Rzut okiem – Real World Racing

aihS dnia 10 września, 2013 o 15:56    11 

Czy jest na sali ktoś kto nie pamięta Micro Machines? Pewnie nie. Wesołe harce na ceratowym obrusie, pośród zastawy i resztek jedzenia, na legendarnym Pegasusie lub w wersji na bogato – NESie – towarzyszyły większości z nas. Co by było gdyby Micro Machines spotkało się z Google Maps i odrobiną realizmu? Real World Racing by było.

Co nam przyjdzie robić w RWR?

Konstrukcja gry jest dokładnie taka jakiej byście się po ścigałce spodziewali. Po wielu latach gry w NFS, GRIDy i inne arcadowo-symulacyjne wytwory wzór jest jeden. Klasa małych pryszczy, dziesięć wyścigów, pokonanie mistrza małych pryszczy i awans do pryszczy większych. W końcu dojście na szczyt łańcucha pokarmowego, laury, szampan i gołe laski. Po drodze napotykamy równie dobrze znane nam typy wyścigów:

  • wyścig na torze
  • wyścig po wyznaczonej trasie
  • wyścig z czasem (dwa typy)
  • eliminacja
  • pojedynek jeden na jednego

f-w1280h720

Każdy z wyścigów można po prostu odhaczyć lub wyjeździć “złoto” czyli ukończyć konkretne wyzwanie. Za masterowanie dostajemy samochody i inne bajerki typu kolorki czy unikalne wzory. W grze nie zabrakło również sklepu z dodatkowymi wózkami i jest ich całkiem sporo. Nie ma tu żadnych licencji więc zasiadamy za kierownicą takich bestii jak np Wombat :mrgreen:

Gameplay

Tutorial nie napawa optymizmem. Fani zręcznościowych wyścigów mogą na nim utknąć na dłużej. Limity czasowe, w których trzeba się mieścić są miejscami wyśrubowane do granic przyzwoitości. Rozgrywka właściwa jest zdecydowanie łatwiejsza choć nadal jeden błąd może oznaczać konieczność restartu. Próżno tu szukać wymysłu z Shift/GRID (i pewnie kilku innych) polegającego na cofaniu czasu.

e-w1280h720

Naszą brykę widzimy od góry, kamera ma dwa tryby – stały jak w Micro Machines, oraz obrót za pojazdem. Osobiście wybrałem drugi dzięki czemu uniknąłem typowych dla tego typu gier problemów kiedy lewo jest lewo a kiedy prawo. Do obracającej kamery też trzeba się przyzwyczaić, ale po ustąpieniu nudności jest o niebo lepiej.

Co można napisać o modelu jazdy? Cóż, jak wspomniałem, po tutorialu spodziewałem się pełnego realizmu, ale okazało się, że jest to jednak zręcznościówka z elementami realizmu. Najciekawszym dodatkiem wydaje się znany fanom F1 tunel powietrzny. Jadąc za innym pojazdem korzystamy z “tunelu” ze zredukowanym oporem powietrza dzięki czemu nasze autko może dogonić nawet mocniejszy model. Za wyprzedzanie z wykorzystaniem powyższej mechaniki jak i za poprawne pokonywanie zakrętów drifftując jesteśmy nagradzani drobnymi sumami pieniężnymi.

rwr_shot_11-1-w1280h720

Samochody różnią się nie tylko wyglądem, ale i cechami. Jest ich niewiele, pięć albo sześć, ale pomimo tego uproszczenia znakomicie oddają czego można się po danym wehikule spodziewać. Jedne nadają się do driftu drugie do bicia rekordów czasowych a jeszcze inne są średnie we wszystkim – standard. Wyboru możemy dokonać w garażu przed wyścigiem. Czasem gra ogranicza nas do konkretnych wozów co stanowi dodatkowe utrudnienie.

Grafika

To chyba to co wyróżnia tę grę na tle innych produkcji. Ścigamy się, zgodnie z tytułem, po torach w realnym świecie. Jak to jest zrobione? Trasy w RWR wytyczone są na zdjęciach satelitarnych. Prosty patent, ale niesamowicie fajnie to wygląda. Niestety, lub stety, twórcy postawili na nietypowe rozwiązanie znane raczej z konsol. Brak tu jakichkolwiek ustawień graficznych. Gra renderowana jest w z góry ustalonej rozdzielczości po czym skalowana w górę do naszego monitora. Bałem się tego rozwiązania i trochę faktycznie bolało z początku, ale później dałem się porwać rozgrywce i zupełnie o tym zapomniałem. Grunt, że cały czas było płynnie.

Reasumując

Gra wzięła mnie totalnie z zaskoczenia i zjadła bezlitośnie cały wieczór. Nie ma co ukrywać, że jest to pozycja raczej dla fanów gatunku, choć cena nie jest specjalnie wyśrubowana więc również innym polecam spróbować. Obecnie RWR jest w promocji za 9.99$, cena normalna to 14.99$. W obu przypadkach uważam, że warto.

Real World Racing posiada co prawda tryb multiplayer, ale nie zdążyłem się z nim jeszcze zapoznać. Widziałem, że są pojedynki jak i wyzwania więc również dość standardowe podejście. Myszkując tam miałem nadzieję znaleźć lokalne zmagania, niestety próżny mój trud. Trochę szkoda bo tego typu gry zaliczam do najlepszych party games. Zgrana paczka, piwo, śmiech i niezdrowa rywalizacja to coś w czym RWR nie będzie nam towarzyszyć i to chyba jej największa wada.

Jeżeli jesteście zainteresowani polecam wesprzeć Real World Racing na Steam Greenlight lub udać się prosto na stronę producenta i rzucać bilonem w monitor.

Grę do recenzji dostarczył Playstos.

Dodaj komentarz



11 myśli nt. „Rzut okiem – Real World Racing

  1. betterstranger

    A grałem sobie w wersję beta chyba z rok temu. Fajne… ale po kwadransie meehhh… idę odpalić BF3. Albo jakąś poważną scigałkę.
    Na pewno na + można zaliczyć sentyment jaki pojawia się po odpaleniu tej gierki. Czuję się jakby mnie cofnęło w czasie do lat 90 i wersji shareware gierek z cover cd czasopism komputerowych.

Powrót do artykułu