Na Szybko – Kobiece granie

Najlepsza z Przyszlych Zon dnia 22 lutego, 2013 o 6:05    51 

Dzisiaj nie będzie o naszym podwórku, tylko o tym za oceanem. Tam się toczy ogromna debata o stosunku facetów-geeków do kobiet-geeków.

Kobiety zaczęły coraz częściej narzekać, że nie są traktowane poważnie w społeczności przez facetów. Pierwszy silny odzew pojawił się po pojawieniu się memu "fake geek girl" oraz opisie Tony'ego Harrisa, twórcy komiksów, na jego profilu na facebooku, gdzie narzeka na to, że dziewczyny na rozmaitych ComiConach pojawiają się tylko po to, żeby zwrócić na siebie uwagę, zakładając cosplayowe ciuszki. Po tym wybuchła ogromna awantura, pojawiło się wiele wpisów na blogach i wypowiedzi na youtube na ten temat (wystarczy wpisać "fake geek girls" w wyszukiwarkę).

W dyskusji naokolo tego pojawił się inny, niepokojący nurt. Dziewczyny coraz głośniej zaczęły się skarżyć, że kiedy pojawiają się w jakiejś grze online, są traktowane gorzej niż faceci-gracze. Ostatnie badania uniwersytetu w Ohio zdają się potwierdzać ich doniesienia. Naukowcy, o różnych poziomach doświadczenia w graniu, przyłączali się do rozgrywki w Halo 3, używając do komunikacji naprzemiennie nagrań z głosem kobiecym i głosem męskim.

Pod adresem "kobiety" padało o wiele więcej obelg. Już za samo "cześć" potrafiła oberwać niewybrednym wyzwiskiem. Po podsumowaniu badania okazało się, że kobieta była obrażana trzy rzay częściej od mężczyzny, niezależnie od jej poziomu zaawansowania w grze. Oczywiście, sami naukowcy zastrzegają, że badania były robione na dość limitowanej próbie: jedna gra, popularna głównie w USA i Kanadzie i rzebaby je rozszerzyć, żeby wysuwać jakąś bardziej wiążącą i wiarygodną tezę. Jednak doświadczenia dziewczyn zdają się w jakiś sposób to potwierdzać.

Cały artykuł (i dyskusję w komentarzach) możecie przeczytać tu (język angielski).

Ja sama nie mam doświadczenia w graniu na żywo z polskimi graczami ani z bytnością na różnych zjazdach dotyczących kultury, powiedzmy, geekowskiej, ale nigdy nie słyszałam o takich problemach, jakie zgłaszają dziewczyny ze społeczności angielskojęzycznej. Ciekawi mnie to, jakie doświadczenia mają czytające nas dziewczyny i jak widzą to nasi gikzowi faceci.

No i oczywiście, jakie macie plany na weekend?

Dodaj komentarz



51 myśli nt. „Na Szybko – Kobiece granie

  1. Kirq

    Jeśli chodzi o obrażanie, to mnie ostatnio zwyzywała jakaś niewiasta grająca w Red Orchestrę 2, Klucznik świadkiem 🙂 Wszystko poszło o to, że myślałem, że to jakiś facet próbuje nas trolowac rzucając jakieś głupie krótkie, niezrozumiałe teksty niewieścim głosem na kanale ogólnym, a okazało się, że to faktycznie dziewczyna. Za moje uwagi – pozbawione jakichkolwiek wulgaryzmów – dowiedziałem się od tej płci pięknej, że jestem “bitch i ogólnie fuck off”. Chwile później kilku samców zwęszyło dziewczynę – która nie dość, że gra to jeszcze bluzga (co może być bardziej osom?!) i swoją uwagę z prób obrony mostu skierowało na ową graczkę. Dowódca zamiast koordynować obroną i wzywaniem ostrzału artyleryjskiego, zajmował się wypytywaniem owej graczki skąd jest etc. Nie będę się zatem wypowiadał na temat tego zagadnienia, bo natychmiast zostanę okrzyknięty szowinistycznym knurem. Powiem tylko, że z Freudem nie wygrasz.

  2. borianello

    Prof. Środa zaleca: wprowadzić parytety w każdej grze sieciowej: 50% grających obowiązkowo ma być kobietami, z czego 10% to czarne lesbijki.
    Wprowadzić dodatkowe punkty w grze za pochodzenie społeczne i nietypową orientację seksualną: drag queen, homo, celibat itd.

      1. Goblin_Wizard

        @brum75

        A może w ogóle oddzielna liga… eee… chyba nie. To już by podpadało pod segregacje rasową (płciową?) ;). Hmm… może to wcale nie jest taki zły pomysł. W końcu w sporcie też jest podział na kobiety i mężczyzn to dlaczego w e-sporcie tego nie zrobić?

  3. bosman_plama

    Nie gram prawie w sieci, a gdy grałem nie spotykałem tam prawie kobiet. Jeśli się jakaś trafiała wzbudzała automatycznie zainteresowanie, jak każda ciekawostka. Nie bluzgaliśmy na panie, choć tak w ogóle bluzgaliśmy straszliwie, na szczęście tylko w teamie.

    Jeśli w Usach bądź Kanadzie kolesie bluzgają na panie tylko dlatego, że są paniami, to po pierwsze należą pewnie do skretyniałych nastolatków, a po drugie może im żal, że upadają kolejne męskie rezerwaty?

  4. Tasioros

    Nie gram online w ogóle, więc niewiele na ten temat wiem. Wydawało mi się jednak, że kobiety spotykają się raczej z ciepłym przyjęciem, ewentualnie z trochę zbyt protekcjonalnym. Ale żeby wyzwiska? Gdzie Ci wszyscy dżentelmeni się podziali? Może po prostu wszyscy myślą, że są trollowani?
    A co do weekendu, to brzydki będzie, więc trzeba będzie coś wypić. Jako że cały tydzień nie piłem piwa, to sobie chyba whisky kupię (jest jakaś w biedronie za 31 zł, a Nitek pisał że bardzo dobra).

        1. urt_sth

          @Tasioros

          Z ciekawości poszukałem (perfum nie pijam) i chyba wiem już dlaczego taka dobra jest:
          “Po kilkunastu próbach nalania whisky, wstrząsania i obracania butelki udało mi się zebrać w kieliszku zaledwie kilka mililitrów trunku. Zepsuty dozownik. No chyba, że to butelka dla skąpych gospodarzy, którzy żyją w myśl zasady „gość w dom, cukier do szafy” …”

  5. urt_sth

    Mnie 7 lat na MIMie (matematyce) nauczyło, że jak się trafiają gikowate kobiety to potrafią być 2 razy bardziej gikowate niż mężczyźni i nie należy zbytnio się dziwić czy rozpaczać, a raczej cieszyć się poznawczo 🙂

    *gikowate – nie w sensie potocznym, bo są i takie co to na pierwszy rzut oka blondynki, a nie dość, że weteranki MMO, kumate dużo bardziej w abstrakcjach ścisłych to jeszcze w piątek wieczorem można je spotkać jako brunetki w klubie dla gotów.

          1. brum75 Czytelnik pierwszej klasy

            @maladict

            Rollo Lee: About some of these sponsorship ideas.
            Willa Weston: Mmm?
            Rollo Lee: I, I wonder if you and your fiancé don’t, don’t feel that… some, some of them are…
            Willa Weston: [interrupting] Fiancé? Vince? No, no. No, no, we’re not together.
            Rollo Lee: Ohh, good.
            Willa Weston: “Good”?
            Rollo Lee: Good. – I mean, I know we’re not making 20% yet, but, but some of the marketing devices are a bit… a bit… crude?
            Willa Weston: Yes.
            Rollo Lee: Good. Because, you know, the, the keepers and, um, and I were…
            Willa Weston: [looking into the lemur cage, while removing her jacket to expose a skimpy dress] Oh, look at that. *Aren’t* they *gorgeous*? Oh, they just make you want to *fondle* them…
            Rollo Lee: Oh yes. Yes, yes, uh, yes, I see what you mean. Yes.
            Willa Weston: Is this one your favorite?
            Rollo Lee: Yes, yes, I like him breast of… uh, best, ahem, of all the… the small mammaries. Mammals. (Sorry.) Ahem. Yes, his, his name’s, uh, Rollo, actually.
            Willa Weston: Really.
            Rollo Lee: Hm. Yes, so I, I sort of feed him some little special tits-bits. Tits. Tid, tid, sorry, tidbits. (Keep making boobs.) Anyway, he just… loves his nuts.
            Willa Weston: [slowly] Does he? Hmm. And is, uh, Rollo very sexually active?
            Rollo Lee: Well, he, he doesn’t have a, a partner at the moment. You, you know, if he, if he had one…
            Willa Weston: One?
            Rollo Lee: Hm?
            Willa Weston: I mean, just one? He wouldn’t get bored, or…? I mean… you had two… in your cage the other day.
            Rollo Lee: Oh, yes, huh. I mean, um, some of those, some of those sponsorship gimmicks are a bit sexcessive… exsexi… sexiss…
            Willa Weston: Excessive.
            Rollo Lee: That’s it, sorry. Freudian slit. Slut. Slot.

  6. urt_sth

    Na marginesie dorzucę linka [url=”http://www.indieroyale.com/”]Bundle[/url], w komentarzu bo brakuje mi tych pięciu butelek na piątek w robocie, aby przebrnąć przez instrukcje Nitka dla News 2.0.
    Z rodzynków to Guns of Icarus, swego czasu mocno doceniona na gikzie.

  7. brum75 Czytelnik pierwszej klasy

    I to jest właśnie jedna z zasadniczych spraw które odrzucają mnie od gier online. Inni ludzie 😛
    Jak tylko się da to staram się okienko czatu zamykać/minimalizować bo interakcje z kulturalnymi inaczej współgraczami mnie trochę irytują.

  8. Pdzm

    Kiedyś, grając jeszcze w jedynkę l4d do naszej drużyny dołączyła się dziewczyna jakaś, dodatkowo w rolę Zoey 😉 Cała nasza męska trójka zaczęła instynktownie, na każdym kroku osłaniać niewiastę przed wszelkimi zagrożeniami 😉 Nawet czasem ignorowaliśmy kompanów w potrzebie aby tylko pani była bezpieczna, tekst który mi się wyrył w pamięci z tamtego momentu, wykrzyczany po angielsku z pełnym dramatyzmem przez jednego z gości – “Ruuun, leave me! Take care of her, she MUST surviveeee!” 😀 Pani była zadowolona, my również bo podbudowani obecnością płci pięknej doprowadziliśmy ją do samego końca kampanii Blood Harvest(chyba najtrudniejsza) na hardzie 😉 a jak wiemy, hard był o wiele trudniejszy niż w części drugiej 😛

  9. aryman222

    rzadko spotykam płeć piękną w grach, ale nie przypominam sobie jakiejkolwiek sytuacji, w której dziewczyna/kobieta byłaby źle potraktowana ze względu na płeć. generalnie panie spotykały się z z większą empatią i atencją, gdyż dla każdego normalnego gracza spotkanie przedstawicielki płci pięknej podzielającej jego pasję jest czymś niezwykle miłym i pozytywnym.

    złe traktowanie wynika nie z narodowości, tylko z wieku graczy i kultury danej społeczności. małolatom chamskie zachowanie może wydawać się coolowe. hormony buzują. większość z tego wyrośnie. no chyba, ze coś pójdzie nie tak i z młodego chama wyrośnie dorosły niespełniony frustrat, szukający okazji do wyżycia się na innych ludziach.

    aby zmniejszyć (bo raczej nie wyeliminować) ryzyko zaistnienia takich sytuacji trzeba rozważnie wybierać grę i platformę. Halo czy CoD na konsoli – to przepis na największe stężenie małolatów 🙂

  10. thiefi

    Stereotypy powstałe na tym, że przez ostatnie kilkadziesiąt lat to głównie chłopcy/faceci byli graczami.
    Obecnie się to zmienia, to chyba dobrze.

    Za obrazuję to następująco:
    Masz awarię silnika w aucie i jedziesz do zakładu napraw pojazdów, przyjeżdzasz, a mechanikiem okazuje się kobieta, rozkręca, naprawie pojazdy, umazana smarem itd.
    Nie zdziwiłbyś się?
    Podobnie z graczkami. Przyzwyczailiśmy się do gracza czyli jego = czyli faceta.
    Statystyki? Proszę bardzo z naszego podwórka, ilu się tu udziela czynnie facetów a ile Pań? Pań są może z 3 lub 4 a facetów?

    Poza tym Kobiety “grają sobie facetami” i idzie im ta gra po mistrzowsku od wieków, a od równouprawnienia to już hulaj dusza stały się hardcorowymi graczkami. One grają najczęściej o konkretną stawkę (ustawkę na życie), a nie jakieś tak gierki video 🙂
    Stereotyp?

  11. Beti

    Nie lubię grać z dziewczynami, bo zachowują się jakby wciągnęły wszechświat nosem. W obecnych czasach są okrutne, piskliwe i chcą za wszelką cenę zwrócić na siebie uwagę “OOOOAAAAAA HEJ!!! JESTEM DZIEWCZYNĄ, WIĘC SPIE*****J ODE MNIE”. AihS ma rację, każda chce każdą wygryźć z gry. Każda musi pokazać jaka jest boska, bo przecież gra w GRĘ.
    10 lat temu było nieco lepiej na serwerach, bo grająca dziewczyna była rzadkością. Chociaż przyznam, że źle wspominam niemki. Jeżeli amerykanki zachowują się w grze jak niemki, to nie dziwię się, że tak są traktowane.
    W tamtych czasach spotkało mnie wiele przykrości na serwerach. Ale tylko w momencie jak byłam lepsza. Faceci ciężko znoszą baty od babki 😉
    Byłam wyzywana od facetów, brzydkich małych okularnic, i innych przezwisk skierowanych do kobiet. Nigdy nikt nie słyszał mojego głosu ;)) Większość pewnie do tej pory uważa mnie za faceta.
    Ilu było oprawców, tylu obrońców 🙂 Nie mniej jednak bardzo dobrze wspominam lata grania w AvP2. A najbardziej jak zostałam przyjęta do klanu, mieliśmy własne 4 serwery, na których ja miałam admina 🙂

    Jest taki profil na fejsie o grających kobietach. Wystarczy tam zajrzeć i zobaczyć zachowanie dziewczyn. Niczym nie różni się od zachowania w grze. Uważam, że grającej dziewczynie powinni blokować możliwość mówienia w grze – wtedy byłoby o wiele lepiej 😉

Powrót do artykułu