East vs. West – Hearts of Iron w okresie Zimnej Wojny

aryman dnia 28 listopada, 2012 o 8:56    8 

Kilka tygodni temu ekipa Paradoxu zapowiedziała, że kolejna część kultowej strategii Hearts of Iron dotyczyć będzie okresu Zimnej Wojny. Wczoraj otrzymaliśmy wideo z pierwszymi dziennikami dewelopera.

Oto wspomniany filmik:

 
Dla tych, którzy jeszcze nie widzieli – klimatyczna zapowiedź gry:
 
Wolałbym usłyszeć o powstawaniu nowej odsłony serii HoI w czasie I Wojny Światowej, ale widocznie uznano, że tamten okres ma mniejszy potencjał marketingowy. Trudno, pozostaje nam skupienie się na East vs West: HoI. Podsumujmy zatem co już wiemy:
 
– rozgrywka obejmie okres lat 1946-1991;
– grę tworzą wspólnie: Paradox i BL-Logic (ci od Arsenału Demokracji);
– gra powstaje na tym samym silniku co HoI III;
– do zwycięstwa poprowadzić będziemy mogli dowolny kraj;
– potęgę poszerzać będziemy za pomocą środków znanych z wcześniejszych gier serii HoI (polityka, wywiad, technologia, wojsko itd), co prezentuje poniższy screen:
 
5_1.jpg
 
– istotnym narzędziem zdobywania wpływów ma być forum ONZ;
– multiplayer pozwoli na starcie z 32 innymi graczami;
– mody, co oczywiste, będą.
 
2_1.jpg
                                                        Rzut oka na Polskę i okolice.
 
Jeśli chodzi o moją opinię, to jestem "za", a nawet "przeciw". Każda kolejna gra z serii HoI to dobra wiadomość. Uwielbiam trzecią odsłonę (zresztą wczoraj po raz kolejny zmiażdżyłem Stalina pancerną pięścią Wehrmachtu), ale obawiam się, że East vs West: HoI może nie być tak emocjonująca. II wojna światowa obfitowała w epickie starcia, tysiące ton stali i miliony żołnierzy ścierały się na znanych wszystkim teatrach. Kto nie słyszał o napaści na Polskę, blitzkriegu we Francji, czy operacji Barbarossa? Tymczasem zimnowojenne starcia odbywały się na obrzeżach dwóch bloków, w zasadzie tylko wojna w Wietnamie jest szerzej znana i komentowana. Widzę w tym okresie ograniczony potencjał kultowości… Wydaje mi się również, że strona militarna gry będzie miała mniejszą skalę. Wielkie starcia byłby bowiem sprzeczne z logiką Zimnej Wojny. Przecież pójście na bezpośrednią konfrontację USA – ZSRR oznaczałoby wojnę nuklearną. Co komu po panowaniu na radioaktywnych gruzach? Pozostaje mieć nadzieję, że mocno rozwinięte zostaną pozostałe opcje zdobywania władzy i wpływów…
 

Dodaj komentarz



8 myśli nt. „East vs. West – Hearts of Iron w okresie Zimnej Wojny

  1. bosman_plama

    Może epickich starć nie będzie (choć to od Ciebie pewnie zależy), ale za to wojna wywiadów + dywersje + sponsorowanie wojenek w Azji i Afryce może być ciekawe. Większe znaczenie będzie miała nauka i ekonomia + wywiad.

    Oczywiście najfajniej byłoby, gdyby można było przeprowadzić ostrą wojnę atomową a potem podbijać zgliszcza świata oddziałami nomadów – mutantów… Fallout Universalis znaczy się:p

    1. aryman222 Autor tekstu

      @bosman_plama

      może faktycznie uda mi się wczuć w klimat “ostatecznego rozwiązania kwestii komunistycznej” i z radością “znukeuję” pół świata, by zostać Panem na Zgliszczach 😉

      łatwo nie będzie, jakoś tak mam, że okres Zimnej Wojny uważam za nudnawy. pewnie jest to rezultat zaniedbań na lekcjach historii itp. na wszystkich szczeblach edukacji historia lat 1945-1990 traktowana byłą po macoszemu, skrótowo i oto są rezultaty…

  2. Ziuta

    Nazwy prowincji na terenie Polski są trochę dziwne. Jak lubię tę serię, to zawsze nakrywam ich, że coś namieszali w Europie Środkowej.
    A w Fallouta Universalis by się pograło… Chociaż z drugiej strony: co może być ciekawego na poziomie strategicznym w grupkach nomadów plątających się po pustyni?

Powrót do artykułu