Furi – balet hell

Nitek dnia 5 lipca, 2016 o 10:12    0 

Może nie do końca, ale nie da się inaczej, skoro gra utrzymuje się w tej tonacji. Dużo kul, dużo uników, szaleni bossowie i muzyka wywołujące mrowienie. Będzie dzisiaj beng.

Nie zmienia to faktu, że wczoraj na streamie uszczknęliśmy kolejnej porcji Furi, tym razem z wersji pełnej i tyle, ile mogłem pokazać, co przekłada się na dwie sztuki szefów. I mimo, że grałem wcześniej, wyzwanie było spore, zwłaszcza z bossem numer dwa. A sama gra wygląda nader dobrze.

Boss fighting game, jakby ktoś pytał, czyli całość to seria potyczek z dużymi szefami utopiona w dobrej oprawie wizualnej i świetnej wixie muzycznej. Wystarczy spojrzeć na listę wykonawców (Carpenter, Brut Danger, The Toxic Avenger, Lorn, Scattle, Waveshaper, Kn1ght), by włosy naelektryzowały się odpowiednio bez użycia Cocolino. Tymczasem zostawiam Was z zapiskiem rozmów z kokpitu streama (http://wwww.hitbox.tv/nitek) wczorajszego, który zawiera co prawda fragment, który pokazywałem Wam wcześniej, ale także nigdy nie widzianą wcześniej wixę, HATSZ!

Bujam się!

A, beng będzie dzisiaj, bo na wieczornym streamie nie muszę chyba mówić co będzie. Beng, wixa i Furi.

Furi premierę ma dzisiaj. Za darmo w ramach abonamentu PS+, za pieniążki na PC.

Dodaj komentarz