John Riccitiello znalazł pracę w… CD Projekt

aryman dnia 31 marca, 2013 o 16:31    23 

Niewielu spodziewało się, że dawny CEO EA Games, John Riccitiello, tak szybko znajdzie nową pracę. A jednak…

Po niezbyt udanych poczynaniach na mostku kapitańskim EA, Riccitiello został zmuszony do rezygnacji. Odchodził w niesławie, po słabych wynikach finansowych spółki, znienawidzony przez graczy za politykę "DLC albo śmierć". Większość obserwatorów powątpiewała w możliwość jego szybkiego powrotu do pracy w biznesie związanym z grami, ale John R. raz jeszcze odrodził się, niczym feniks z popiołów, zdobywając zatrudnienie w… CD Projekt! 

 

red_engine.jpg

 

Dwa tygodnie temu spółka CD Projekt ogłosiła wyniki finansowe za 2012 oraz plany na przyszłość, wśród których wymieniono założenie oddziału CDP w USA. Głównym celem takiego kroku jest chęć wsparcia działań marketingowych na tamtejszym rynku. Dzisiaj okazało sie, że realizacja tych planów jest już mocno zaawansowana. Jak ogłosił Adam Kiciński (prezes CDP RED) siedziba amerykańskiej filii będzie ulokowana w Nowym Yorku, a zadanie dowodzenia właśnie tworzonym zespołem zdecydowano się powierzyć właśnie J. Riccitiello. "Zdajemy sobie sprawę z różnych kontrowersji towarzyszących Johnowi, ale jego kompetencje w dziedzinie marketingu i sprzedaży elektronicznej są niepodważalne. Wierzymy, że razem zdołamy zagospodarować znaczącą część amerykańskiego rynku RPG." 

 

Pakt z diabłem, czy mądre posunięcie biznesowe? Zapewne wielu graczy boi się, że w tych okolicznościach w Wiedźminie 3 będziemy mogli kupić zbroję dla Płotki, albo seksowną bieliznę dla Triss. Ja takich obaw nie mam – CDP to poważna firma z misją, kierowana przez rozsądnych ludzi; kierunku ich działań nie zmieni nawet John Riccitiello. Pewnie amerykańscy odbiorcy będą poddawani nieco bardziej agresywnemu marketingowi, ale nie powinno to miec żadnego wpływu na jakość gry. A co Wy o tym sądzicie?

 

Dodaj komentarz



23 myśli nt. „John Riccitiello znalazł pracę w… CD Projekt

  1. MusialemToPowiedziec

    Jakoś nigdy nie pokochałem gier o Wiedźminie, więc płatne DLC do tej gry jakoś mi nie przeszkadzają.

    Ale konieczność płacenia 20 złotych za możliwość włączenia napisów tłumaczących teksty nie-angielskie w Cyberpunku, to już bym Redom nie wybaczył 😛

Powrót do artykułu