Luźny farmer – Farm Machines Championships 2014

Nitek dnia 20 marca, 2014 o 11:23    17 

Pojemność dwa czterysta, pojemność dwa czterysta. Nigdy nie widziałem zawodów rasowych farmerów w Suchym Parowie. Nie wiem nawet czy Suchy Parów istnieje. Jest jednak Farm Machines Championships 2014, pola do zaorania i ziemniaki do posadzenia.

W wyimaginowanym miasteczku nazwanym przeze mnie Suchy Parów organizowane są dożynki. Zawody. Farmerskie. Śmieszności. W szranki staj naprzeciw sobie farmerzy Heniu, Zdzisiu, Franiu i Lechu. Lechu to ten poważny. Zadanie przed nimi nie lada. Zdobyć jak największą kasę, stuningować el traktore i zdobyć złotego knura*

ar_screen0014

Wiejska społeczność przygotowała dla naszych wesołych fanatyków agroturystycznych worek z konkurencjami. Są wyścigi z naczepami, bez, z samozbierającymi siano przyczepami, wożenie beli siana na czas, odbieranie zboża od kombajnu (jaki to jest kurde majstersztyk, hehe), koszenie trawy, oranie pola, sadzenie ziemniaków. Więcej tego niż w pieprzonym Need for Speedzie! Na papierze to brzmi dumnie, ale wykonanie wszystkiego to inna kwestia.

JEST PIĘKNIE!

Nie jest. Tekturowe domki, trzy modele postaci kibicujący naszym poczynaniom (są kibice, serio), tekturowe domy, wszystko tekturowe. Fajne są modele samych maszynek i wszelkich gadżetów jak przyczepy zbierające kury po wioskach czy siano z podłoża. Fest w ogóle motyw! Tu się ścigamy, a przyczepa za nami zbiera siano, byśmy otrzymali lukratywnego pączka z dżemorem i więcej hajsu. Hajs, hajs, hajs. Szkoda trochę, że opcja tuningu wizualnego sprowadza się do kupienia skóry. Tak, skóry. Możecie odziać swego mechanicznego potwora w skórę policjanta albo rekina. Chyba rekina. Widziałem w intro, że jeździł taki dowcipniś, ale wątpię, że dojadę tak daleko. Konkurencje wieją nudą, zboczenie z trasy grozi wywaleniem z konkurencji, wszystko się dłuży, a brak jasno określonych zasad, których trzeba się domyśleć sprawia czasem, że cały poświęcony czas na jakąś konkurencję dziwnym trafem idzie się paść. Jednostajny ryk silnika zagłusza walory muzyczne, całe szczęście, bo te są szybką pętelką bliźniaczych plumknięć.

ar_screen0027

Wyścigi szalonych maszyn rolniczych nie podbiją rynku. Dla graczy codziennych próba rozgrywki to kara za niecne uczynki z całego tygodnia. Nadaje się jednak dla młodszego gracza, a i to wtedy kiedy dzień wcześniej podpalił firany. Zarzewie relaksu płynącego z szalonych solówek granych na banjo być może skłonią do refleksi podczas monotonnej na wskroś rozgrywki.

Grę dostarczył wydawca. Screeny ze strony oficjalnej.

*To nie jest prawda.

W ogóle to wiejsko na gikzie dzisiaj. Przypadek. Dobrze jest!

 

Dodaj komentarz



17 myśli nt. „Luźny farmer – Farm Machines Championships 2014

  1. mr_geo

    Powinni dodać tryb deathmatch,, z naparzeniem się na widły i cepy (dodatkowa broń do odblokowania: sztacheta), oraz z możliwością wrzucenia przeciwnika do gnojówki za sąsiekiem – najlepiej jako FPS. Wtedy byłby hit! 😀

    […] spala na manowce […]

    Wat ??!??

Powrót do artykułu