Na szybko – spokojnie, to tylko awaria

Nitek dnia 26 lipca, 2013 o 3:30    59 

Ahoj kamraci! Zatrząsło nam łajbą konkeretnie, ale już jesteśmy na kursie i płyniemy dalej.

Wybaczcie za wczoraj. Wywaliło nas dość niespodziewanie, ale też nie dało się tego uniknąć. Potraktujcie to jako zwiastun zmian. Taką Gwiazdę Betlejemską. W najbliższym czasie oczekujcie także następnych fikołków, ale to nie dlatego, że chcę byście pracowali i specjalnie na czas pracy wyłączam stronę, nie nie. To znak, że coś tu miąchamy, a na efekty długo nie przyjdzie czekać. Do tego tematu jeszcze pewnie wrócimy.

Jak pisałem na fejsbuczku, mieliście spisać i opowiadać co robiliście kiedy nas nie było. Prócz ogarniania sytuacji awaryjnej na spółkę z aihSem (o ile ogarnianiem można nazwać wysyłkę dramatycznych smsów o 5:20) oraz Elką – wielkie brawa dla niej, dzięki jej pomocy jesteśmy tu dziś, a nie tydzień później, przeklikuję się przez The Raven – Legacy Of Master Thief i ginę więcej niż Bozia przyzwoliła w Teleglitch: Die More Edition. O obu tytułach wkrótce, choć jak dobrze poszperacie to o Teleglitchu już było, ale tak w nim namieszali przy okazji wydania Steamowego (Trawa, dostałem klucz), że muszę Wam to pokazać i modlę się tylko, żeby do Luźnych gadek nie wylosowało mi rozgrywki z kartą kredytową uzbrojoną w tazer. THE HORROR!

 

To co robiliście jak nasza łajba wywróciła się na falach internetu? Widziałem, że artykuł Trawy zrobił swoje i cały Steam zagrywa się w Shadowrun Returns. Teraz jemu dane jest doznać magicznego dotyku zdobytej prowizji, he he.

 

Jeszcze jedna rzecz. Do oddania mam klucz do Shanka 2, grubymi nićmi szytej nawalanki od Klei Entertaiment. Dostanie go osoba, która pierwsza odgadnie co było inspiracją dla wywieszki zaraz wracam, którą wklejam niżej, a która ostrzegała o niebezpieczeństwie wczorajszej zwiechy. Ekspresowo i tylko dzisiaj, stąd przesunięcie godzinowe NS.

Edit: AAAAAAAAAAAAAAAnd it's gone. Poszło w sensie. Dziękuję za uwagę.

niebawem.png

 

No to do roboty. Jest 5:20, dobry czas by coś popsuć.

Dodaj komentarz



59 myśli nt. „Na szybko – spokojnie, to tylko awaria

  1. Losiot

    ja siedziałem przed komputerem, gapiłem się w planszę “strona w budowie” i naciskałem F5 co 8 minut. I tak przez 8 godzin. A co mialem robić? W nocy nie musialem siedzieć przed komputerem, bo zamykajac oczy widzialem plansze strona w budowie. Ale – już mi lepiej.

  2. brum75 Czytelnik pierwszej klasy

    No ale szok i niedowierzanie wczoraj było. Jak to tak? Bez gikza? Tego gikza co to historia w firefoxie mówi że “liczba odwiedzin: 1270”???
    No ale mi na komórce Fejsbuk zaplumkał że to nie moja wina no to się z nudów zająłem pracą. Swoją drogą coś przebąkują o blokowaniu pornografii – to już zupełnie nie będzie co robić w pracy (poza pracą). Czarne chmury…

  3. mr_geo

    Aaaa, to jednak wy się zepsuliście a nie lokalny dostawca internetu! A ja już na jakimś biednym tutejszym czarnym co kabelkami w Monrovi zarządza powiesiłem sporo pawianów, makaków i innej miejscowej zwierzyny; okazuje się że niesłusznie… 😛

    PS. Kiedy mi mówili że tutaj w Liberii średnia roczna suma opadów to 5300 milimetrów, z czego w lipcu 1000, to nie wierzyłem. Qufa, już wierze…

  4. powazny_sam

    Cholera dzień bez działającego gikza i zdałem sobie sprawę że internet w robocie to mi praktycznie nie jest potrzebny 🙂
    A co się właściwie stało, bo ja anty-facebookowy jestem więc nie jestem na bieżąco? Jakiś atak hakerów, upgrade softu czy co?

Powrót do artykułu