Z archiwum Gikz

maladict dnia 21 maja, 2022 o 11:04    15 

To jest Gikz

serafin dnia 21 maja, 2012 o 13:05  

Witajcie umiłowani siostry i bracia!

To jest Gikz.

Jak na razie nie wygląda jakoś szczególnie, ale nad tym się popracuje – ważne, że podstawowe zręby mechaniki nowego systemu działają. Tak, nowego. Nie chcemy robić drugiego GameCornera, choć oczywiście Gikz jest jego kontynuacją. Jest nas wielu, mamy zapał, więc zróbmy coś całkiem nowego, tym razem naprawdę innego niż wszystko. Eksperyment, może mały, a może olbrzymi. Słowo klucz, na którym się opiera to:

Spółdzielnia

Spółdzielnia autorów, precyzując. To nie jest serwis jednej osoby czy jednej firmy, tylko własność Spółdzielni. Wspólna, nasza. Każdy może zostać członkiem i publikować coś od siebie. O grach, ale nie tylko, bo po co się ograniczać, skoro mamy szerokie zainteresowania? Kino, telewizja, książki, muzyka – przecież o tym też można ciekawie rozmawiać. Internet, rynek, otaczający nas świat – to przecież też fajne tematy. Po co się ograniczać i wpychać w jakąś niszę na siłę, piszmy o tym, co nas nurtuje, piszmy o tym, na czym się znamy, piszmy o tym, o czym chcemy przeczytać i… zobaczymy dokąd naszą wesołą, luźną łódkę zabierze prąd rzeki.

Gikz jako strona jest dla wszystkich i jest darmowa.

Ale nie w 100%. Jeśli ktoś wkłada w coś swój czas, swoją pracę, swoją ekspercką wiedzę, to dlaczego by nie miał za to czegoś dostać, prawda? Jeśli zainwestuje w napisanie dobrego tekstu i nic z tego nie będzie miał, to dlaczego miałby to robić ponownie? Jesteśmy dorośli, wiemy jak działa świat, wiemy że za darmo nic nie ma. A jednocześnie nie chcemy się poddawać dyktatowi reklamodawców i zdawać na czyjąś łaskę tudzież wpuszczać jakichś zbędnych pośredników między autora i czytelnika.

Dlatego każdy członek Spółdzielni będzie mógł, dzięki systemowi Tinypass, wyznaczyć cenę za swój porządny, dobrze przygotowany, interesujący i ważny tekst na dowolny interesujący temat. Jaką chce. To uczciwe. Chcesz przeczytać? Zapłać bezpośrednio autorowi za jego wysiłek. Chcesz się dowiedzieć? Zapłać bezpośrednio ekspertowi. To będą groszowe sprawy, ale jeśli spora grupa ludzi wyda po kilka groszy, to nikt nie zubożeje, a autor będzie miał motywację do pisania więcej i lepiej, czego przecież wszyscy chcemy. Jak ten system dokładnie działa? Opiszemy w osobnym FAQ.

I startujemy. W fazie prototypowej, całkowicie niepełnej, w becie, która będzie podlegać zmianom. Jakim zmianom? Sami o tym zdecydujemy, bo to nasze i tylko nasze miejsce w Sieci. Zrobimy je razem, na luzie, bez spinania się, w fajnej koleżeńskiej atmosferze i nie ma takiej opcji, żeby ten eksperyment nie dał jakichś fajnych, ciekawych rezultatów.

W sprawie członkostwa w Spółdzielni i możliwości wrzucania swoich tekstów, tudzież w dowolnej innej sprawie związanej z Gikz, jego kształtem i działaniem odzywajcie się do mnie, bo mam więcej czasu na załatwianie tych spraw, niż pozostali członkowie Zarządu Spółdzielni, Kuba, Paweł i Radek. Mam nadzieję, że rozpisałem wszystko w miarę jasno, ale jeśli nie, to cóż, chyba każdy wie, jak się zapytać w komentarzach.

Opublikowany w: Artykuły/Popkultura/Muzyka/Artykuły/Ogłoszenia

Tagi: gikz

Disclaimer: Powyższy tekst jest najstarszym zachowanym wpisem na gikz.pl. Datowany jest na 21/5/12, czyli równo dziesięć lat temu, choć gikz przez ten czas przenosił się kilka razy, więc coś mogło się źle zapisać. Pełny wpis jakby (ktoś sobie chciał nostalgicznie pogrzebać w archiwach) tutaj. Komentarze pod tekstem pochodzą z czasów drugich urodzin gikza. Obrazek tytułowy pochodzi z tego samego okresu.

Dodaj komentarz



15 myśli nt. „Z archiwum Gikz

    1. bosman_plama

      @mr_geo

      Tak, makabra. W piątek zmarł Mirek Gołuński, który jest mniej znany, choć stawał się coraz ważniejszy dla fandomu, krytyk literacki, literaturoznawca, nauczyciel akademicki, którego prelekcje i warsztaty z czytania tekstów gromadziły na konwentach coraz więcej ludzi. Fandom jeszcze nie zdążył nie tyle otrząsnąć się po tej śmierci, co w nią uwierzyć, a już w poniedziałek przyszła wieść o śmierci Mai Lidii Kossakowskiej. Straszne dni, wielkie straty.

  1. jozi meh™

    O cholera, ale ten czas minął. Nie będę ukrywał, że zaglądam tutaj ostatnio bardzo sporadycznie, głównie z powodu natłoku obowiązków życiowych to czasem, tak zupełnie randomowo, wspominam te czasy kiedy można było totalnie carefree na gikzie popisać głupie komentarze, albo podyskutować o najonwszych trendach w kulturze, albo złapać się z losowymi osobami i wspólnie pograć w jakiegoś shootera. Poznać parę osób w realu, poznać parę w wirtualu. Były znajomości, przyjaźnie. Niektóre wytrwały ten czas, niektóre nie, ale każdą z nich pamiętam i naprawdę dobrze wspominam . Ale tego co co Gikz mi kiedyś dał (i cała jego społeczność) to się nie da cofnać..

Powrót do artykułu