Luźne gadki – Afterfall Reconquest Episode I

Nitek dnia 6 sierpnia, 2014 o 19:03    104 

Są takie gry, które zapierają dech w piersiach. Są też takie, które dech zapierają jednocześnie będąc daleko od bycia dobrym, a w 2000 roku nie byłyby na szczycie. Tymczasem AD 2015.

 

TylerPierwsza zasady Alfy – nie mówimy o tym, co nie działa w alfie.

 

Zatem nie ma o czym mówić. Zaczynamy!

Gra dostarczona.

Dodaj komentarz



104 myśli nt. „Luźne gadki – Afterfall Reconquest Episode I

  1. bosman_plama

    Ciemno, mgła, samotny wojownik i gromady czegoś. Normalnie prawie przebój. Afteruncharted: Fall. Biorę w ciemno, co tym łatwiejsze, że ciemno nie jest.
    Ale może ja po prostu mam dobry humor, bo przyszła dziś do mnie falloutowo- wastelandowa koszulka:).

    A poważniej – to naprawdę wygląda mniej źle od poprzedniego Afterfall.

      1. bosman_plama

        @Nitek

        Koszulka taka – https://www.teepublic.com/show/28610-visit-wasteland-grey

        A poprzednie Afterfall? Koleś poruszający się tak, jakby chciał wirować wokół własnej osi kolebał się po takich se graficznie podziemiach, nawalał w przechodniów siekierą i uciekał przed szturmowcami imperium z rachitycznymi husarskimi skrzydłami na plecach. A wszystkim rządził klon Piłsudskiego. W kategorii WTF David Lynch wygląda przy tym jak producent linii prostych.

  2. Rattie Rat

    Offtop totalny.
    Jak działają preordery na Steamie? Gra zostaje dodana do twojego konta, ale możliwość instalacji pojawia się dopiero w dniu premiery? Wiedźmin 3 za 55 z u ruskich. Na razie bez region locka. Pytanie czy nie wprowadzą go miesiąc przed premierą.

          1. Rattie Rat

            @Nitek

            Dobrze wiesz, że ja tam urazić nikogo nie chciałem, po prostu gdzieś zapytać musiałem. A pech chciał, że akurat ta notka była “pierwszą z brzegu”. Zresztą, stwierdziłem, że skoro już zostawiłem komentarz w notce, to przy okazji zobaczę co w Luźnych Gadkach piszczy. Więc ostatecznie i tak ??? PROFIT, bo inaczej na Afterfaila bym nawet nie spojrzał, a tak to się przynajmniej pośmiałem. 🙂

    1. MusialemToPowiedziec

      @Rattie Rat

      Dokładnie tak działają preordery, czasem dorzucają możliwość ściągnięcia gry kilka dni przed premierą.

      Wiedźmin 3 na 99,(9)% dostanie region locka w dniu premiery (czy inny tydzień wcześniej). 1ka i 2ka mają.

      Jak nie musi być na Steamie, to może z goga Ruska o gifta poprosić – tam chyba nie będą region locków robic?

        1. MusialemToPowiedziec

          @Rattie Rat

          Gry na Steamie mają swoje subID (taki numerek który się pokazuje w rogu zwykłej przeglądarki – nie steama – kiedy myszką najeżdżasz na ten zielony “dodaj do koszyka”). Jeżeli taki subID dostaje blokadę, to wówczas wszystkie kopie z danym numerem, zarówno kupione w przyszłości, jak i dalekiej przeszłości będą miały locka (edyta: jakbym nie byl w robocie, to tu bym wkleił obrazek jaki google wyszukuje jako pierwszy przy wpisaniu steam witcher 2 region lock).

          I co warto zauważyć, wersja europejska ma zupełnie inne subID nie tylko w porównaniu do rosyjskiej, ale do wydawanych w całym świecie. Nie wiem czy to nie oznacza, totalnego region locka dla Europejczyków.

          1. MusialemToPowiedziec

            @MusialemToPowiedziec

            Zaraz, moment. Przypomniało mi się, że znajomy Rusek wspominał o możliwości kupowania wersji bez region locków za to z Rosyjskimi cenami. Ale robi to znajomy tego znajomego i liczył sobie wtedy za to 1 dodatkowy klucz do TF2 (czyli koło 6 złotych).

            Mogę spytać czy aktualne i ile mniej więcej w sumie mogłoby to kosztować, ale ewentualną odpowiedź miałbym najpewniej dopiero jutro.

            Chyba że Mindek coś na ten temat wie.

  3. Probabilistyk

    Oglądam, pierwsze spostrzeżenie @3minuta zamień krakersy na parówki 😀
    @4.25 – ragdoll – może mają drgawki pośmiertne ?
    @7.35 – wtf ?
    @10.45 – paw chce na wolność ?
    @14.45 – życie nie amunicję 😉
    @17.12 – już wiem jak wygląda piekło – każą Ci grać 24/7 w afterfalla :-/

  4. urt_sth

    Na marginesie, od jakiegoś czasu hajpuje za sokiem jabłkowym( jeszcze zanim to było modne). Dzisiaj zajechałem do dużego sklepu francuskiej sieci, z którym mi jest nie po drodze (co nie wynika tylko z moich uprzedzeń) i wchodzę – a tam ściana cydrów, w tym nawet wytrawne :D. Wyszedłem z dwoma pełnymi reklamówkami.

    Dla kontrastu wypiłem właśnie tanią warkę na gruszkach i muszę powiedzieć, że porównując cenowo do jabola pt. lubelski z warszawy to normalnie rarytas jest.
    Dalsze wrażenia wkrótce.
    PS. Chyba winotekawinicjatywa ma świeżą edycję (2014) degustacji, więc można poznać zdanie osób o wyrobionym podniebieniu (którzy utrzymują, że awans w.w. jabola nie ma związku z pozyskaniem sponsora). Tak, czy siak polecam własną degustację owocowych bąbelków.

          1. urt_sth

            @SzalonyBlazen

            Właściwie to jedyny, który prawie spełniał moje oczekiwania to był francuski, ale że nie polecam francuskich produktów – to nie.
            Omijaj lubelski(w-wa) i sun(litwa) zdecydowanie. Dorociński bez grzyba ale płytki. Desire to nawet cydr nie jest, ale za to nie ma nut charakterystycznych dla świeżej fermentacji (sam cukier) . Piłem jeszcze kila różnych ale z pamięcią do nazw słabo, a wczoraj śmieci wywozili więc nie sprawdzę butelek.
            Warka (cydr nie gruszka) słodka i sztucznie jedzie (ale to pierwszy łyk, odkręciłem kapsel w trakcie pisania komentarza) – i tak o niebo lepsza od lubelskiego i lepsza od dorocińskiego. Coś jak MyCider, który zrobil w miarę dobre wrażenie, jednak niemiarodajne, bo miałem zawalony nos pyłem z gładzi szpachlowej (usta w sumie też).
            Zbierając do kupy wrażenia: po za tym francuskim wszystkie które piłem były tanie (niektóre pomimo deklaracji premium na etykietach) i nic mi w głowie nie utkwiło.

            Zacznij od warki, jako poziomu masowego, który nie zabija powonienia i szukaj swojego grala jak ja :). Z czasem zyskała – jest trochę kwasku jabłkowego w niej.

              1. urt_sth

                @SzalonyBlazen

                Jedni mają awersję do Rosji, inni do Niemiec – ja do Francji i Szwajcarii. Głupie to i irracjonalne, ale moje, własne i pielęgnuje to w sobie 😛

                PS. Na półce jeszcze dwa cydry z Normandii stoją(dzisiejszy zakup), taaak…, wypadek przy pracy. Tłumaczę to tym ,że zdaje się niemieccy emeryci opanowali Normandię 😉
                Musze zrobić zdjęcie, aby nie zapomnieć nazw.

              2. Beti

                @urt_sth

                Z innej beczki: robiłeś sernika z musem śliwkowym (własnej roboty) na kruchym cieście? 🙂 Masz swój sprawdzony przepis na kruche ciacho?
                Ciekawostką jest to, że do musu śliwkowego nie dam zwykłego cukru ale muscavado. Idealnie sprawdził się do sosu wiśniowego z dodatkiem wiśniówki 🙂
                W piątek mam gości, więc chcę go zrobić.

              3. urt_sth

                @Beti

                Mam i nie mam. Nie mam, bo wiecznie go zmieniam (nie pamiętam). Taki zwyczajny: masło , żółtka, mąka, cukier puder i łyżka kwaśnej śmietany. Dodaje zapachu waniliowego (laski wanilii z Madagaskaru zalane bourbonem) i wszystko (czasem robię na całym jajku jak nie mam co zrobić z białkiem).
                Z musem śliwkowym nie, robiłem z duszonymi, karmelizowanymi jabłkami (kruche z orzechami, ser, jabłka) i był całkiem niezły, choć roboty (z jabłkami) dużo. motyw powinien być podobny.
                PS. Z brązowym cukrem to przypomniała mi się nieudana tarta – karmelizując jabłka dałem nierafinowany cukier, no i się wszytko spaliło (to znaczy w smaku takie było). Moja ulubiona tarta tatin, banalnie prosta (ja dodaje miodu zamiast części cukru, no i zielone jabłka), ale i tak potrafiłem zepsuć (choć robiłem ją wcześniej wielokrotnie), ech…

              4. Beti

                @urt_sth

                Wręcz nie znoszę ciast z jabłkami 😉

                Te ciacho ma TAK wyglądać (dlatego mnie skusiło + śliwki). Tylko, że w przepisie kompletnie nie pasuje mi kruche ciasto – robiłam takie i nie smakuje mi.
                Muscavado to nie zwykły brązowy cukier, on ma specyficzny smak i wydaje mi się, że będzie idealnie pasował do śliwek. Nawet przypomina mi się piwo Z Łącką Nutą – śliwka + palony karmel. 🙂

              5. urt_sth

                @Beti

                Pewnie śliwki i tak zdominują. Ja bym się nie porywał, bo by wyszła mazaja na wierzchu, nie ma siły abym tak to udekorował.
                Do sera kruche pasuje najbardziej (z drobnymi wyjątkami piekę zawsze osobno), później nasiąka wilgocią od sera i jest idealne, no ale ja zawsze piekę na cienkich spodach. Z drobnymi wyjątkami (pistacje lub udawane kruche na samym kakao zamiast mąki) odrzuciłem inne spody niż kruche.

          2. urt_sth

            @SzalonyBlazen

            No to mogę polecić, niech stracę. “Les Goelleries” – brut (wytrawny) jest też doux (nie piłem). Dobry, po prostu dobry. Kwasowość dużo niższa niż win wytrawnych, więc nie trzeba się bać, jak ktoś nie lubi. Mógłbym sobie wyobrazić bogatszy smak, ale i tak jest to najlepszy cydr jaki dotychczas piłem i pomimo pochodzenia może do niego wrócę.

      1. urt_sth

        @aihS

        Podtrzymuję zdanie. Co prawda gruszka do jabłka się ma nijak i do tego lekko sztuczna i płaska w smaku, ale jednak o niebo lepsza niż grzyby i siarka. Oczywiście co kto lubi.
        @furry Polski stoi i czeka, do tego miroslaw, inn’y i dwie normandie, a i coś tam jeszcze, masówka GrennMill od kompanii zdaje się.

        PS. z braku laku lubelski piłem wielokrotnie i żadnej poprawy nie zauważyłem.

          1. urt_sth

            @aihS

            Zawsze znajda się gorsze (sun) i nie ma sensu próbować(dzięki za ostrzeżenie).
            Choć z drugiej strony ja szykuję się od kilku lat na najgorszą wódkę (miarą jest starogardzka, która w teście konsumenckim dostała 4 gwiazdki wobec zdaje się połowy jednej dla najgorszego produktu).

            Generalnie posmak fermentacji nie każdemu przeszkadza i może doceniać inne walory. Dla innych (ja) skutecznie dominuje smak i nie daje szansy na ich dostrzeżenie.
            W zasięgu 10min rowerem nie mam innego wyboru w dużej butelce niż lubelski,7 sadów i czasem dorociński – z tzw cydrów masowych, więc jestem na nie skazany (dostępność lekkich ciemnych piw jeszcze mniejsza) .
            Mam nadzieję, że większy popyt (ja go zauważam ostatnio) spowoduje większą konkurencję i poprawę jakości w tym segmencie. Spadek cen jabłek może temu sprzyjać.

Powrót do artykułu