Wieczór gier obrzydliwych

Nitek dnia 2 czerwca, 2015 o 12:25    4 

Tak sobie pomyślałem, że ktoś może cierpieć na deficyt video przez wzgląd na to, że faktycznie jest ich ostatnio mniej. Między innymi przez scam zrobiony przez Nvidię. W notce tej zobaczycie m.in. Beę, niesławny Hatred i mocno zmodowany RimWorld. Ot, jakbyście chcieli coś posłuchać, pooglądać, zebrane w dobrym miejscu gikzem zwanym.

SCAM

Ciekawi pewnie jesteście, wiem, że tak. Otóż ostatnim czasy, po modernizacjach peceta, SSD, cuda wianki, renderowani filmików stało się udręką. Dziwnym trafem akcejelracja gpu, CUDA nvidii wykrzaczała całe oprogramowanie już na poziomie testu czy w ogóle to posiadam. Dziwna sprawa, a wiedzieć musicie, że realnie CUDA dawała jakieś pół godziny mniej niż render na procesorze. Ot, taki tech. Tak czy siak piętnaście minut jutuba robiło się w godiznę czterdzieści, gdzie jak za dawnych czasów, można było wyjść na spacer, wrócić i sprawdzić, by przekonać się, że mimo wszystko soft wyłożył się w trakcie rendera i trzeba wszystko od początku. A Wy wspominacie czasy śrubek w głowicach, tja. Tak czy siak, problem się nasilał, jeden filmik usiłowałem zrobić raz przez bite 24h połączeń z kompem via telefon, żeby co moment nowy render puszczać. Aż do wczoraj.

Wczoraj wpisałem drugą ulubioną frazę jaką zwyczajowo wpisuję w szukajce. Pierwsza to rzecz jasna google anal, druga zawiera opis problemu zwieńczony prostym fix. Albo crash. Tudzież freeze. To więcej tych fraz wychodzi. WTEM! Okazało się, że gdzieś na przełomie kwietnia, może maja, nvidia w swoich sterownikach uwaliła funkcjonaloność CUDA. Nawet jeśli jest to mocno niedomaga, bo soft każdorazowo żeby gubił, jak wspominałem. Ciekawe czy Just Cause 2 hula, tam CUDA obsługiwała m.in. wodę.  Teoretycznie miało to być zastąpione czymś innym, nowszym kodekiem (nie pamiętam dokładnej nazwy, NVENC, tak wynikało z przeczytanych przeze mnie treści. W ogóle termin posta zbiegł się lekko przed premierą GTA V PCMR. Posty w temacie, które czytałem mając w głowie wyobrażenie kaznodziei stojącego w bardzo zatłoczonym miejscu prawiącego o armageddonie (nie mam odpowiedniego linka pod ręką) były z kwietnia, co zbiega się z GTA, ale też ze sterownikami dedykowanymi pod GTA (wyszły 13 kwietnia). Śmieszny fix, porada, pr0tip, nigdy nie nastąpił. Pobrałem więc sterowniki z lutego, et voila! Działa jak ta lala.

Zapytacie pewnie jak wydajność Wieśka czy GTA. Ma się dobrze. Nie zmieniła się w żadną stronę. Jest dokładnie tak samo. Tyle, że ja, mogę znowu rendery robić bez stresu. Ile w tym prawdy, czy CUDA na którą wyskakiwało się z hasju jest urąbana, nie wiem. Działa. U mnie, kurde, działa. Także ten, jakieś Luźne by się zdały.

Mortal Kombat X /w Bea

Rzecz totalnie randomowa i poniekąd spontaniczna. Raz w roku, kiedy księżyc w nowiu, a smoki w Krakowie są ubite, Bea siada i rzecze swym złotym głosem: zagrałabym w Mortala. Oznacza to tyle, że trzeba się dostosować, wziąć drugiego pada i grać ochoczo, bo okazja to nieczęsta i choć porażka czai się za rogiem, daje mnóstwo frajdy. Kanapowe granie, wiecie. Poza tym czaty lubią Beę, Bea lubi czaty. Więc się okładamy od czasu do czasu. Tym razem o szpilki i/lub Batmana. W dowolnej konfiguracji.

Hatred [profilaktyczne 18+]

zwany także stress testem Twitcha i balansowaniem po linii bana na Hitboxie. Sprawdziłem, żyję, nie dostałem pomówień. Hitbox poza lepszym działaniem od Twitcha jest bardziej łagodny dla streamera i nie gmera mu w transmisjach czy powtórkach. Zatem poszło.

Jak to widzę? Nie kiepsko. Trochę za mało dynamicznie jak dla mnie, bo jakoś tak dziwnie wolno to chodzi. Tak czy siak, egzekucje są nieodłączną częścią rozgrywki, widziałem gorsze. Nieodłączne, bo tylko tak można reperować zdrowie. NPCów rozsiano po mapie gęsto, a samo strzelanie, choć wizualnie oczy pieści zdaje się być mało eleganckie. Nie chodzi o obierane cele, gdzie pod nóż leci każdy, ale strzela się jakoś dziwnie. Jest mroczno, jest gęsto, jest serowo, bo główny zły jak coś powie to witki opadają. Jest tak suchy, że Strasburger poczuł się zagrożony. Niepomijalne na pierwszej mapce, bo trzeba wystrzelać ludziki, żeby inne ludziki wzięły ich na komisariat, żebyśmy nie musieli biegać po całej mapie, a triggeruje event konkretna liczba tych pierwszych ludzików.  I można rozbijać się samochodem, wow. Byłem zaskoczony, choć najbardziej robi destrukcja otoczenia, bo sypie się tu wszystko. Nie, że jakiś tam płat tynku. Całe ściany ścieramy na proch. Fajnie. Nie wiem czy się nie nudzi czy nie, bo grałem tyle co właśnie obejrzeliście. Pewnie zobaczę co dalej mnie czeka, acz dziś po necie rozbija się filmik z zakończenia, gdzie scenarzysta ponoć płakał jak pisał. Czas pokaże.

RimWorld

Mocno w modach się ubabrałem, tym razem bezpiecznie, bo ściągnąłem całą paczkę. Dostałem za to z alfy o względnym poziomie trudności, alfę z niebotycznym poziomem trudności, jednocześnie jak ajs zauważył, o trochę mniejsyzm progu wejścia. Wszystko dlatego, że zaczynam z niczym. Nie mam nic od generowania prądu, nie ma nic do obrony, no nic nie ma. Kononowicz cieszył się jak widział. I jest super. Minęły już z dwa miesiące in-game, a ja nadal nic nie mam. Dobry, ciepły i lepki survival się z tego zrobił. Bardzo, kurna, pięknie.

Taki to był dzień dziecka na streamie. Mortal wraca od czasu do czasu, RimWorld ostatnio jest krulem szogunatu, będąc gościem codziennym. Powtórki sukcesywnie wrzucam na samego Hitboxa, bo jednak słaba sprawa podawać je na tubie, gdyż kanał mi się rozjeżdża wówczas w dziwne strony, a tego niekoniecznie chcę. Tu zawsze możecie zerkać nazajutrz, tylko pstryknijcie pod video recent, bo łotr pokazuje te najbardziej popularne, a te nowe to zazwyczaj pozycjonuje na starcie najniżej. Wiadomo.

Zresztą na gikzie też coś zamieszczę od czasu do czasu, bo jak nie tu to gdzie.

Dodaj komentarz



4 myśli nt. „Wieczór gier obrzydliwych

  1. furry

    Z czystej złośliwości zapytam, jak ci się podoba fabuła Nienawiści i czy planujesz obejrzeć napisy końcowe?

    Niestety w pracy źle patrzą na oglądanie gameplayów na YT, więc tylko przeklikałem na szybko, ale czy z poziomu entuzjazmu w głosie dobrze wnioskuję, że meh? I czy warto wydać 16,66€?

    1. Nitek Autor tekstu De Kuń

      @furry

      Ha, fabuła.

      Swoją drogą lubiłem w Postalu zderzać się w pełnym rynsztunku z paradą trębaczy i mniej więcej tym jest Hatred.
      Tylko jeśli chodzi o samo granie, per granie, odzierając z otoczki, odniosłem wrażenie, że gdzie indziej w dwu patykowe szutery grało mi się lepiej, choćby w Helldivers czy Dead Nation na PS. O samo dobro i feeling płynący z rozgrywki mi chodzi.

      Ciężko mi ocenić po całości, jak grałem lekko te 40minut, pierwszy level, dlatego też planuję większy kawałek, jak nie całość zeżreć.

Powrót do artykułu