do wniosku.

              4. Kirq

                @LiberNull

                Rozumiem, że teraz nazywasz mnie dodatkowo złodziejem? A wiesz, że oprócz wariantów wymienionych przez Thiefiego, jest jeszcze taka opcja, że czytając złe recenzje i oglądając długie gameplaye na youtube, tak się zraziłem do gry, że jej najzwyczajniej ani nie kupiłem, ani – tym bardziej – nie ukradłem i uważam ją za duże rozczarowanie. Czy muszę dać im kasę albo ukraść grę aby uznać ją za rozczarowanie? Stary, czy Tobie ktoś konto podprowadził? Nie poznaję Cię. Wyluzuj z obrażaniem ludzi.

  3. banita

    W prawie nic z tego (jeszcze) nie grałem, więc pewnie głosować nie będę. Ale za to w tym roku w ręce wpadł mi jeden z najgorszych potworków growych z jakimi miałem do czynienia do tej pory i natychmiast wskoczył na pierwsze miejsce największych rozczarowań. Po kontynuacji rewelacyjnej jedynki nie oczekiwałem cudów, jedynie dobrej gry, a i tak dostałem kompletne badziewie.
    Mowa o Still Life 2, które to zebrało nienajgorsze noty w recenzjach, a okazało się gniotem jakich mało. Zupełnie nie rozumiem decyzji Microids, które powierzyło stworzenie kolejnej części znanej i lubianej serii “zielonym” w tworzeniu gier ludziom i to jeszcze za pieniądze z francuskiego ministerstwa kultury. Zresztą ten “drobny” fakt umknął wszystkim recenzentom, których teksty czytałem, więc przypisali oni produkcję SL2 Microids i pewnie z uwagi na wcześniejsze dokonania tego studia dodali parę oczek przy ocenie.

      1. banita

        @Tasioros

        Jedynkę zainstalowałem zaraz przed zagraniem w dwójkę, gdzieś w okolicy maja tego roku, właściwie tylko po to, żeby sprawdzić czy jeszcze będzie działało (bo lekko powiązane fabularnie Post Mortem nie chiało współpracować). Gdy już udało mi się grę uruchomić (stara wersja, jeszcze z płyt cd i pewnie dlatego były drobne problemy na win7 64) to przeszedłem do końca. Dla mnie to dalej jedna z najlepszych przygodówek, wszystkie czynności do wykonania są bardzo logiczne, jest klimat thrillera, nieźle podłożone polskie głosy, dobrze nakreślone charaktery postaci, dynamiczne cutscenki. Jeśli ktoś lubi mroczniejsze klimaty w grach to nie może mu sie nie spodobać. 🙂 Według mnie warto się z nią zapoznać.

        Skoro już przy temacie przygodówek jestem – gram sobie teraz w pierwsze Black Mirror, żeby móc w przyszłym roku zaliczyć pozostałe dwie części nie gubiąc sie w zawiłościach fabularnych i dopiero teraz zauważyłem, że grę stworzyło zaledwie 6 osób. Znalazłem też pewną ciekawostkę – wśród obrazów wiszących w zamku jest portret Ludwika II Wittelsbacha (króla Bawarii, tego od między innymi zamku Neuschwanstein) z 1865roku. Skoro Ludwig II miał jakieś powiązania z rodem Gordonów, to już wiadomo dlaczego zarówno jego, jaki i młodszego brata Ottona uznano za niepoczytalnych. 🙂

        1. Nitek De Kuń

          @banita

          jedynka Still Life jest świetna – prócz idiotycznej zagadki z ciastkami – de fuk.
          od dwójki odbiłem się przez koszmarny interfejs.

          a black mirrory przeszedłem dwa, do trójki mam jakiś mniejszy pociąg już. Zresztą już dwójka nużąca się zrobiła.

          zatem tasioros, szukaj żelazka

  4. thiefi

    Diablo 3 rozczarowaniem roku?
    Nie wiem czego się ludzie spodziewali po diabełku, ale dla mnie III częśc jest świetna i brakuje tylko losowego generowania plansz.

    Zlikwidowano punkty zdolnoci- nie musisz 20 razy przechodzić gry zeby stworzyć 1 builda. Teraz wystarczy raz przejść i budować różne buildy. Wybór i przystępność boli? Lubicie ograniczenia i zmarnowany czas? Jedźcie do korei płn tam dalej to jest

    Likwidacja rozpoznawania przedmiotów u Deckarda i nieskończony town portal – nareszcie, wcześniej to było uciążliwe. Dla mnie wogóle mogliby zlikwidować rozpoznawanie geara- szkoda czasu.

    Sklep z przedmiotami? Przed patchem 1.04 to faktycznie można było powiedzieć, że gra jest P2W na inferno w II akcie, ale dziś już nie i skończyłem inferno nie wydając żadnej realnej kasy, a cieszy fakt, że złoto z gry można jakoś spożytkować zamiast zbierać dla zbierania.

    Fabuła cieńka? A była kiedyś lepsza? Gra krótka? 200 godzin i mi mało.

    Brak PvP- dla mnie tego może nie być, wolę co-opa , budować i współpracować zamiast się zabijać i wyzywać od noobów. Takie tryby są dla zakompleksionych ludzi.

    Diablo 3 za łatwy? To ustaw sobie 8 poziom siły potworków i głupiego zombiaka nie ubijesz,a będziesz na 1 hit.

    Fakt, że 15 maja 2012 kiedy była premiera D3 ta gra była niedokończona, a path 1.03 zyebał ludziom postacie i wywołał miliony bluzgów na palantów z blizzarda którzy to wprowadzili, ale dziś jest to dużo lepsza gra niż na premierę i moje najlepiej wydane 169 zł na grę odkąd pamiętam.

    1. Pjotroos

      @thiefi

      [quote]Fakt, że 15 maja 2012 kiedy była premiera D3 ta gra była niedokończona[/quote]…jest kluczowym faktem. Golili wtedy ludzi na kasę i kazali ustawiać się w kolejce do niesprawnych serwerów, żeby grać w niedokończoną grę. Jeśli ktoś się wtedy sparzył, nie ma powodu dawać temu czemuś drugiej, trzeciej i dziesiątej szansy. Wychodzi masa gier, które w dniu premiery są grywalne.

          1. EveryEnd

            @Pjotroos

            Dzięki, natłukłem 350+ godzin w D3, dla mnie to nie szajs (zacząłem grać miesiąc później, więc problemy startowe mnie ominęły). Ba i pewnie setki godzin przede mną 😉 Pozwolisz, że się do Twojej rady w tym przypadku (i choćby BF3) nie zastosuję. bo szkoda mi fajne gry omijać.

            1. hfn

              @EveryEnd

              ja natomiast grałem od pierwszego dnia i poza okazyjnymi (naprawdę) lagami w grze mi absolutnie nic nie przeszkodziło…
              chciałbym również zauważyć, że gra była w 100% skończona i core gameplay nie zmienił się od tamtej pory w ogóle. poprawili trochę bugów, dodali trochę usprawnień w interfejscie, pobalansowali postacie, dodali paragon level i monster power i ubery ostatnio, z czego tylko ostatnią tutaj wymienioną zmianę można nazwać nowym contentem (chociaż też nie do końca)…

              śmieszy mnie, że ludzie nie grali, ale pierwsi krzyczą, że diablo wyszedł zepsuty i niegrywalny, lol 😀

    2. borianello

      @thiefi

      Nie, żebym się czepiał, ale z tego, co wiem, gra jest nadal niedokończona 7 miesięcy po premierze – nie ma obiecanego pvp.
      P.S. Jeszcze raz powtórzę, że to plebiscyt dotyczący gier, które zawiodły, a nie gier po prostu kiepskich – więc cały Twój wywód o kant stołu… Jeśli ktoś stoi w kilometrowych kolejkach, płaci za grę 200 zeta i dostaje produkt, który najpierw nie działa wcale, potem okazuje się mocno niedopracowany, to może czuć się zawiedziony, hę?
      I tak, tym tropem myślenia dla kogoś BF3 może być rozczarowaniem roku, mimo że jest grą świetną dla kilku milionów ludzi.
      EDIT. Teraz doczytałem – tryb PVP jest dla zakompleksionych ludzi? Thiefi, ręce mi opadły…

      1. EveryEnd

        @borianello

        [quote] potem okazuje się mocno niedopracowany… to może czuć się zawiedziony, hę?[/quote]
        A byłeś zaskoczony, że nie ma pvp? Przecież, było wszem i wobec oznajmione, że go nie ma i że pojawi się później.
        Jedynie co było negatywnym zaskoczeniem, to problemy z Battlenet.

        Jestem szczerze zdziwiony zaskoczeniem wszystkich dot. D3. To samo było z D2 i to samo pewnie będzie z kolejną grą Blizzarda. Więc możecie czuć się zawczasu ostrzeżeni 😉

        1. MusialemToPowiedziec

          @EveryEnd

          Zaden dodatek do WoWa nie byl takim glosnym rozczarowaniem (nawet Pandy nie zabily WoWa, a nawet milion osob wrocilo poPandzic, choc bylo mnostwo osob gadajacych, ze zapowiada sie slabo – ale w praniu najwyrazniej wyszlo cos calkiem w porzadku – skoro nie slychac nic zlego, to pewnie jest dobrze), Starcraft2 tez byl przyjety bardzo cieplo i bez wiekszych rozpamietywan “ze to, ze tamto”, wiec twoja teoria “Blizzard zawsze robil gry tak, ze ludzie sa zaskoczeni negatywnie i przez pol roku gadaja jaka ta gra jest zla” chyba jednak nie ma potwierdzenia w faktach.

          1. EveryEnd

            @MusialemToPowiedziec

            Bardziej chodziło mi o przytyk do D2, jaki on jest cool, a D3 be. Szkoda tylko, że jakoś część osób ma krótką pamięć, że D2 podstawka też była uboga (przynajmniej dla części osób) i dopiero po dodatkach i patchach nabrała kształtu.

            [quote] Starcraft2 tez byl przyjety bardzo cieplo[/quote]
            Tyle, że też wymagał patchy, bo brakowało mu balansu. I serio tak ciepło przyjęty? To zapraszam na netwars i morze hejtu na niego. Już widzę, że ludzie zapominają a to raptem 2 lata minęły jakie było przyjęcie. Przypomnę reckę SS, jaki to SC2 archaizm, że stoi w miejscu i właściwie to samo, tylko z nową grafiką 😉

            [quote] a nawet milion osob wrocilo poPandzic[/quote]
            A D3 kupiło 10 mln osób, więc też wynik nie najgorszy ;). I serio, pomimo tych płaczy co tutaj oglądam, to jeśli chodzi o ilość ludzi grających to nie widzę, przynajmniej od czerwca od kiedy gram, aby ta liczba spadała. Naprawdę w to ludzie grają, a czytając hejty na D3 można pomyśleć, że na serwerach hula wiatr…

            1. brokilon

              @EveryEnd

              Diablo 3 sobie może być niezłą grą i niech ludzie w nią grają na zdrowie, ale to nic nie zmienia. To była nie tylko najbardziej oczekiwana premiera tego roku, ale pewnie nawet i kilku ostatnich lat. Dlatego rozczarowanie z nią związane jest tak bolesne. I nie pytajcie pliz (Wy fani Diablo3) czego rozczarowani ludzie od tej gry oczekiwali. Nieważne, oczekiwali i nie dostali. Diablo 3 ląduje w ten sposób na czele rozczarowań.

            2. MusialemToPowiedziec

              @EveryEnd

              Oh, napewno Starcraft2 mial swoich haterow (jak kazda gra). Tylko nie pamietam, aby caly internet krzyczal tak glosno, ze “nie na to czekalismy”.
              A liczby maja to do siebie, ze CoDa kupuje 20 milionow osob, mimo goracej nienawisci…

              Choc, prawde mowiac, nie zdziwilbym sie, gdyby zarowno hejt CoDa jak i D3 nie dotyczyl gry per se, ale praktyk biznesowych z nim zwiazanych. CoD dostaje ze to, ze wprowadzil mapki za 15$ (ale gdy juz BF3 to wprowadzil, to do sklepu sie rzucili, czyz nie…) oraz stanie gry w miejscu, przy jednooczesnym machaniu raczkami krzyczac “widzisz, zmieniamy sie, teraz mamy raczki w gorze, a nie oparte o nogi”. Ubisoft w minute z fajnego wydawcy stal sie wrogiem nr 1 za Always-Online DRM i “PC=pirat”. D3 obrywa za Always-Online i zbudowanie calej gry wokol RMAH (choc, gdy teraz Valve wprowadza to samo, to juz nie ma takiego hejta i wszyscy sa szczesliwi, ze w koncu pozbeda sie tych skrzynek – moze dlatego, ze Market na Steamie zostal “wymuszony” przez graczy, a RMAH byl decyzja Blizzarda, a przy tym nie jest dodatkiem, ale podstawa reszty gry…).

              1. teekay

                @MusialemToPowiedziec

                Jeżeli chodzi o SC2 i jego przyjęcie przez szerokie grono graczy, to myślę, że dobrze stan rzeczy odzwierciedla fakt, że Koreańczycy zaczęli na poważnie zajmować się tą grą dopiero na rok albo i jeszcze później od jej premiery. W tym czasie środowisko graczy Brood Wara wcale się nie zmniejszyło, ciągle powstawały turnieje, które przyciągały najlepszych graczy. Do tego z tego co pamiętam był mocny hejt w Internecie na SC2 właśnie dlatego, że jeszcze przed premierą było wiadomo, że gra będzie miała jeszcze dwa dodatki, które będą uzupełniać historię podstawki + będą one konieczne do grania w multi. Zresztą ciągle w różnych komentarzach Blizzard zbiera za to baty. Tak więc myślę, że jednak pamięć niektórych zawodzi jeżeli chodzi o przyjęcie Starcrafta 2. ;p
                Co do domu aukcyjnego w D3, to tutaj również jesteś w błędzie. Hardcorowi gracze chcieli taki system od samego początku żeby nie błąkać się po ebayach. A że casuali jest zdecydowanie więcej to zalali swoimi argumentami (i niezawistnymi komentarzami przy okazji) drugą stronę.

              2. MusialemToPowiedziec

                @teekay

                A mozesz dac linki do NIE-Starcraft2-page’ow, gdzie moge przeczytac aktualne tomiki poezji “hate-na-Starcrafta2”? Jak szukasz jakis tomikow poezji “hate na Diablo 3” – calkiem sporo bedzie na dosc niszowej stronie gikz.pl…
                Nie interesuje sie Starcraftem, nie wiem czy Korea gra czy nie. A skoro tego nie wiem, znaczy nie ma wielkiego halasu. A o Diablo 3 ciagle gdzies cos slysze…
                Dom aukcyjny w D3 – moze i masz racje, ze na forum Blizzarda byly glosy o jego zrobienie (dziwne tylko, ze Blizzard tego nigdy nie powiedzial, zawsze to byl ich pomysl, a tak mogliby cala wine na graczy zrzucic po fali krytyki…).
                Nie interesuje sie grami Blizzarda, nie sledze ich forow. Ale chyba niezadowolenie jest spore, skoro pol roku pozniej wciaz ludzie nie potrafia zapomniec i wypominaja, ze ITheirHO dostali kaszane…

              3. teekay

                @MusialemToPowiedziec

                No nie wiem, na gikzie jakby tak przefiltrować wszystkie komentarze, to raczej wyjdzie na to, że hejterów D3 jest stosunkowo mało, albo nawet prawie wcale (rozróżniam głupie komentki na poziomie gimbazy, od głosu “nie podoba mi się, więc nie gram”). Dużo więcej jest pozytywnych opinii, szczególnie teraz, po spatchowaniu gry (efektem jest choćby ostatni artykuł aihS). Przynajmniej takie odnoszę wrażenie.
                Piszesz, że chciałbyś linki do aktualnych wypowiedzi hejterów SC2. Po dwóch latach od jej premiery. C’mon. ;p Kto miał olać tę grę ten olał i już o niej zapomniał. Kto miał się przywiązać do marki zrobił to dawno temu i nie musi raczej usprawiedliwiać swojego wyboru przed całym światem w postaci postów na jakimś forum w Internecie. Mogę Ci tylko napisać, że praktycznie pod każdym newsem w jakimś większym serwisie growym nt. dodatku do SC2 pojawia się przynajmniej jedna wypowiedź (na kilkanaście) typu “nie będę płacił tym złodziejom za pociętą fabułę!!!” (albo coś w tym stylu). Po pół roku od premiery SC2 również pojawiały się głosy w stylu “lol. robili grę 120 lat i nie potrafili zbalansować ras. terran op!!!” itd. Również nie interesuje się Starcraftem ale jednak takie wypowiedzi jakoś do mnie docierały, ale to może jednak jest mój problem. ;]

              4. EveryEnd

                @teekay

                [quote] typu “nie będę płacił tym złodziejom za pociętą fabułę!!!” (albo coś w tym stylu).[/quote]

                True… true… To chyba było najczęstsze 😉

                Btw. gdyby sieć była tak rozpowszechniona jak teraz przy D2, to stawiam dolary przeciw orzechom, że też konkretny hejt by go czekał 😉 Ba! przy D3 pamiętam wypowiedzi, że D1 to było prawdziwe Diablo 🙂

              5. Bleszczynski

                @teekay

                [quote]jakby tak przefiltrować wszystkie komentarze, to raczej wyjdzie na to, że hejterów D3 jest stosunkowo mało[/quote]

                No tak, ale ile jest graczy takich jak ja – setki godzin w D1 i D2, napalenie się na D3, wydanie kupy kasy w dzień premiery i porzucenie go po straszliwej męczarni, jaką jest ta gra na normalu. Jedne z najgorzej spędzonych 20h przed grą w ostatnich latach.

                I tak – wiele nowych rozwiązań jest fajnych, ale sama gra straciła to, co trzymało mnie przy niej wcześniej, mimo bądź co bądź powtarzalnego gameplay’u.

    1. thiefi

      @projan

      Podejrzewam, że mało ludzi zagrało.
      Ja po recenzjach innych odpuściłem sobie, bo czasu na średnie TPP nie mam, a jak nie znam to głosować nie będę.

      A dla tych co napalali się na Maxa 3 to gra może nie zawiodła. Przecież wciąż jest strzelanie i narracja. Łysy Max? To już było na zapowiedziach gry. BTW łysy max duuużo stracił w moich oczach i pewnie też dzięki temu tą grę olałem.

    2. Pjotroos

      @projan

      Mój głos poszedł na Jaggeda koniec końców. Maks po przejściu jest zwykłym, niewartym uwagi średniakiem. Pewnie zagłosowałbym na niego, gdybym dał się nabrać na zakup w cenie premierowej, a tak – kupiony po pół roku za dwadzieścia parę złotych – był tylko nieznacznie przepłacony.

      1. teekay

        @Pjotroos

        Nie żebym był jakoś specjalnie czepliwy, ale nieco wyżej napisałeś odnośnie Diablo, że jednak ocena tej gry z perspektywy jej stanu z dnia premiery jest kluczowy, a teraz napisałeś, że biorąc poprawkę na te pół roku od premiery MP3 nie oceniasz tej gry wcale tak źle. Wydaje mi się to sporą niekonsekwencją. No bo albo produkt jest do dupy, albo nie jest. Chyba, że producent wprowadza poprawki i udoskonalenia, które niwelują czynniki sprawiające, że tenże produkt był do dupy, dzięki czemu produkt staje się do łyknięcia. EveryEnd podał zresztą całkiem dobry przykład. Niektórzy jeszcze na gamecornerze narzekali, że nie mogli grać w BF3 nawet przez miesiąc od dnia premiery a i tak gra ta cieszyła się ogromną popularnością i powodzeniem.
        Tak, piszę to tylko dlatego, że porzuciłeś swój hejt na MP3, co bardzo mnie rozczarowało. ;P

        1. Pjotroos

          @teekay

          Mówię o swoim personalnym odbiorze. Nie byłem Maxem Payne aż tak rozczarowany, bo pół roku po premierze hajp opadł, wyszły babole i już wiedziałem, żeby wiele się nie spodziewać. Nie twierdzę, że jest grą dobrą. Nie jest grą dobrą. Jeśli traktować go jako sequel “The Fall of Max Payne” to dalej ssie pindola :p

  5. Mindestens

    Głosuję na Hitmana, bo od samego początku podchodziłem sceptycznie (zwłaszcza po pierwszym gameplayu i zakonnicach), ale w pewnym momencie dałem się jednak porwać hajpowi. Boleśnie. I jest to jedyny tytuł z wymienionych, na którym się zawiodłem, bo wobec całej reszty podchodziłem, że będą chłamem.

  6. Mathius

    Glosuje na wszystko, czego skrot zaczyna sie na M i konczy na 3. Troche mniej mi podpadly Xcom i Hitman, ale tez.

    Tak w sumie (nie ma ich na liscie) to mnie rowniez AC3, Borderlands 2 i Dishonored rozczarowaly, kurcze, wiecej w tym roku chyba rozczarowan niz swietnych tytulow i milych niespodzianek.

    Swoja droga troche mnie dziwi masa glosow na MOHa, znaczy gra jest slabiutka to fakt, no ale po poprzedniej kiepskiej czesci i po tym ze to kolejny n-ty modern shooter o zlych Arabach, to chyba nikt sie cudow nie spodziewal?

  7. wicked666

    MP3 mnie zaskoczył pozytywnie (a uwielbiałem poprzednie dwie części), dla mnie raczej miłe zaskoczenie, bo spodziewałem się czegoś naprawdę słabego, a dostałem grę, która mnie naprawdę wkręciła. To samo było z Ghost Recon, kupiłem tanio, singiel mnie wciągnął, multi to fajna odskocznia od wszystkich battlefieldów i CoD’ów, dla mnie na pewno nie rozczarowanie. Co do reszty to nie grałem (i raczej nie będę) dlatego trudno by mi było zagłosować. Jedyne z czego się cieszę, to z tego, że nie kupiłem MoH.

Powrót do artykułu