Co jest grane – dobre rzeczy

Nitek dnia 4 kwietnia, 2016 o 9:29    44 

Chciałbym powiedzieć Wam, że weekend minął pod szyldem nadchodzącej odsłony DOOMa. Mój nie, choć jak widzieliście, spróbowałem. Zwyczajowo kiedy już siedziałem przy kompie, bawiłem się w swoim indyczym undergroundzie i zabawy były to dobre.

Weźmy choćby wczorajsze streamy na których ruszyliśmy The Descendant, indycze wejście w temat przygodówek epizodycznych, z wyborami, choć o sterowaniu klasycznym, pont and click. Był też lekki twist w Epistory, ale że oba tematy nagrałem, rozumie się samo przez się, że wystawię je w osobnych notkach. Pochylałem się też mocno nad tematem, który powinien być gotowy na jutro, o ile bogowie mi nie przeszkodzą.

Swoją drogą, jeśli przeszkadzał Wam lektor/narrator/komentator/cholera wie co to ma być z anglojęzycznego DOOMa, polecam poszukać Wam wersji polskiej. Pierwsze nawigacje miały podobne głosy, a zerkając i słuchając tego brzmienia czekałem, aż albo dojadę do celu, albo będę musiał za kilkaset metrów skręcić w lewo. Nie wiem czego spodziewają się po grze, choć czołowe polskie jutuby podchodzą do DOOMa entuzjastycznie, jest ciekawie, straszne bzdury. Nie dajcie sobie ciemnoty wcisnąć i sprawdźcie pierwsze wrażenia z bety. Gikzowe. Drewno.

Wypadałoby także wspomnieć, o Restaurant Week, gdzie za stosunkowo mały pieniądz (39PLN za osobę) możecie ustawić się w knajpie w wybranym przez Was mieście (sprawdźcie odnośnik) i wsunąć potrawy mistrzów restauracji (chyba), gdzie w wydaniu codziennym jedna zakąska pewnie stoi za 50PLN. I tak też w niedzielę w krakowskiej Barce, na Wiśle, statek, wooo, kosztowałem rarytasów jakim niechybnie była zupa na bazie wina musującego z nitkami chilli i fiołkami (defuq). Była też kaczka, lawendowe kopytka marakuja i naleśniki z kremem czarny bez, oliwą miętową i gałką lodów gruszkowych z czego ta gałka to na oko jeden pixel. Fest znakomite, także jeśli nie macie pomysłu gdzie możecie zabrać połówkę, poza ścieżką z lodówki do dużego pokoju (salonu?) to teges, już wiecie. Stawką jest czas dla Was przy kompie (wiesz Krycha, mój mąż wziął mnie na miasto!), więc działajcie.

Tydzień zapowiada się niekiepsko, bo tu jakieś piksele wodują (Enter the Gungeon!), inni zacierają łapki na Quantum Break tudzież DiRT Rally (polecam kopytkami, fest) i coś tam chyba jeszcze było. Nie zapomnijcie lub wiedzcie, że kolejne humble monthly zawiera w sobie Mad Maxa, a ten jak wiadomo, był mocno powtarzalnym, ale dobrym fikołkiem. 12 ojrasów wraz z paczką gier. Żaneta Kaleta poleca. No i Sicario chcę obejrzeć w końcu. Tydzień mocno intesywny, hej!

Nie, nadal nie wiem co z Inpostem poza tym, że #niepolecaminpost

Aye! Był nowy hejt. Cena organizowania streamów nie dla typowych gimbowidzów i męczydup.

pawelczyk

Spoiler! Pokaż

Dodaj komentarz



44 myśli nt. „Co jest grane – dobre rzeczy

  1. Private_dzban

    Hej Nitku! Z tego co pamiętam to albo mistrzowie albo Beczka podrzucali niezły pomysł na więdnący kwiat naszej młodzieży. Pod komentarzem wrzucasz jakieś zdjęcie z Pierwszej komunii czy tam jak mama go obejmuje i walisz tekst: “To jest Jasio. Kiedy mama go nie pilnuje, to zamiast odrabiać zadanie domowe, wyzywa innych od debili w internetach.”
    Z innej beczki. Oglądał kto nowy sezon Daredevila? Mocno pozytywne wrażenia* choć mam lekkie wrażenie, że te 13 odcinków to trochę za mało, aby wprowadzać dwie ważne postaci.

    *Nie znam uniwersum, więc porównania nie mam, bo i do serii podchodziłem bez większych oczekiwań.

    1. Nitek Autor tekstu De Kuń

      @Private_dzban

      Ten profil jest jakiś dziwny i nie wiem czy on to on, bo z tego co pisał jest ino facjata creepypasty. Ale tak, skrzętnie sobie buduje folder hejty ;D
      Oczywiście, żeby go wykorzystać. To właśnie się z tego wzięło, bo poszedł ban na streamie za jakieś bzdury na streamie, a potem rzekłem, że wrzucę te hejty na fejsa. No, ale nie wrzuciłem tamtego skrina bo jestem zjebem. No i mam!

      1. Private_dzban

        @Tasioros

        Si, tak mi się spodobało, że chyba raz jeszcze obejrzę #darmowecebulewNetflixie. Generalnie podoba mi się konstrukcja całego sezonu, przy czym przez wspomniane 13 odcinków mam wrażenie że wszystko idzie trochę szybko, chaotycznie? Zestawiam to z pierwszym sezonem, gdzie głównych bohaterów poznawaliśmy stopniowo, a tu w twarz dostajemy wystrzałowo (dosłownie) nowymi postaciami. No ale raz jeszcze sobie obejrzę i poukładam myśli.
        No i cały czas jaram się tym teaserem. Głupie to i szczeniackie, wiem, ale jaram się.
        Jest na pokładzie ktoś zorientowany w temacie Daredevila? Serial jest adaptacją komiksów Franka Millera? I jeśli tak to jak to się ma do poprzednich/późniejszych zeszytów?

        Edyta.
        Jakby co to w Netflixie Daredevil jest z polskimi napisami. House of Cards (sprawdzałem tylko czwarty sezon) nie ma.

    2. emperorkaligula

      @Private_dzban

      obejrzałem. lepszy niż pierwszy zdecydowanie. bo jest kilka podejść do “naprawiania świata” na ekranie. jedynka pod tym kątem była biedna strasznie.

      nie mam pojęcia czy to zgodne z komiksami czy nie bo o dardevilu i reszcie postaci mam mgliste pojęcie.

      trzeci chętnie zobaczę. ale nie że czekam czy coś. ot serialik na zabicie nudnej nocki – jak miałem przerwę w nockach to nawet nie myślałem go odpalać 😉

  2. powazny_sam

    Tak się zastanawiam czy jestem jedyną osobą, której całkowicie lata multiplayer w D4 i nadal się jaram na porządną z piekła rodem kampanię SP.

    Dostałem klucz do tej bety ale stwierdziłem że szkoda zachodu, jak będę chciał ustrzelić gdzieś parę fragów to zawsze mogę odkurzyć TF2.

        1. Nitek Autor tekstu De Kuń

          @Epipodiusz

          No właśnie też. Zapowiadała się trójka fantastycznie, poza faktem latarki i broni trzymanej w osobnych slotach, tu coś próbował straszyć, a potem klimat siadł i zrobiło się suche napieranie na hordy kreatur, co wypadało gorzej od wprowadzenia. Odpadłem grubo po połowie, ale jednak nie dokończyłem.

    1. Epipodiusz

      @powazny_sam

      chyba większość liczy po cichu na fest singla bo multi to jednak zimna drewniana ryba ( tak raczej ). O ile New Order wziąłem w ciemno w preorderze to dooma jednak łyknę po premierze jak coś. Obawiam się tylko , że singiel będzie rodem z batllefielda, zapchaj dziura co by nie marudzili jak serwery padną.

  3. Epipodiusz

    Z kącika anonimowego alkoholika ( gracza ) :
    Skończyłem wieśka 3 i stwierdziłem , że nie mam w co grać. Jak naga kobieta przed szafą pełną ubrań mówiącą – nie mam się w co ubrać.
    Po odpaleniu GTA V zobaczyłem jakąś okrutną klatkomanię. Nie doczytujące się tekstury. Ogólnie jakaś masakra. Czy ostatni pacz coś skaszanił? ktoś coś wie? tak na marginesie unikając stwierdzeń, że komp słaby to słaby nie jest. Ponad rekomendowane zestawienie mam.
    Fallout 4 taki biedny.

  4. Tasioros

    Skoro mowa o dobrych rzeczach, to napiszę coś o rzeczy złej. Bardzo złej.
    Na weekend w biedronce coś kupując, zauważyłem piwo: Cechowe piwo bezglutenowe. Butelka 0,33 l za 1,99 zł. Zwiedziony ciekawością jedną buteleczkę nabyłem, bo trza spróbować. Tym bardziej, że Cechowe Stout całkiem mi smakowało (w odróżnieniu do znawców). Podaję więc przepis, jak uzyskać, że tak sobie zażartuję, smak tego piwa:
    – kup piwo harnaś lub tatra (lub coś podobnego)
    – wlej piwo do kufla/ pokala
    – zostaw na noc
    – na drugi dzień wylej pół i uzupełnij do pełna wodą
    Tak nijakiego smaku (a raczej jego braku) dawno już nie czułem. Piwo zupełnie bez wyrazu, przypominające zbyt mocno schłodzone lagery w zwykłych barach, po których to ludziom wydawało się, że pod ladą dolewają do piwa wody. Najgorsze w tym wszystkim było to, że czekał na mnie jeszcze Komes Trójsłodowy, ale po spożyciu cechowego całkowicie straciłem ochotę na picie i poczułem nawrót przeziębienia. Trochę szkoda ludzi uczulonych na gluten, że mają taką marną alternatywę. Wiem, że coś podobnego, i znacznie lepszego, stworzył Kormoran. Tylko jest droższe o 3 złote. Tak więc nie warto, nie polecam, jak Nitek impostu.

              1. Probabilistyk

                @Nitek

                DD fajny, widziałem pierwszy sezon i jak nie lubię tej postaci w komiksach to w serialu gdzieś od 5tego odcinka jest dobrze.
                Deadpool – niektórym tutaj się podobał, jak dla mnie to zmarnowany temat. Oblookać na Blu-reju jednak warto, tak jak Batman V Superman – jak nie masz ciśnienia i okazji by iść do kina to spokojnie w domu da radę (klimatycznie podobny bardziej do ostatniego Supermana niż do nowych Batków).

              2. PeteScorpio

                @Probabilistyk

                Byłem w kinie, oglądałem i czasem łapałem się na tym czy polska premiera w Prima Aprillis to nie przypadek 😉 Film zmarnowanej szansy i pewnie jedyna godna wersja to będzie 3 godzinny Ultimate Cut na Bluray/DVD. Wtedy może te wszystkie poszatkowane wątki wreszcie ułożą się w spójną całość. Na teraz na dwie kiepskie sceny dostajemy jedną dobrą i tak przez cały seans, potrafi zmęczyć. Creme de la Creme, czyli efekty trzymają poziom, a Batfleck daje radę i jest Mroczniejszy niż w Mrocznych Rycerzach Nolana. Do kina można, ale niekoniecznie. Wersja reżyserska będzie lepsza…musi.

  5. Revant

    Ostatnio mam całkiem duże powroty do staroci – ograłem już po raz setny serię Dark Forces/Jedi Knight, a teraz zabrałem się za Max Payne. Damn, ale to dobre – nigdzie nie znajdzie się tak świetnej narracji i tekstów głównego bohatera. Miodzio! Wspólne granie zaś zahaczyło nam o Darkest Hour, moda do RO1. Zapraszamy chętnych do gry bo jest przednio ^_^ klimat Kompanii Braci jest nie do pobicia.

    Z oglądania zaś zakończyłem The Walking Dead – finał sezonu miał świetną scenę końcową, ale samą końcówkę zakończyć tak lipnym cliffhangerem. Nieładnie, bo teraz do października zapomni się o sprawie i tak naprawdę otwarcie sezonu 7 będzie już tylko formalnością, a nie “szokiem” dla tych co nie czytali komiksu 😉 (albo scenarzyści wytną numer i zaskoczą jednych i drugich).

      1. Revant

        @lemon

        Przy steamowych wersjach się da, ewentualne problemy szybko rozwiązały poradniki w necie i nawet ich nie pamiętam dokładnie 😉 jedynie MoS działało kapryśnie, ale nie była to wersja steamowa if you know what i mean 😉 Fabularnie zaś według mnie warto, ale to już subiektywnie można do tego podejść – klimat niektórych miejscówek jednak mimo lat robi swoje 😀

  6. mr_geo

    Epistory to jedna z takich gier które uruchomiłem właściwie z czystego przypadku, patrząc na nią jednym okiem, zajęty czymś zupełnie innym, a potem nagle okazało się że jest 03:17AM a ja nadal biegam trójogoniastym liskiem po świecie z kolorowego papieru i wyłamuję sobie stawy w palcach próbując niemal równocześnie wklepać “mikrodermabrazja” i “manganoferroapofyllit” 😀

    Ta gra to jedne z najlepiej wydanych jewro w ostatnich 12 miesiącach…

  7. Stah-o

    Etam, to zacytowane to nie hejt, to zwykły sposób komunikacji tego osobnika. Zauważ, że gość niczego nie zanegował. W pierwszym zdaniu upomniał się o coś co wg niego miało mieć miejsce (zwracając się do ciebie tak jak zwraca się do niego jego matka), a w drugim zdaniu zadał ci po prostu otwarte pytanie 😉 A więc nie liczy się 🙂

Powrót do artykułu