Offca paczokule nosi

thesheep dnia 3 września, 2014 o 8:31    137 

Okazuje się, że na Pandorze mają książki. Oczywiście nie w takich wysokich nakładach jak w Cyrodiilu i raczej dla dekoracji, jednakże wywołują one swego rodzaju ciąg skojarzeń. Może w oczekiwaniu na headshoty, które rozdajemy im szczodrze z Szalonym Błaznem, bandyci chyłkiem sięgają po lekturę? Może czytają o tym, co jest im najbliższe, czyli o zabijaniu?

Ciekawe jakie powieści kryminalne spodobałyby im się najbardziej. Pewnie kibicowaliby tym złym, a nie detektywom czy inspektorom, ale chyba ten gatunek przypadłby im do gustu. Jako że po takie książki sięgam najczęściej, wybrałam kilka serii, które mogłyby się znaleźć w zestawach zaopatrzeniowych rozsyłanych bandytom w różnych zakątkach Pandory. Każda z nich została przeniesiona na ekran, więc ci słabiej zapoznani z umiejętnością czytania mogliby spędzać czas na oglądaniu ruchomych obrazów.

Miłośnicy mrocznych klimatów pewnie odnaleźliby się u boku inspektora Rebusa w smaganym wiatrem Edynburgu. Sprawy, które lądują na jego biurku pokazują, że pod fasadą uroczej architektury i statusu miasta ociekającego kulturą, stolica Szkocji kryje okropną twarz. Nic w tym dziwnego, w każdej osadzie ludzkiej zdarzają się zbrodnie, ale kiedy pozuje ona na idylliczną i bajkową, ten kontrast staje się uderzający. Rebus też ma swoje problemy, zwłaszcza z taką jedną rudą, co czyni go bardziej ludzkim, nie jest tylko mózgiem do rozwiązywania zagadek kryminalnych. Zresztą Rankin ma misję przedstawiania w swoich powieściach całej plejady problemów społecznych Wyspiarzy, co nie implikuje lekkiej lektury. Polubiłam go jednak za to, że nie zamknął swojej postaci w Edynburgu, ale pozwolił mu podróżować po Szkocji, dzięki czemu poznałam wiele ciekawych miejsc z takiej perspektywy, której trudno szukać w przewodnikach. Klimat serialu z Rebusem był natomiast tak ciężki, że nie miałam siły go kroić nożem, więc zrezygnowałam po jednym odcinku.

A co dostaną fani zimnej kalkulacji? Oczywiście najszybszy umysł z zadymionego salonu przy Baker Street. Sherlock Holmes musiał się znaleźć w tym zestawieniu, a skoro jest powszechnie znany, zarówno w wersji książkowej jak i serialowej, to nie będę go przedstawiać. Polecę tylko serdecznie odświeżenie lektury opowiadań przed oglądaniem serialu BBC, bo dopiero wtedy można docenić wszystkie smaczki i przeróbki współczesnej wersji. Gorąco polecam w języku Doyla, a jeśli ktoś nie czuje się na siłach, to lektury poziomowane mogą pomóc.

Kiedy natomiast ktoś zgłodnieje, to powinien zasiąść do stołu z Sycylijczykiem Montalbano. Musi tylko pamiętać, żeby zachować ciszę podczas posiłku, bo kontemplacja smaków i zapachów doskonale przyrządzonych owoców morza jest dla tego komisarza religijnym obrzędem. Bandytom z pewnością spodobałyby się opisy jedzenia i życia na słonecznej wyspie, bo przecież na zmrożonej Pandorze o takie atrakcje trudno. Camilleri nie stworzył może postaci wybitnej, ale Montalbano i jego podwładni z komisariatu na długo zapadają w pamięć i chce się wracać na Sycylię w ich towarzystwie. Przewidywalny schemat następnej powieści nie razi, a daje poczucie bezpieczeństwa, pozwala się odprężyć i chłonąć południowe słońce. Czasami nawet warto otworzyć własną spiżarkę i zainspirować się przeczytanymi przepisami! Serialowy Salvo, niestety, rozczarował mnie ogromnie, bo wyglądał o jakieś 10 lat młodziej niż w książkach i nie miał nic wspólnego z syndromem starzejącego się samca alfa. Wobec takiej niezgodności wyobrażeń nie dooglądałam do końca nawet jednego odcinka. Już wolę ostatniego Bonda. 😉

Co Waszym zdaniem czytają bandyci na Pandorze? Jakie kryminały są na Waszych półkach? Dlaczego je lubicie, a może to w ogóle nie Wasz gatunek? Czekacie na nowy sezon Sherlocka? Cumberbatch :love:

Podziękowania płyną w stronę Szalonego, z którym szczelanie skończyło się na gadaniu o książkach, czego efektem jest dzisiejszy tekst. Natomiast slowman zainspirował tytuł z czapy. 😀

Edyta: Zapomniałam dodać, że na grupie gikzowej Steam można znaleźć wątek poświęcony umawianiu się na wspólne granie w Borderlands 2. Nie ma oczywiście obowiązku grania ze mną, ale jeśli szukacie partnerów do wspólnego biegania, to jest odpowiednie miejsce dla Was. 🙂

Dodaj komentarz



137 myśli nt. „Offca paczokule nosi

  1. Nitek De Kuń

    Zawsze kibicuje złu. Niesamowicie nudne jest ciągłe dobra zwyciężanie, a kiedy zło zajmuje podium jest inaczej, prawie twist bo nikt się nie spodziewa i praktycznie zawsze wywołuje rozdziawianie paszczy i wow.
    Oczywiście nie ma tego zbyt wiele, bo człowiek po seansie ma być uśmiechnięty i poklepać dobro po plecach w związku z wykonanym obowiązkiem, a tak wyszedłby rozbity, nie wiedząc co ma ze sobą począć. Wyobraźcie sobie co by było gdyby Armageddon zakończył się zderzeniem asteroidy z ziemią, w bliźniaczym filmie Deep Impact ludzkości nie udałoby się znaleźć schronienia, a w atkim 2012 John Cusack wleciałby tym samolotem w jakiś upadający wierzowiec. Gruba impreza i zadumka na napisach końcowych gwarantowane.
    Ale nie. Mamy być szczęśliwi i nie czuć trwogi.
    A ja lubię być zaskakiwany.
    wow.

    Dobro stało się przereklamowane niczym multi w Call of Dutah

        1. Nitek De Kuń

          @Wyspa

          A to serialach. W filmach jako takich rzadko się zdarza. Oczywiście dla seriali to in plus, bo jak się człowiek nie spodziewa takie rozwiązanie robi najlepiej. Zazwyczaj się przecież siada do oglądania z niewypowiedzianym przeświadczeniem, że i tak będzie dobrze. Cokolwiek się dziać nie będzie.
          W większości przypadków tak jest, ale nigdy nie zapomnę jak w połowie filmu posłali De Niro do piachu, a ja siedziałem :O do końca.

          1. Zwirbaum

            @Nitek

            Szalajmana (Szalejmana) nie bierzemy pod uwagę. Nie wiem jakim cudem udało mu się wykoncypować całkiem nienajgorszy Szósty Zmysł. Każdy inny film jego autorstwa to tragedia. Tragedyja. Tragiedia. Tragedy. Normalnie nawet bym zaryzykował stwierdzenie że można by wpleść oglądanie jego filmów do tragedii antycznych, jako jeszcze jedna rzecz potęgująca hamartię. (szpan)

            1. Nitek De Kuń

              @Zwirbaum

              Co jak co, ale Shoarma do robienia filmów nie nadaje się. Po Osadzie chciałem zwrot kasy, na Niezniszczalnym chciałem ciąć się kromką chleba, innych już nie włączałem. Znaki jeszcze, mocno znośne ale rozwleczone jak kot po ulicy.
              I tyle. A on coś jeszcze robił. Aż do Happening.

            1. Nitek De Kuń

              @furry

              Lista jest wiarygodna.

              Choć widziałem miejsce 10, a tego filmu nie oglądałem. Tzn. zabrałem się za niego, ale nie dokończyłem. Potem nr 9, którego nie znam i wtedy pomyślałem, hejże, zaraz się dowiem czegoś pokroju twistu z Szóstego Zmysłu, który znałem zanim obejrzałem , a wtedy film jest kupą.

              Pewnie jest tam też jeden z filmów z Cusackiem. Może nawet z dwa.

    1. morfiszon

      @Wyspa

      Serial świetny, ja tam z sentymentów oprócz tego serialu lubię sobie obejrzeć polsko-angielski serial który leciał w tvp “Sherlock Holmes i doktor Watson” i strasznie go zjechali ( dużo kasy wtedy na to poszło ) , ale jak ktoś na luzie podchodzi to można sobie obejrzeć ( lubię ten opening): https://www.youtube.com/watch?v=6PTXjLB92Ck&list=PLsRo8FEJKxV_87A8AVQ_7Y2W-ktK41741
      Co do książki to fajne jest to wydanie : http://www.matras.pl/ksiega-wszystkich-dokonan.html?gclid=CMf3q-PBxMACFabLtAodBmoALg czyli ” Księga wszystkich dokonań Sherlocka Holmesa”. 🙂

  2. bosman_plama

    U mnie na półce:
    Nesbo – wiadomo, Harry Hole, norweski kryminalny wiedźmin.

    Eliott Pattison – i kilka tomów o przygodach pewnego chińskiego policjanta, który wykrył o jedna aferę korupcyjną za dużo, w związku z czym wylądował w obozie pracy i teraz błąka się po Chinach rozwiązując sprawy mające najczęściej związek z niszczeniem mniejszości narodowych i kulturowych i dwa tomy o przypadkach pewnego Szkota, którego Brytyjczycy zsyłają za niewinność do dzikiej Ameryki, a on odkrywa tam, że Szkoci i tubylcy mogą mieć wiele wspólnego. Oczywiście tropi zabójców.

    Dennis Lehane – mogliście oglądać jego “Gzie jesteś Amando” w reżyserii Afflecka. Chwalono ten film, a został on wykastrowany z paru wątków. Powieść to część serii o pewnym prywatnym detektywie, który nie obraca się w wysokim towarzystwie ale w bardzo niskim. Fajny klimat, zabawne polonica.

    James Ellroy – czyli skorumpowani gliniarze w latach czterdziestych i pięćdziesiątych. Twardzi faceci, zepsute kobiety… Kto oglądał “Tajemnice Los Angeles” wie o co chodzi.

    Andrew Vachss – jeśli komuś się wydaje, że wie co to “czarne kryminały” a nie czytał serii o facecie o imieniu Burke, to znaczy, że nic nie wie. Burke nie jest detektywem, jest kolesiem, który załatwia sprawy. Jeśli wymaga to zabicia kogoś to ok, nie ma sprawy. Żyje poza systemem – nie ma żadnych dokumentów i guzik go obchodzi państwo. Co go obchodzi? Nienawidzi pedofili.

    Oczywiście – Borys Akunin – Fandorin. Elegancki rosyjski Sherlock Holmes. Kobiety za nim szaleją, on za nimi czasem też. Akunin stworzył własną teorię kryminału – podzielił go na kilkanaście podgatunków i każdą powieść o Fandorinie napisał tak, by pasowała do konkretnego podgatunku.

    O Chandlerze nie wspominam, bo to oczywista oczywistość. Podobnie jak Chmielewska.

  3. Makbeton

    baby to ch@# hehehe W sensie że to pozbawione wrażliwość potwory , w dodatku oczekujące czułości i opieki na którą nie koniecznie zasługują. Wczoraj kumpel dzwoni do mnie czy bym mu nie pomógł przewieść materaca ze zjebanej Ikei (nie znosze tego sklepu) no to mówię bo jakie mam wyjście “dobra głąbie jadyma”. Snujemy się po tej Ikei jak smród po gaciach i nagle widzę kumpele którą ostatni raz widziałem jakie 15 lat temu. No i klasycznie be be be buzi o jak fajnie co słychać bleeeeeeee. I tak w trakcie rozmowy kumpela ” o widze że dobrze ci małżeństwo służy” i klepie mnie po brzuchu, nosz kurwa mać. Czy ja jej mówie do chuja że ma 2/3 włosów mniej , albo że kilo mniej i będzie z niej miss etiopi? Potem miałem cały dzień zjebany. I żeby to był pierwszy raz inna wypali “ooooooooo włosy ci wypadły” ale ja nie moge jej skontrować że oczy jej się rozjechały bo nieeeeeeeeeeeeee wtedy cham i prostak.

    1. Nitek De Kuń

      @Makbeton

      haha
      Nie znoszę przekraczania strefy i być dotykanym przez kogokolwiek. Z dwoma wyjątkami.
      Mam czy też miałem takiego znajomego z taką tendencją, dość wkurzającą. Wystarczyło koło niego siedzieć i poza faktem, że w dupie miał co do niego mówisz i mogłeś nawijać, ze zajebioza film widziałeś i że wczoraj widziałeś latające słonie, tak on potrafił w połowie zdania wjechać Ci z epopeją na temat jego nowych zasłon.
      Robiąc to zawsze gdzieś Cię dotykał. Czy to za ramie, czy za kolano, czy kurwa za plecy. Nieważne czy jestes odbiorcą The Fapening czy ofiarą, zawsze. Ale jak raz chcąc powiedzieć mi o czymś w ogóle nieistotnym, chwycił mnie za skarpetę… koniec.

      Swoją drogą mak, obiecuję Ci, że jak ktoś mi tak powie tak następnym razem odpowiem tak jak Ty chciałbyś, żebym odpowiedział.

    2. furry

      @Makbeton

      Z pół roku temu spotkałem znajomego z akademika na zakupach w markecie, nie widziałem go tak z 8(?) lat. Wstęp do rozmowy był taki:

      – hehe, no widzę że się powodzi!
      – no, ty też z głodu widzę nie przymierasz!

      Ale z facetami chyba jednak jest inaczej, nie poczułem się urażony wcale.

  4. Garett

    Kryminałów nie czytam, nie że nie lubię, po prostu jakoś nam się nie złożyło :P. Raz pamiętam czytałem kryminał (przynajmniej tak na początku myślałem i z opisu wychodziło) niestety tytułu nie pamiętam, generalnie na pierwszej stronie było napisane kto zabił, a reszta książki to retrospekcja, i to gruba bo od dzieciństwa się zaczyna, dlaczego do tego doszło i jak. Generalnie okazuje się, że książka to romans z trupem w tle, ale był na tyle zręcznie i ciekawie napisany, że w ogóle mi to nie przeszkadzało i do tej pory miło książkę wspominam, choć tytuł mi z głowy.

    Offtop: Teraz składam podziękowania dla polecających mi książki hard sf oraz informujących o istnieniu księgarni Dedalus, gdyż akurat zaraz przed przeprowadzką doszło mi do przeniesienia kolejne pudełko z książkami :P.

  5. brum75 Czytelnik pierwszej klasy

    A ja lubię polskie kryminały. Jakoś odniesienia do naszej rzeczywistości mi pasują. Np. te o profilerze Heinzu Czubaja całkiem ok są. Fajny był Konatkowski ale coś ucichło o jego nowej książce. Z sensacyjnokryminalnych niezły też jest Ciszewski i jego Mróz, Upał i Wiatr. Podobały mi się też dwie książeczki Sekielskiego (tak, tego telewizyjnego) – znowu podeszło mi osadzenie akcji w naszych realiach. A, i Severski. Dwie pierwsze cegły mają ten sam fiuczer – rozwijają się powoli, ze 100 stron się ciągnie ale jak nagle zatrybi…
    Nesbo i jego Harry oczywiście są zajebiści ale mam tam problem z imionami w tym nieludzkim języku.
    Magda teraz czyta Marininę i wydaje się być zadowolona z lektury. Może kiedyś przysiądę.

  6. Marcin O

    offtop
    znajomy kupił dell`a . nalepki na nim ma , że niby win8 a fizycznie zainstalowany jest win 7. To jakiś babol człowieka instalującego system czy nalepiającego nalepki ( nalepka z kluczem produktu dla jasności ). Ktoś się spotkał z taką sytuacją ?

    1. bosman_plama

      @Marcin O

      Ja kupiłem czystego laptopa bez systemu. A gdy chciałem zainstalować na nim win7 okazało się, że izwinitie, ale nie ma mowy, bo microsoft zrobił jakiś deal i trzeba przekonwertować twardziela, żeby zainstalować cokolwiek poza win8. Mam to za pieprzony przekręt, bo gdybym chciał lapa z win8, to kupiłbym lapa z win8 a nie czystego:P.

  7. mokraTrawa

    jak się kradnie dane z telefonów (jest też o wykradzionych gołych fotkach)

    http://niebezpiecznik.pl/post/oto-jak-wykrada-sie-nagie-zdjecia-gwiazd-i-to-nie-tylko-z-telefonow/

    e: i uważajcie

    Na koniec ciekawostka — niektóre z gwiazd na nagich fotkach są nieletnie. Moderatorzy Reddita desperacko proszą wszystkich użytkowników, aby jak najszybciej usuwali posty, które je zawierały, ponieważ posiadanie dziecięcej pornografii jest nielegalne.

    1. urt_sth

      @mokraTrawa

      Rozumiem oburzenie na kradzież i publikacje prywatnych wstydliwych materiałów, no ale po ch.. umieszczać takie zdjęcia w chmurze jak się nie chce człowiek zdalnie tym chwalić.
      Ja robiąc zdjęcie podejrzanego znamienia wykonuje to offline, tak na wszelki wypadek (gdy ciężko mi je zobaczyć naocznie), bo tak. Po co ktoś nawet przypadkiem ma to oglądać.
      Skoro już robimy sobie rozbierane zdjęcia, to aby ktoś je widział chyba (nie wiem nie sprzedawałem czajnika na allegro 😉 ), ale wtedy już lepiej pokazać się na żywo na własnym terenie (aby uniknąć zdjęć) niż zostawiać ślady w chmurze.
      Generalnie dokumenty w chmurze traktuję jako udostępnione dla wszystkich co będą mieli “linka”, niezależnie czy je udostępniam czy zachowuje jako prywatne i taki przekaz powinien pozostawać po każdej takiej akcji w sieci.

      To pytanie na koniec – ktoś szyfruje zasoby wrzucane do sieci własnym lub gotowym softem?

    1. morfiszon

      @jarqlo

      Oj nieładnie , nie czyta się wszystkich komentarzy, oj nieładnie 😉 🙂 Tam wyżej w komentarzach jest wspomniane o kopaczach z Terrarii, ze się zastanawiają nad nowym ładem tfu światem 🙂 ( Jeśli chodzi oczywiście o kopaczy z Terrarii, bo może chodzi o innych kopaczy np. fifokopaczy ).

Powrót do artykułu