Pierwszy raz z Rise of the Tomb Raider

Nitek dnia 29 stycznia, 2016 o 14:54    33 

W najnowszych przygodach Lary, ich początku właśnie, prym wiedzie zdecydowanie mokra Lara, animacja pod wodą Lary (to będzie pierwszy TR z poziomami podwodnymi, które akceptuje!), włosy Lary, przeczesywane mokre włosy Lary, Lara w śniegu, Lara bez śniegu, czerwona kurtka Lary i jelonek ginący od strzał Lary unurzanej w śnieżnej panierce. Lub bez.

Tak po prawdzie to chciałem nakreślić, że pierwsze co robi nowy Tomb Raider to niezwykle czochra czuprynę wszelkimi graficznymi wodotryskami, które atakują zewsząd. Z fpsami może nie jest tak tragicznie po zainstalowaniu nowych sterowników, ale przy najwyższych ustawieniach moja obecna konfiguracja klatek nie trzymała. Nie na streamie. Bez obciążeń jest o niebo lepiej, ale i tak są momenty kiedy coś dropnie, a i tak nie dojeżdżam do sześćdziesięciu, no, może czasem. Raczej celuje w oszukane sześćdziesiąt jakim jest dla mojego oka czterdzieści osiem klatek i to dostaje.

Sama rozgrywka jest niezwykle kusząca, choć pierwszą godzinę zajmuje dość absorbujący wstęp do opowieści, czyli przemieszenia grania z oglądaniem scenek i czytania samouczków. tych jest dość, bo ten Tomb Raider jawi się jako zabawa mocno odmienna od poprzedniczek. Bo kiedy już wiemy po co jesteśmy tam gdzie jesteśmy, czego szukamy i jak się odpala ognisko, ROTTR pokazuje pazur. W lesie skrytym pod śnieżna pierzynką dowolnie się przemieszczamy po większych mapkach połączonymi wąskimi przejściami i robimy tam co chcemy. A jest do roboty sporo. Trzeba drwa narąbać, by mieć strzały, pozbierać skórę zwierząt, na szczęście bez powtarzalnych animacji rodem z Far Cry’a (+1), ale przede wszystkim łazić wszędzie w tym śniegu, którego zaorał sam Szatan. Jest rewelacyjny, gibko oramy ślady łażąc tu i tam, z czasem są przysypywane, kiedy biały puch opada z okolicznych drzewek, odbicia światła na powierzchni, no panie kurde, jaki to śnieg! A nie jestem fanem śniegu, także skoro mi robi to sobie pomyślcie.

rottr1

Samego strzelania przez tą godzinę uskutecznia się niezwykle mało, a jak już ktoś wyskoczył, preferowałem ataki z ukrycia do czego sama gra zachęca. Można wspiąć się na drzewa, siedzieć w krzakach i kłaść do snu ściskając krtań łukiem. Niestety tyle się postrzelałem, bo za oknem mróz skuł me miasto i było w pół do drugiej w nocy. Wiecie, rozumiecie. Za to zapolowałem na jelonki w celu zdobycia ich skóry, by ulepszyć sobie łuk. Pierwsza strzała nie zdziałała zbyt wiele poza tym, że jelon umknął, a ja zmuszony byłem do tropienia go po zostawionym na śniegu osoczu. Klawo. Samych ulepszeń naszych zabawek wydaje się być dość sporo, do tego dochodzą ponownie jakieś nowe umiejętności więc jest co odblokować. Był też jeden grobowiec, z zagadką, łatwą, bo pierwszy. Widziałem go na PGA, więc problemów nie sprawił.

Dziwny może się wydawać fakt czegoś na kształt instynktu Hitmana. Ot, po naduszeniu prawej gały pada, podświetlają się cele naszej przechadzki i ważne miejsca. Niby dziwne, ale jednak przydatne, bo wydaje się, że dzięki temu TR uniknął malowania farbami ścieżek przez co można się pogubić w możliwościach na mapce. Bo tu jakaś ścieżka, tam jakieś stanowisko na drzewie, gdzie indziej jakieś linki. Imponujące, a to pierwsza miejscówka dopiero. także zróżnicowanie funkcjonalności per poziom trudności to odmienna sprawa. Za przykład niech posłuży asysta celowania, która jest obecna na niższych poziomach trudności, gdy na najwyższym jej nie ma. Choć nie jest to specjalnie uporczywe to zabawny fakt. Instynkt jednak jest.

rottr2

Rise of the Tomb Raider wybija zęby trzecim ujęciem, które otwiera przygodę. Bardzo ładny landszafcik. Potem dokłada drugi. Szczypta widowiskowych skryptów i nagle gra puszcza rączkę, a człowiek siedzi w zadumce, że takie to wszystko fest ładne i oderwać się nie może. Ja nie mogłem. A było w pół do pierwszej, a miasto skuł mróz. Zapowiada się fest przygoda. Ahoj!

Poniższa godzinka z okładem to zapis wczorajszego streamu >> www.hitbox.tv/nitek

Dodaj komentarz



33 myśli nt. „Pierwszy raz z Rise of the Tomb Raider

    1. Nitek Autor tekstu De Kuń

      @quross

      nope, 780 asusa jeśli o ten bebech chodzi.
      To było z włączonym streamem, a wtedy idzie jednak więcej pary. Muszę sprawdzić jak sytuacja wygląda bez włączonego streamu jeszcze. No i kiedy zerkałem na klatki, nie miałem zaktualizowanych sterowników. Kolega zaś na 760 ma totalne klatkowanie, co podobno jest wynikiem jakichś baboli.
      Oby nie takich od Batmana.

      Tu jeszcze filmik z 760 i i5. Podobno to jakieś bugi, Crystal Dynamics walczy. https://www.youtube.com/watch?v=7BFxgUIF5HM

      1. quross

        @Nitek

        Na stronie =Labolatorium PC= są ładne słupki które pokazują że max detale w rozdzielczości Full HD i stałych 60 klatkach obsługują… dwie karty (980Ti i TITAN) ewentualnie jeszcze jedna ze spadkami do 50 klatek. IMHO dramat. I naprawdę nie to że mi żal ściska wiadomo co że nie mogę sobie pograć bo nawet jeszcze prequela nie przeszedłem tak bardzo mi spieszno, ale kurde, jeżeli to nie jest zła optymalizacja, to nie wiem co nią może być.

          1. quross

            @Toc85

            Spoko ja nie mam problemu z przyznaniem się że przed sobą gry nie miałem – wszystkie informacje biorę z sieci.

            Jakoś napadł mnie ten cholerny twór zwany “kiedyś było lepiej” i być może w swojej głowie stworzyłem fantastyczny obraz dawnego grania i super optymalizacji. Może karty były tańsze w aspekcie cena/jakość? Sam nie wiem.

            Wysnuwam taki wniosek, że obecnie nie opłaca się inwestować w średnie podzespoły. Jak już wymieniać to tylko na najlepszy możliwe sprzęt, bo tylko taki gwarantuje możliwość spokojnego grania przez kilka lat (2-3?)

          2. aihS Webmajster

            @Toc85

            Z mojej perspektywy to mało, ale ja mam zupełnie inną perspektywę. Spodziewałem się, że jakość xboxa będzie spokojnie osiągalna na czymś pokroju i3 + 750Ti, ale to pół biedy bo spodziewałem się, że różnica między xboxem a highendowym PC będzie większa niż parę detali i 60 fps. Tak, to jest mało. Całe szczęście, że gra jest po prostu dobra.

            1. quross

              @aihS

              O właśnie, ja też się spodziewałem że skoro konsole takie słabe to będzie można pograć na 750-Ti w 30 klatkach w jakości konsolowej. A tu się okazuje że na tej i podobnych kartach pogramy tylko na lowest. Ale spoko, kupiłem PS4, mam nadzieje tylko ze nie wypuszczą nowej wersji z lepszymi bebechami bo zaprzeczałoby to całkowicie “konsolowości” (casualowości?) konsol.

              1. aihS Webmajster

                @quross

                Nie ma szans. Xbox wyszedł tradycyjnie w wersji Elite, ale tam większą różnicę robi pad Elite niż dysk SSHD. W PS4 nie wiem co mieliby poprawić chyba AMD musiałoby tego Jaguara w 14 nm zrobić żeby można było myśleć o wersjach Slim.

                Z Tomb Raiderem pewnie jeszcze się wyklaruje… jak już sprzedadzą wystarczająco dużo 970/980/980Ti #spiseg

      2. BlahFFF

        @Nitek

        Daja cos te sterowniki w ogole? Sam zrobilem dzisiaj krotkie podejscie, zeby zobaczyc co i jak, i w trakcie gry na 780-ce mam 60, przy zblizeniach na czupryne (przerywnik w mieszkaniu) bywalo 40 na starych sterownikach. Ogolnie, poza jedna wioska, gdzie wiecej ludu na raz powinno trzymac sie 60 klatek w miare stabilnie (na W10 i w wersji steamowej co moze miec znaczenie, bo wersja z windows store jest nieco inna i nie zawiera np. denuvo) w trakcje samej “eksloracji”. Poki co, to co widzialem wyglada calkiem zgrabnie, lepiej niz The Division, ktore w dodatku (beta) dziala gorzej, choc to jednak inny typ gry.

        @quross, optymalizacja zawsze kulala, ale kiedys karty byly tansze. No, tak jakby, bo pamietam, ze topowy GeForce 256 kosztowal ok. 1300 jak wychodzil choc zarobki tez jakby nizsze ;P

          1. BlahFFF

            @aihS

            Mam wrazenie, ze kiedys wolniej sie to zmienialo, w sensie wymagan samych gier. DirectX byl aktualizowany w ramach systemu i starsze karty czesto sobie radzily. Sam przeszedlem droge od 2D, do Virge’a + VooDoo, potem jakis Voodoo Rush, Voodoo 2, pierwsza TNT, TNT2 z okularami 3D i potem GeForce 256 (to ten etap, gdzie nagle trzeba bylo wymienic sprzet zeby miec nowe bajery), ktory pamietam, ze starczyl na dluzej bo wymienilem go potem na 440MX czy cos w tym stylu. Ostatecznie, kupilem 5870 krotko po premierze trafiajac na dobra okazje (tak gdziez z 700zl taniej) i potem w polaczeniu z 5850 w CF trzymal mi do koncowki 2014 roku. Miedzy innymi na tych kartach gralem w poprzedniego TR przy 60 klatkach z okazjonalbymi spadkami z winy czupryny 😉

            W sumie, w nowym TR wystarczy 960-ka zeby miec plynne i stale 60 na ustwieniach z xboxa. Era 750-ki sie chyba powoli konczy, choc moze to kwestia gry. The Division co ciekawe jest pierwsza gra, w trakcie ktorej widzialem przez dluzsza chwile ~100% procka na i7-ce 😉

  1. Matelan

    Tutaj http://www.geforce.com/whats-new/guides/rise-of-the-tomb-raider-graphics-and-performance-guide
    łądny artykuł nvidii o ustawieniach grafiki w TR. Ja od siebie powiem, że na moim gtx770 śmiga spokojnie na ustawieniach między high a very high, owszem blury wyłaczyłem, bo nie jestem fanem i cienie zmniejszyłem na medium, bo to zawsze mała różnica w wyglądzie. A tak to wszystko wysoko i dobrze jest, dalej karty nie zmieniam 🙂

    1. quross

      @Matelan

      Żadna obecnie istniejąc karta graficzna (włączając nawet SLI) nie uzyskuje 60 klatek przy wszystkim na maxa:

      http://images.nvidia.com/geforce-com/international/images/rise-of-the-tomb-raider/rise-of-the-tomb-raider-nvidia-geforce-gtx-900-series-performance.png

      Więc ja rozumiem że te efekty mogą się podobać i u niektórych wywołują efekt wow… ale takie robienie gier “na zaś” jakoś mnie nie przekonuje 🙂

          1. saucer

            @quross

            Cóż, w takim wypadku wypada jedynie stwierdzić pojednawczo, że każdemu wedle jego miary – jak ktoś jest ‘entuzjastą’ to ma swoje bajery, a jak ktoś chce godnie pograć to i na średniej karcie na high wyciągnie zadowalający framerate (30fps :D). W końcu hi-endowcy tez muszą mieć coś od życia, no nie (tzn. grę, przed którą ich sprzęt klęka, bo nie godzi się choćby jednego suwaczka przeciągnąć w lewo)?

Powrót do artykułu