Rzut okiem – Blackguards

mokraTrawa dnia 17 grudnia, 2013 o 12:21    2 

Deadalic Entertainment znane dzięki swoim bardzo dobrym przygodówkom próbuje sił w nowym dla siebie gatunku. Czy się uda?

Najnowsza produkcja Deadealic, twórców między innymi świetnej Deponii, znajduje się w programie Early Access i niedawno otrzymała trzeci rozdział. Autorzy obiecują że powinniśmy na chwilę obecną mieć około 20 godzin zabawy. Błędów jest trochę jak to we wczesnych wersjach, więc ich nie będziemy brać za bardzo pod uwagę.

bg1-1

Historia przedstawiona w grze jest trochę rozczarowująca. Po twórcach przygodówek spodziewałem się czegoś oryginalniejszego i z dobrymi dialogami, a tu jest słabiutko. Wcielamy się w bohatera, który jest niesłusznie oskarżony o morderstwo księżniczki. Trafiamy do więzienia, gdzie w ucieczce pomaga nam krasnolud. I kto zgadnie co będzie motywem przewodnim? Oczywiście musimy się dowiedzieć, kto zabił i dlaczego.

bg1-2

Eksploracja świata osadzonego w uniwersum The Dark Eye odbywa się za pomocą wybierania lokacji na mapie. Miasta do których trafiamy to pojedyncze scenerie np. rynek ze sklepami, karczmami i postaciami niezależnymi. Nie jest to jakieś złe rozwiązanie, ale skoro nie zdecydowano się na rozwiązanie np. z HoMM, to byłoby przyjemniej gdyby spotykały nas podczas podróży wydarzenia losowe coś na zasadzie podróży w Fallout 2. Widać że Blackguards wszystkie siły skupia na jednym elemencie o którym poniżej.

bg1-3

Esencją gry są walki turowe i w założeniu taktyczne. Jak to jest naprawdę? Są błędy i niedociągnięcia, ale to normalne dla wczesnych wersji więc je wybaczamy. Same potyczki są dość dobre, potrafią wciągnąć, dodatkowo są przyjemnie urozmaicone przez interakcję z otoczeniem. Często spotykamy sytuacje gdzie musimy np zatarasować wejścia z których wychodzą przeciwnicy, albo uruchomić pułapki. Dzięki temu zabiegowi bitwy nie nudzą się szybko i są trudniejsze.

bg1-4

Starcia toczymy w starannie zaprojektowanych lokacjach, które podzielone są na heksy. Każda czynność zużywa nasze punkty akcji. W drużynie możemy mieć maksymalnie pięć postaci, które używają mieczy, kusz, łuków i czarów. Kombinowania ze skompletowaniem zrównoważonego oddziału jest trochę. Co mnie razi? Nie ma systemu osłon, bonusów za cios z boku czy w plecy. Mam nadzieję, że w którymś momencie zostanie to dodane. Standardowo jest rozwój postaci za pomocą punktów i umiejętności. Tutaj jakichś rewolucji się nie dopatrzyłem, a każdego wojaka można sobie dostosować do wizji taktycznej.

bg1-5

Dedalic musi ostro popracować przy SI, bo przeciwnicy wchodzą jak sieroty w pułapki, używają nieodpowiednich do sytuacji mikstur czy czarów.

Czy studio będzie miał dobry debiut w gatunku innym niż przygodówki? Na chwilę obecną wydaje mi się że tak. Widać że mimo braku doświadczenia wiedzą co robią i dążą do tego. Jeśli do wersji ostatecznej tylko poprawią błędy i dodadzą dalszą fabułę otrzymamy solidną grę taktyczną, a jeżeli rozwiną i dopracują system walki to fani takich gier otrzymają pozycję obowiązkową. Szkoda tylko sztampowej fabuły, ale to da się przeżyć.

Premiera planowana jest na styczeń.

screeny pochodzą z oficjalnej strony, bo Steam uparcie odmawia mi możliwości robienia zdjęć z gier … ktoś tak jeszcze ma po ostatnim patchu?

Dodaj komentarz



2 myśli nt. „Rzut okiem – Blackguards

Powrót do artykułu