Pięć na piątek – oni wracają

bosman_plama dnia 26 lutego, 2016 o 9:08    73 

O tym, że twórcom potencjalnie najbardziej kasowych historii wyczerpały się do cna pomysły, mówimy od tak dawna, że można odnieść wrażenie, iż nawet starożytni Egipcjanie (skorzy przecież do figlowania nawet dziś, jak donoszą tabloidy) nie żyją tak długo, jak nasze narzekania. Zarówno gry, jak i filmy chwalą się głównie kolejnymi cyferkami przy tytułach. Gry powracają w kolejnych remasterowanych wersjach, jak filmy w remakach. A jednak ostatnio pojawiło się coś jeszcze nowszego. Nie granie jeszcze raz tego samego, ale całkiem dosłowne powroty.

Jeśli ktoś nie wie, o co chodzi z tym całym staroegipskim figlowaniem, uprzejmie donoszę, iż część internetu ekscytuje się ostatnio faktem, że gdzieś w USA mumia uwiodła strażnika, aż ten nie wytrzymał i spółkował z nią, co zarejestrowały kamery. W ten sposób różowa wersja serii filmowej Noc w muzeum nakręciła się sama.

Internety donoszą też o czymś jeszcze, a mianowicie o powrocie serialu Xena. Pamiętacie wojowniczą księżniczkę, która pojawiła się jako czarny charakter w serialu Herkules, po czym zahipnotyzowana potęgą dobra i mięśni płynącą od tytułowego bohatera, nawróciła się na jasną stronę mocy, otrzymała własny serial, który zyskał +100 do kultowości dzięki całkowitemu odklejeniu się od jakichkolwiek pozorów realiów oraz umiejętnego rozgrywania potencjalnych wątpliwości co do tożsamości seksualnej bohaterki? Jeśli nie pamiętacie, możecie np. odpalić kanał SyFy, na którym Xena wciąż leci. Streszczając zaś zasadę tego serialu krótko: najpierw Herkules a potem Xena były serialami o mitologicznych superbohaterach, którzy krzewili dobro w czymś, co miało być baaaaaaardzo umowną starożytną Grecją (ale niekoniecznie, Herkules wylądował raz w czasach Rewolucji Francuskiej, a Xena lądowała właściwie gdzie chciała – we współczesności, w Japonii, wśród Celtów, właściwie nie było jej chyba tylko w Ciechocinku, acz i co do tego nie mam pewności). O ile Herkules nawalał się z postaciami czerpanymi rzeczywiście z mitologii greckiej, to Xena spuszczała bęcki bogom wszelkich religii, stała się matką czegoś w rodzaju mesjasza i nakopała Juliuszowi Cezarowi. Przy czym wszystkie walki były bezkrwawe a większość rozstrzygano przy pomocy pięści i chwytów starogreckiego karato-aikido-co tam sobie chcecie-zapasów.

xenagab1

Są seriale, w których największą tajemnicą jest: “czy oni/one w końcu się pocałują”. Swoją drogą jaki jest kobiecy odpowiednik “bromance”?

Takie seriale określa się zazwyczaj umieszczonymi w poetyce campu, co oznaczać może między innymi, że twórcy zdają sobie sprawę z faktu, iż wszyscy wiedzą, że to co robią jest bez sensu i wraz z widzami czerpią z tego satysfakcję. Innymi słowy – wiemy, że tworzymy badziew (tak pod względem scenografii, efektów, jak i scenariusza, a czasem nawet gry aktorskiej), ale robimy to świadomie i ironicznie, więc jest dobrze. Czasem nie wiadomo, czy mamy do czynienia z campem czy wtopą.

Tyle wstępu. Od jakiegoś czasu krążyły ploty o powrocie Xeny. Początkowo je dementowano, ale w końcu przestano. Nie będzie to pełny powrót, bo zagrają w nowej Xenie nowe aktorki. Nie będzie to więc powrót na miarę Archiwum X, które postawiło na zwyczajny ciąg dalszy po latach. Xena w zmianach pójdzie jeszcze dalej, bo twórcy kombinują, iż czasy się zmieniły. Co to oznacza? Że bohaterki nie będą tak wesoło przyodziane jak w oryginalnym serialu.

Moc serialu tkwiła po części w kampowych elementach – w gołym brzucha Gabrielle, skórzanej spódnicy Xeny… wiecie, o co chodzi. I po Grze o tron trudno przeforsować pomysł, by bohaterki zmagały się z przeszkodami w takich skąpych strojach. Myślę, że będziemy długo o tym dyskutować, jak przenieść niektóre elementy do nowego serialu, bez zgubienia ducha Xeny. Chcemy mieć ciastko i zjeść ciastko. (za: “Naekranie”)

xenazbrojaNie da się ukryć, że znam znacznie mniej zasłaniające zbroje

Prawdę mówiąc mnie akurat wydaje się dziwne, że Gra o tron tak bardzo wpłynęła na twórców Xeny. To tak, jakby scenarzyści Teorii wielkiego podrywu wzorowali się na House of Cards i oświadczyli, że nie może być już mowy o żartach z internetu, po tym, jak HoC pokazało, że można go wykorzystywać do manipulacji prasowych. Superumowności Xeny mają się nijak do superdosłowności GoT. Ale może to właśnie przeszłość? I teraz Xena będzie superdosłowna? Hm, superdosłowne kopanie tyłków bogom przez Xenę w zbroi płytowej faktycznie może być jeszcze bardziej campowe od oryginału.

ashAsh kiedyś…

W każdym razie Xena wraca i wygląda na to, że nie będzie to powrót w stylu Ash versus Evil Dead, gdzie postawiono właśnie na stylistykę campu i okazało się to strzałem w dziesiątkę. Xena stawia na zmiany, Ash postawił na zabawę bez ograniczeń, Archiwum X zaś na udawanie, że nic się nie zmieniło.To ostatnie okazało się odrobinę bardziej kontrowersyjne i część widzów kręciła nosami. Ale większość była chyba zadowolona, bo mówi się o kontynuacji.

ashn… i Ash dzisiaj. Ash nigdy się nie zmienia.

Nie da się sprowadzić tych powrotów do kryzysu kreatywności. Xena, Ash, Mulder i Scully, ale także miasteczko Twin Peaks powracają nie dlatego (albo nie tylko dlatego), że twórcom skończyły się pomysły. O takim kryzysie świadczy kręcenie bez końca kolejnych filmów i seriali (oraz robienie gier) pod tym samym tytułem, przerabianie czego się da na seriale (Limitless, Szkoła uwodzenia, Snowpiercer – tego ostatniego już zupełnie nie pojmuję). Ale powroty starych seriali to coś innego, jak mi się wydaje.

xf1

Natomiast w przypadku tej pary…

Istnieją marki silniejsze niż tysiąc atletów. Final Fantasy na przykład. Albo Mortal Kombat. Tkwi w nich siła pozwalająca przetrwać nawet długie przerwy pomiędzy kolejnymi odsłonami, albo odsłony mniej udane. Wydaje mi się, że sięganie po nie to nie efekt wyczerpania pomysłów, ale raczej pragnienie, by znów doznać obcowania z czymś, co stało się czymś więcej, niż tylko kolejną grą bądź serialem. Tak Mortal Kombat jak i Archiwum X czy Evil Dead odcisnęły piętno na popkulturze i zwyczajnie mamy ochotę zobaczyć co słychać u ich bohaterów. Oczywiście, “kultowość” marki sprzyja jej sprzedaniu. Odpada połowa wydatków na marketing. Wystarczy rzucić gdzieś mimochodem, że Archiwum X albo Twin Peaks wracają i internet zaczyna o tym szumieć. Za kilka lat ktoś z pewnością odkopie markę Silent Hill i też poświęcimy wiele literek na rozważania o tym, co z tego wyniknie. Dzisiejsi pięciolatkowie, którzy w wieku lat piętnastu nie będą znać tego tytułu, dowiedzą się o nim wszystkiego w mgnieniu oka i dzięki narobionemu przez nas szumowi będą na nowe SH napaleni równie jak my.

xf2

…pewne zmiany jednak widać. O ile jednak Scully jest po prostu bardziej laską niż kiedyś, to Mulder niestety, po drodze został znanym pisarzem bzykający wszystko, co się rusza i nową kultowością zasłonił nieco wcześniejszą kultowość.

O ile jednak camp (np. Ash…) to pewna kategoria estetyczna, pozwalająca kręcić seriale niemal co do joty tak, jak np. w latach osiemdziesiątych czy dziewięćdziesiątych, to czy można wskazać jego odpowiednik w grach? Pewnie pixelart mógłby być czymś takim, zwłaszcza w grach, które wykorzystują zabawę latami dziewięćdziesiątymi do ostatnich granic (Broforce). Neonowy dodatek do FC3 też był całkiem udaną próbą powrotu do czasów pierwszego Terminatora. Ale co dalej? Czy ktoś odważy się zrobić nową grę np. na Id Tech 3? Wiecie, celowo powrócić do estetyki, w której wszystkie postacie mają gęby frankesteina i dłonie przypominające łopaty? Czy coś takiego udałoby się wykorzystać równie twórczo jak piksele? Filmy wciąż potrafią się bawić w czerń i biel, ba całkiem niedawno oskarowy sukces odniósł film niemy. Czy gry stać na poważnie na coś podobnego? Piksele pokazują, że nie jest to wykluczone. Ale może piksele to ewenement? Wyobrażacie sobie, że ktoś nie tylko znów robi strzelankę o drugiej wojnie światowej, ale robi ją też na silniku Quake3, albo przynajmniej wyglądającą tak, jakby powstała na tym silniku?

mohagPrawdę mówiąc Niemcom pasuje pewna frankensteinowatość. Może więc dałoby się to wykorzystać?

Z drugiej strony, mimo całej pogardy, jaką wykazywali co bardziej zagorzali obrońcy F3 wobec rzutu izometrycznego, ten rodzaj podejścia graficznego powrócił i zdaje się mieć całkiem nieźle. Może więc wszystko jest możliwe?

Dodaj komentarz



73 myśli nt. „Pięć na piątek – oni wracają

      1. Toc85

        @MusialemToPowiedziec

        Nie ma to jak dostać w pysk kwadratowym gnojem. Tak z rana. Oooohh! :O

        Trójwymiar po prostu dojrzał na tyle jako medium do kreowania grafiki (filmy, gry) że też zaczęto się nim zabawiać – minecraft czy ostatnie SUPERHOT na tym opierają swoją estetykę. Mimo wszystko nie wróci coś co miało być kiedyś fotorealistyczne 🙂 Wróci coś co z założenia miało pewną umowność, stylizację graficzną.

        1. MusialemToPowiedziec

          @Toc85

          Nie wiem czy to nie jest “lenistwo” twórców – jak się im chce, to robią jakieś mniejsze lub większe eksperymenty i nie idą w totalny realizm. Ale wymyślić art-style nie jest łatwo, utrzymać go to dodatkowa trudność, a jak odejdziesz od “standardowego modelu człowieka”, to i motion-capture nie będzie łatwo zrobić 😛

          A może to lenistwo mainstreamu, które nie płaci jak się odchodzi od normy?

          1. Toc85

            @MusialemToPowiedziec

            Nie wiem czy to jest mierzalne żeby stwierdzić że pieniężnie fotorealizm<stylizacja 🙂 Myślę że mimo wszystko jest odwrotnie i to fotorealizm jest najkosztowniejszy.
            Stylizacja graficzna jest podyktowana dopasowaniem się do jakiejś wizji artystycznej, a ta jest na ogół uproszczonym lub wykoślawionym obrazem rzeczywistości. Jest koślawo? No, tak miało być. Ale jak wiedźmin by biegał koślawo – o, to już przesłane. Jest prosto? No, bo miało być prosto i pastelowo.
            Utrzymanie art style jest na pewno trudne i kosztowne (setki szkiców koncepcyjnych) ale utrzymanie fotorealizmu to po też stylizacja – i to najbardziej wymagająca.

  1. Cadhi

    Czytajac naglowek pomyslalem, ze Xena wraca jak Archiwum X. Emerytka machajaca mieczem? No, ale widac nie. A moglaby wrocic jako np. mentorka/ nauczycielka nastepczyni. Chociaz moze zle juz wyglada, wiec po co psuc legende.
    Poniewaz w polskiej tv trwa teraz dobra zmiana i maja wrocic stare programy np. Sonda itd, to moze wpadna na pomysl kontynuacji polskich starych seriali lub animacji dla dzieci. Kto wie…

    1. bosman_plama Autor tekstu

      @Cadhi

      Lucy Lawless całkiem nieźle się trzyma:). Zapomniałem wkleić jej zdjęcie z Ash versus evil dead. Swoją drogą, gdyby ona zagrała Xenę, która ma już za sobą nastoletnie wybryki, byłaby to moim zdaniem wartość dodana. Ma w końcu powstać stary Conan z Arnoldem, czemu nie dojrzalsza Xena? W Ashu Lucy kopie tyłki potworom jak za dawnych czasów:).

      1. Tasioros

        @bosman_plama

        Jest wielu podstarzałych, strudzonych życiem i podróżami wojowników, więc czemu nie miało by być w tej roli choć jednej kobiety? Lekko styrana Xena, która chce już żyć sobie spokojnie i nie mieszać się żadne draki, lecz nadal doskonała w swoim fachu. Siedzi sobie przed chatką i karmi kury. WTEM! Przeszłość ją dosięga! “Jak się nabroiło za młodu, i to tak niefajnie jak ty, to nigdy nie zazna się spokoju” zdaje się mówić Przeszłość. Xena postanawia zaznać spokoju i walczyć w jego obronie. Wyciąga ze skrzyni swój dawny strój i po chwili mówi: “Hell no!” i przywdziewa luźnawe spodnie, bo tak wygodniej. I tak by się nie zmieściła.
        A tak na serio, to już by musiał być serial na poważnie, trochę brudny i bardziej brutalny, co moim zdaniem mogłoby być całkiem fajne.

    2. MusialemToPowiedziec

      @Cadhi

      Lucy gra w Ash vs Evil Dead,

      nie ma nic fabularnego, ale tak na całkowicie wszelki wypadek Pokaż
  2. Beti

    Jako mega fanka, jestem bardzo rozczarowania X-Files. Wkurza mnie, że tak olewatorsko podeszli do tej serii. Mulder z wielkim wyjebaniem (sorry, ale nie da się tego inaczej określić) na twarzy. Scully już ma więcej zapału do spraw Z Archiwum X. Nie mam pojęcia co chcieli osiągnąć kręcąc trzeci odcinek. Okej, jedyny dobry moment w nim to dzwonek komórki Muldera, kiedy ten trzeźwiał leżąc na grobie 😉 Ten serial nie ma tego CZEGOŚ . Strasznie brakuje mi dawnego nieugiętego w swoich przekonaniach Muldera. Rozumiem, że wiek, że to co się wcześniej stało miało jakiś wpływ na niego… Ale KURDE! To nie tak miało być!
    Co do wyglądu Scully – wygląda okropnie, jej włosy to tragedia – kiedyś byłam fanką jej bujnej rudej czupryny. Rozumiem że jest chora i że musieli przyczepić jej włosy (bo dużo jej wypadło) ale mogliby to zrobić po prostu lepiej 😉 W serialu The Fall była sexi milfą 🙂
    Nie widziałam 5 i 6 odcinka. Podobno mają kręcić kolejny sezon. Może coś się zmieni na lepsze…

    Nie wiem czy chcę powrotu Xeny , Twin Peaks czy jakiegokolwiek innego kultowego serialu.

    1. borianello

      @Beti

      Fanem X-Files nigdy nie byłem, ale fakt: ta nowa seria mnie zdziwiła.
      Pierwszy odcinek został nakręcony na poważnie, ale już kolejne – od czapy zupełnie, w zasadzie każdy z wątkiem humorystycznym.
      Ok, fajnie czasem puścić oko do widza, ale niech to oko nie zmienia się w nerwowy tik psychopaty!

              1. bosman_plama Autor tekstu

                @aihS

                Z SOA jest trochę jak z Friday Night Lights – świetny serial, któremu tak bardzo nie wyszedł drugi sezon, że nawet opowiedzieli o tym w HIMYM i którego po prostu nie należy oglądać. Oglądasz pierwszy sezon FNL a potem od razu trzeci i wszyscy będą z tego zadowoleni.

                W SOA tak jest chyba z trzecim, o którym nawet najwięksi fani mówią: “No staaary, ja wiem, że to kiła i dno mułu, ale tam jest najlepszy ostatni odcinek w historii świata”. Więc pewnie trzeba oglądać tylko ten ostatni. Ale nie dotrwałem do niego zmulony poprzednimi.

                Na tej samej zasadzie nie wolno oglądać 10 sezonu Superntural. Tego sezonu nie ma i już.

  3. gc_reader

    Przepraszam za OffTop.
    Obejrzałem wczoraj SkyLine. Film taki SF.
    Gdybym sugerował się recenzjami, które przeczytałem po obejrzeniu, film ominąłbym szerokim łukiem.
    Nie zrobiwszy tego spędziłem całkiem miło wczorajszy wieczór. Twórcy dużo grali w Crisisa…
    Widzieliście?

    1. bosman_plama Autor tekstu

      @gc_reader

      Ooooooooożesz. No nie wiem. Ja podczas tego filmu wyłem ze zgrozy i omal nie zagryzłem psa, bo w udręce gryząc ściany przegryzłem się do kuchni. Tam tak bardzo wszystko nie działa. Film ma być na poważnie, a Faison ciągle gra Turka ze Scrubs, widać, że kasa na efekty wyczerpała się gdy kręcili trailer, więc sceny strzelanin wyglądają jak w Sharknado. Przez pół filmu bohater się błąka po mieszkaniu. Wszyscy podejmują wyłącznie kretyńskie decyzje. Potem końcówka, w której wykorzystują fragmenty z trailera więc znów jest widowiskowo, ale nadal bez sensu. Nic nie rozumiem, wszystko mnie boli.

      1. gc_reader

        @bosman_plama

        To ja chyba dziecinnieję na starość 🙂
        Ta atmosfera czegoś wielkiego wiszącego nad miastem…
        Przypadkowi bohaterowie (aktorsko – jak postać z Fallout 3 🙂 )…
        Ucieczki, strzelanie, wysysanie…
        Jak w dobrym “szuterze” komputerowym. Lubię takie igraszki na ekranie… To tak jakby ziom za kamerą puszczał do mnie oko i mówił “Wiem, wiem, też jestem graczem”.
        No i po za tym ja dziecinnieję na starość…

  4. brum75 Czytelnik pierwszej klasy

    Najpierw offtopicznie zanim przeczytam bosmański tekst:
    Nitek dzięki za ten strumyk z Cities, faktycznie ładnie ten śnieżek wygląda. Nie obejrzałem do końca ale, i tu znowu dzięki, wrzuciłeś film do obejrzenia więc uzupełniłem braki. Mega chomik mnie o mało co nie zabił. I teraz pytanko: pisałeś o zestawie modów polecanych przez kogoś tam. Kogo?
    Wczoraj zaś siedziałem przy strumieniu DD i SuperHot. Ten Super jakoś do mnie nie przemawia ale trzeba przyznać że pomysł na wizualizację ciekawy. Fajnie mieć czasem wolne, można posiedzieć długo w noc jak kiedyś ;P

      1. Nitek De Kuń

        @aihS

        Tak, to te mody. Chyba wszystko włożyłem, ale koniec końców nie wszystkich używam (w grze jeszcze trzeba je odpalić). I jeszcze mam kilka, których w sumie tam nie ma 😉

        np. ten o acziwkach na modach jest typu essential, ale też jest któryś na odblokowanie większej ilości połaci terenu do wykupienia później, a w tej paczce tego nie ma

        no i cieszy obecność na streamach!

    1. MusialemToPowiedziec

      @brum75

      Superhot to raczej gra nie nadająca się do oglądania: coś się dzieje, giniesz, restart, robisz coś inaczej, giniesz, restart, za 30 razem udaje się, kolejny scenariusz, coś się dzieje, restart, a’la Hotline Miami.
      Streamer pociągnie streama, tyle że zamiast patrzeć na grę będziesz skupiać się na streamerze…

  5. iago

    Ok, nie będę pierwszym offtopującym 😛
    Na wingamestore jest Conclave do CK2 przecenione o 66% (5.09$). Jak kupujecie jeszcze coś (akurat mają tam wyprzedaż) to można wpisać kod pcgames5off na dodatkowe 5% zniżki. Na razie to chyba najniższa cena ever.
    Możliwe, że trzeba się śpieszyć bo to jakaś pomyłka (bo np. The Cossacs do EU IV wciąż nieprzecenione).

    Edit: i już nieaktualne. Albo specjalna promocja, albo faktycznie błąd cenowy. W każdym razie ja się załapałem – a i wam dałem szansę 😛

Powrót do artykułu