Na szybko – złe, bo polskie?

D_Pawel dnia 4 września, 2012 o 8:14    55 

Uwielbiam seriale. Tak bardzo, że wolałbym nawet nie myśleć, ile godzin na nie poświęciłem.

 

Jest jednak wyjątek w serialowym prawidle – nie olgądam polskich produkcji. Nawet ich nie próbuję. Dawno, dawno temu skutecznie wykształciłem w sobie niechęć do nich. W efekcie nie znam różnorakich produkcji TVN czy TVP (Ranczo? Brzydka Betty? Ojciec Mateusz?). I nigdy nie próbowałem tego zmienić.

Był tylko jeden serial, który z ogromną chęcią obejrzałem. Ekipa Polsatu. To była naprawdę dobra produkcja i szkoda, że nie powstała druga seria.

No a czemu poruszam ten temat? Bo tej jesieni jest jakaś ofensywa polskich seriali. Na TVP pojawiła się Siła Wyższa, na TVN Lekarze. Może jednak czas obejrzeć coś polskiego? Wy oglądacie?

PS Breaking Bad zmiażdżył mnie wczoraj.

Dodaj komentarz



55 myśli nt. „Na szybko – złe, bo polskie?

  1. Yerz

    Ja pragnę przypomnieć, że dziś duża część młodszej społeczności internetowej zaczyna naukę.
    A jak wiadomo jak oni wkuwają prawa rządzące tym światem to lagi są mniejsze, gra się przyjemniej i bez nerwów.
    Grałoby się oczywiście, gdyby się w pracy nie siedziało.
    Ach te stare dobre [url=”http://erotixx.files.wordpress.com/2012/02/hall-monitor_thumb.jpg%3Fw%3D370%26h%3D545″]szkolne[/url] czasy.

    1. mokraTrawa

      @Kirq

      No właśnie czym to jest spowodowane? Dawniej potrafiliśmy robić komedie i seriale komediowe. Teraz jedyne co nam wychodzi to filmy po których człowiek łapie doła jak rów mariański. Tzn nie chodzi mi o jakość wykonania, tylko tematykę (bo tylko takie są dobre)

      1. biker48

        @mokraTrawa

        A spowodowane jest to tym, że kiedys jak produkowali serial to nie musieli się liczyć w wymogiem oglądalności czy sprzedawlanością, czy atrakcyjnością do reklamodawców.
        Dzisiaj, jako, że te motywy są na pierwszym planie, nasi producenci wychodzą z założenia, że serial musi być kalką tego co leci na “zachodzie” i tworzą takie potworki…..

  2. borianello

    Daaawno temu, kiedy TV jeszcze oglądałem, dobry był Teat Telewizji, ale jakiaś “mądra głowa” spojrzała na oglądalność i program zdjęła.
    Polska telewizja jest robiona pod debila, więc nic to tam powstaje z definicji nie może być dobre. Urywki Rancza i innych seriali widziałem niechcący, w gościnie i nie wiem czym się tu podniecać – zwyczajna papka jakich wiele.

            1. borianello

              @Nitek

              no mowie przecież, że teraz nie oglądam tv, to skąd mam wiedzieć, co leci na kulturze. zresztą z tego, co się orientuję, to z tvp kultura też jest niezły przekręt: żeby go pooglądać, trzeba mieć kablówkę, zwykłe opłacanie abo nie wystarcza. tak więc płaci się 2 razy za to samo:)

            2. borianello

              @Nitek

              no mowie przecież, że teraz nie oglądam tv, to skąd mam wiedzieć, co leci na kulturze. zresztą z tego, co się orientuję, to z tvp kultura też jest niezły przekręt: żeby go pooglądać, trzeba mieć kablówkę, zwykłe opłacanie abo nie wystarcza. tak więc płaci się 2 razy za to samo:)

    1. teekay

      @borianello

      [quote]Daaawno temu, kiedy TV jeszcze oglądałem, dobry był Teat Telewizji, ale jakiaś “mądra głowa” spojrzała na oglądalność i program zdjęła.[/quote]
      Ostatnie dwa nagrania pobiły rekord oglądalności (odpowiednio bodaj milion i półtora miliona widzów).
      ED: Dla jasności: chodzi o nagrania ze spektakli teatralnych.

  3. thiefi

    Nie złe bo Polskie, tylko pytanie: jaki budżet i jacy ludzie.

    Nawet jeśli jest budżet to w Polsce lansuje się “nazwiska” zamiast szukać specjalistów i pasjonatów. Polska telewizja to dno, bo prowadzą je ludzie bez wizji (tylko wyrobnicy dla DUŻEJ kasy) i umiejętności. Podobnie aktorzyny i celebryci (choć nie wszyscy, Cejrowski ma sporo oleju w głowie- nie jest tępakiem czy synem mamusi/tatusia jak większość).
    Ponadto polskiego telewidza traktuje się jak idiotę lub bezmózga, który ogląda tańce z darmozjadami czy tępe polskie seriale.

    Efekt jest taki, że ja się wypisałem z oglądania telewizji i nie mam ani kablówki, ani nawet anteny zbiorczej na dachu i jestem szczęśliwszy i jak oglądam telewizję u rodziny lub znajomych to się za głowę łapię jakie tam lecą głupoty i jak ludzi okłamują/manipuluję.
    TVN ładuje ludzi nie gorzej niż radio maryja i tego jestem zupełnie pewien, inne wartości, ale sposób ładowania PIERDÓŁ do głów taki sam.
    Weźcie ludzie wypieprzcie tą telewizję! Nic nie stracicie. Programy obejrzycie sobie na konsoli lub PC (ipla czy tvn player), filmy ściągniecie z neta, teledyski na you tube, a wiadomości możecie na stronie TVP obejrzeć.
    Dajcie spokój z całą tą błazenadą, pozbędzcie się tego gówna i tylko na tym skorzystacie- nie będzie trzeba płacić abonamentów ani na darmozjadów (TVP) ani na telewizje cyfrowe/kablowe.

    A bajki dla dzieci – full tego na iplii, tvn player czy you tube, seriale, filmy- itak ściągacie itak (jest to legalne póki co).

    P.S. Swoją drogą wpadła mi wczoraj ulotka mojego dostawcy internetu. Oferuje telewizję HD za “jedyne” 50 zł miesięcznie. Kutwa, góra 10 zł bym dał i to za wszystko co jest w HD, a ci wołają aż 50 zł. Tyle to kosztuje prawie 20mb/s internet!
    A telewizja zaś przy internecie to jak lokomotywa parowa przy aucie hybrydzie elektrycznej.

    P.S. Jako młodziak wchodziły do PL telewizje kablowe (początek lat 90) i wówczas dużo siedziałem przy TV, tylko, że wówczas była ona 1000x mądrzejsza, dla dzieci były TiK TAK, 5-1–15, teleranek, Domowe przedszkole, a dziś? zpedalone teletubisie i jakieś imfantylne gówna, w których piszczą zamiast w pełni się wysławiać i edukować.
    Nawet bajki Disneya i WB te stare były 10 klas lepsze od dzisiejszych beznadziejnych animacji komputerowych

  4. Tasioros

    Moim zdaniem jedyny dobry, a dla mnie najlepszy polski serial to był “Pitbull”. Brudny, brutalny, realistyczny i mocny. A później reżyser, Patryk Vega, zrobił jakąś komedyjkę romantyczną i jeden z gorszych polskich filmów “Ciacho”. A tak dobrze gościu zaczynał…

  5. s2892 Honorowy dawca organów

    A ja powiem, iż Austalia potrafi robic dobre seriale i to dla różnych odbiorców, od [b]”Home and Away”[/b] czyli typowego M jak milosc do [b]Razor’a[/b] opartego na faktach z kartotek kryminalnych. Ogląda mi sie je lepiej niz wiekszosc amerykanskich produkcji.

  6. bosman_plama

    “Się porobiło” z polskimi serialami. Zapewne dlatego, że zleceniodawcy – telewizje – idą na łatwiznę, szukają wyłącznie pewniaków. W efekcie produkują w kółko to samo. A żeby zrobić coś dobrego trzeba zaryzykować. Zaryzykowali twórcy serialu “Mrok” i wyszło im świetnie, ale kto ten serial widział (kryminał nadawany we wtorki, praktycznie pozbawiony promocji, a jedynym “mocnym” nazwiskiem był w nim Cieślak – Borewicz)? Zaryzykowali ci od “Gliny” i nawet ci od “Oficera” i “Pitbulla”. Ale kiedy to było? To wszystko seriale sprzed lat.

    Teraz powstają albo kolejne telenowele, ale nie to jest najgorsze. Najgorsze, że scenariusze do wszystkich seriali tworzą wychowankowie carycy polskich seriali, kształtujący swoje pióra właśnie na telenowelach. W efekcie wojenny “Czas honoru” pełen był scen z telenoweli (jak twórcy zaczęli się uniezależniać i odchodzić od schematu, telewizja zaczęła im obcinać budżet) a serial wojenny o dwudziestoleciu nazwano… “Wojna i miłość”. Teraz TVP nadaje serial o budowaniu Gdyni – świetny temat. Ale czemu kręcą go na podstawie powieści Fleszarowej-Muskat? Ano temu, że ona pisała romanse. Co gorsza jeszcze kilka lat temu niemal każdy scenariusz serialu w TVP był konsultowany z Łepkowską, ta od “M jak Miłość” i innych romansideł. Wcale bym się nie zdziwił, gdyby wszystkie romansowe wstawki w “Czasie honoru” nie były efektem jej “dobrych rad”.

    Druga ulubioną ścieżką polskich telewizji jest kupowanie gotowych formatów. Stąd te wszystkie klony zachodnich seriali. Prym wiedzie w tym TVN, która nawet swoją telenowelę “Na wspólnej” kupiła od… Węgrów. Ale HBO i CANAL+ zainteresowane produkcją polskich seriali też zaczęły od kupna formatów. Tyle dobrze, że HBO ściągnęło dobry, oryginalny format i ściągnęło taką ekipę aktorską, że zwyczajnie nie mogło to nie wypalić.

    Jest szansa, że coś się zmienia. CANAL+ robi serial o Afganistanie a TVP kryminał będący wynikiem konkursu (ciut ustawionego, bo skierowanego de facto wyłącznie do firm producenckich i dziwnie pokręconego w warunkach i terminach). Może więc i polskie seriale wyjdą na prostą?

    A na razie gorąco polecam “Mrok”. Pierwszy (i na razie ostatni) raz Polacy zrobili serial kryminalny zbliżony do ideału, czyli kryminału brytyjskiego.

  7. Nitek De Kuń

    Ja nie oglądam nic co polskie.
    Ot, tak mi się utarło jak PP, że jak coś polskie to będzie biedne. nawet do polskiej muzyki ciężko mi się przemóc, zwłaszcza jak jest śpiewana/krzyczana po polsku i słucham może około 10 polskich zespołów tylko.
    Film polski – nie włączam
    Serial – jaki serial?
    nah, co polskie niestety omijam szerokim łukiem. Ostatnie co widziałem to Chłopaki nie płaczą. Chyba jeszcze w ogólniaku przy końcu roku.
    A tak to nic. W sumie nawet nie jest mi z tego powodu jakoś przykro, bo czuję, że wiele mnie nie omija 🙂

  8. Aithir

    Próbowałem oglądać Czas Honoru. Przełknąłem czołówkę, która wygląda jak ta z Klanu. Starałem się wytrzymać widząc kiepską pracę kamer i drętwą grę aktorską. Ale gdy zobaczyłem na drzwiach wyjściowych zamek Gerda to wysiadłem. Od razu mówię, że nie jestem amatorem poszukiwania filmowych wpadek, więc podejrzewam, że to tylko kropla w morzu. W polskich serialach to nawet nie kwestia budżetu. Najbardziej przeszkadza mi ta bylejakość.

  9. brum75 Czytelnik pierwszej klasy

    Obejrzałem wczoraj tych TVNowskich Lekarzy… Jako miłośnik ER cierpiałem, no ale stonujmy wymagania. Ale gdy na ekranie trwała operacja powiedziałem tylko jedno: “Ale emocje”. Masakra. Równie dobrze zamiast operacji mogliby wymieniać olej w silniku. Albo instalować nowe chłodzenie na procesorze. Mniej więcej tak to wyglądało. Obejrzę pewnie jeszcze ze dwa odcinki ale entuzjazmu we mnie nie ma…
    Wspominana wcześniej “Glina” – to było naprawdę coś. No i Radziwiłowicz oraz Stuhr w rolach głównych dawali radę. Oficer – też niezły. W Pitbulla jakoś się nie wkręciłem ale będę musiał nadrobić.

  10. BlahFFF

    Nie chodzi o to, ze polskie to zle. Problem jest bardziej w okresleniu co jest faktycznie polskie. Czy serial na licencji amerykanskiej czy brytyjskiej, ktory kopiuje scenariusz kropka w kropke podmieniajac aktorow na naszych to juz polskie? Niestety, od dluzszego czasu mozna odniesc wrazenie, ze naszym stacjom brak wlasnych pomyslow i moze w tym wlasnie problem. Po co ogladac kopie czegos skoro mozna zobaczyc zazwyczaj lepszy oryginal?

Powrót do artykułu