Melodia Dnia – Szanujmy wspomnienia

maladict dnia 24 maja, 2013 o 23:25    17 

Jak zapewne zauważyliście, Melodia Dnia jest 'moją' działką. Moją (w miarę) stała rubryką w której puszczam ulubioną muzykę, wyśmiecam się na tematy różne i gdzie bezskutecznie próbuję wciągnąć innych gików do współpracy.

Ale kiedyś tak nie było. W czasach Pierwszego Entuzjazmu, każdy szanujący się redaktor miał za punkt honoru opublikować swoją Melodię Dnia. A potem jakoś to tak przeszło na mnie.

Zobaczcie zatem jak to drzewiej bywało.

Tradycję Melodii zaczął Sławek. Sławek wiele rzeczy na gikzie zaczął. Z kończeniem ich to inna sprawa, obawiam się, że Leszek Miller nie uznałby Sławka za prawdziwego mężczyznę. Pierwszą Melodią Dla Gika był Utwór zespołu Kansas (nie mylić z Texas) o tytule… no właśnie. Klip gdzieś zginął podczas przeprowadzki, więc na wszelki wypadek wrzucam ich największy przebój Carry On Wayward Son, a jak Sławek tu kiedyś zajrzy to może sprostuje.

 

 

Jako drugi był redaktor Bleszcz, który przyznał się, że jego ulubionym zespołem jest Massive Attack i na dowód zaprezentował jeden utwór, oraz obiecał następny w nieokreślonej przyszłości. Czekamy.

 

 

Trzecim redaktor – skam-ever, zaserwował nam Van Morrisona. Tutaj też video zaginęło, co nie jest zbyt wielką stratą gdyż Van Morrison z zasady nie robi klipów do swoich piosenek. O tym i o innych rzeczach, jakie robi lub nie można przeczytać tutaj, a ja zwyczajowo sięgam po jeden z największych przebojów.

 

 

A potem przyszła moja kolej. Uznałem, że trzeba wrzucić coś ołsom więc postawiłem na Kowbojów z Leningradu. niestety okazało się, że większość czytelników ma nieco inne pojęcie zajebistości i Kowboje nie wzbudzili entuzjazmu.

 

 

Piątą Melodię napisał Sławek i był to lament po właśnie zamnkniętym GameCornerze.

 

 

Tropem, że znany artysta się lepiej klika podążyła NzPŻ serwując nam Stinga z dobrym opisem. Od tej pory Brand New Day kojarzy mi się ze smakiem lurowatej kawy.

 

 

A jako ostatni wystąpi Człowiek Zwany Koniem i jego ulubione skoczne melodyjki.

 

 

Gdyż, jak wiadomo, kapitan zawsze spuszcza się ostatni.

Potem nazwiska zaczęły się powtarzać, koncepcja wyczerpywać, aż Melodia Dnia zamieniła się w Melodię Zazwyczaj Dwa Razy W Tygodniu a ja zostałem sam na placu boju, chyba że Nitkowi lub Owcy coś przypadkiem w ucho wpadnie. I nie wiem czemu. Czy koledzy redaktorzy przestali słuchać dobrej (ich mniemaniem) muzyki czy po prostu narzuciłem zbyt wysoki poziom?

A teraz drogi giku odpowiedz na tradycyne pytanie – która melodia?
{acepolls 78}

A jako bonus Melodia od gościa, który próbował robić coś ciekawego w dziale zanim zniknął.

 

Dodaj komentarz



17 myśli nt. „Melodia Dnia – Szanujmy wspomnienia

    1. Goblin_Wizard

      @Nitek

      A w ogóle jakim Ty jesteś koniem? Bo na kucyka to mi nie wyglądasz? Wybuchów się nie boisz więc jest podejrzenie, że jesteś głuchy. Nie masz siodła więc albo jesteś mustangiem albo anarchistą co uciekł od pługa. Wyłupiaste oczy sugerują, że miałeś trudne dzieciństwo. Brak ogona – no tutaj jest kilka możliwych interpretacji ale najbardziej prawdopodobne wydaje mi się to, że albo jesteś koniem-hipsterem albo ktoś kiedyś, trzymając Cię za ogon, solidnie kopnął Cię w.. (patrz: trudne dzieciństwo). Masz jednak wszystkie zęby i to w świetnym stanie co sugeruje, że więcej piłeś niż jadłeś. Płynna pasza (być może nawet podawana dożylnie) przywodzi na myśl jakiś eksperyment naukowy. Wyraźna różnica dolnych i górnych partii ciała wydaje się potwierdzać tę teorię. Nie jestem jednak w stanie określić celu takiego eksperymentu. Biorąc jednak pod uwagę ogólny wygląd ten eksperyment i tak był pewnie nieudany. Hmm.. podejrzewam jakiś wypadek w laboratorium. Może spięcie w instalacji elektrycznej, może ugryzienie radioaktywnego pająka, a może po prostu za słaba narkoza, wczesne wybudzenie no i… resztę możesz już sam opowiedzieć. No więc? Jak to z Tobą było?;)

  1. bogucek

    Moje zdanie sie nie liczy, bo jestem zwyklym czytelnikiem, jednak to cale poczatkowe “wielkie zaangazowanie” redaktorow GC, a potem rychly ich exodus pozostawia nieprzyjemny posmak. Jako, ze ostatnio na gikzie widoczne sa tendencje do patrzenia wstecz, tez sobie na to pozwolilem:) tak poza tym, czy ktos tutaj gra jeszcze w Age of empires 3?

      1. maladict Autor tekstu

        @projan

        Z drugiej strony zawsze można bogucka trochę polekceważyć za brak avatara. Jak to by się nazywało? Avatarsizm? A co do ‘exodusu’ to nie należy się dziwić, bo zawsze tak jest, że po początkowym entuzjaźmie nagle wychodzi zza węgła Rzeczywistość i daje w pysk. Napisanie tekstu zajmuje trochę czasu, a nie każdy nim dysponuje. Ale o tym pisałem we wtorek.

  2. urt_sth

    Powtórzę sie, bo na pewno to już pisałem. Łącze się w bólu dla braku zrozumienia propozycji Leningrad Cowboys. Pierwszy raz ich słuchałem na takim małym czarno-białym telewizorze, w dodatku odbiór na dwóch teleskopowych antenach (o jakości dźwięku nawet nie ma co wspominać) a obejrzałem z bananem na twarzy 😀 cały koncert. Insza inszość, że tu musi być obraz.

    EDIT: Ten telewizor to była “vela”, ale ta z przyciskami z przodu – przypomniałem sobie.

Powrót do artykułu