Dad Quest – podręcznik bycia ojcem

Nitek dnia 13 lutego, 2017 o 13:38    1 

jak co niedziela, tak jakoś wypada, zebraliśmy się przy streamie (www.twitch.tv/nitek69), by sprawdzić najnowsze dzieła kinematografii z indykami w roli głównej. był splendor i niesamowity przepych, dziwy i dziwności sztuki gier wideo. Wśród nich nadchodzący, nadbiegający wręcz, tatko w Dad Quest. Śmiechom nie było końca.

Idea jest iście dziwaczna, bo oto w laboratorium sterylnym, choć jednocześnie przetrzymującym zwierzęta domowe typu gołąb (?), ewentualnie świnie (??), ale też pancerniki (???), odbywają się testy na bycie tatą przyszłych ojców. Zdajesz, wychodzisz z dzieciakiem. Możesz sobie wybrać czy będzie to syn, czy może córka. Ba! Możesz nawet przećwiczyć wizytę w urzędzie miasta i wybrać potomkowi imię. Zapewniam Cię, że jest to o wiele trudniejsze niż w niejednym RPG. Co prawda wieść gminna niesie, że niektórzy wciąż tkwią w kreatorze postaci w Skyrimie, ale nie lękaj się, da się. Chwilę później, zabawa skręca w dość dziwną stronę.

Otrzymawszy instrukcje wychowania latorośli, która można rzucić w przeciwnika lewym guzikiem myszy, bądź zdzielić przez łeb naduszając prawy, puszczamy się w eksplorację laboratorium, celem podjęcia kart niezbędnych do otworzenia kolejnych drzwi i pokonania latających szczurów i innych gibkich przeciwników. Mówiłem, że jest dziwnie. A robi się jeszcze bardziej wyszukanie, bo po odesłaniu kilkunastu przeciwników, potomka można zelevelować i dobrać dodatkowe perki z drzewka zdolności, po jednym na rok i tak chyba do dojrzałości. Pierwsze tak potrzebne zdolności to oczywiście możliwość naładowania rzutu i rzut penetrujący, pozwalający zaorać kilku adwersarzy jednocześnie. Wiecie, każdy noworodek tak umie. Spróbowaliście kiedyś karmić czymś niesamowicie mało pysznym? Rażenie obszarowe kuchni na zawołanie.

Niestety ta przedwczesna wersja szybko urywa się gustownym dropem lootu w pieluchę i wyjściem do pulpitu. Szkoda, bo Dad Quest jest mocno dziwnym platformerem, na którego nikt poza wspierającymi na Kickstarterze nie czeka, ale na jaki zasługujemy. Także poczekam, premiera niby 23 lutego 2017, jak mówi karta Steamowa, a mi zostało jeszcze trochę leveli do wbicia Halince.

Dodaj komentarz



Jedna myśl nt. „Dad Quest – podręcznik bycia ojcem

Powrót do artykułu