Na Szybko – Muzyka

Najlepsza z Przyszlych Zon dnia 10 stycznia, 2013 o 16:03    52 

Czyli ileż razy można zmieniać gust muzyczny.

Wychowałam się na muzyce mojej mamy, która uwielbia Stinga, Beatlesów, Sade i tym podobnych rzeczy. Potem, ucząc się gry na pianinie, zaczęłam interesować się muzyką poważną (trochę wcześnie, miałam 8 lat). W czasie młodzieńczego buntu przerzuciłam się na muzykę ostrzejszą, spod znaku Metalliki i System Of A Down. Ta fascynacja przetrwała długo, choć oczywiście pojawiały się w mojej bibliotece inne gatunki muzyczne. Trzeba przyznać, że musiałam być wytrwała – fanką Metalliki stałam się w roku, w którym odszedł ze składu Jason a pozostali poszli na terapię grupową.

Kilka lat temu przestałam słuchać muzyki w ogóle. Jedynie to, co w radiu (najchętniej w Trójce). Przejadło mi się. W końcu znajomi zapoznali mnie z muzyką elektroniczną, którą do tej pory unikałam szerokim łukiem. Okazało się, że to nie tylko techno, że istnieją zespoły takie jak Fever Ray i Portishead. Że DJ to niekoniecznie gość, który zarzyna płyty na platformie podświetlonej laserami, produkując łomot dla gawiedzi odurzonej ecstasy. Do tego doszła zaszczepiona już w dzieciństwie fascynacja starym jazzem. Metallica i SOAD poszły w odstawkę, no może poza kilkoma najlepszymi kawałkami.

No i teraz pytanie – ile razy można zmieniać całkowicie gust muzyczny? Na ile to, czego słuchamy jest efektem wpływu innych osób (rodziny, znajomych), a na ile naszych własnych preferencji? Subkultury często tworzą się naokoło gatunków muzycznych – żeby się wpasować w grupę, musisz słuchać tego gatunku, ale broń Boże już nie mozesz słuchać tego, co nasi wrogowie z dwóch bloków dalej. Czy są "dojrzalsze" i bardziej "szczeniackie" gatunki muzyczne? Czy trzeba dojrzeć do odbioru muzyki poważnej, jazzu, wyrafinowanego elektro, czy to tylko kwestia gustu i intuicji?

A czego wy słuchacie? Jak ewoluowały wasze zbiory płyt/komputerowe playlisty? No i zwyczajowo – jak spędzicie weekend?

P.S. Na zakończenie jedna z piosenek, których słuchałam skrobiąc ten artykuł:

 

 

Dodaj komentarz



52 myśli nt. „Na Szybko – Muzyka

  1. Beti

    Kiedyś słuchałam tylko i wyłącznie większości gatunków metalu (nie Nitek? ;P) .
    Od dłuższego czasu moje horyzonty bardzo poszerzyły się – od poważnej muzyki, przez klubową, metalową, hardcoreową, trip-hopową, elektroniczną, po dubstepową (chociaż to też elektronika) 😉
    Lubię iść do disco klubu ale też na hardcoreowy koncert.
    Dokładnie rok temu, pierwszy raz byłam na ogromnej dubstepowej imprezie w Browarze Mieszczańskim we Wrocławiu. To był szok dla mnie. Coś niesamowitego. W domu do posłuchania wolę coś w ten deseń:
    https://www.youtube.com/watch?v=Nymjfq2kXnI
    http://www.youtube.com/watch?v=FDYIdBZUl2Y
    Chyba, że humor nie dopisuje, to oprócz jedzenia słodyczy, katuję sąsiadów czymś dodającym energii ;D

  2. Makbeton

    gust muzyczny zmienia sie co dziesiec lat czyli ile pozyjemy tyle razy nam sie zmieni gust muzyczny dla przykladu jak zyjemy 70 lat 7 razy. Z innej beczki :

    drogi pamietniku to juz 6 dzien kiedy wstaje rano i pakuje pieprzone ksiazki do samochodu

    drogi pamietniku to juz 7 dzien kiedy wstaje rano i pakuje pieprzone ksiazki do samochodu ale dzisiaj wydazylo sie cos nowego dostalem do zapakowania taboret weeeeeeee szalenstwa ci nie ma konca.

      1. Makbeton

        @bosman_plama

        achhhhhh pirania fenomenalne dzielo mowie o pierwszej druga niestety no coz jak to sie mowi zabraklo pary i pomyslow chociaz hasehoff (Bog mi swiadkiem nie wiem jak sie pisze jego nazwisko a nie chce mi sie sprawdzac u wojka gogla ) wprowadzil powiew swierzosci . Takie filmy to tez jest sztuka moj drogi tyle ze wykonana za pomoca ekstrementow innymi slowy pirania 3d a potem 3dd to taka rzezba dawida tylko wykonana w gownie.

        1. bosman_plama

          @Makbeton

          Nie no, Pirania 3D była jak najbardziej zacnym filmem. Ale kontynuacja chyba nie wiedziała do końca czym chciała być. Jedynym jasnym punktem tego filmu (poza wiadomo – cyckami) był superratownik Mitch (znaczy David H.) i właściwie można odnieść wrażenie, że to był film o nim i nakręcony dla niego.

  3. bosman_plama

    Nie wiem, czy chodzi o gust muzyczny, bo wciąż podobają mi się dokonania wykonawców, których słuchałem np. 10 lat temu, al odnajdywać wciąż nowe rodzaje muzyki można bez końca. Zaczynałem od słuchania radiowych kawałków na wakacjach, potem wpadłem po uszy w tzw. progresywnego rocka, trafił się i punk i metal, potem zapychałem uszy jazzem, później zapadłem na etno. Teraz słucham wszystkiego po trochu, ale bywają miesiące, że jak odpalę jedną płytę King Crimson, to budzę się tydzień później po wysłuchaniu całej dyskografii + dokonań Friip + jego nagrań z kumplami + ich dyskografii:). A potem wrzucam muzę z filmów i gier i kończę grając w MoH:AA, bo weszła mi w ucho hiperpatetyczna muzyka z menu:D.

    Last.fm to zło i przez nie poświęciłem mnóstwo czasu na wyszukiwanie płyt ludzi, o których normalnie bym nawet nie usłyszał:P.

  4. Makbeton

    A wlasnie oki wiem ze temat polityki to zly temat ale ja o polityce ogolnie. Jade dzisiaj fura wypelniona ksiazkami i taboretem i slucham sobie radia ZZZZZZZZ bo akuratnie leci jackson co dotykal dzieci ale fajnie gral i skonczyl i zapodali monie “mam przedzial miedzy zebami” olejnik ktora gada z poslem “wygralem z anoreksja” kaliszem. I co ow posel mowi “ze pakowanie takiej ilosci fotoradarow to pisowskie metody” noooooooosz kuwa mac to nie pisowskie metody tylko pelowskie do cholery, poziom naszej polityki jest tak niski ze ogranicza sie do straszenia pisem jak zla buka dlatego przy najblizszych wyborach pojde zrobic to co od wielu lat robi moj kumpel na karcie wyborczej narysuje wielka faje.

    1. bosman_plama

      @Makbeton

      Ja od ostatnich wyborów dopisuję kandydata: “Wielki Przedwieczny” i przy nim stawiam krzyżyk. W imię hasła na obrazku znalezionym w sieci – Wielki Przedwieczny, a pod nim napis: “bo wolę głosować na mniejsze zło”.
      No i chciałbym, jak Cartman, móc zaśpiewać: “Me and my Cthulhu”.

  5. Tasioros

    Jakiż ten dzień jest paskudny. Posłuchałbym sobie jakiejś muzyki, sprawdziłbym parę całkowicie nieznanych kawałków, ale nie ma możliwości w pracy. A auro na zewnątrz dziś dla mnie wyjątkowo okrutna. Trzeba jakoś ten piątek przeżyć. Tylko że na wieczór żona ma zaplanowała czyszczenie łazienki (od podłogi po sufit), więc początek weekendu może być ciężki. Ale dodała też: “Kupi się jakiś dobry alkohol i posprzątamy”. To chyba nie będzie tak źle 🙂

  6. brokilon

    Gust jakikolwiek, nieważne czy muzyczny, kulinarny, czy ten co odpowiada za zamiłowanie do danego typu urody (jest jakieś słowo na to?), no więc gust, myślę, można nie tyle zmieniać, co przede wszystkim poszerzać. I zdaje mi się, że można to robić bez końca. Tyle, że trzeba w to włożyć odrobinę wysiłku, ale warto.

  7. Najlepsza z Przyszlych Zon Autor tekstu

    Tak BTW – zna ktoś galicyjski? http://www.infopraca.pl/praca/lingwistyczny-tester-gier-j-galicyjski/warszawa/8181752?utm_campaign=bi_alerts&utm_content=offer&utm_medium=email&utm_source=push_pl&utm_term=system_created&job_ids=8181322,8178122,8140032,8178102,8177862,8181882,8181822,8181102,8179572,8178622,8181752,8177972,8179482,8179982,7887443,8181662,8181852,8177722,8179402,8177102,4672723,2299393&vj4=1

  8. brum75 Czytelnik pierwszej klasy

    Nie wypowiadam się o gustach muzycznych, ktoś z taką playlistą nie jest do tego upoważniony… (A na imie mi Eklektyk)
    Georges Brassens – La Cane De Jeanne
    Kazik – 13 – spalam sie – dluga wersja
    Diana Krall – You’re Getting To Be A Habit With Me
    Jamal – Ogień
    Bob Marley – Iron Lion Zion
    Jamal – Policeman
    Diana Krall – Pick Yourself Up
    ABBA – Voulez-Vous
    Strachy Na Lachy – Cafe Sztok
    Dezerter – Zakołysanie
    The Cranberries – Saving Grace
    Bob Marley – Keep On Moving
    KSU – Nad trupem Jugoslawi
    Kolaboranci – 18. coz by bylo (bonus track)
    The Rolling Stones – Something Happened To Me Yesterday
    The Beatles – From Me to You
    The Tokens – The Lion Sleeps Tonight
    Tracy Chapman – Unsung Psalm
    Pietro Mascagni – The Godfather III
    Kult – Lewe lewe loff
    Nick Cave – I’ll Love You Until The End Of The World
    Jean-François Michael – Adieu Jolie Candy
    Vavamuffin – Vavato (RMX by DJ Mario)
    The Beach Boys – Good Vibrations
    Sex Pistols – Liar
    Diana Krall – The Night We Called It A Day
    The Beatles – Rock and Roll Music
    Wilki – Ballada O Tolku Bananie
    Beastie Boys – Intergalactic
    Artur Andrus – Artur Andrus – Ballada dziadow
    Crosby, Stills, Nash & Young – Carry On
    Michael Jackson – Billie Jean
    Berlin – Take My Breath Away
    Dalida – If Only I Could Live My Life Again (Si Je Pouvais Revivre Un Jour Ma Vie)
    Pabieda – Prole
    Jean-Michel Jarre – Rendez-vous a Paris
    Kate Hudson – Cinema Italiano (Ron Fair Remix)
    Post Regiment – 10. after
    Barry White – Your Sweetness Is My Weakness
    Róże Europy – Przyjedziesz Metrem
    Vavamuffin – VaVaTo
    The Beatles – Eight Days a Week
    Czerwone Gitary – W drogę
    Bob Marley – Time Will Tell
    Kolaboranci – 05. do misjonarza
    Bas Tajpan – Lapa lwa (feat. Jabaman)
    Tom Jones – Higher and Higher

  9. teekay

    Ja jakoś zawsze kręciłem się wokół muzyki rockowej/gitarowej. Była bardzo krótka fascynacja techno, a dziecięciem będąc lubiłem słuchać te wszystkie hity z lat 70. i 80. ale było to zanim poznałem Red Hotów, więc to się nie liczy. ;p Zresztą sama znajomość tego jednego zespołu dała mi możliwość poznania nowych brzmień, że pozwolę sobie wymienić choćby Chickenfoot, Bombastic Meatbats, The Mars Volta czy całą bogatą i różnorodną twórczość Johnego Frusciante a także Omara Rodrigueza Lopeza. Miałem to szczęście, że moi rodzice bardzo lubi słuchać dobrej muzyki i od najmłodszych lat byłem karmiony Dire Straits, Philem Collinsem/Genesis, Garym Moorem, Merillionem i wieloma innymi, których teraz trudno wymienić więc chyba nasiąkłem tymi klimatami na tyle mocno, że w kwestii muzyki poruszam się raczej tylko w tych obszarach.
    A ostatnio dla przypomnienia odsłuchuję sobie często Mutemath – Odd Soul (perkusja brzmi wyjątkowo zajebiście na tym albumie :]) a gdy mam ochotę na trochę mocniejsze pierdolnięcie – odpalam sobie najnowszą płytę Foo Fighters, swoją drogą jeden z najlepszych albumów 2011 roku jak dla mnie (na pewno przebija najnowszy krążek RHCP ;]).

  10. KWX

    Wg mnie gust może się zmieniać nieskończenie wiele razy 😉 I tu pytanie czy to dobrze, bo ciągle poznajemy coś nowego, czy niekoniecznie, bo w końcu, najbardziej lubimy te utwory, które już znamy…ależ zagadka na piątkowy wieczór…

    A tak poza tym – stary dobry polski punk, to jest to! 😛

Powrót do artykułu