Na szybko – dalsze żywoty wiedźmina

bosman_plama dnia 22 kwietnia, 2013 o 16:21    61 

Później mówili o jego przybyciu tak wiele rzeczy, że pewnie za jakiś czas nikt nie nadąży za wszystkimi tymi podaniami. Bynajmniej nie przybył ze wschodu, w każdym razie nie z naszej perspektywy. Niemniej powędrował na wschód i zrobił tam niebagatelną karierę. Nazywa się Geralt i jest wiedźminem. Napisano o nim opowiadania i powieści, zrobiono o nim gry oraz nakręcono o nim film i serial, o których wszyscy starają się zapomnieć. Gdy jeszcze stanie się grywalną postacią w Mortal Kombat, będziemy mogli uznać, że osiągnął wszystko. Na razie musi się zadowolić faktem, że na wschodzie napisano o nim opowiadania.

Podobno w Rosji i na Ukrainie Andrzej Sapkowski jest popularniejszy nawet niż w Polsce. Tak, w każdym razie napisał Paweł Laudański we wstępie do niecodziennego zbioru opowiadań: "Opowieści ze świata wiedźmina". Składają się nań opowiadania wyłącznie ukraińskich i rosyjskich autorów zainspirowane cyklem oopwiadań i powieści o wiedźmininie. W niektórych można go spotkać, w innych tylko wspominają go bohaterowie, wśród których może zdarzyć się i Jaskier. Jeśli nie słyszeliście jeszcze o tym zbiorku, a należycie do wielbicieli opowiadań o wiedźminie, ten zbiorek może Was zainteresować.

 

Jak to zwykle bywa ze zbiorami róznych autorów, zawarte w nim opowiadania nie są równe. Jedni spośród autorów próbowali naśladować styl Sapkowskiego, inni starali się oddać ducha wiedźmińskich opowieści, jeszcze inni wybrali własną ścieżkę. Mnie najbardziej spodobały się "Lutnia, i to wszystko" Marii Galiny oraz "Wesoły, niewinny i bez seca" Władimira Arienewa. Tego drugiego autora zaraz zacząłem sprawdzć w necie i prawdę mówiąc nie obraziłbym się, gdyby napisał więcej opowiadań o wiedźminie Stefanie spod znaku żurawia. Choć jego akcja rozgrywa się kilkaset lat po wydarzeniach opisywanych przez Sapkowskiego, najlepiej oddaje chyba klimat i metodę pracy polskiego pisarza. Nie dlatego, ze stara się imitować jego styl, ale dlatego, że korzysta z podobnych narzędzi, np. czerpie z popkulturowego i literackiego doświadczenia przekształcając je po swojemu i wplatając we własną opowieść. Galina z kolei opisuje historię, którą znamy po części i z napomknięć u Sapkowskiego. Każdy, kto czytał oryginalne opowiadania o wiedźminie od początku wie jak skończy się to opowiadanie, co nie przeszkadzało mi czytać go z przyjemnością. 

 

opowiesci_ze_swiata_wiedzmina.jpg

 

Trafiają się i ciekawostki, jak opowiadanie o Geralcie wynoszącym śmieci, czy opowiadanie, którego akcja toczy się w… Polsce podczas stanu wojennego. W moim przekonaniu nie ma w tym zbiorze opowiadań słabych, są jedynie lepsze i mniej lepsze oraz jeszcze mnie lepsze. Ale wszystkie wydały mi się interesujące.

Oczywiście, z tym zbiorkiem jest trochę jak z Triss – wygrywa w moich oczach także dlatego, że cieszy mnie, iż polski autor osiągnął na tyle duży sukces, że zagraniczni pisarze chcą pisać opowiadania o jego bohaterze. Ale to naprawdę nie psuło mi frajdy podczas czytania. 

Dodaj komentarz



61 myśli nt. „Na szybko – dalsze żywoty wiedźmina

  1. Makbeton

    uuuu wiedzmin … ale do rzeczy jade sobie na rowerze do pracy w uszach dzwoni mi muzyka co jakis czas przerywana programikiem ktory zassalem z netu zeby mi opowiadal co kilometr jaki zajebisty jestem, niestety programik ciagle mowi mi ze mam kondycje jak emeryt wiec wylatuje z mojego telefonu. Ale do rzeczy no i wypadam z krzakow z lisciami w zebach i szalem w oczach na ulice a taaaaaaaaaaaaaaaaaam o moj Boze druga po zonie absolutnie zajebista niunia ale naprawde byla oblednie urodziwa a co lepsze sunie na bicyklu w moim kierunku i zlapalismy kontakt wzrokowy. Tak wiec uruchomilem ekspresem swoj hipnotyczny wzrok kobry dziewcze jest moje dodatkowo zapodalem usmiech “hej mala fajny mam rower” i wszystko szlo git (wlasciwie nie wiem co niby szlo git bo nici z barabara gdy nieslubna para i nie zabierze ja na wierze i tam ja rozbierze) kiedy nagle promien slonca pierdolna mi prosto w prawa lape a taaaaaaaaaaam ZLOTY KRAZEK ON POLACZYL SERCA DWAAAAAAAAAAAAAA no i niunia patrza na mnie jak na tredowatego kuwa ten kto pisal o tym ze laski leca na kolesi ze zlomem na palcach bredzil , tak samo jak ci co pisali o galeriankach dwie godziny lazilem po galerii krakowskiej z zestawem startowym tak taka i zadna nie podeszla.

          1. urt_sth

            @shani

            Szanse na utratę co ważniejszych narządów przez biżuterię są wielkie, zahaczamy o coś (to w sumie może być też luźna odzież), tracimy równowagę i taka pilarka tarczowa albo inna wiertarka w kroczu czy kolanie, taaak. Ubezpieczyciel płacze, a chirurdzy (ci co bardziej specjalistyczni) zacierają ręce ćwicząc palce na padzie przed operacją.

      1. Makbeton

        @shani

        nie moge bo kumpel lekarz wcisna swojej zonie ze pierscionka nosic nie bedzie bo to moze skutkowac blablabla uzyl chlopina tego lekarskiego edzie bedzie ktore mozna podsumowac krotkim “bo mi sie palec urwie” co ja niestety skomentowalem ze dobry kit jednoczesnie blokujac mozliwosc uzycia go do mojej muzy.

            1. urt_sth

              @furry

              Nikt się nie śmieje. To jest bardzo częste zdarzenie (uogólniając do utraty części ciała z powodu zahaczenia biżuterią lub ubraniem) dlatego warto pamiętać o zasadach BHP oprócz liczenia że przecież poprzednio się udało. Nagroda Darwina to kiepskie pocieszenie.

  2. aryman222

    wiedźmin… ta, wiedźmin…chuj tam z wiedźminem, ktoś nas spotkał niunię na rowerze 🙂 i dyskusja rusza! ech faceci… czasem kiedy kobiety mówią, że jesteśmy monotematyczni, to może mają trochę racji 😛 co jednak począć kiedy dany temat jest tak ekscytujący…

  3. Tasioros

    A propos wspomnienia Mortal Kombat, gdzie to Geralt mógłby się ukazać (bo mógłby, a co!). Ciekawe jak potoczą się losy tej postaci w świadomości ludzi i kulisach “growej” popkultury po kolejnej części gry. Jeśli będzie udana (na co bardzo liczę), to niewykluczone, że nasz Wiedźmin dołączy do znanych i lubianych na całym świecie i zasiądzie przy stole wraz z panną Croft, Gordonem Freemanem i resztą wesołego towarzystwa.

  4. furry

    Hm, miałem w ręku tę książkę i z 10 minut się nad nią modliłem w empiku. Nawet czytać zacząłem, ale jakoś mnie nie wciągnęło, nazwiska też jakoś się nie kojarzyły. Wstyd przyznać, ale ze współczesnej rosyjskiej fantastyki kojarzę tylko Łukjanienkę i Jeskowa.

    PS. O co chodzi z puzlami wiedźmina, które reklamują na Antywebie? Jest ta ruda, bez majtek, co ostatnio wygrała deathmatch, ale nie wiem czy żona mi pozwoli kupić.

    EDIT: tu jest lista autorów: http://tinyurl.com/co6dbtg
    (można linkować do empiku, czy też Nitek strzelił focha?)

    1. urt_sth

      @furry

      No i się zorientowałem że niejednemu psu Wasiljew na nazwisko, a już myślałem że kogoś kojarzę.

      EDIT. Dopóki link się nie składa to pewnie nie będzie miał nic na przeciw ;).
      EDIT Edita: Gubię się w tych wschodnich imionach. Wocha to Władymir czy nie i kto w końcu jest tym autorem.

  5. urt_sth

    Muszę cenzurę sobie na gikza wprowadzić, bo bankrutuję. Nie dość, że kupiłem wieśka drugiego (uwierzyłem w lepszą mechanikę walki i ktoś donosił o parnej promocji – jeszcze nie grałem, bo miejsca na dysku brak a kilent jakoś nie widzi drugiego fizycznego dysku) to jeszcze teraz książka. W portfelu dno i trzy metry mułu bo gotówki brak 🙁

          1. idomes

            @Yerz

            Tegoroczna promocja w empiku jest biedna jak polski dubbing Futuramy. Byłem, wróciłem, nic nie kupiłem. Promocja 2+1 owszem jest, ale na wąską grupę tytułów, z których nie interesuje mnie kompletnie nic.

            edit: jest -30% ale tylko w przypadku zamówień online.

              1. bosman_plama Autor tekstu

                @idomes

                Za to, jak donosi znajomy na innym forum, jest dziś promocja na woblinku – 30% na wszystko, jeśli wpisze się kod: fxxtvjsg przy wybranym ebooku.
                Ale kod nie działa przy zakupach – wszystko w jednym koszyku. Każdą knigę trzeba kupować osobno.
                Tylko dziś do 23:59.
                Aha – nie można łączyć.

Powrót do artykułu