Uważaj na asteroidy – Elite: Dangerous #3

Nitek dnia 7 sierpnia, 2014 o 13:06    43 

Nie każdy może pojawić się na streamie, być może nie każdy chce (który, hę), a w związku z akcją Podaj dalej, dziwnym nie jest, że zmiany od Premium Bety wypadałoby przedstawić. To i nahajpować w piecu, bo jest bardzo zacnie.

Pierwszą zmianą, która uwidacznia się już podczas buszowania po dowolnej stacji kosmicznej jest rozpiska zadań, których można się podjąć. Różne, różniste, ważne przez określony czas po czym zmieniane są na nowe, ale także obłożone ograniczeniami trwałości przez inne warunki jak np. do momentu zniszczenia naszego statku. Bardzo dobrze, że pojawiły się, gdyż łechta to moje osobiste preferencji co do gier tak przepastnych jak Elite. Dzięki temu poza lataniem dla samego latania, jest w tym jakiś cel. Niezależnie od tego czy przewozimy jakiś towar, odpierając ataki kosmicznych piratów czy też zwabieni dużą liczbą kredytek, bujamy się w przestrzeni poszukując właśnie nich. To co chcesz, tym się zajmiesz, choć póki co ni widu, ni słychu o jakimś głównym wątku fabularnym. Ten nawet jeśli się pojawi, nie liczyłbym na niego przed pełną wersją, bo po co.

EliteDangerous 2014-08-03 22-23-08-224

Przemodelowano nawigację między systemami gwiezdnymi, co zmusza do spoglądania na galaktyczną mapę w celu zorientowania się gdzie lecieć, by dolecieć. To ważna umiejętność, którą trzeba nabyć, bowiem dodano także liczniki paliwa, które nieubłaganie zbliżają się do zera podczas naszych wojaży przez galaktykę. Ważne by wiedzieć o tym wcześniej, bo zapatrzony na kosmiczne pejzaże i trzy piersi na klacie, na które wpadłem w systemie Dahan, doleciałem do Azebanu na oparach. Ups. Dzięki tej mechanice będziemy częstym gościem w stacjach kosmicznych, bo ja tam statek tankuje, co wymusza także dobre zachowanie się przy stole.

Nasze poczynania są skrzętnie notowane w laserowych notatnikach kosmicznych policji, przez co nasze wybryki mogą przykleić nam metkę hultaja w danym systemie. Wtedy nie ma zlituj się, nawet nie próbuj podlecieć do stacji kosmicznej, bo ta bez ostrzeżenia bryzgnie ze wszystkiego co ma w Twoją stronę ścierając na pył. Trzeba swoje odczekać, co w zależności od przewinienia może oznaczać 40 minut czasu rzeczywistego i odpowiednio więcej, jeśli jesteśmy konkretnym huncwotem.

EliteDangerous 2014-08-03 22-29-04-005

Laserów na wodzy nie pozwala trzyma znacząco obniżony poziom ogarnięcia kosmicznych batalii. Niewątpliwym ułatwieniem jest wyposażeniem statku w dwa lasery, kiedy wcześniej był tylko jeden, w dodatku mocno niecelny. Teraz co najmniej można popróbować i nieraz bez większej spiny, ostrzelać drzwi ładowni przeciwnika. Przy takich awariach nierzadko przeciwnikowi wypada ładunek w przestrzeń kosmiczną, który oczywiście można potem przyswoić. To tak gdyby, uciekł, na osłodę, chyba że za jego głowę wyznaczoną konkretną ilość kredytek, a wtedy zostaje zduszony płacz. Manewr porzucania dobra z pokładu to widok częsty, jakby wpisany w zachowanie wszystkich kosmicznych pilotów, bo niejeden z nich rzuciłby się w pogoń za luźnym towarem, coby go później upłynnić i nurzać się w hajsie.

Wyraźnie odczuwalna jest także obecność innych graczy, którzy już teraz zdecydowali się odwiedzić odległe galaktyki. Mijać się będziecie często, co mnie cieszy, bo nie wszyscy latają dobrze. Można delikwenta zagadać na czacie, a kiedy dziwnie milczy, zapukać laserami do kabiny. Takie to proste. Zagęszczono także ilość losowych zdarzeń o które teraz potykamy się na każdym kroku podczas dalszych podróży. Zdradliwa rzecz, gdyż niezidentyfikowane źródło sygnału może oznaczać wiele. Od wraków statków spokojnie dryfujących między gwiazdami pośród resztek skrzynek z nikomu niepotrzebnymi lekami po przelatujące floty czy naloty na gigantyczne frachtowce. Rychłe miejsce draki, bowiem trafić tu może każdy, a kiedy między szarpiących się graczy wpada patrol kosmicznej policji na rutynową kontrolę. Pew-pew-pew gotowe. Ostrożnie dobieraj oponentów bacząc na ich przynależność do kosmicznych frakcji. Nigdy nie przewidzisz, gdzie zaniesie Cię kolejna misja, a oni pamiętają.

elite2

Otwartość Elite nie wszystkim przypadnie do gustu, nie od razu. Nudnawy początek, kiedy jesteśmy świeżym leszczem nie ciągnie się tak jak kiedyś, ale i tak robienie za kosmicznego przewoźnika przypomina kosmiczną odmianę Euro Truck Simulatora 2. Tu coś odbieramy, tam lecimy, tyle że nikt nie mówi, że musimy to zrobić. Sami piszemy swoje historie i choć w moich, pomimo kilkunastu godzin w przestworzach, końcówka to zawsze iskrzące się, bezwładnie dryfujące w pustce moduły statku, tak wracam tam co chwilę.

W Elite Dangerous czasem ciosam podczas streamów. Wiedza nabyta wspólnie, jest wiedzą trwałą, a i tak na łamach gikza Elite pewnie jeszcze nieraz powróci, huehue.

Dodaj komentarz



43 myśli nt. „Uważaj na asteroidy – Elite: Dangerous #3

  1. jediwolf

    Sorry za offtop, szybka piłka z mojej strony:

    Muszę reinstalnąć system. I moje pytanie. Czy będę musiał od nowa ściągać wszystkie gry ze steama?? Steam jest na innej partycji niż formatowana partycja systemowa. Łącze mam raczej ujowe i jak pomysle o ściąganiu wszystkiego od nowa to mnie nosi 🙂

    1. MusialemToPowiedziec

      @jediwolf

      Offtopy wypada w notce porannej, takie info na przyszłość (koń odgryza głowy, a nawet jest gotowy wysłać TT3 czy innego Victora).

      Jak inna partycja, to w 99% przypadkach nie. Gry Steamworks powinny sobie poradzić bez problemów, gry bez DRMów też (czasem mogą wymagać weryfikacji spójności). Gry z dodatkowymi DRMami nie powinny ale mogą robić problemy.

      O ile jest to wszystko w katalogu steamapps w tym samym miejscu, gdzie jest plik steam.exe. Jak nie jest, to możliwe że będziesz musiał najpierw chwilę powalczyć z ustawianiem katalogów.

    2. furry

      @jediwolf

      Info o przenoszeniu katalogu z grami, sprawdzałem to przedwczoraj, działa, z nową instalacją też powinno. W skrócie: usuwasz wszystko poza katalogiem SteamApps i plikiem Steam.exe, a na nowej instalacji uruchamiasz Steam.exe i dalej się samo robi, musisz tylko podać dane logowania.

      Ewentualnie można zrobić kopię bezpieczeństwa gier, gdzieś pod PPM jest opcja “Backup local files”. Ale nie polecam, za dużo z tym zabawy. O, znalazłem.

      Żeby nie było offtopowo, dopiszę jeszcze: Elite! Woow, super!

            1. Nitek Autor tekstu De Kuń

              @Goblin_Wizard

              Codziennie jestem zaskoczony, bo myślałem, że to jest jasne, dzięki spamowi makbetona m.in.
              Tymczasem każdy dzień oferuje niespodzianki 😉

              Skoro są notki z dupy o dupie maryni to wszelkie dupy maryni powinny trafiać właśnie tam. Jeszcze trochę i zacznie się jojczenie, że mamy burdel w komentarzach. I tak tego nie kasuje, a jednak miło by było.

              1. Goblin_Wizard

                @Nitek

                Jak chcesz żeby tak było to trzeba to jakoś pokazać, żeby się rzucało w oczy. To jest normalny odruch, że wrzucasz pytanie w pierwszej notce od góry bo liczysz na to, że jest ona najnowsza i jest największe prawdopodobieństwo, że ktoś wejdzie i przy okazji odpowie. Argument, ze po prawej.. bla, bla, niestety jest słaby jak TT3. Mówię jak jest. 🙂

              2. Nitek Autor tekstu De Kuń

                @Goblin_Wizard

                zacznie się kasowanie i tyle. To też będzie słabe, ale skuteczne

                tak jak pisałem wcześniej, jeśli ktoś coś zrobił, a ktoś inny w komciach wskakuje z tematem z dupy, pokazuje jak głęboko w dupie ma czyjąś robotę. Argument, ze coś było pierwsze z brzegu jest miałki jak Viktor, sorry.

    1. brum75 Czytelnik pierwszej klasy

      @teekay

      “Fajna gra. 20 minut i nic się nie wydarzyło. ;p Chyba taka specyfika gry solo, ale i tak nie widzę w tym nic porywającego.”

      I o to chodzi! Lecisz sobie spokojnie i tyle. Tu kupisz, tam sprzedasz, tego przewieziesz… Żyć nie umierać. A jak chcesz akcji to lecisz do jakiegoś systemu opanowanego przez piratów. Tym mnie właśnie lata temu chwycił za serce Frontier. Wiele możesz, niewiele musisz 🙂

              1. MusialemToPowiedziec

                @brum75

                Problem z kończeniem wynika z tego, że:
                – jeden tekst miał być w okolicach premiery czegoś, ale to coś opóźniło się chyba już drugi rok 😛
                – drugi tekst mniej lub bardziej gotowy, jednak z końcowymi szlifami poczeka na Odpowiednią Porę Roku
                – a trzeci to na razie tylko w głowie siedzi, jak już uda mi się sprowadzić paczkę z USA (niby nic, a drogie draństwo) to pewnie dopiero wtedy zdigitalizuje 😛

Powrót do artykułu