Melodia Dnia na 11 listopada

bea dnia 11 listopada, 2014 o 12:48    10 

11 listopada, idealna data, by pokazać naszej wolnej Ojczyźnie siłę, jaka drzemie w (często niemądrym) tłumie. Idealna data (jak każda inna), by posłuchać dobrej muzyki.

Nie wierzę w mądrość tłumu. Zwłaszcza w dzisiejszych czasach, przy nikomu niepotrzebnych manifestacjach. W tym kraju, tego mnie nauczono, wierzę jedynie w mądrość jednostki, która ukierunkuje mniejszy lub większy tłum. Inspiracją do tego mogłyby być ładne melodie z przesłaniem. Kilka takich wybrałam na dziś, dla Was, ale chyba bardziej dla siebie. No i dla Ojczyzny, której je dziś dedykuję.

Ojczyzno, życzę Ci dziś wszystkiego najlepszego – słowami utalentowanych polskich artystów.

Słowami Magdy Umer (a będąc drobiazgowym to słowami Kabaretu Starszych Panów), poprzez tą cudowną liryczną interpretację życzę Ci

niech Ci się przyśnią pogodni, zamożni Polacy
że luźnym zdążają tramwajem, wytworną konfekcją okryci
i darzą uśmiechem się wzajem, i wszyscy do czysta wymyci
i wszyscy uczciwi od rana, od morza po góry, aż hen
Dobranoc, ojczyzno kochana już czas na sen

Albo niech się nie śnią. Niech są.

W dalszej kolejności słowami Jerzego Kryszaka i melodią Ryszarda Rynkowskiego życzę Ci Polaków, którzy będą Cię mieli w sercu, którzy nie będą mieli do Ciebie wyłącznie pretensji, którzy twierdzą, że tyle świata masz ile wziąć potrafisz sam i choć to jest obcy świat – nie marnuj swych szans (…) (Miałam okazję usłyszeć piosenkę w tej aranżacji pierwszy raz stosunkowo niedawno i całkiem przypadkiem – podczas organizowanej przeze mnie imprezy. Wiedziałam, że Kryszak potrafi rozbawić. Nie przypuszczałam jednak, że potrafi też tak wzruszyć).

Słowami Ireny Santor, która naoglądała się fal emigracji w swoim życiu (nadal ogląda), życzę Ci Ojczyzno, abyś dawała ludziom więcej powodów do powrotów niż do wyjazdów.

Mała dygresja: kilka dni temu czytałam artykuł o tym, że w Polsce po raz pierwszy od wielu lat spadło bezrobocie. W tekście nie było jednak słowa o tym, z jakich powodów ono spadło. Ani słowa o tych, którzy popłynęli z kolejną falą emigracji i ani słowa o tych, co to prawdopodobnie poumierali z głodu.

 I życzę Ci jeszcze Polsko takich Polaków (również “na stanowiskach”), dla których takie deklaracje mają sens.


A na koniec Ojczyzno przyznam Ci się, że co rusz, tak jak Andrzej Rosiewicz i jak Grzesiek Ciechowski zastanawiam się, co mnie przy Tobie trzyma. Że nie wiem jak odpowiadać na pytania znajomych “Dlaczego jesteś z nią”. Nie wiem też dlaczego mimo świadomości, że gdzieś się żyje lżej, jest cieplej, lepiej, wygodniej, a ja mam tylko jedno życie nadal tu z Tobą siedzę. Ty Ojczyzno masz naprawdę dużo szczęścia (limit nieszczęść mam nadzieję już wyczerpałaś), że tylu ludzi z Tobą jest.

Ja jestem. A mój liryzm, wrażliwość, miłość do polskiej literatury i kultury, a przede wszystkim wiara w związki na całe życie kiedyś mnie zabiją, wypatroszą i pozostawią jako żer dla ZUSu i urzędów skarbowych.

A ja,  moja Droga i Chora Ojczyzno, wciąż wierzę w przeznaczenie.

Dodaj komentarz



10 myśli nt. „Melodia Dnia na 11 listopada

  1. nicolai0

    Od jakiś 10 lat mieszkam na wiosce, do czasu ukończenia studiów mieszkałem w mieście. Teraz już się przyzwyczaiłem, ale na wsi – przynajmniej tej mojej – to żadnego tam 11 listopada, 1 maja czy innych państwowych świąt w zasadzie nikt nie obchodzi. Ot, wolny dzień, okazja, by coś koło domu zrobić. Od rana słyszę chodząca piłę gdzieś w okolicy, traktory jeżdżą, itp. Gdzies na początku mojego pomieszkiwania na wiosce sąsiadka z okolic mojej daty urodzenia na moje zdziwienie zareagowała, że co to niby za święto i o co mi chodzi właściwie…

Powrót do artykułu