Luźne gadki – Godus

Nitek dnia 24 września, 2013 o 16:12    24 

Nie spodziewaliście ho, ho, ho. W sumie ja też.

Ogarnąłem jednak mikrofon. Okazuje się, że akcesoria do Guitar Hero, wersji na PS3, pasują do PC, tak też wyszło z mikrofonem, który sprawuje się nad wyraz zacnie, zresztą dajcie znać czy jest ok. Dziwnie robi przy wypowiadaniu P, ale to pewnie kwestia siatki z rajstop, której wczoraj nie miałem. No i mam statyw. Prawie jak Johnatan Davis z KoRna, bo też babeczka, choć nie spod ręki Gigera.

mikro

Nie widzicie tego, że tam jest babeczka, bo domyślną funkcją statywu jest kolekcjonowanie damskich świecidełek i takie też tam wiszą. Chociaż korale jakieś są moje. Chociaż te kulki to na bank nie moja własność.

Do rzeczy. Godus. Mogliście o nim przeczytać ostatnio, teraz jednak zapraszam do namaszczenia oczu treścią.

Dodaj komentarz



24 myśli nt. „Luźne gadki – Godus

    1. amonlb

      @aihS

      A mogłoby być jak w Black&White trzymasz przycisk i się zasysa z jakiegoś obszaru i było by znacznie przyjemniej. Prawdę mówiąc gdy zobaczyłem pierwszy raz zapowiedź tej gry to liczyłem na duchowego następce B&W ale teraz widzę że to jakaś nędzna namiastka. Może na tablecie pyknę jeśli wyjdzie na Androida.

  1. teekay

    Nie rozumiem, jak człowiek, który robił kiedyś kultowe gry i był czołową postacią w branży, mógł tak bardzo opuścić loty i wydawać ostatnimi czasy same gnioty… Smutne. W dodatku Reprisal, który pod względem koncepcyjnym jest podobną grą do tego stopnia, że podejrzewałbym którąś o firm o plagiat, jest dużo lepszy, szybszy i nie trzeba tyle klikać, bowiem działa przytrzymanie klawisza myszy. Genialny ficzer. Krótko mówiąc Molyneux powinien się patrzyć i uczyć od młodszych kolegów jak się robi gry.

  2. Ulv

    A mi to wygląda jako idealna platforma dla mikropłatności. A te diamenty to już tak na chamsko zerżnięcie z praktycznie każdego darmowego czegoś. Chcesz klikać, klikaj, ale za jedyne 3.99$ możesz tego uniknąć i bawić się lepiej! Brakuje skrzynki? Kop, albo farm drętwe multi w nieskończoność, albo… zapłać 4.99$ za pakiet skrzynek! itd itp

  3. merle

    już przy Curiosity to było przerabiane z klikaniem
    “Boski’ Peter sprawdził czy ludzie będą klikali z samej ciekawości i czy da się na tym zarobić , do tego zebrał wierna grupę fanów klikania, którzy na pewno będą oszołomieni mnogością możliwości godusa w stosunku do curiosity
    Jeśli master z gry o klikaniu dla zaspokojenia ciekawości ma zostać bogiem w nowej grze, to przecież jasne jest ,że klikanie będzie odgrywało w niej istotną rolę.
    moim zdaniem to jednak konsekwentne wizjonerstwo z tym klikaniem 😉
    To jest jak sekta , cyfrowa sekta… nie daj się w to wciągnąć Nitek;)

    Tak w ogóle to witam wszystkich, bardzo przyjemna strona’

    1. Nitek Autor tekstu De Kuń

      @merle

      nie sprawdzałem Curiosty, całe szczęście.

      lubiłem Piterowe gry. B&W2, Populousa 3 czy Dungeon Keepera (kto nie lubi) i pierwsze Fable (za trójkę się nie chwyciłem w sumie, a dwójka na kompa nie dotarła), ale Godusa w obecnej formie nie pojmuję.

      1. merle

        @Nitek

        ja tam osobiście uważam ,że Luźne gadki z curiosity były by zajebiste;)
        na przykład dam ten emocjonujący gameplay
        choć pewnie to mogłyby być najkrótsze luźne w całej historii, jakoś mi się tak przypomniało to
        http://redlettermedia.com/half-in-the-bag-grown-ups-2/

        Lubiłem nawet bardzo populusa ale prywatnie to już przy Dungeon Keeperze czułem ,że się coś niedobrego dzieje w kwestii zapowiedzi vs rzeczywistość

        1. Nitek Autor tekstu De Kuń

          @merle

          ło jezu.

          tam się coś w ogóle robi czy tylko patrzy na zalewanie ekranu pikselami? mam nadzieję, że nie da się w to już grać ;D

          Nie pamiętam jak trąbiono o Dungeon Keeperze. Wiem, że trąbiono, ale nie pamiętam co tam Piotruś obiecywał.
          Jakby nie było przy DK bawiłem się setnie, a DK2 już nie odpaliłem, bo nie miałem 3D FXa 😀

          1. merle

            @Nitek

            nope, całość polegała na zacnym klikaniu po ekranie i zbijaniu kwadracików aż ktoś w końcu się przebiję przez 69 000 000 000 klocków ( wszyscy hmm “grali” na tej samej kostce , istniała możliwość zdejmowania nawet chyba całych warstw, oczywiście za kaskę)
            Ostatniej osobie która zbiła ostatnią kostkę z tych 69 000 000 000 kosteczek składających sie na wielką kostkę objawiono ,że zostanie uber bogiem właśnie w godusie
            można powiedzieć hm… z deszczu pod rynnę
            i nie… nie da się “niestety ” już w to klikać, więc nie martw się nikt nie będzie forsował tego do luźnych gadek 😉

            No ja też już dokładnie nie pamiętam z dungeon keepperem co tam na wymyślał. Pamiętam ,że był za krótki , zbyt cukierkowy, nie powiem, bawiłem się dobrze, ale jednak to był taki jak na tamte czasy nie specjalnie oryginalny w warstwie technicznej sim z ciekawym pomysłem. Szczerze powiedziawszy myślałem ,że będzie więcej w tym z rts-a , a nie, że zrzucamy kupę stworków na głowę przeciwnikowi i patrzymy jak się biją.
            Ja jeszcze miło wspominam Magic carpeta

Powrót do artykułu