Skradnie Twoje kalesony – Thief

Nitek dnia 28 lutego, 2014 o 11:24    38 

Tym razem analogowo. Nie wyszło mi poranne wstawanie, oczy na zapałkach, mało czasu, ale w Thiefa zagrałem tuż po premierze. O ile jako tuż przyjmiemy 5 pięć godzin po odblokowaniu na Steamie. Ciutkę ogarnąłem. Za pomocą zdjęć Polaridowych i skrzętnie dobranych słów pokażę Wam jak to wszystko się zaczyna. Tęskniliście, nie?

Niezbyt przytomnie do tego podszedłem. Zapomniałem zobrazkować menusy. Mea Culpa. W sumie nic tam ciekawego nie ma. Ważne jest, że możecie zmienić FOV, co pewnie niektórych uraduje. Poza tym tekstury i inne szmery bajery. Nie certoląc się zbytnio, póki kawa ciepła, wskoczyłem w Nową Grę (yay, gram z polskimi napisami – głosy oryginalne, uffff). Szarpnąłem się na poziom trudności normalny. Jest też do wyboru trochę wyższy z bardziej zabójczą skutecznością strażników, a także szumnie zapowiadany poziom trudności modyfikowany, ale nie spojrzałem tam.

Nie przedłużając, zaczynamy! (zawiera tutorial i ledwo początek rozdziału pierwszego)

Thief_1Nie ma intro, nie ma wprowadzenia, jest widoczek na Londek. Posępny taki. Garrett coś tam sobie gada. Zapowiada się nieźle młodzieżowo.

Thief2Jest za to impreza. Ktoś nawsuwał się alko i drzemie, nagość wyziera z obrazu. W sumie to nie wiadomo po czorta i skąd znaleźliśmy się tu my. No, ale skoro jesteśmy to chowamy po kieszeniach srebrną zastawę. Błyszczy z oddali kusząco. Żebym czasem nie pominął.

Thief3Kanciaste spodki, kielichy, noże, nożyczki, siekiery, tasaki, ale też drobne na bułki, a nawet portmonetki zawinąć można. Co oczy me uradowało, a zawsze zwracam na to uwagę, Garrett ma wszystko na swoim miejscu. Klatę, nogi, ręce, fajnie. Nawet cień rzuca odpowiedni. W sumie to ciekawe czy da się włączyć to w widoku FPP, bo czuć woń takiej opcji. W ogóle miałem refleksję gdzie Garrett te itemy potem chowa. Teraz widzę, że w kieszeniach wymieniane są na walutę. Co wprowadza wątpliwość inszej instancji. Gdzie on trzyma te monety i jak ma dwieście golda to jak udaje mu się cicho przemierzać Londyn. Nic mu nie dzwoni, może wypycha sakiewki watą czy coś. Hm.

Thief4Na odchodne polizałem knota, żeby spiący człeniu po przebudzeniu zawału nie dostał zorientowawszy się jak słabo ma oteksturowane mieszkanie, mimo że remontowali mu chatę od 2004. Przy okazji potwierdzam. Przywaliłem se w kolano tarzając się Helenką w krzewach bogatych i nie umiem skakać. Tylko niskie przeszkody jestem w stanie przeskoczyć. Nic tu po mnie. Cisnę na miasto.

Thief5Najkacze cichobiegacze na nogach mam odziane. Cichy jestem, gibki, biorę 30kg na klatę. Pode mną targowisko, gwarno, nikt nie widzi, że przemykam majestatycznie nad ich głowami. Widelce przy pasie pobrzękują stykając się ząbkami. Podobno to wkurza, coś jak dźwięk styropianu. Tak słyszałem. Tak, też się śmiałem.

Thief6Dobra, życiowa porada. Poruszając się NAGLE przy ptakach, te poruszają się ochoczo. W ogóle to okno przed chwilą otworzyłem. Prawdziwy złodziej nie PCV nie lęka się. Przyklęknąłem i przemknąłem. Ptaki nie były zainteresowane, mimo że głowę miałem na ich poziomie. Pozycja obwisłego psa na tych kuckach. Głowa prosto, ręce wyciągnięte we wszystkie strony. Pomykający po mieszkaniu kwiat lotosu.

Thief7Ewwwwww. Krzesło z dziurką.

Thief8Lubię patrzeć na obrazy, lubię je głaskać. Zawsze tak robię jak jestem u znajomych. Gmeram czasem pod ramą, bo czasami tam przełączniki schowane. Na co innego te obrazy ktoś w domu wiesza? Nie było inaczej. Mimo że przełącznik znalazłem od razu, opuszkami muskałem te cudowne wypukłości. Klik.

Thief9WTEM! Sejf! Ja pierdziu. Byłem totalnie zaskoczony. Pogmerałem w dziurce patyczkami, et voilà! Sejfik otwarty. Jestem taki wielozadaniowy. Gdybyście zgubili klucze do furmanki, ślijcie gołębia, pomogę.

Thief10Oh, błyskotki. Czuje się jak sroka, tak pieści to moje oczy. Będzie pasować do mej sukni wieczorowej. Świta już. Hyc przez okno, czas nagli.

Thief11Zupełnie przypadkiem, pod żurawiem, ktoś zostawił szkatułkę a w niej, strzały z liną. Całkiem przypadkowo można nimi strzelić do żurawia, a te wbijając się weń umożliwiają wspinaczkę. No tak. Skakać nie mogę, ale metry nad morzem na linie gibać się już tak. Zdolniacha, tylko spałem na WFie.

Thief12Wspiąłem się, a tam moja koleżanka złodziejka. Pożartować z nią chciałem, ale wyszło słabo. Imienia nawet nie zapamiętałem, a to zawsze wstyd zapytać drugi raz. Uczyć mnie będą skakania po dachach. Nope, tylko tych z przodu, na bok skoczyć się nie da. Chyba że z inną koleżanką. Prosto całkiem. Biegając wystarczy trzymać spację i wszystkie kontekstowe akcje z automatu lecą. Gibka baletnica ze mnie.

Thief13Pokazano mi, że nie bardzo muszę cokolwiek robić, żeby zachować się przy stole. Na samym końcu okazało się, że moje klejnoty świecą w świetle pochodni, a trochę mniej jak siedzę pod krzaczkiem.

Thief14Za winklem dwóch kolesi. Mogę głaskać zimne kamienie i wychylać się. I tylko tam. Pokazać im się w naszyjniku nie mogę, bo jako jeden z celów mam nie pokazywanie się nikomu. Ale, ale, co to tam mieni się pod wozem?

Thief15Do kaduka! Srebrny kielon. To mam już na fajki.

Thief16Koleżanka przy rurze pokazała mi swoje walory. Zabawki. Szpon ma taki. Może dzięki niemu chyżo skakać zahaczając się o elementy ścian i dzięki temu jest taka elo. Chciałbym też taki. Nawet co niedziela zabierałem z tacy, ale nie. Nie mam. Muszę chodzić jak zwykły mieszczuch. Garrett, mistrz swojego fachu.

Thief17Poskakaliśmy trochę po dachach, wpadłem znowu do jakiegoś mieszkania. Garrett rzuca onelinery tak suche, że nawet Strasburger zęby by sobie na nich połamał. Trochę Trudne sprawy i mięszny jeż w jednym. Tyle że ni to śmieszne, ni ciekawe. Meh.

Thief18Rzuciłem okiem na prasę. Dobrze, bo tam jakieś wieści o sejfie, kolejnym. I zdradzie. Uuuuuu Trudne Sprawy.

Thief19Pamiętaj złodzieju drogi, przed wyjściem z cudzego domu zawsze umyj nogi.

Thief20Moje miasto, takie klimatyczne. Wszyscy mamy swoje grzeszki. Ja wyprowadzam rzeczy na spacer, inny ktoś piwo. Dobre imprezy tu kręcimy.

Thief21 Thief22 Thief23 ~Garrett, mistrz złodziei

Thief25 Thief26No shit Sherlock.

Po mądrościach pana G. nastąpił loading lokacji niepodal. Słabo. Teoretycznie teren naszych działań wygląda jakby był większy. Niestety.

Thief27~koleżanka Garretta

Thief28Teraz już wiecie jak to się odbywa w komunikacji miejskiej. Poza tą niecną sztuczką można robić ślizg, by przemykać z cienia w cień. Głośność tej czynności ma być zależna od powierzchni po której się ślizgamy. Zobaczymy.

shipping-thiefgame 2014-02-28 07-06-24-500Niczym Tadzio Norek pomknąłem kanalizacją. Nie bardzo wiem czy był jakiś inny sposób, ale odczułem tu brak analogowej. Musiałem mashować w,w,w,w,w,w,w,w żeby nie wzbudzać fal. Niestety nie wiem, bo nie zerknąłem czy poza kucaniem istnieje jeszcze jakaś inna metoda na ciche poruszanie się. Kto by tam czytał klawiszologię (tak o Tobie mówię kolego szanowny, który nie zorientował się, że w Skyrimie jest bieganie i całego PRZESZEDŁ).

Thief29Prawie jak u Janukowycza.

Thief30Powiedziała mi kucając po krzakiem. Eeeee. Trochę wcześniej zdobyłem już strzały z wodą. Do gaszenia pożarów i takich tam. Ponownie o szkatułkę z nimi potknąłem się. Ktoś tu nie sprząta. Na oczach strażnika przygasiłem pochodnię, co skwitował, że ma mocne wiatry. Znaczy, że hulają mocne wiatry po podwórzu.

Thief32Pokazał mi to i tamto. Posłała jednego strażnika do piachu. Z początku rozbawił mnie brak reakcji drugiego gościa, który z nim rozmawiał, ale ten zorientował się po chwili, że kolegę mu gdzieś wcięło. To ja mu pałą HATSZ! Padł w me ramiona, rzuciłem go pod jabłoń, niech odpoczywa, bo wydawał się zmęczony taki i z katarem.

shipping-thiefgame 2014-02-28 07-10-59-599Też tchu mi brakło, więc zregenerowałem swe siły ziemniorami i jabcami z wystawy.

Thief33Lubię patrzeć. Strażnik też lubi. Rozgląda się co tam dupnęło za rogiem. To moja sprawka. Zgodnie z tutorialem rzuciłem tam butelkę. Nie mogłem się oprzeć i ponownie strażnika poczęstowałem pałką. Robiłem sztukę przekazaną mi przez Maxa Kolonko. Sleight of Hand czyli robię psikus z jednej strony i lecę drugą.

shipping-thiefgame 2014-02-28 07-13-20-310 shipping-thiefgame 2014-02-28 07-13-22-909Mokre strzały przed i po, jakby ktoś się zastanawiał.

Thief35Niespodziewanie mogłem zboczyć z głównej liniowej ścieżki. Mała miejscówka, dwóch strażników. Jednego pałką, drugiego pałką, szybka penetracja skrzynek, wio do domu.

Thief36O, ale można się też schować do szafki na buty. Tam spoglądamy bezpiecznie i można też wyskoczyć z zaskoczenia. Albo po cichu. To już zależy jak leży.

Thief38Klepnij pośladki Erin. Skoro wreszcie pamiętam jak się nazywasz to mogę. Chyba.

Thief39 Thief40Thief38Garrett też lubi patrzeć.

shipping-thiefgame 2014-02-28 07-18-48-972 shipping-thiefgame 2014-02-28 07-20-03-406 shipping-thiefgame 2014-02-28 07-20-13-569 shipping-thiefgame 2014-02-28 07-20-23-631 shipping-thiefgame 2014-02-28 07-20-40-467Bo w tym całym jest ambaras, żeby dwoje chciało naraz. Tak to było. Dziadki zmagali się z gazami pocierając Przedwieczny Kamień, który to my chcieliśmy ukraść. Erin chciała, ale jak dostała klapsa, dźwignęliśmy jej szpona. To się obraziła, dała nam z liścia. Szpon poleciał na okienko nad staruszkami, a Erin za nim. Z lewej nadchodzili strażnicy, a szyby w tamtych czasach słabe, więc pękły. Przez wzgląd na ilości lubrykantu, nie udało nam się utrzymać Erin, ta wpadła na skupisko gazów w pomieszczeniu niżej. Pierdut, wszystko poszło w pizdu.

Thief41 Thief42 Thief43Wpadliśmy do jakiegoś wozidła. Dwóch gości chciało nas przemyć między strażnikami. bo tam niby jakieś pożary, hehe. Niestety jedyne co im było dane to dodatkowa dziura w plecach wyrzeźbiona bełtem. Podczas tych zdarzeń bardzo nieładnie rozjechała się synchronizacja napisów, które wyprzedziły wypowiadane słowa co wzmogło chaotyczność scen.

Thief44Jakaś alejka. Wierzcie lub nie, ale pada deszcz. Mroczny niewidoczny. Dopiero jak piorun rozjaśni mrok nocy go widać. mamy szpon, nowe możliwości poruszania się. Wreszcie, podobnie jak Erin, możemy zaczepiać się o ściany i wskakiwać w miejsca wcześniej niedostępne.

Thief48Musiałem się czegoś nawdychać podczas eksplozji, bo dzięki rozszerzonym ponad normę źrenicom mam tryb INSTYNKTU. YAAAAAAAY… not. Dzięki niemu ważniejsze rzeczy i przedmioty do zajumania są podświetlone nawet kiedy nie używamy tego trybu. Zdaje się, że można go wyłączyć całkowicie konfigurując swój własny tryb trudności, no ale ja mam. I pewnie będę korzystał, choć nie pochwalam. Wiem jednak, że jak już coś takiego jest to nieważne jak będziemy się wypinać na taką funkcjonalność. I tak będziemy tego używać, c’nie?

Thief49 Thief50Dwa elementy, dość ważne. Miejsce gdzie używamy szpona oraz apteczka sugerująca brak Chrystusowej regeneracji za rogiem.

shipping-thiefgame 2014-02-28 07-39-18-565Pada deszczyk pada równo. Jak już go widać – jest ok. Niestety nie da się tego powiedzieć o obiektach, które woda obmywa. Wyglądają tak se. Brzydko. Kolejna mini lokacja z gościem, którego kasę można przytulić. Można, ale nie trzeba. To jedyny wybór jaki gra dała od samego początku. Nie bardzo jest gdzie tu zboczyć, bo wszystkie ulice zabarykadowane, co sprytnie wytłumaczono godziną policyjną i w ogóle. Póki co miejscówki z Dishonored wydają się nieporównywalnie większe i dają większą swobodę. To na pewno.

Thief51OBEY, kurna!

Thief53Hahahaha hahaha hahaha ha ha ha ha-ha-ha. Ja pierdolę.

Thief52Tam na tym placu, gdzie pan mówił, że mam iść do domu chodziło trzech strażników. Dobrym pomysłem wydało mi się pokazać im moje gładkie nogi. Nie byli z tego powodu zadowoleni. Jak widzicie są uniki. Garrett na kuckach zaczyna motać głową lewo-prawo, co dezorientuje przeciwnika (“co za debil?!”) i faktycznie nie trafiają. Co ciekawe, na normalu damage otrzymywany nie jest specjalnie duży, a goście z drugiej strony uliczki nie zwrócili uwagi na to, że ich kolega drze się jakby zobaczył żonę bez makijażu.

Thief54Zaspokajając moje potrzeby ekshibicjonizmu pokazałem się im w całej krasie. Od razu wyciągnęli szabelki, a co. W ogóle skrin jest maksymalnie paskudny. Podczas rozgrywki nie wygląda to aż tak tragicznie. Jak już wyciągnęli sprzęty z pochwy…

Thief55Dałem się im, a co.

Thief wydaje się działać według schematu ciągania nas po sznurku od jednej miejscówki do drugiej. Widoczne są jakieś tam możliwości zajścia przeciwnika z innej strony i jakichś kombinacji, ale za mało zagrałem, żeby powiedzieć coś więcej na temat. To przy następnej okazji. W Luźnych gadkach czy też nie. Sam Garrett wydaje się być młodzieżowo napisany, a onlinery jakie rzuca są cały czas jednakowo tragiczne. No, ale.

Nie osądza się książek po okładce, a gier po tutorialu.

Jeśli macie pytania, wiadomo co czynić.

Do następnego! Adieu!

Dodaj komentarz



38 myśli nt. „Skradnie Twoje kalesony – Thief

  1. aihS Webmajster

    Thief olaboga 11/10.
    To tyle na temat, teraz offtop.

    AAAAAAAaaaaaaaaa szukam dwóch ogarniętych osób do stałego party PayDay 2. Granie ze 2-3 razy w tygodniu wieczorową porą (lub częściej jeżeli będą chęci). Przejścia siłowe i po cichu w zależności od humoru kompanii 🙂 Doświadczenie nie jest wymagane, ale TeamSpeak oraz gra są niezbędne 😛

    Co oferujemy:
    – elastyczny czas pracy
    – praca w młodym dynamicznym zespole
    – atrakcyjne wynagrodzenie
    – kompleksowe ubezpieczenie zdrowotne wraz z dostępem do apteczek podczas roboty
    – miła atmosfera i kulturalny język w komunikacji z zespołem

    Więc, kurwa, zgłaszać się ładnie proszę.

      1. true_mayonez

        @aihS

        podaj systematykę po angielsku, bo może knockdowny to są np. strunowce po naszemu (chociaż po mojemu to raczej będą stringery).

        ed.
        po namyśle stwierdzam, że knockdowny to po mojemu będą pukodolne albo dolnopuki hehe … a takich faktycznie nie ma w Twojej systematyce

Powrót do artykułu