Rzut okiem – Wasteland 2 BETA

mokraTrawa dnia 20 grudnia, 2013 o 14:36    20 

W przerwach między graniem w The Age of Decadence zapoznałem się z betą Wasteland 2. Oto co z tego spotkania wyszło.

TylerPierwsza zasady bety – nie mówimy o tym, co nie działa w becie.

Zanim ruszymy w drogę na pustkowia tworzymy naszą ekipę (4 osoby). Można skorzystać z domyślnych kreacji, albo samodzielnie bawić się przydzielając atrybuty, cechy, rozkładać punkty umiejętności na broń i zdolności specjalne. Później można dokoptować do drużyny nowe postacie (można sterować maksymalnie siedmioma osobami). Można ruszać dalej.

Historia jest bardzo dobrze napisana z porządnymi dialogami (jak na moje niewprawne oko). Rozmowy oddają charaktery postaci, dużo opisów lokacji, przedmiotów itd. Jak są prowadzone rozmowy? Klikamy w słowa kluczowe które wyświetlają się w takcie dyskusji, ale możemy wpisać swoją propozycję np nazwę jakiegoś miasta. Warto to robić, bo czasami można uzyskać jakieś dodatkowe wiadomości, które z rozmowy by nie wynikły.

Fabuła skupia się na tajemniczym osobniku, nie da się ukryć że dość szalonym, który zagraża Strażnikom Pustyni (grupa pilnująca porządku i spokoju). Mamy zadanie odnaleźć źródła sygnałów radiowych z których nadaje psychopata. Wydaje się meh, ale rozwija się bardzo fajnie (na tyle co widziałem), jest trochę wątków pobocznych, trochę zaskakujących rozwinięć głównej osi, ale nie mówię nic ze względu na spojlery. Jest także nadzieja na to, że trzeba będzie dokonywać wyborów. Miałem sytuację, że trzeba wybrać jedną z dwóch lokacji gdzie dzieję się coś niedobrego, ze świadomością że nie uda się dotrzeć do obu. Mam nadzieję, że to nie pojedyncza okazja i bedzie tego więcej.

Poruszanie po mapie to przemieszczanie się między lokacjami tak jak było w Fallout 2 itd. Mogą nas spotkać wydarzenia losowe np. napad, czy zaczepi nas przedstawiciel handlowy. Trzeba dbać o odpowiednią ilość wody podczas tych przechadzek.

Lokacje do których się trafiamy, to jak wiemy z filmików rzut izometryczny. Są różnorodne na tyle, żeby się szybko nie znudzić. Kwestia grafiki, wiadomo poprawa pewnie będzie, ale mnie się podoba już teraz (nie bijcie mnie).

Wszyscy pewnie się zastanawiają jak się z walką. Czasami da się wykpić podczas rozmowy, ale za broń przyjdzie nam chwytać dość często. Za wiele o potyczkach nie napisze, bo są cały czas w produkcji. Obecnie mamy tury i wymiany ognia. Ale twórcy pracują jak szaleni (podobno) i ma być lepiej.

Moje wrażenia na podsumowanie? Na dopracowanie i poprawę błędów jest jeszcze trochę, a to co widziałem bardzo dobrze rokuje na premierę. Obiektywnie ocenić nie umiem tej gry, bo czekam na nią z wywieszonym ozorem. Podczas gry mimo błędów i kulejącej walki byłem bardzo zadowolony i klimat staroszkolnych RPG-ów bił mnie po twarzy. Zobaczymy jak to będzie po premierze.

Dodaj komentarz



20 myśli nt. „Rzut okiem – Wasteland 2 BETA

  1. slowman

    Też o grze RPG-ie, ale i tak OT. Zna ktoś taki mod do BG1, po którego zainstalowaniu pojawia się w Beregoście quest, który polega m.in. na tym, że mała dziewczynka jest napastowana przez kilku zakutych facetów przed (chyba) Feldepostem i nie można tamtędy przejść w sposób, który by nie stanąć w obronie tej dziewczynki, która zresztą zna jakieś czary, co zwykle kończy się moją śmiercią?

      1. Mindestens

        @mokraTrawa

        Już myślałem, że bulnąłeś więcej na kicku jak ja czy Bosman, tylko nie chciałeś się przyznać :D. Od siebie dodam, że mail, w którym informowali o becie, to było ileś akapitów, w których wymieniali niedoróbki, których są świadomi i żeby się nie przejmować nimi, bo wiedzą i będą poprawiać, a o czym nie wiedzą, to żeby zgłaszać, łącznie z propozycjami, jak czyimś zdaniem fajnie można by rozwiązać dany quest na jeszcze inny sposób. Najważniejszy chyba akapit:

        Because this beta doesn’t include all the Arizona maps, this portion of the game will feel a bit more linear than the full experience will, particularly with the first maps being narrower locations rather than proper hubs. The final game will have a more open feel where you can poke around and check the defenses of higher level areas and perhaps snatch an item or two. So fear not, as there will be more strange areas to discover in the final, and we will be dropping more in throughout this beta phase. In addition, we’ll be adding more quests to each map as well.

        A jak już przy rzucaniu okiem jesteśmy, to właśnie dostałem maila, że GameSpot opublikował większy gameplay (25 minut) z drugiego rozdziału Dreamfall Chapters, w którym Tornquist oraz główny projektant mówią o grze. Może zawierać jakieś spoilery, sam nie wiem, bo takich rzeczy unikam, może poprzewijam chwilę – z Plannetary Annihilation nie chciałem czytać nawet maili o frakcjach :).
        http://www.gamespot.com/videos/dreamfall-chapters-friar-s-keep-gameplay-walkthrou/2300-6416680/

  2. nacho66

    Podziekowalem tej grze w momencie gdy wystawili za 45 euro na early access. Sory ale to jest juz lekka przegina. Zatem z ‘szacunku’ do tworcow, poczekam na jakas wyprzedaz rzedu 75%

    Wogole to Steam nowa jakosc w branzy wprowadzil wraz z Winter Sale – 40-sto (lub podobnie) procentowa wyprzedaz gier, ktore nie zostala ukonczone i wydane

    Przepraszam, ze nie wykaze sie byc moze nalezyta tolerancja, ale Early Access to jedna z najbardziej po***nych rzeczy jakie ujrzaly swiatlo dzienne w branzy gier

      1. nacho66

        @mokraTrawa

        Tu nie chodzi o to czy mozna kupic czy nie. Kupic to da sie nawet teraz ze strony developera. Preorder kosztuje 25$. Early Access kosztuje 60$. To oznacza, ze 35$, czyli o dyche wiecej niz GOTOWA gra, opylaja dostep do bety i jakies digiarty z soundtrackiem. Beta to beta. To testowanie gry, ktora jesli nie jest wykonane na koszt developera (przez profesjonalnych testerow), powinna byc darmowa. A w najgorszym wypadku jako czesc preordera (ktory mozna potem anulowac jesli beta nie rokuje nadziei). A tu na dodatek mamy jeszcze do czynienia z gra fabularna i singlowa (chyba,z e jakis coop jest), co juz kompletnie przechodzi moje pojecie sensu bety. Oczywiscie jest to wylacznie Twoja kwestia czy chcesz tyle wydac, ale masowe kupowanie takich ‘produktow’ jest przyzwoleniem na stosowanie tego typu praktyk w przyszlosci przez innych wydawcow.

        To jest ewidentne wyludzanie pieniedzy. Fargo srargo, potomek Fallouta czy nie, za takie numery nalezy sie adekwatna reakcja. Czyli olewka.

Powrót do artykułu