Melodia Dnia – bond/Ellie

maladict dnia 4 marca, 2013 o 21:05    3 

Cieszę się, że sobotnie baby wam się podobały. A najbardziej bonusowy bond.

Dlatego też ów angielsko-australijski (w proporcjach 3:1) kwartet awansuje z poczekalni na główną. Niestety nie doszukałem się żadnych anegdotek ani ciekawostek – muzyka będzie musiała się bronić sama. Na początek chciałem wrzucić coś 'po temacie' czyli singiel z ich ostatniej płyty pt. Diablo, ale uznałem, że przyda się coś z wykopem.

 

 

Utwór co prawda nazywa się Pump it, ale znaczniej mu bliżej do oryginalnego Misirlou, niż do przeróbki Fasolek. No ale co ja się będę sprzeczał.

Doceniliście również Kurtyzany, niestety nie mam nic nowego, jeśli chcecie ponownie nacieszyć oczy i uszy musicie wrócić do wpisu z soboty.

Zaskakująco mało głosów dostały natomiast Spicetki. Ejże, koledzy mogłibyście przynajmniej je docenić za warunki w jakich przyszło im pracować. Jeżeli się przyjrzycie bliżej zauważycie jak biedne dziewczyny przemarzły. Do tego stopnia, że w niektórych krajach Azji klip nie był puszczany.

Jako dzisiejszy bonus fajna baby prosto z programu, nie śmiejcie się, 'Must be the Music'. Trafiłem przypadkiem, spodobało mi się, to się dzielę. Pewnie, że do Travisów jeszcze jej trochę brakuje, ale uważam, że zaprezentowała solidny kawałek talentu. Na tyle, że jeżeli pozbędzie się tych błyszczących legginsów to kariera stoi przed nią otworem.

Dodaj komentarz



3 myśli nt. „Melodia Dnia – bond/Ellie

Powrót do artykułu