Pięć szybkich nowin na piatek

bosman_plama dnia 20 maja, 2016 o 8:57    65 

Idzie lato, choć może nie wskazują na to temperatury, i coraz więcej ciekawostek zaczyna wypływać na światło dzienne. Wszyscy jesteśmy zdruzgotani trailerem nowego McGyvera, ale to nie koniec zatrważających wiadomości.

Niestety, gnany przez deadliny nie pograłem wiele w tym tygodniu, choć sprawdziłem jak działają rozmaite czity i mody udostępnione przez twórców Uncharted 4 w nagrodę za to, że przeszło się ich grę po raz pierwszy. Takie na przykład połączenie trybu złodziejskiego (całe tło szare, żywi wrogowie zaznaczeni na czerwono, kumple na niebiesko) z bulletimem sprawia, że walka staje się bardziej niż banalna. Można ją sobie nieco utrudnić wyłączając grawitację. Wprawdzie wyłączenie to jest dość wybiórcze, bo na nas grawitacja działa jak najbardziej, ale wszystko, co martwe zaczyna się unosić. Tak potrącone kamienie, roztrzaskane belki, jak i ciała zabitych wrogów. Skąd utrudnienie? Bo ich broń też lata i trochę trudniej uzupełnia się amunicję. Jest trochę frajdy w takiej zabawie, ale nie wydaje mi się, bym mógł całą grę przejść w innych ustawieniach graficznych (np. w sepii), bądź z takimi ułatwieniami. Z drugiej strony z  nimi mógłbym zrobić najwyższy poziom trudności w dwa dni, a potem się przechwalać jaki to ze mnie kozak.

Ci4X6KeVEAEhETv

Tyle o graniu. Teraz o tym, w co grać by się chciało. Ploty o tym, że Rockstar znów zabierze nas na dziki zachód robią się coraz głośniejsze. Acz nie dochodzą z samego studia, więc mogą być to echa marzeń graczy. Oby nie okazało się, że chodzi tylko o zremasteryzowane Red Dead Redemption. Choć wiecie co? Gdyby zrobili tę grę dostosowaną do jakichś cudacznych gogli 3D, mógłbym się wtedy na nie skusić, Jeżdżąc ostatnio ponownie jeepem po Madagaskarze (tym razem dostrzegłem, że biegają po nim lemury! aż dziw, że nie ma moda dodającego pingwiny) doszedłem do wniosku, że chętnie pojeździłbym sobie nim w 3D. W związku z tym nie zdziwię się jeśli cała seria Uncharted wyjdzie kiedyś w takiej właśnie wersji. Zasuwanie po prerii 3D w RDR też mogłoby mi się spodobać.

Rdr_2

Inne wieści? Jeszcze nie czas otwierać szampana, ale nieoficjalnie wiadomo już, że Craig uznał, że nie chce mu się dłużej udawać Bonda. Jeśli wraz z jego odejściem ktoś wpadnie na pomysł “odświeżenia” serii przez uczynienie jej tym, czym była niegdyś, może znów zacznę chodzić na Bondy do kina? A czy są szanse na Bondy w starym stylu? No cóż, nowy trochę się zużył. Wśród kandydatów na nowego Bonda najmocniejsza pozycję ma ponoć Tom Hiddlestone (co pewnie znaczy, że jej nie dostanie). Spece od charakteryzacji musieliby się mocno napracować, żeby nie zrobić z niego gentlemana. Z drugiej strony wspomina się także o Tomie Hardym, ten – zgodnie z polskim znaczeniem jego nazwiska – mógłby być twardzielem rozrabiaką.

BRITAIN-ENTERTAINMENT-CINEMA-THOR

Skoro już o super angolach mowa – nikt się tego nie spodziewał, ale mimo wszystko powstanie trzecia część Sherlocka Holmesa, bo Iron Man znalazł trochę czasu. Swoja drogą ostatnio na TCM widziałem Dziewczynę z komputera. Gdy nie ogląda się tego filmu jako napalony nastolatek na początku lat dziewięćdziesiątych, ten film jest straszną chałą i jednym wielkim WTF, ale można tam zobaczyć Iron Mana jako wrednego nastolatka ubranego i uczesanego w przekomicznym stylu tamtej epoki. W każdym razie cieszę się na tego SH, tym bardziej, że powrócić ma do niego także Guy Ritchie, który wprawdzie po rozstaniu z Madonną odzyskał jaja, ale jakoś tak przestał kręcić swoje autorskie gangsterskie filmy. Była wprawdzie odjechana Rock’N’Rolla, ale jakże dawno temu!

Pewnie ciężko będzie Wam w to uwierzyć, ale powraca Prometeusz. Tak, ta aberracja. Na szczęście nie w formie filmu (choć cały czas boję się jak Scott skopie kolejna odsłonę serii, a potem ten drugi reżyser, co to wolę nie pamiętać jego imienia, pogrzebie ją ostatecznie). Zapowiedziano już na naszym rynku ukazanie się serii komiksowej poświęconej opisowi temu, co było tak jakby obok, ale potem. Otóż,kiedy nasi durni bohaterowie (ci, co ocaleli)  odlecieli w siną dal pod koniec filmu, zapomnieli komukolwiek powiedzieć o tym, co się im przydarzyło. W związku z tym na planetę wielkich łysych psychopatów przylatuje kolejna ekspedycja, Co będzie dalej, możemy sobie tylko wyobrażać. Ewentualnie przeczytać już to po angielsku. Może ktoś z Was ma już tę lekturę za  sobą?

prom2

Wybaczcie ten ekspresowy wpis o wszystkim i o niczym, ale wecie, za dwa tygodnie muszę oddać książkę i przy niej siedzę. A sąsiad właśnie zaczął wiercić… W poniedziałkowej prasie macie szansę przeczytać o wyjątkowo brutalnym morderstwie przy użyciu wiertarki udarowej. “Zabójca wpadł w morderczy szał” – powie zestresowany rzecznik policji. – “Pierwszy raz w życiu widziałem coś tak potwornego”.

 

Dodaj komentarz



65 myśli nt. „Pięć szybkich nowin na piatek

  1. MusialemToPowiedziec

    Ta, raczej “wszystkiemu winne gry komputerowe”. Zostaw włączone Uncharted, może tym razem oberwie się Sony. Albo załatwią ci prawnika, który udowodni, że to nie wina Drake’a, tylko zwyczajnie jesteś porąbany.

    OFFTOPowo

    Obejrzałem ostatni odcinek Castle’a. Wielki Zły okazał się sporym rozczarowaniem, co po słabym sezonie było sporym wyczynem, żeby tak raczej słabo to wymyślić. Ale co gorsza ktoś totalnie zsolił całą sprawę, bo nie poszedł do montażowni wyciąć jednej z dwóch scen. Serial kończy się tak:

    Spoiler! Pokaż

    Słabe to, bo

    Spoiler! Pokaż

    Przynajmniej mamy Finał Sezonu 7ego, porządne pożegnanie. To i tak lepiej niż Dexter 😛

    Czy Daredevil S2 da się oglądać TYLKO I WYŁĄCZNIE dla Punishera? Jest porządną postacią, czy chłopcem do bicia co pojawia się na 5 minut i tyle?

    1. bosman_plama Autor tekstu

      @MusialemToPowiedziec

      No to cieszę się, że przyjąłem, iż zakończenie 7 jest ostateczne i znajomość z 8 zakończyłem po dwóch odcinkach, po czym szybko je wyparłem. Kłopot tego serialu polegał, zdaje się m.in. na tym, że odtwórcy głównych ról szczerze się nienawidzili i trzeba było kombinować z takim pisaniem scenariusza, żeby mieli jak najmniej wspólnych ról.
      Zakończenie, w którym giną byłoby raczej średnie zważywszy, że to właściwie serial komediowy. No, ale po HIMYM wszystko jest możliwe.

      Co do Daredevil, są tacy, którym główny bohater się podoba, więc może da się oglądać ten serial normalnie? Punisher został w nim potraktowany, niestety, średnio. Tj. nie jest zły, ale zrobienie z niego świra mi nie podchodzi.

      1. MusialemToPowiedziec

        @bosman_plama

        Jeżeli naprawdę się nienawidzili, to są naprawdę porządnymi aktorami, bo miłość między sobą grali pierwsza klasa 😉

        Kilka odcinków nowego sezonu było fajnych, ale ogólnie nic nie straciłeś. No, może śpiewającego Espo. I nastolatkę ubierającą się w ubrania babci – z Alexis zrobili Marthe Junior.
        Jeżeli byłaby kontynuacja, to Beckett na 99% by zginęła, ewentualnie śpiączka – aktorka nie dostała przedłużenia roli. Zresztą, pod koniec serialu trup latał gęsto, strzelaniny na lewo i prawo.
        Mój główny problem z zakończeniem to fakt, że montażysta nie przyciął ostatnich 5 minut i nie wyrzucił jednej sceny…
        A może to był taki pomysł, zamiast Director’s Cut fani mogą zrobić Fan’s Cut, gdzie wycinają scenę A lub B i możesz oglądać co wolisz.

        Daredevila nie lubię jako postaci, zresztą w ogóle “poważni” superbohaterowie mi nie podchodzą – za bardzo “wsadzę cię do paki, a ty uciekniesz i zabijesz kolejną setkę ludzi, ale ich pogrzeb to już nie mój problem” 😛
        Punisher jako świr – jakieś bliższe konkrety? Że zrobili z niego jakiegoś Jokerowego wariata, czy raczej o coś innego ci chodzi?
        Bo np. ta scena między DD a FC pokazuje, że Frank jest nieźle pokręcony: http://2.bp.blogspot.com/-Cl1XBNoBjME/VoJYHcpqsxI/AAAAAAAADpo/jDUB-vhpXPQ/s1600/jbGMozk.png
        Każdy superbohater powinien dostać taki wybór. Poza Batmanem, ten by na pewno nie strzelił, on bez dużej liczby niewinnych na swoim sumieniu nie może funkcjonować 😛

            1. bosman_plama Autor tekstu

              @urt_sth

              Nie, wyszło na jaw, że naściemniał w CV. No i słaby był z niego aktor. Np. w scenach rozmów, gdy nic ni robi, widać, że nie umie tego zagrać, a oczy mu latają na wszystkie strony, bo nie umie się też skupić i ciągle patrzy na kogoś z technicznych, czy obsługi planu.

      1. bosman_plama Autor tekstu

        @fl0dA

        Bo twórcy uświadomili sobie, że nie można długo grać na antybondzie. I w sumie chyba tylko na tym przegrali, bo fani starych Bondów i tak już im nie ufali a Craiga nie akceptowali, a fani nowego stwierdzili, że to cofnięcie się w rozwoju. Tzn. wiem, że te filmy sprzedawały się rekordowo, ale to kwestia marketingu. Bo recenzje mieli coraz słabsze.

      2. Daimonion

        @fl0dA

        Niekoniecznie chodzi o scenariusze/rzemiosło filmowe (owszem, są dziwactwa i niekonsekwencje fabularne, ale w Bondach nigdy chyba nie chodziło o mistrzostwo prowadzenia intrygi, ani też o prawdopodobieństwo). Po prostu dla mnie Bond to owszem, sukinkot, ale jednak dżentelmen-sukinkot. A nie tępy mięśniak o mordzie nieskalanej myśleniem, pozbawiony choćby minimum finezji, o dobrych manierach nie wspominając. Nie wyszedł im ten reset postaci po prostu. To już lepiej podobał mi się powieściowy Bond Deavera (zerknij na książeczkę “Carte blanche”) – rewelacyjny nie był, ale przynajmniej miał odpowiedni klimat.

    1. Goblin_Wizard

      @fl0dA

      Wczoraj odinstalowałem. Po prostu ostatnio nie mam czasu ani ochoty na nic poza strategiami (no i grami w których są karty 😉 ). Eee… trochę oszukuję, ale przecież i tak nikt nie sprawdzi. 😛

      A dodatkowo na ogranie czeka jeszcze Sengoku Jidai, Duskers, nowy build do Battlefleet Gothic, Folk Tale, a TW: Warhammer właśnie się zassysa. A i jeszcze Hunie Pop mam do wymaksowania 😉 .

  2. lemon

    Unchartedy (a przynajmniej trójka) miały tryb 3D, ale oczywiście nie goglowy, tylko okularowy. Jeszcze nie testowałem, ale w Tomb Raiderze 3D było okej, a często nawet znakomite, choć przy zbliżeniach nieco wypaczało proporcje (wyciągnięta ręka z pochodnią wydawała się niezwykle długa i cienka).

      1. lemon

        @bosman_plama

        No to by musiała się jeszcze perspektywa zmienić na FPP, jak to zrobili w GTA V.

        A przy okazji książki: muszę oddać książkę i przy niej siedzę. A sąsiad właśnie zaczął wiercić – myślałem, że krakowscy literaci to w jakichś knajpach piszą, wśród innych literatów. I literatek. 🙂 A potem mi się przypomniało, że Ty nie jesteś z Krakowa, tylko z NH.

Powrót do artykułu