Nagłówki # 1 – odcinek pilotażowy

Nitek dnia 28 listopada, 2014 o 11:38    98 

Zaczesałem grzywę, poprawiłem bambosze, odziany we flanelowy szlafrok siadłem przy kominku i począłem czytać, co też w internecie piszczy. Wszystko uchwyciły kamery, bo lubię jak patrzysz.

I gdyby to było prawdą, lud by się cieszył, a że poza faktem, że nie mam bamboszy, kominek się nie palił przez brak opału i hajsu nań, a szlafrok miałem ostatnio, kiedy wiek mój był jednocyfrowy i kamera była jedna, lud może się cieszyć. Bacznym okiem zerknąłem o tym, o czym pisano wczoraj w kilku internetowych placówkach informacyjnych. Kreci napletek zero (moleskine0) jest mocno opieszały.

Wszelkie uwagi są dobrem przyswajalnym i analizowanym, tak że nie krępujcie się. Te bardziej przykre ślijcie na PW. Nie zachęcajcie do godzenia w Imperatora swego.

Oglądaj, komentuj, udostępniaj

Dodaj komentarz



98 myśli nt. „Nagłówki # 1 – odcinek pilotażowy

        1. slowman

          @mokraTrawa

          Zgadzam się z Tobą, Trawo. Nie jest to opcja dla mnie, bo nie chce mi się słuchać informacji o fifie, a przewijanie też jest niewygodne, zwłaszcza, że nie wiem, co ominę, więc przestałem oglądać.

          Ewentualnie, gdyby każdy news był w osobnym filmiku i na końcu każdego byłby spis innych z danego dnia z linkami do innych filmików je zawierających w filmiku.

              1. slowman

                @Nitek

                Mówię, są tematy, które mnie nie inetersują i wolę siorbiąc herbatę klikać po 9GAG-u. Taka forma ma sens w telewizji śniadaniowej, ale to internet przecież jest. Niech to będzie playlista, żebym mógł jednym klikiem ominąć info o FIFA-ie. W ostateczności mogłoby to być podsumowanie tygodnia z 6 największymi newsami.

  1. sunrrrise Mistrz złotej łopaty

    Jestem na nie. Nie podoba mi się ta forma. Łączy dwa trendy, które moim zdaniem zabijają dyskusję około-“grową”. Nie mówię już nawet o publicystyce, ale w ogóle o tym co się wokół gier dzieje. Te dwa trendy to bazowanie na tym co napisali inni, którzy napisali to również na podstawie innych tekstów. Everything is a copy of a copy of a copy. Efekty tego trendu przypominają przyjemność z obcowania z skserowanymi n-ty raz podręcznikami na studiach: tu już ledwo cokolwiek widać, tu się komuś coś przykleiło, a pięć kopii temu komuś zgięły się trzy strony i nic nie widać. Tak mniej więcej postrzegam współczesną “grową” branżę “dziennikarską”.

    Drugi problem to ten, że jest to materiał filmowy. Zdaję sobie sprawe, że mogę być w tej kwestii w mniejszości, ale jeśli chodzi o te formę to zatrzymałem się na video-tutorialach i machnimach. Cała reszta, gameplaye, let’s playe, a już w ogóle twitche mogłyby dla mnie zniknąć. Video jest absorbujące. Musisz angażować wzrok i słuch, natomiast wyłączyć mózg. Gdy czytasz możesz zrobić przerwę, zastanowić się to czy autor ma rację, może strzelił głupotę, a może powiedział coś naprawdę odkrywczego. Z filmem też nie możesz dyskutować. Jasne, możesz prowadzić dialog pod filmem, ale to jest inny poziom abstrakcji i ustawia dyskusję na innym poziomie. Nie ma tylko opozycji autor-odbiorca, jest jeszcze opozycja nadawca-odbiorca, obaj posługują się innym medium.

    Jestem podwójnie na nie. Nie ta treść, nie ta forma.

    Żeby nie było – podziwiam to co robisz choć mam dziwne podejrzenie, że masz jakieś konszachty z Mefistofelem, który przydzielił Ci z 12 godzin ekstra w ramach każdej doby. Ale tymi twitchami, podcastami rozmieniasz się moim zdaniem na drobne zwłaszcza, że umiesz ciekawie pisać. Całkowicie rozumiem, że chciałbyś zacząć zarabiać przynajmniej na zwrot kosztów, a może i więcej, to jest naturalne, ale chyba nie jest najlepsza droga. Mam wrażenie, że ciężar gikza niepokojąco przenosi się z gikz.pl na youtube.com i twitch.tv…

    1. powazny_sam

      @sunrrrise

      Bardzo trafnie to wszystko ująłeś, ale muszę zaprotestować jeśli chodzi o ten “ciężar”. Nie wyobrażam już sobie gikza bez luźnych gatków(gatek?), natomiast twitch – no cóż i tak gry o których się pisze trzeba kiedyś ograć, cóż szkodzi że część z tego ogrywania odbywa się przy widzach.
      Natomiast przyznaję bez bicia że “przegląd prasy” w tej formie jest co najmniej niepraktyczny, stare dobre News 2.0 znacznie lepiej sprawdzają się w tej roli.

      1. Caldur

        @powazny_sam

        Tylko nie kosztem rzetelnej relacji “pisanej”. Widziałem fragmenty strumyków w wykonaniu Nitka i szczerze mówiąc kompletnie to do mnie nie trafia, chociaż rozumiem, że komuś taka forma poznawania gry może się podobać.
        Jak dla mnie ideałem są teksty okraszone dużą liczbą screenów i ew. kilkoma krótkimi fragmentami rozgrywki, które pozwalają wyrobić sobie zdanie jak dany tytuł wygląda w ruchu.

        1. SzalonyBlazen

          @Caldur

          Ja też lubię teksty i relację pisaną, ale powiem szczerze jak nie wyobrażałem sobie kiedyś oglądania jak ktoś gra ( “głupota przeca sam mogę zagrać” – moje słowa ) tak teraz jak leci strumyk i mam możliwość to jestem. I wpływają na to 2 rzeczy. Po pierwsze, Nitek moim zdaniem rewelacyjnie komentuje to w co gra. Można paczeć dla samej gadki 😉 A po drugie oprócz samego streamu i Nitka jesteście Wy. I to właśnie poskładane w całość ściąga mnie na tego twitcha jak tylko mam możliwość

  2. Zebulah

    Kurczaki, znów mnie w pracy ze słuchawkami na uszach przyłapali przez to wideo.
    Również uważam, że forma tekstowa lepsza bo bezpieczniejsza w pracy i łatwiej ogarnąć co było wcześniej, gdy trzeba było oglądać na raty z godzinnymi przerwami.
    Po pracy całkiem spoko, jak się nie zagląda na inne strony niż Gikz.
    Ze dwa razy próbowałem scrollować nitkową przeglądarkę…

  3. PeteScorpio

    Dobra, a mnie się podoba. Tak jak bodajże sunrrise napisał iż dla niego ciekawsze są słowa wystukane kopytkami Nitka, dla mnie równie atrakcyjne są odgłosy paszczowe wydobywane przez Konia. Jak każdy wie Nitek nawijkę ma fest przednią i ja lubię jej słuchać. Oczywiście zgodzę się, że jest to w pewnym sensie odtwórcze, ale nie oznacza to iż jest nieciekawe. Imperator do każdego newsa dorzuca swój celny komentarz, często nie biorąc jeńców (Ubisoft [*]). Podoba mnie się też to, że Nitek leci szeroką ławą i wspomni np o Fifie. Ja lubię Fifę, gram we Fifę i mnie akurat ciekawią newsy na jej temat. Dla każdego coś miłego. Dodatkowo widz zobaczy na początku i na końcu jak wygląda ten gzik 😉 Uwierzcie bądź nie, ale dla niektórych osób jest problemem wpisanie w wyszukiwarkę “www.gikz.pl” o którym Nitek namiętnie wspomina przy każdej okazji. Obraz też ma swoją moc i jeśli ktoś nowy zobaczy, że “kurczaki nawet ładna ta strona”, to wpisze i kliknie a kto wiem może nawet zostanie.
    Podsumowując, dobrze że Nitek szuka nowych dróg (żeby nie napisać kanałów) komunikacji z widzem i dobrze że robi to w sposób w którym jest dobry. Mógłby przecież zaśpiewać “Last Christmas” 😉 Jak dla mnie…Wincyj!

  4. Nitek Autor tekstu De Kuń

    Post szczerości o zarobkach, uwaga.

    Fajnie wreszcie poczytać jakąś Waszą opinię. Kilka opinii, bo na co dzień to albo się lejecie, bo ktoś napisał pedał, albo na bezsensowną przemoc, tak lubianą przez Wszystkich. Tak, wiem.

    Chciałbym jednak rozwiać pewne niezadane domysły, zadać kłam mitom o hajsach z tuby czy samego gikz. Po kolei.
    Mówiłem o tym na twitchu. O wielu rzeczach mówię na twitchu, z Wami, żywymi ludźmi na czacie, nie plastikowym oczkiem kamery. Wypływa wiele wątków i zawsze zabawa jest przednia i umila smutne jak pipa tułaczki po zbyt rozległych terenach gry (wstaw se tytuł). Do tego mogę pokazać, że coś jest chujowe jakie jest, nie na zasadzie, napiszę Wam. Nie. Żywe jak robaki na przynete popsute gry z najwyższych półek. To dla mnie ważne, by siać nowinę, by nikt się nie naciął, mimo że sam jestem narwany jak stado sucharów na wszelkie premiery. Z gikzem, bez gikza, zawsze wszystko day 1. No i interakcja, dobry klimat na czacie, dobra zabawa. Twitch. Dobra sprawa.

    Hajsy z twitcha? Plażo, proszę. Żeby mieć grosz ze streamu konieczne jest mieć ŚREDNIO 500 osób na strumykach. Dopiero wtedy wszech korpo Twitch rozpatruje pozytywnie wnioski o partnerstwo i dopiero wtedy można mieć subskrypcje użytkowników na kanałe (4.99$msc dla usera, dla streamera nie wiem ile) i psie groszówki za reklamy przed streami, którymi ja dostaję w pysk wchodząc na swoje. Nawet ja.

    YouTube daje około 4zł za tysiąc obejrzeń filmiku. Tysiąc. To za setkę jest mniej więcej 40groszy. Wypłaty zaczynają się od uzbieranych 300 sztukach polskiego hajsu. Dość powiedzieć, że za moją działalność od tych 2 i pół roku, od pierwszego Nitek i Witek, gadka z nawijką, uzbierałem niecałe 80zł. Same hajsiwo kapie co dwa miesiące i równie dobrze mogą taką wypłatę wstrzymać, więc to ostry grind po krawędzi. Nigdy nie wiadomo. To stawka polska, wiadomo że jak działasz po angielsku i łapiesz widzów zagranicznych, stawki się zmieniają, bo tam inaczej płacą. Dlatego Wardego za psie jaja pająka nurza się w hajsie, bo chwycił mocno zagranicę i bez wiedzy szczegółowej, nigdy nikt zysku się nie naliczy. To nie tak, że wszyscy mają liczone inaczej, nie. To obowiązuje wszystkich. Dlatego dzieli się lajwy, dlatego pojedyncze osoby wręcz spamują filmikami. A jeszcze weź traf na kogoś. Od dłuższego czasu YT nie pozycjonuje filmików per widzów tylko per czas obejrzenia. Dlatego tak ważne jest oglądac ulubione osoby jak najdłużej. By macki rozwijały swój zasięg. Nie, zbitego na tubie hajsu nigdy nie widziałem. Coś tam w panelu jest napisane.

    Reflinki z Ceneo//G2A. Niby jestem w obu, pod filmikami wklejam tylko te z Ceneo. Jeden klik w reflink odkłada jakieś 0.20gr. IIm dalej w ten reflink się ktoś wklikuje, sprawdza oferty, tym kabza wurtualna teoretycznie puchnie. Nie uczyłem się na pamięć jak to wygląda. Jakoś się to tam liczy. Nie robiłem tego bardzo długo, więc może teraz, jeśli łapie się w progi wypłacalności, kupiłbym se najwyżej trampki sklejane przez chińskie dzieci. G2A to jakieś gówno, którego nie bardzo chce mi się eksploatować. Brzmi jak Amber Gold, szkoda mi na to czasu.

    Wreszcie gikz. Przychód zawsze ujemny. Większe gierki kupuję za swoje, mniejsze i ostatnio parę tych większych dostaje, faktycznie. To zależy od wydawnictwa i ichniejszego piijaru z którym jest różnie. Gikz nie jest rozprzestrzeniony, nie szerował się przez politykę anty socjal użytkowników, ja nigdy nie naciskałem. Zajebałem ten aspekt, dlatego w tym ciągle potrzebuję Waszej pomocy. Szerowanie gdzie się da, linkowanie gdzie popadnie, bo każdy jeden person jest warty i nowego spojrzenia na poruszane tematy i zasuwając korpogadką, jest statystyką dla osób dla których się ona liczy, bo to oczywiste, że ktoś czasem o nią prosi (min. 20tyś UU miesięcznie obecnie z wahnięciami w Mocy). W takich kontaktach warto mieć długiego e-penisa, a przez zminimalizowany zasięg trochę gikz jest w dupie.
    Reklam nie ma, ostatnio Codenica.pl kopsnęła dwie giierki (WINCYJ!) w zamian za aktywny link (klikać kurna!). Hajsy za recenzje – mit. Zimne za luźne gadki – mit. Zawsze jest po plecach.
    Dotacje, pewnie jesteście ciekawi. Zdarzają się. Nie upominam się, bo i tak baner Was gwałci gdzie popadnie. Czasem ogarnę zimne, czasem ogarnę cztery. Czasem nic nie ogarnę, a to nawet jak nie na zimne, tak są inne osoby do uspokojenia.

    Mefistoteles, Bea.

    Konszachty. Bądźcie jej bardziej wdzięczni niż papieżowi, że mogę robić to co robić uwielbiam, w takim systemie jaki mam. A jaki jest? Oh, to proste. 6 pobudka, codziennie, czasem gram z rana, czasem coś nagrywam (Nagłówki, luźne), przez braki edytowania filmików coś jestem w stanie zrobić. Praca, bo wiecie, ja pracuję na pełny etat. Nie wiem czy pisałem to czy nie, to by się nadawało w ogóle na vlog, haha, ale nie chcecie. Gdzieś tam jest przedszkole, odbieranie z przedszkola, wieczór to negocjacje czy mogę czy nie mogę streamować/grać/nagrywać, często Mefisto zostawia mnie samego w domu, żebym mógł coś porobić. No i powiedzmy, że ostatnio standardowy dzień ze streamem. 22 zaczynam, planowo do 0:30, przeciąga się do 1:00. O 6:00 pobudka, granie,praca, rzeczy, stream. Jestem człowiekiem niiewygórowanych potrzeb, newrd do szpiku kości, a że te mam wielkie, żywiące się światłem monitora to jakoś daje radę. No, ale wiecie. Tak serio to nie tylko mi się coś należy za to, że tutaj tyle siedzę. Taka sama, jak nie większa zasługa tego mojej uber tolerancyjnej Żony, na dobre i złe momenty z tym wszystkim. A tak, takie też są. Dlatego te dotacje, choć o nich nie wspominam jak menele o piątalu pod lidlem, co chwilę, są ważne. Żeby była marchewka, dragi pobudzjące do działania. Bo gry, wiecie, i tak kupuję day 0. Jestem dobrym konsumpcjonistą czy innym człowiekiem określanym przez słowa, których nie rozumiem. Nałogowym graczem od piątego roku życia.
    I tak, chciałbym robić tylko to. Tylko grać i pisać dla Was, mieć hajsy i napierdalać w giereczki, kto by nie chciał. I szukam drogi, eksperymentuje ze wszystkimi środkami przekazu i tak jak na gikzie Nagłówki nie weszły, tak na YT odbiór jest inny. Tak samo jak streamów. Dlatego dryfuje uderzając o kilka brzegów, by dalej walczyć i spełnić swoje marzenie.

    Mieć hajs z napierdalania i pisania o giereczkach. Samemu sobie, nie bycia anonimem w szarym korpo.

    I tyle. Chyba, nie wiem. Jak macie jakieś pytania – dajecie. Czemu ja kurde nie zrobiłem vloga. Ah, bo się wzruszyłem, weee.

    A generalnie to chodzi mi o to, że nie dam rady zadowolić wszystkich przy obecnym stanie rzeczy. Po prostu się nie da, bo ciągle muszę między czymś wybierać. No i wiecie. Poza regularnymi notkami od bosa i owcy (i randomowo gikzów ofc!) i backstagem z ajsem, robię to sam.

      1. Nitek Autor tekstu De Kuń

        @Stah-o

        Grunt to mieć dobrze wyjebane
        ~Końfucjusz

        Cały czas do przodu, ale przez te ostatnie sandboxy – siadłem na mieliźnie. No i pograć dla siebie też trzeba. Gdzieś się pogubiłem w tej gonitwie trochę i zaraz będę jak co drugi żornalino znudzony graniem. A tego nie chcę, ani ja, ani Wy.

        Pomyśl se co jest teraz, a pomyśl co może być ! 😉

    1. powazny_sam

      @Nitek

      To wszystko co napisałeś chwyta za serce ale – przynajmniej dla mnie – nie jest wielkim zaskoczeniem. Kasa za youtube itp. ? Zawsze myślałem że to jakieś żarty, tu akurat się zdziwiłem że oni coś faktycznie mogą płacić za wyświetlenia (pomijając oczywiste kliki w reklamy czy coś w tym stylu).
      Zarabianie na samej stronie – tu mam trochę doświadczenia i wiem jedno. Możesz mieć gówno stronę, wyglądającą jak słup ogłoszeniowy, ale liczy się tylko jedno – odsłony. No i reklamy. Zobaczcie np. taką poly (po wyłączeniu adblocka) – zawartości prawie 0, recenzji mniej niż tutaj, komentarzy jak na lekarstwo, reklamy wszędzie, nawet w tle i w gwn playerze z autostartem, kilku redaktorów zakładam że na normalnych pensjach i żyją. Za mało odsłon? Link na główny portal agory i załatwione na jakiś czas.
      Dla mnie chłopie jesteś fenomenem, mega idealistą, przy twoich umiejętnościach interpersonalnych (trudne słowo nie wiem czy dobrze użyłem) nie zdziwiłbym się jakbyś mógł siedzieć gdzieś w znanej redakcji przy kawce i bez spalania się ciągnąć sporą pensyjkę w wysokości kilku średnich krajowych za 30% tego co robisz obecnie.
      Chciałem coś jeszcze napisać o tym że szacun dla małżonki ale tego nie da się określić słowami. Takiego towarzysza życia w dzisiejszym świecie ze świecą szukać, podziwiam.

        1. powazny_sam

          @Nitek

          Pewnie się obawiali że zdeklasujesz tą ich bezpłciową ekipę 😉

          Czytałem komentarz dawcy, może czas renegocjować tę “dżentelmen agriment”? Bo cóż z tego że widownia urośnie, jak nie będzie jak tego konkretnie spieniężyć. Myślę że https://adblockplus.org/en/acceptable-ads są dobrym punktem wyjścia do dyskusji.

          A bądźmy realistami, stara prawda mówi że przy dobrowolnych wpłatach 5% populacji “coś tam daje”. Datki są oczywiście ok ale jako dodatek. Zbroja dla konia/odznaka przy nicku dla użytkowników premium wbrew pozorom to wcale nie głupi pomysł na bliżej nieokreśloną świetlaną przyszłość, zobacz nawet głupie tapety na profile steamowe, ostatecznie każda jest za kasę gdzieś na końcu łańcuszka kartowego, a mało kto jej obecnie nie ma 😉

          To takie tylko luźne przemyślenia, nie upieram się że mam rację oczywiście.

          1. Nitek Autor tekstu De Kuń

            @powazny_sam

            Kiedy mi te banerki i wpychane na siłę badziewie nie pasuje też. Weź wszystkie polskie serwiisy do kupy i pomyśl w którym nie boisz się gdzieś kliknąć, bo zaraz gwałci Cię jakiś player, otwierają się inne strony.

            Nie, nie chcę. Wiem, że spoko, ale póki co, nie zamierzam tu robić słupa z ogłoszeniami.

              1. Nitek Autor tekstu De Kuń

                @powazny_sam

                prawda jest taka, że od roku nie gram, recenzje piszę na podstawie trailerów, albo patrzę jak ktoś gra


                a sam siedzę i farmie lajki na nieustających Q&A z fanami

                Ale przejrzę i zrewiduję sytuacje z tęczą łebmajstrem i swoimi poglądami, żeby tu się śmietnik nie zrobił 😉

    2. s2892 Honorowy dawca organów

      @Nitek

      Sorry, Ja tu wrzuce swoje 3 grosze jako tzn dawca organow..
      primo Nitek robi niecamowita robote i chwala mu za to i chyba to jest statement z ktoeym sie kazdy zgada
      secundo (zaraz poleca joby w moja strone) nikt nie jest nieomylny i zgodze sie z nitkiem 80/ 20. 80% na tak i 20% polemiki.
      a wiec pro:
      a) Nitek odwala cala robote to jest Styl konia – i wszystkich nie zadowoli – a jak ktos woli lepiej niech sam sproboje. Mnie osobiscie preferuje czytac ale ostatnio przysiadle i do filmikow.
      b) Nawet jak filmikow nie lubie to na YT dam like. Mnie to nic nie kosztuje, ja sie ludze ze nitek ma extra $$$ za swoja robote albo przynajmniej +1 do samo zadowolenia. Osobiscie sie dziewie ze tak malo likow ma patrzac na ilosc osob zagladajacych na gikza. Nie miem moze typowy gikzowicz nie daje likow ale niestety to jest waluta w dzisijszych social mediach wiec jak nie klikacie to cieszcie sie z tego co macie. Nawet wczoraj stworzylem konto na Twiczie czy jakos tak (dzieki jezu za pomoc) aby podbic nitkowi followersow.
      c) Koszta – sa paniwie i panie – i to nie male, jak wiadomo. Pay wall w polsce nie zadziala, a niestety my polacy kochamy zrywy narodowosciowe a nie prace od podstaw i comiesieczne wplacanie 5 zyla. Tak wiec Kon atakujacy roznymi drogami (dyweersyfikacja dochodow) to jak najbardziej zrozumiala strategia
      d) od nosnie vlada i kasy na zachod to nie uswiacze – z tego co wiem raczej kasa szla z dalekiego wschodu do Polszy – dowody w postaci rachunkow mam jak cos.

      A teraz zeby nie bylo za duzo ow(f)ca w tym troche polemiki
      a) Nitek – kochasz to robic – to jest twoja pasja i hobby. Daje ci to 3 km epenisa. Jasne ze bylo by milo nie doplacac do tego ale, te opisy cos ci daja jak nie finansowo to daja ego. Wiec jak bys nie chcial to bys tego nie robil .. hehe
      b) Przypominam kwestie monitora – a moze przy ktoryms filmiku tak gestykulowales ze nie jest juz w jednym kawalku. Tak wiec time to time cos tam extra potrafi byc.
      c) Gikz wyszedl ze spadkowiczow po GC – jak spadkowicze zostali potraktowani – kazdy dobrze wie, a jak nie wie to niech sie popyta sarszych starzem. generalnie zaczoles orke koniu na czyms co juz bylo: plus ze nie od 0, minus ze zajmuje to czas poukladanie jak chcesz i pewna specyfika zostaje

      Anyway, zeby zreasumowac. Nitek pelne uznanie za twoj wklad, nie zawsze sie zgadzamy ale moj podziw masz za pasje, i dlatego bez problemowo przekazalem ci kwestie formalne organow. PS i odnosnie organow w czasie przekazywania zawarlismy z Nitkiem “gentleman’s agreement” aby duch gikza zostal (co zreszta nie jest trudne bo gikz to w duzej mierze on klimat robiony przez konia), no i brak reklam. Koni to slowny facet, wiec ja widze 110% gikza w gikzie (czaswm w roznych smakach co nie kazdemu podchodzi) i 0 reklam na stronie (bo linkow nie licze jako reklamy).

        1. s2892 Honorowy dawca organów

          @projan

          Ci co wiedza to wiedza, ci co beda chcieli sie dowiedziec to sie dowiedza. Jak to mowilem, mnie na rozglosie nie zalezalo, a fajnie jest patrzec na nitka i jego robote. Mimo iz nie ze wszystkim sie z nim zgadzami nie jest do konca moj gust to.. jestem dumny z tego ze mogle kiedys swoja cegielke do tego dolozyc 🙂
          tak wiec do przodu nitek .. i napi***j z tym koksem, tak jak ja z obowiazkowym glosowaniem do rad stanowych .. wyniki beda we wtorek (i jest wielkie oburzenie) wiec jak wspominam o Polsce i liczenu glosow .. nikt nie moze uwierzyc ze polska to europa .. hehe

        1. Stah-o

          @projan

          No weź nie nazywaj tego pakietem premium, bo to się źle kojarzy 🙂 Wszyscy przecież mają dostęp do wszelakiego kontentu. To byłaby raczej forma “kolorowych skórek na broń” 😉 Te TAGi składałyby się po prostu ze śmiesznych tekstów w stylu “Lubi głaskać konia” (to taki wymyślony z biegu) i byłyby podrzucane przez wszystkich przez cały grudzień, wraz z głosowaniem, który najzabawniejszy. W styczniu idzie licytacja na osobnej stronie z cotygodniowym przypominaniem w news 2.0. Każdy licytuje swój ulubiony TAG na najbliższy rok. Masz tu czelendż, masz tu fan i masz tu wątek kolekcjonerski z efektem dodatnim na końcu 🙂 Licytowałbym. Te TAGi, które się nie sprzedadzą w styczniu będą do “kupienia” przez cały rok.

      1. lemon

        @Stah-o

        Oczywiście, zlecenie stałe se ustawić albo raz na rok 25 zeta rzucić to mordęga nie z tej Ziemi. 😉 Ale taki mamy w kraju klimat, że z tego tysiąca zarejestrowanych kasą rzuciło tylko Nitek i Bea wiedzą ile – obstawiam że mniej niż 5%, a nie zdziwiłbym się, gdyby prawda była jeszcze smutniejsza. Osobiście wolę raz na jakiś czas coś tam anonimowo wpłacić i cieszę się, że nie dostaję za to żadnej rangi w stylu “głaskacza konia” czy jakiejkolwiek innej. 😉 Ale co tam komu się podoba.

        Nitek, przyznam, że wcześniej sądziłem, że robisz gikza 24/7 (np. po strumykach rano, w południe i wieczorem) i dziwiłem się, że Cię żona z domu jeszcze nie wyrzuciła. 🙂 A Ty jeszcze etat ciągniesz. Ja bym nie potrafił. Rispekt.

        1. Stah-o

          @lemon

          Nie optuje, za “jedynym słusznym rozwiązaniem”, a jedynie wrzucam pomysł, który może zachęcić te pozostałe 95% ludzi (zgodnie z twoją hipotezą) do wsparcia. Nie odbieram ci przecież prawa do anonimowych wpłat, choć jeśli otwarcie o tym piszesz, to gdzie tu anonimowość 😉 Tak czy siak chyba wszystkim nam zależy co by ten Koń nie padł 🙂 a jeśli on pisze, że nie jest dobrze, to ja przyjmuje, że powody ma i te anonimowe wpłaty nie działają jak trzeba. Ale jeśli te tagi mają sprawić, że ktoś się będzie czuł nieswojo, bądź będzie czuł się napiętnowany bądź przymuszany, to OK, rozumiem. Miałem na myśli pewną formę zabawy, która mogła by być fajną formą wsparcia.

        2. Nitek Autor tekstu De Kuń

          @lemon

          Częściowy zły odbiór moich słów zaszedł. Nie chodzi o większą mobilizację do dotek, choć jak wyszła ona rykoszetem, spoko, biorę 😉
          Chodzi raczej o to, że pojawiły się poniekąd gdzieś tutaj jakieś wymagania do tego co robię i jak powinienem to robić. A to jest rzecz, której bałem się najbardziej wstukując numer konta pod Wasze działanie, czy dając taką możliwość przez PP, czy w ogóle. Dlatego chciałem wyklarować co i jak, co się udało. Tak mi się wydaje. I jakąś drogę znaleźć muszę, wywalać offtop dysrespektujący autorów wpisów, ścierając ze sobą światy twitcha, YT i gikza, bo odbiór wszystkiego różni się w zależności od miejsca w którym o to pytam, a osoby się nierzadko nie pokrywają (w sensie obecni na streamach, niekoniecznie udzielają się na gikzie np.) i jako powód np. wczoraj zasłyszałem zbyt dużą hermetykę strony.
          Satysfakcja chleba do domu nie przyniesie, a ja do tego dążę, nie ukrywam, bo nie widzę powodów dla których miałbym.
          I ciągle szukam i walczę, i dzięki za Wasze uwagi. Wszystkie są cenne. Wychodzę jednak z założenia, że jeśli coś nie przynosi zamierzonych efektów jakichś tam, trzeba robić to inaczej, nie czekać na cuda.

          1. lemon

            @Nitek

            Hermetyka jest wszędzie, gdzie masz jakąś tam zwartą grupę ludzi, która codziennie robi ruch na stronie. Winić za to możesz zajebisty klimat tu panujący, który sprawia, że ludziom chce się wracać. Ale co konkretnie odstrasza nowych, to nie wiem. Sam niedawno byłem tu nowy, a czuję się prawie jak w domu.

          2. powazny_sam

            @Nitek

            Ale nigdzie nie było powiedziane że postawienie koniowi ćwiartki owsa daje podstawy do jakichkolwiek roszczeń, nie rozumiem skąd te “wymagania”. Opinie mogą być różne (wszak nie chodzi aby bawić się kółko wzajemnej adoracji), ale pozostają nadal tylko opiniami które bierzesz pod uwagę bądź nie. Jak ktoś się obrazi i sobie pójdzie to trudno, wszystkim nigdy nie dogodzisz.

          3. Stah-o

            @Nitek

            O widzisz, w końcu brzmi to jak trzeba. Osobiście nie widzę żadnych przeciwskazań byś przekształcił gikza w biznes, który jest jedyną drogą do zdrowego działania (zakładam, że reklam wydawców gier, które mogą wpływać na recenzje nie będzie tu nigdy).

            Jeśli ktokolwiek pisze ci, że czuje “hermetykę strony” – to powinieneś przyjąć, że tak jest. Forma gikza będzie zawsze zależała od tego jak traktuje się nowych użytkowników i jak oni się tu czują. Jeśli będą zadowoleni – maszyna będzie naoliwiona. Jeśli trzeba do tego byś nawiązał współpracę z kimś kto na przykład pociągnie jakiś “segment sportowy” na gikzie (w celu odhermetyzowania) – zrób to bez wahania. Chcesz mieć biznes – myśl o zespole ludzi i o tym by czuli się wyróżnieni pracując z tobą (gdzie jest piszący mokraTrawa ?!, czemu już nie pisze newsów? gdzie jest dziewczyna pisząca o grach planszowych? – coś nie sprzęgli, sprawdź co), inaczej po prostu utoniesz lub zaorasz się na śmierć, nie warto. Zrób osobną stronę, w całości poświęconą przychodom – nie tylko dobrowolne dotacje od czytelników (bo to nie zadziałało), ale każdą inną formę jaka przyjdzie ci do głowy. Gdzie jest strona poświęcona współpracy z firmami?! Popracuj z jakimś znajomym, kto ma własną firmę na rynku i pomoże ci w opracowaniu biznesplanu (z dala od teoretyków). Trzymam kciuki.

            1. Nitek Autor tekstu De Kuń

              @Stah-o

              zderailowałem ten watek dzisiejszą notką w którym zrobiłem jego restart.
              teraz nie wiem gdzie mamy dywagować (TAM!)
              😉

              Ale tak jeszcze tutaj, to każdy robi sobie jak chce i czy chce. Wszystko sprowadza się do stanu rzeczy, iż nie ma z czego nikomu wyłożyć, żeby zrealizować Twoją wizję. To, że ktoś coś napisze jest cenne samo w sobie. dlatego tak napierdalam spam z takowych tekstów, chociażby. Nikt nikogo do niczego nie zmusza, a ja za nikim też nie chodzę. fakt robienia gikza samemu mi nie przeszkadza przeca 😉

              1. Stah-o

                @Nitek

                Sorry, że tu (wiem, że teraz TAM) :), ale boję się wyrwania z kontekstu. Słowem klucz jest tu biznesplan. W tej chwili masz więcej na starcie niż jakieś 90% znanych mi startapów, które odniosły sukces. Chodzi tylko o to, by nie zmarnować potencjału i czym prędzej kuć z tego co już masz. Teraz jesteś w rozkroku i ja to rozumiem, ale jeśli nie odważysz się pójść właściwą drogą, tą którą podpowiada ci nieustannie instynkt – będziesz tego kiedyś żałował. Nie ma przebaczenia od życia w tych sprawach 🙂 A więc, biznesplan i oferta. Jeśli nie odkręcisz kranu – woda z niego nie poleci.

      2. Obledny

        @Stah-o

        O o, popieram.

        To znaczy najpierw moj full respekta dla Konia za 3 etaty na raz.

        A popieram idee zaplacenia za tag przy nicku. Ja bym to moze nawet zrobil w stylu : wymyslasz sobie napis (czesc najtrudniejsza), posylasz imperatorowi do zatwierdzenia, wplacasz oplate i masz na rok taga i swiadomosc ze kun se chciaz lewe przednie kopytko w szampanie wykapal.

        Nie bylo by to premium w stalu “pay to win” czyli jakies tresci dostepnne tylko dla placacych, ale “pay to hat” czyli czuj sie pieknie.

        Jako kaszub z dziada pradziada nawet 5 PLN bym dal. No dobra 4 PLN ale musialbym dostac dwa tagi 🙂

  5. mr_geo

    Panie Horse, przez Pay Pala można jakoś gikza wesprzeć? Bo dla mnie, przebywającego >270 dni w roku w krajach gdzie krokodyle i lwy dupami szczekają, jakikolwiek przelew via polskie banki odpada. Jak zobaczą próbę logowania się z Demokratycznej Republiki Konga albo z innej Liberii na konto w założone oddziale banku ABCXYZ w Gdańsku na ul. Marynarki Polskiej to jak będę miał szczęście to mi to konto razem ze środkami na nim upierd… khem, znaczy zablokują, a jak będę miał pecha to mi na dodatek na chatę do żony wjadą smutni panowie z ABW z pytaniami o powiązania z “grupami afrykańskimi” (I shit you not, mieliśmy już taki przypadek po tym jak próbowałem zapłacić via murzyński oficjalny system komputerowy za transit visę w Ghanie…) .

    Co do lajków i tego typu – pardon my french – tałatajstwa to ja ich nie daję z tego prostego powodu że nie mam takiej możliwości, nie odczuwając ni potrzeby ni sensu rejestrowania się w tzw. mediach społecznoekshibicyjnych. Więc w efekcie nie posiadam kont na rozmaitych fejsbuniach, tłiterach, jewtubach, instgramach, guglach z fusem plusem i minusem, łatsapach itp (co oznacza pewnie że z punktu widzenia internetu nie istnieję, a jeśli istnieję to jestem tak mało ważny że w ogóle szkoda se mną elektronów zawracać) .
    Na gizka zaś wchodzę w rytmie limitowanym możliwościami internetu, który – jako dostarczany przez wspomniane wyżej szczekające dupą krokodyle – tymi możliwościami pały nie urywa, ba! on jej nawet nie targa. Na strumyki jeszcze rzadziej, bo to już w ogóle w 97% przypadków przekracza krokodyli bandwitch o parę rzędów wielkości.
    Tak więc jestem jednym z tych “około 1k” użyszkodników którzy są słabymi dostarczycielami odsłon, klików i środków na przedłużenie e-wacka którym serwis potem może bić odmawiających wsparcia reklamodawców 🙂 Ale to nie znaczy że mam na gikza całkiem wyłożone – wręcz przeciwnie, gikza lubię i z (w większoście przypadków) przyjemnością czytam. I wesprzeć mogę. Ale albo Pay Pal albo nic.
    Sorry taki mamy u mnie klimat.

Powrót do artykułu