O tym, jak grałem w prawie trzecie Wrota Baldura – Pillars of Eternity Beta

jediwolf dnia 25 sierpnia, 2014 o 12:00    75 

Tak jakoś się stało, że zdobyłem klucz do bety. Znajomy mocno zajawiony, kupił sobie wersję full wypas (ponad 200 dolców jeśli dobrze usłyszałem) i dostał 2 klucze. Lubi mnie, to jeden mi kopsnął. Z racji tego, że nie ma nałożonych żadnych NDA, stwierdziłem, że warto podzielić się z innymi pierwszymi wrażeniami i przemyśleniami.

Podkreślam, to mój pierwszy artykuł, tekst, opowiadanie, rozprawka itp. pisany na łamie jakiegoś portalu, więc krytykę zniosę tylko lekką. W innym wypadku zamknę się w sobie i nie będę rozmawiał z ludzi przez dobre pół roku ;D Postaram się pisać zwięźle i nie przynudzać, no ale jak wyjdzie to nie wiem.

No to jedziemy.

Jak wiadomo jest to dość wczesna beta, czyli nie narzekamy, a przynajmniej staramy się nie narzekać. Beta jest jaka jest i się tego nie zmieni 🙂

Tyler

 

Pierwsza zasady Bety- nie mówimy o tym, co nie działa w becie.

Po zaciągnięciu około 3gb wreszcie można odpalić grę.

Pierwsze co od razu rzuca się w oczy to możliwy do wyboru język polski. Byłem dość mocno zaskoczony. Zdarzają się literówki, nie wszystko zostało jeszcze przetłumaczone, a i gramatycznie niektóre zdania kuleją to jednak spolszczenie jest dość poprawne. Biorąc pod uwagę, że na łatkę polonizującą do Divinity czekamy już ponad miesiąc, jest to zaskoczenie co najmniej miłe. Można założyć, że wersję gry w rodzimym języku dostaniemy już w dniu premiery. Fajnie 🙂

Może najpierw o menu i opcjach.

 menu główne

W opcjach póki co mamy:

  • Autopauza: szereg opcji kiedy ma nam się włączyć pauza np. jak zobaczymy wroga czy nasza postać została trafiona, co kto lubi opcji jest dość sporo.
  • Gra: wybór poziomu trudności (łatwy, normalny, trudny, ścieżka potępionych), określenie co się zawierać będzie w trybie eksperta, o którym później i chyba wybór języka gry, aczkolwiek póki co jest jeden i nic się zrobić nie da.
  • Grafika: rozdzielczość i parę pierdół typu rozmiar czcionki w grze, krwawe efekty czy tryb dla daltonistów ;D.
  • Dźwięk: głośność główna, muzyki i dźwięku czyli standard.
  • Sterowanie: chyba wiadomo o co kaman, z tego co widziałem można zmienić wszystko.

I chyba więcej już nic nie będzie, może jakieś zaawansowane ustawienia graficzne.

To zaczynamy, Nowa Gra i jedziemy z tematem. Bach:

poziom trudnosci

Poszczególne poziomy trudności różnią się przede wszystkim walką. Im wyższy, tym walka bardziej wymagająca, przeciwnicy używają większej liczby umiejętności, jest ich więcej itp., a gra wybacza mniej popełnionych błędów. Na Łatwym poziomie pauza nie jest nam potrzebna, zaś na Trudnym bez niej szybko giniemy. A przynajmniej ja odczułem różnice w walce, może są jeszcze dodatkowe utrudnienia.

Próba żelaza: tryb hardcore dla najlepszych. Jeśli zginą nasi herosi gra się kończy, save zostaje usunięty i trzeba zaczynać od nowa. Aczkolwiek sejwować i loadować można cały czas bez końca. Tylko śmierć oznacza permanentne zakończenie przygody.

Tryb eksperta: dla tych, którzy lubią polegać na własnych zdolnościach i intuicji. Wyłącza on wszystkie opcje pomocnika. Obrazek na dole jakie (oczywiście sami możemy ustawić, które z nich będą lub nie):

tryb eksperta

Dalej przechodzimy do kreacji bohatera, bardzo podobna sprawa jak w innych crpg:

  • Płeć: mężczyzna lub kobieta.
  • Rasa: człowiek, krasnolud, elf, orlanin, bogompodobny, aumaua.
  • Podrasa: każda rasa ma coś do wyboru np. elf leśny, bogopodobny ognia czy krasnolud górski. Każdy ma do wybory co najmniej dwie podrasy, ale zdarza się większy wybór np. dla bogopodobnych.
  • Klasa: Barbarzyńca, Szyfrant, Wojownik, Paladyn, Łowca, Mag, Bard, Druid, Mnich, Kapłan, Łotrzyk.
  • Cechy: Siła, Kondycja, Zręczność, Mądrość, Inteligencja, Charyzma.
  • Pochodzenie: do wyboru jest dość sporo opcji, każda z nich daje nam jakieś bonusy np. +1 do Charyzmy czy Inteligencji.
  • Biografia: chyba tylko, żeby jeszcze bardziej poczuć klimat papierowego rpg, nie zauważyłem podczas gry, żeby miało to jakikolwiek wpływ. Np. kupiec, artysta, niewolnik, najemnik w sumie 10 różnych. (przecież to pole do popisu dla bosmana – dop. Nitek)
  • Wygląd: coś ala Baldury, tylko troszkę więcej opcji. Kolory skóry, włosy, brody, twarz. Coś tego jest, ale raczej dość skromnie bym powiedział. Mam nadzieję, że w finalnej wersji gry będzie fest więcej.
  • Portrety: identyko jak w Baldurach. Póki co jest 31 portretów w sumie (wszystkie rasy, babeczki, faceci) czyli jak dla mnie o jakieś 300 za mało:) Jedne bardzo ładne i ciekawe, inne trochę gorsze, ale jest z czego wybierać. Twórcy mówili, że będzie można robić własne facjaty i importować do gry, więc spokojna nasza rozczochrana.
  • Głos: wiadomo. Na chwilę obecną dostępny po jednym dla facetów i babek. Ma być więcej.
  • Imię: taaaaa.

Część cech ma jakiś wpływ na grę. Znajdujemy jakiś posąg i za nim jest ukryte przejście. Słabeusz z małą Siłą nic nie zrobi, fest byk przesunie go jednym palcem, ALE. Zrobiłem sobie woja debila, Inteligencja na 3 i niestety mam takie same opcje dialogowe jak bym miał ją na poziomie 10 czy 15. Liczyłem na tekst typu: Chee?? Uhy… Uhm, noooooo itp. Ale się przeliczyłem.

tworzenie postaci

portret

Nie zauważyłem nigdzie wyboru charakteru postaci jak to było w BG. Szkoda, wielka szkoda. Fakt faktem zawsze grałem jako ten dobry, ale miałem też niemałą frajdę przechodząc baldura złą drużyną. Ubaw był po pachy. Niestety w Pillarsach raczej tego zabraknie.

Systemu reputacji czy karmy też brak jak na razie.

Po zrobieniu herosa jak marzenie klikamy dalej i bach od razu przerzuca nas do jakieś wiochy zwanej Dyrwood. Czy jakoś tak. Główny ekran gry:

glowny ekran

 I kolejne miłe zaskoczenie.

Pierwsze wrażenie: cholera przecież to wygląda jak stary dobry Baldurs tylko bardziej odpicowany!!! Czuć klimat i to baaardzo. Jest fest moc.

Twórcy widać wydoili ze starego króla crpg co się dało. Oczywiście to już nie Faerun, ani zasady dnd, ale co tam. Stworzyli coś od nowa, całą krainę i mechanikę i może będzie nawet lepiej? Zostały takie same kursory czy ikony jak za dawnych czasów.

Grafika i animacja:

Ta jest ładna, nawet bardzo. Widać, że się przyłożyli. Sporo detali, ładne kolory, prezentuje się super. Domy, skały, drzewa, mosty, posągi itp. 2D pełną gębą. Niestety widać, że postacie, które są już 3D jakoś się odróżniają od tła. Ale idzie się przyzwyczaić. Jest trochę jakiś efektów cząsteczkowych póki co, typu latające liście, jakieś zwierzaki biegające tu i tam, ale dość skromnie. Baaardzo kłuje w oczy brak animacji trawy, drzew czy krzaków. Jakieś sztywne tekstury nałożone i tyle. Brzydko to wygląda, ale wiadomo, może będzie. Toż to beta dopiero. Odnosi się jednak wrażenie, że jest sztywno. Drzewa sztywne, trawa sztywna, słychać że wiatr szumi, a tu nic. Jedynie woda była w miarę fajnie animowana. Poczekamy, zobaczymy. Natomiast fajnie wyglądało wnętrze młyna i efekty pyłków unoszących się w powietrzu.

Modele postaci prezentują się poprawnie. Szału nie ma, ale widać dokładnie taką broń czy pancerz jaki mamy założony, a te zmieniają wygląd w zależności od tego co aktualnie nosimy. Fajny efekt jak mamy np. kuszę i miecz. Jak używamy kuszy to widać, że miecz jest przypięty z boku, zaś jak dzierżymy miecz to kusza ląduje na plerach. Sama animacja postaci też jest ok, mogłaby być lepsza, ale nie ma co narzekać. Poruszają się płynnie, nie doświadcza się efektu pływania na teksturach. Przynajmniej w przypadku naszych bohaterów. Przy większych bestiach jak ogr, odnosi się wrażenie, że ten nie idzie po ziemi, a się po niej ślizga. Podczas walki bardzo podobała mi się natomiast animacja strzału z kuszy. Gdy bełt wyleciał, widać było zwolnioną cięciwę, zaś heros szybko zaczął nakręcać naciąg korbką, włożył nowy bełt i dup, znowu. Pierdoła, ale cieszy oko. Z pistoletami i łukiem podobna sprawa. Strzał, ładowanie prochu i bum.  Jest fajnie. Ogólnie rzecz biorąc animacja tego co się rusza jest bardzo dobra i nie da się do niej przyczepić. Szkoda, że nie ma jakiś smaczków podczas walki typu blok tarczą, unik czy ciosy kończące (Dragon Age Origins jedne z najlepszych finiszerów jakie widziałem). Animacje czarów bardzo ładne i cieszące oko. Animacja oddychania herosów tyż jest 🙂

Tylko ta wszędobylska sztywność tekstur…

Jest możliwość zooma, poniżej pokazałem minimalny i maksymalny:

zoomy

Lokacje w grze:

Bardzo mocna strona Pillarsów. Są bardzo ładne, bardzo szczegółowe, zróżnicowane i starannie zrobione. Widać, że się mocno do tego przyłożyli. W połączeniu z ładną grafiką wygląda to mega super. Póki co, poza małą wioską i dwiema lokacjami w lesie nie ma nic więcej, ale jak to bywa zawsze się znajdzie jakieś przejście prowadzące do jaskini czy kryjówki podziemnego kultu. Sentymenty z BG bombardują z każdej strony. Kawał dobrej roboty!

lokacja 1

lokacja 2

lokacja 3

lokacja 4

lokacja 5

lokacja 6

lokacja 7

Rozgrywka:

Sterowanie za pomocą myszki i klawiatury. Jak pisałem wcześniej wszystko można sobie przypisać jak się chce. Wedle uznania. Ikonki, kursory większość praktycznie żywcem wyjęta z BG. Loadingi standardowo przy każdym wejściu/wyjściu do budynku, nowej lokacji itp., lecz muszę powiedzieć haratają szybko. Sterowanie jest łatwe, proste, przyjemne i intuicyjne. Starzy wyjadacze poczują się jak w domu, nowi bardzo szybko załapią co i jak. Chodzimy, odkrywamy, rozmawiamy, odpoczywamy, czytamy, mordujemy, ale dziewek chędożyć się nie da. Wszystko to co crpg mieć powinno jest. I jest tego sporo.

W karczmie możemy odpoczywać (znacznie zwiększono rolę odpoczynku, jak się dobrze wyśpimy dostajemy tymczasowe bonusy) czy wynająć awanturników, którzy za złoto pomogą nam w walce. Co jest ciekawe, wybieramy poziom doświadczenia awanturnika (im wyższy, tym więcej musimy zapłacić) i przechodzimy do ekranu tworzenia postaci. Tam tworzymy postać od początku czyli klasa, cechy, wygląd i całą resztę. Brakuje nam kapłana? Nie ma problemu. Chcemy paladyna? Proszę bardzo. Nie ma opcji znanej z BG pozwalającej na wybór między browarem znakomitym, a pospolitym sikaczem, szkoda.

karczma

Odpoczynek jest bardzo ważny, gdyż tylko on uleczy nam stracone punkty życia. A jak w pobliżu nie ma karczmy, to trza rozbić obóz. Aby to wykonać musimy zakupić „zestaw zapasów obozowych”, bez tego ani rusz. Po cichu liczyłem, że będzie jakaś fajna animacja jak już rozbijemy obozowisko, typu rozłożone namioty, palące się ognisko z parującym garnkiem, ale niestety. Klikamy odpocznij i tyle, szybkie przyciemnienie obrazu i jesteśmy po biwakowaniu.

oboz rozbicie

Muzyka i dźwięki:

Krótko i na temat: ekstra. Nastrojowa muzyczka, która nabiera tempa podczas walki, wszędzie słychać odgłosy przyrody, w karczmie ktoś miło gra na lutni, jakieś odgłosy pracujących ludzi.  Super, muzyka skomponowana idealnie. Chcę więcej! Aż chce się grać 🙂

Dźwięki w grze również są, ale prezentują ździebka niższy poziom od warstwy muzycznej. Szczęk broni, otwieranie kufrów czy pojemników wszystko niby jest, ale mało różnorodnie, więc zawsze słyszymy to samo. Czasami zdarzają się jakieś przycięcia, ale wszystko jeszcze do dogrania. Według mnie powinni jeszcze nad tym popracować, bo może być znacznie lepiej. Nie ma natomiast odgłosów tuptania naszych bohaterów, mam nadzieję, że zostanie to dodane.

Questy:

Jak w każdym crpg questy być muszą. W becie możemy tylko wykonać jakieś zadania poboczne, zupełnie nie związane z fabułą gry. A to konieczne jest odnalezienie zaginionej dziewki, a to iść ubić ogra miłującego się w szamaniu świniaków wieśniaka, czy iść odnaleźć jajo jakiegoś jaszczura dla alchemiczki. Wskazówek w dzienniku jest niewiele, trzeba samemu popytać mieszkańców i zdobyć jakieś informacje. Dla mnie całkiem przyjemnie się te zadanka wykonywało. Nie mamy wielkiej strzałki idź tutaj, właśnie tu masz tego jegomościa co go szukasz. W dzienniku jest opis ogr grasuje gdzieś w lasach na wschodzie i tyle. Idziesz i szukasz miglanca. Fajnie kolejny już raz 🙂

Oprócz tego czasami pokazują się podczas grania klimatyczne opisy sytuacji jakby na kartkach papieru, pozwalające wczuć się świat gry. Mamy wówczas do wyboru kilka opcji i czekamy co się stanie. Wszystko oczywiście zapisane dialogiem.

klimatyczne

Czego mi brakuje. Brakuje mi tego, iż nie można danego quest’a rozwiązać na kilka sposobów. Nie zrozumcie mnie źle. Jest parę “dróg”, które możemy wybrać, ale brakuje mi takich bardziej logicznych. Przykład. Mam się wspiąć na skałę po smocze jajo, żeby to zrobić muszę mieć Atletykę na poziomie minimum 4 czy 5. Akurat miałem. A jakbym nie miał? W ekwipunku znajdowała się lina z hakiem, nie można było dodać opcji [użyj liny z hakiem, aby wspiąć się na górę]? Im większa różnorodność tym lepiej. Jednak to jest beta i nie ma co się martwić, gdyż szczerze mówiąc niewiele tutaj jeszcze działa poprawnie.

Ekwipunek:

Jak widać na screenie, każda postać może pomieścić tylko kilka rzeczy. Czyli zapominamy o człowieku-mule, który potrafi dźwigać na barach 30 zbroi płytowych 😀 Dla mnie fajna sprawa. Dodaje jakiegoś tam realizmu. Aczkolwiek oglądając gameplay’e w necie zauważyłem, że bohaterowie mają znacznie więcej miejsca, więc istnieje duże prawdopodobieństwo, iż to tak wygląda tylko w wersji beta. W każdej chwili można przenieść zdobyte graty do naszego schowka (który póki co znajduje się chyba w jakiejś czasoprzestrzeni, gdyż dostęp do niego mamy w każdej chwili – to mnie się akurat nie podoba) w którym miejsca nigdy nie zabraknie. Dziwnym jest by, coś ze schowka zabrać trzeba odpalić odpoczynek, bądź też udać się do karczmy. Nie ma czegoś takiego jak ciężar/udźwig i nie zapowiada się na to, żeby twórcy mieli coś podobnego wprowadzić. Problemem w becie jest to, że nawet te same przedmioty się nie stakują, więc schowek jest w użyciu non stop 😉

Można mieć swoje zwierzątko. Aktualnie posiadam jakiegoś kurduplowatego świniaka 🙂 Nic to nie robi poza tym, że za nami chodzi. Taki kolejny smaczek. Może w dalszej części gry, będzie można zdobyć smoka??

Po pokonanych przeciwnikach zostaje sporo szpeju. Składniki alchemiczne, bronie, zbroje, kasa.

Opisy przedmiotów są jeszcze, no, lekko powiedzmy, beznadziejne. Jest cena i tyle. Żadnych statystyk i tego typu spraw. Ech te bety…

Ikonka kielicha to przedmioty fabularne.

ekwipunek

Umiejętności, talenty, poziomy:

Co do umiejętności mamy ich póki co tyle co kot napłakał. Skradanie się, Atletyka, Wiedza, Mechanika, Przetrwanie. Co z nimi jest związane mogę się domyślać, gdyż brakuje ich opisów. Atletyka to wiadomo, miałem zadanie żeby się gdzieś wspiąć i trzeba było mieć tę umiejętność na odpowiednim poziomie, aby się to udało. Mechanika to prawdopodobnie otwieranie zamków czy rozbrajanie pułapek. Szczerze powiedziawszy liczyłem na minimum 10 umiejętności, mam nadzieję, że dojdą kolejne. Ciekawy jest sposób ich rozwijania. Musimy poświęcić ileś punktów umiejętności, aby wyuczyć się jej na kolejny poziom. Na 2 poziom wystarczą dwa punkty, na kolejny 3 trzeba ich wydać więcej. Logiczne w sumie. Chcesz być w czymś lepszy musisz się bardziej przyłożyć.

umiejetnosci

Talenty czyli np. biegłość w broniach rycerskich, lekkich, jakaś dodatkowa aura dla paladyna itp. Chyba co 2 lub 3 poziomy mamy do wyboru talent z pewnej puli.

talent

Umiejętność klasowa jest dodawana automatycznie i definiowana przez klasę naszego bohatera.

poziom

Awans na nowy poziom wygląda bardzo standardowo. Najpierw rozdajemy punkty umiejętności, jak się da wybieramy talent i czasami otrzymujemy jakąś klasową umiejętność.

Brakuje mi tutaj biegłości broni z Baldursów. Pamiętacie jeszcze te gwiazdki przyznawane do danego rodzaju broni? Im więcej w danej broni, tym bardziej sprawnie posługiwał się nią nasz bohater. Szkoda, że to pominęli w Pillarsach.

Skradanie póki co chyba nie działa zbyt dobrze, otwieranie zamków, zaś na takiej zasadzie, iż klikamy w zamknięte drzwi, obok jest napisana na jakim poziomie musi być nasza umiejętność Mechanika, żeby zamek otworzyć i jak tyle mamy otwieramy go od strzała. Wyważać zamków siłą się nie da. NIE MA ZŁODZIEJSTWA I OKRADANIA NIEWINNYCH! HAŃBA!

Karta postaci w grze wygląda póki co fatalnie i ciężko cokolwiek z niej odczytać.

karta postaci

Tworzenie przedmiotów

Jest, a jakże. Ale w becie niedostępny. Jest przycisk rzemiosło, przenosi nas na nowy ekran, ale receptur brak więc sprawdzić nie mogłem. Jest również zaklinanie broni i pancerzy, identyczna sprawa brak receptur.

rzemioslo

Dialogi:

Identyczne rozwiązanie jak w BG. Mamy tekst i kilka możliwych odpowiedzi. Duże znaczenie mają nasze umiejętności czy odpowiednio rozwinięta cecha, wówczas opcji dialogowych jest więcej i zawsze można dowiedzieć się czegoś nowego, czy uniknąć walki.

Ciekawa sprawa zostały wprowadzone krótkie opisy jak to miało miejsce w Planescape Torment. Gdy z kimś zaczynamy rozmawiać, na samym początku jest krótki opis wyglądu danej osoby czy opis jego zachowania. Fajne. Mnie się to zawsze podobało, można lepiej wczuć się w klimat gry.

npc opis

Często zdarza się, że jest dodatkowa opcja dialogowa. W rameczce wówczas pojawia się np. Wiedza 5. Jak mamy takową umiejętność na tym poziomie będzie można wybrać dodatkową opcję dialogową. Jak jej nie mamy, będzie tylko napis Wiedza 5, ale jaka tam była opcja dialogowa już nie ukaże się naszym oczom. Nie podoba mnie się zaś to, iż zawsze wszystkie opcje dialogowe oparte są na statystykach głównego bohatera. Biorąc przykład z Wiedzą. Nasza stworzona postać nie ma jej na poziomie 5, to nie będziemy w stanie wybrać tej opcji dialogowej, nawet jeśli do rozmowy wyślemy naszego towarzysza, który Wiedzy ma nawet 9. Nic z tego. Po to rozwijamy u innych umiejętności, żeby można z nich korzystać w między innymi takich sytuacjach, a przynajmniej tak być powinno. Nie da się z jednego bohatera zrobić wszechstronnego jegomościa, znającego się na wszystkim. Znaczy da się, ale będzie znał się na wszystkim “po trochu”.

opcje dialogowe

Walka:

Walka jest praktycznie identyczna jak w BG. Zauważamy wroga, odpalamy pauzę i mamy pełną kontrolę na bitką. Wydajemy rozkazy poszczególnym bohaterom i staramy się kontrolować przebieg walki. Czy jest trudna? Dość. Gram na poziomie Trudny. Moja pierwsza walka wyglądała tak, że zaznaczyłem ziomków i pobiegłem na hurra. Szybko pobiegli, szybko padli;) Dużo zależy od tego z kim walczymy, z jaką ilością wrogów itp. Nasza taktyka przynajmniej na wyższych poziomach trudności jest bardzo ważna. Mag ma sypać czarami ofensywnymi, czy oślepiać bądź unieruchamiać. Woje i paladyni leją w pierwszej linii wspomagając się swoimi umiejętnościami. Trzeba wspomnieć, że każda klasa postaci ma kilka umiejętności pasywnych takie niby aury, które się odpala i są cały czas aktywne, dając nam rozmaite plusy, czy to pojedynczej postaci, czy całej drużynie. Kapłan może i walczyć wręcz, albo wspomagać nas czarami, zaś łotrzyk, albo grzeje z łuku, albo zapodaje kosy w plery iście krakowskim stylem. Jedne walki wygrywałem bez problemów, w innych trzeba się było namęczyć, zaś w niektórych dostawałem srogi wpierdziel. Jest fest jak dla mnie. Walczy się szybko, miło i przyjemnie. PAMIĘTAJCIE! Zawsze, ale to zawsze first kill na magusów, druidów czy kapłanów. Strasznie leją. Raz zaliczyłem wipe jak walnęli jakąś obszarówkę i każdy, kto w tych glutach stał otrzymywał obrażenia. Drużyna padła moment, bo się nie kapnąłem, żeby dać dyla w bok. Zapomnijcie o kliknięciu atakuj i pójściu sobie zrobić kawę czy herbatę. Walkę trzeba kontrolować do samego końca. Acha i te trucizny. Strasznie wycinają drużynę 😀 Oczywiście każdy narzuci sobie swój własny styl walki. Chcesz maga lejącego mieczem? Proszę bardzo 🙂

Podczas walki nie da się opuścić danego obszaru. Nie wyjdziemy z jaskini, czy nie zrobimy taktycznego odwrotu podczas bitki w jakimś domu czy wieży. Aby wyjść walkę trzeba skończyć.

walka

walka 2

Pamiętajcie, żeby zawsze mieć ustawioną formację, ułatwia to znacznie grę i nie wprowadza chaosu. W Pillarsach mamy bardzo dużą dowolność.

formacje

AI przeciwników póki co dość kuleje, ale tragedii nie ma. Gubią się, łatwo wyciągać ich pojedynczo. Często zdarza się, iż przeciwnik stoi 4 metry od walki, ale się nie przyłączy jakby nie widział. Nabierają się na taktykę przynęty. Jeden z bohaterów biega dookoła, przeciwnicy za nim, a reszta drużyny wybija ich łukami czy kuszami.

W walce bardzo ważne są dwa współczynniki. Posłużę się ściągą ze strony eternityproject.pl:

  • Wytrzymałość (jak tracimy portret postaci robi się czerwony, jak w BG)

Wytrzymałość przedstawia obrażenia krótkoterminowe lub ile obrażeń, może otrzymać dana postać, zanim straci przytomność. Wytrzymałość stosunkowo łatwo  uzupełnić lub zregenerować za pomocą przedmioty, czary, zdolności, co często wykorzystuje się na polu bitwy, by odwrócić losy walki. Po zakończeniu walki wytrzymałość szybko się regeneruje. Większość obrażeń jest przyjmowana na wytrzymałość. Jeżeli postać straci całą wytrzymałość, pada nieprzytomna. Niektóre zdolności pozwalają ocucić nieprzytomną postać, ale [normalnie] pozostają one poza walką, zanim ta się skończy.

  • Zdrowie (zielony pasek obok portretu)

Zdrowie przedstawia obrażenia długoterminowe lub ile obrażeń, może przyjąć postać, zanim otrzyma status okaleczenia lub zginie. Zdrowie znacznie trudniej odzyskać niż wytrzymałość. Nie regeneruje się automatycznie i nie można go podnieść żadnymi czarami albo zdolnościami. Jedynie odpoczynek może odnowić zdrowie. Dla graczy zdrowie członków drużyny to miernik tego, jak dalece są zdolni ryzykować od bezpiecznego punktu odpoczynku. Utrata zdrowia następuje w tym samym czasie co wytrzymałości, ale na poziomie części jego wartości (w proporcjach 1:4). Kiedy zdrowie postaci gracza lub towarzysza spada do zera, zostają oni pozbawieni przytomności oraz okaleczeni (w standardowej rozgrywce) lub zabici (w przypadku Trybu Eksperckiego lub wybrania takiej opcji przy standardowej rozgrywce).

  • Mechanika/Przykład

Gdy postać otrzymuje obrażenia, najpierw są one przyjmowane przez wytrzymałość, a potem ich część przenosi się w zdrowie. Normalnie 1/4 obrażeń z wytrzymałości jest zamieniana na obrażenia zdrowia, np. jeśli postać przyjmie 12 punktów obrażeń, straci 12 pkt wytrzymałości i 3 punkty zdrowia.

W walce pojawiają się jeszcze nad postaciami dwa paski. Jeden z punktami, które oznaczają komu ile zostało wytrzymałości (niebieski kolor nasi herosi) czy życia (czerwony kolor przeciwnicy) i drugi pasek koloru złotego ciągle malejący. Gdy zniknie całkiem nasza postać wykona zadaną czynność typu atak mieczem, rzut czarem czy wypicie miksturki.

Jest jeszcze dostępny bestiariusz, w którym mamy pozapisywane statystyki zarąbanych potworów. Czasami widzimy tylko pytajniki, prawdopodobnie musimy mieć więcej punktów w Przetrwaniu, żeby poznać słabe i mocne strony danej bestii.

bestiariusz

Magia:

Sprawa czarów wygląda troszkę inaczej niż w BG. Każdy mag musi mieć księgę czarów. Nie wiem czy wraz z poziomem dostaje nowe czary czy trzeba znaleźć zwoje i się ich nauczyć. Póki co nie było mi to dane. A w sklepach też tego nie widziałem. Sprawa u magów wygląda następująco:

Mamy księgę czarów, poziomy czarów i dane czary. Póki co można wybrać po 4 czary z każdego poziomu. Jak już zostaną wybrane nie trzeba odpoczywać, żeby je zapamiętać od razu są do wykorzystania. Tak więc w każdej chwili można szybko zmienić czar na bardziej odpowiedni. Ilość użyć jest prawdopodobnie definiowana przez poziom. Na chwilę obecną mogłem użyć 4 czary z pierwszego poziomu, 4 z drugiego i 2 z trzeciego. Jak chcemy możemy np. 4 razy walnąć ognistą kulką czy 2 razy kulka i 2 razy unieruchomieniem. Wedle naszych upodobań. Jak już wykorzystamy wszystkie „punkty czarów” musimy odpocząć, aby dostać nową pulę.

ksiega czarów

mag i czary

Z kapłanem jest chyba tak, że od razu ma wszystkie możliwe czary i podobny schemat ich użycia jak mag. Ale to tylko chyba bo ciężko to rozkminić, nigdzie nie mogłem znaleźć guziczka odpowiedzialnego za czary kapłańskie, a księgi czarów ta klasa nie posiada.

kaplan czary

Mapa świata/okolicy

Po mapie świata poruszamy się jak w BG. Po cichutku liczyłem na system Falloutowy.

mapa

Wrażenia z bety i podsumowanie:

Wiadomo, beta to beta. Błędów jest jeszcze sporo. Znikający ekwipunek, brak większości opisów czarów czy przedmiotów, wieszanie się postaci w czasoprzestrzeni, pomaga wtedy tylko load, blokowanie się bohaterów na teksturach, tak że ciągle biegną, ale dobiegnąć nie mogą. Brak wagi przedmiotów, niekończąca się amunicja do kusz czy pistoletów. Czasami crashe czy zawieszenia gry. Całe szczęście, że save’y się nie wywalają. Nie dostajemy też punktów doświadczenia za zamordowane kreatury. Mgła wojny za każdym razem jak uruchomimy grę i parę innych upierdliwych rzeczy. A to mały wycinek tego co w grze nie działa. Jest tego sporo. Bardzo sporo.

Pomijając błędy, gra się bardzo przyjemnie, a nawet zacnie. Nie ma jeszcze zbyt sporo, kawałek udostępniony dla bety jest niewielki, ale frajda jest jak mało co. Czuć stare dobre crpg i o to mi głównie chodziło. Starzy wyjadacze poczują się jak w domu, zaś młodsi też znajdą coś dla siebie. Nie jest mega super ekstra jakbym chciał, ale możliwe, że wszystko to lub większość tego czego mi brakuje zostanie dodana później do pełnej wersji gry. Póki co spędziłem w Pillarsach kilka godzin, wciągnąłem się na maksa i już nie mogę doczekać się premiery. Gra jest bardzo podobna do Baldur’s Gate i mnie akurat to bardzo cieszy.

Czy miałem jakieś obawy? Miałem. Pograwszy w betę mam ich znacznie mniej. Niestety co mnie najbardziej martwi to jednak kolosalna ilość bugów skutecznie zniechęcająca do grania. Wiem, że to beta, ale jednak liczyłem na lepszą wersję. W głowie od razu zaczyna rodzić się pytanie: czy Obsidian da radę dostarczyć nam na czas skończony produkt pozbawiony masy błędów?

Chyba tyle. Starałem się napisać po trochu o wszystkim co było w grze dostępne. Jeśli macie pytania walcie śmiało, będę robił update’y i starał się odpowiedzieć na każde z nich.

Taaaa  miało być w miarę zwięźle, a wyszło dość fest jednak 🙂

Myślę, że mogę zakończyć rozkminę następującym obrazkiem:

pillars zakonczenie

PS. Wielkie sorry za literówki, jeśli się znajdą. Starałem się wyśnupać i poprawić wszystkie.

Dodaj komentarz



75 myśli nt. „O tym, jak grałem w prawie trzecie Wrota Baldura – Pillars of Eternity Beta

  1. aihS Webmajster

    Co do Filarów Wieczności to mam tylko jedno zastrzeżenie – wykonanie postaci. Wolałbym po staremu dopieszczone sprajty 2D, ale jak już robić 3D to mam nadzieję, że to co jest obecnie to tylko placeholdery i na premierze zaserwują nam dopieszczone modele.

    Co do samego tekstu to pasek koloru złotego ciągle malejący nazywa się castbar – termin znany doskonale graczom mmo (i innych multi pvp), ale to chyba nie twoje tylko zapożyczone z innej strony 😉

    Odpal grę po angielsku i zobacz czy przypadkiem część z problemów nie zniknie przynajmniej tych związanych z UI.

    Miło się czytało, dzięki za relację 🙂

    1. jediwolf Autor tekstu

      @aihS

      HA! Widziałem, że coś na c z tym paskiem, ale za cholerę sobie przypomnieć nie mogłem ;D Więc przełożyłem to na chłopski rozum 🙂

      Co do modeli, zdania są podzielone, jednym się bardzo podobają, innym mniej. Też wołałbym 2D, ale raczej nie ma co na to liczyć. Ale muszę przyznać da się przyzwyczaić do tych 3D i nie wygląda to tak tragicznie, jak wydawało mi się na początku.

      Z angielskim spróbuję, może faktycznie coś poprawi.

            1. jediwolf Autor tekstu

              @Nitek

              Quickload/quicksave w tym trybie nie działa. Podczas walki gry zapisać./załadować się nie da. Gdzieś czytałem, jak ziomeczek wygrał trudną walkę i szybko sobie grę zapisał. Nie zauważył jednak, że ma trutkę na sobie i go zabiło. A, że grę już zapisał…

  2. Private_dzban

    Jest mi cholernie głupio, ale nie grałem w PT czy BG kiedy wychodziły. Mam na półce w reedycjach, ale jeszcze nie zajrzałem, coś mi się więc zdaje, że będzie ze mną jak w przypadku adaptacji filmowych, gdzie najpierw oglądam film, potem czytam książki, tak teraz najpierw zagram w Filary a potem w BG…

  3. Mariosgh

    Dzięki za obszerne wrażenia, dobrze się czytało. No i trochę optymizmu wlałeś, bo na forum PoE narzekali nie tylko na masę błędów, ale ogólnie na walkę(niesatysfakcjonująca itp). Pytanko, czy towarzysze wtrącają się do dialogów albo prowadzą czasem dialog między sobą?

    1. jediwolf Autor tekstu

      @Mariosgh

      Nic takiego nie zauważyłem. Ani wtrącania się, ani dialogów między towarzyszami. Ale, twórcy gry zapewniali, że to drugie będzie na pewno. Trzymam za słowo.

      Walka jest identyczna jak w Baldursach. Myślę, że jeszcze trochę ją poprawią i usprawnią, ale wg. mnie jest spoko.

  4. Revant

    Czy jestem jedyną osoba, którą kompletnie nie jarają Filary? ani BG, ani pierwsze Fallouty…kompletnie odwrotnie – aktualnie zachwycam się Gothiciem 3 i liczę na to, że Risen 3 to tylko zrobiona na szybko kupa, aby piranie miały więcej czasu na nowego Gocia 🙂

      1. Nitek De Kuń

        @mokraTrawa

        @trawa
        hahaha, to jest dobre

        Demilisz – przeczytałem ten tekst, który przytaczasz. Gdybym dostał zlecenie napisania o Pillars of Eternity 25 tys. znaków, to uwierz mi, że chętnie rozwodziłbym się nawet nad kolorami fryzur i krojem dostępnych w becie spodni. Inna rzecz, że mało kto by taki tekst przeczytał, zwłaszcza na stronie. Niemniej serio zapraszam cię jutro do kiosku, w nowym Ekszynie będzie o Pillarsach strona bez żadnych narzekań i złorzeczeń.

        Swoją drogą ciekawa praktyka. Nasmarujmy online pasztetu, a potem zaprośmy na ucztę w prasówce za dolaresy.

              1. Nitek De Kuń

                @mokraTrawa

                wystraszyłem się.
                w przytaczanym przeze mnie już gdzie niegdzie online pisemku Gamer (https://play.google.com/store/apps/details?id=com.pressmatrix.gamermag&hl=pl) czytałem po raz kolejny o aferze z human touch i poziomie polskiego gamingowego żurnalizmu. Oberwało się tam m.in. za język memów na stronach i hasła typu szarpanie jak reksio szynkę czy miażdżenie sutów. Nie ukrywam, że patrząc na zlepki liter z tego artykułu jebałem jak dzięcioł w drzewo.
                Wystraszyłem się, że robisz to samo.
                Oczywiście w pisemku jest też coś o SS i wszystkim co przewinęło się przez internety ostatnio. Jest tak samo mało porywające jak numer poprzedni i znając tematy dziwnie się to czyta.

                W związku z tym przestałem.

              2. Nitek De Kuń

                @mokraTrawa

                Wyszłoby wtedy jakby ktoś krzyczał na mnie, że w butach po własnym domu chodzę 😉

                Tu akurat chodziło mi o Twoje odwołanie do tego tekstu CDA. To też wielokrotnie wspominałem, że nie wiem o co chodzi z CDA. Przewijają mi się od czasu do czasu jakieś negatywy odnośnie pisemka i choć nie powinno się osądzać po próbce sporego całokształtu, tak po Pillarsach ichniejszych, nadal nie przejawiam zainteresowania nimi.

          1. aihS Webmajster

            @Nitek

            Ja już od dawna CDA nie czytam, ale kiedyś było tak, że zapowiedzi gier (drukowane) dzieliły się na:
            a) hajp kosmiczny
            b) meh

            W ogóle dzisiaj rano w sklepie patrzyłem na SiDiAkszon, dużo kodów na gry od ubi (łał), ale kupiłem bułki i Bielucha. #gejmingowecoolstory

  5. merle

    bardzo fajny wypaśny tekst
    jedną rzecz tylko zauważyłem
    “Atletyka to wiadomo, miałem zadanie żeby się gdzieś wspiąć i trzeba było mieć tę umiejętność na odpowiednim poziomie, aby się to udało. ”
    Nie powinno być tam akrobatyka ? bo tak wynika z wcześniejszej informacji
    “przykład. Mam się wspiąć na skałę po smocze jajo, żeby to zrobić muszę mieć Akrobatykę na poziomie minimum 4 czy 5. ”

    taki drobiazg

Powrót do artykułu