Archiwa tagu: Slitherine

Qvadriga czyli lej bacikiem konkurencję

maladict dnia 23 stycznia, 2017 o 12:51    3 

qvadriga

Antoniusz zagryzł nerwowo wargi. ‚Jeszcze jeden zakręt’ – pomyślał – ‚potem prosta i meta. Dam radę. Wygram ten wyścig!’ Ściągnął lejce zmuszając konie do skrętu w lewo. Za mocno. Rozległ się nieprzyjemny trzask i koło nadwyrężone w zderzeniu z innym rydwanem rozpadło się na drobne kawałki. Jego kwadryga chwilę szorowała po piasku areny by podzielić los koła. Puścił lejce i odturlał się na bok wnosząc w myślach modły to wszystkich możliwych bogów żeby ścigający go Gajusz jechał po innym torze…

Więcej »

C:MANO dostępny w wersji light

michgre82 dnia 23 października, 2015 o 12:47    1 

cni

Command: Modern Air Naval Operations to duchowy następca Harpoona. Niestety – bardzo kosztowny. Koszt na Steam to 74€. Poważne promocje się nie zdarzają, dema brak. Dla kogoś, kto nie jest przekonany, że zabawa między bazą danych a globusem będzie wciągać – to poważna bariera.

Wydawca, Slitherine, chcąc sięgnąć do rynku mniej hardkorowych graczy wydał wersję „light” zatytułowaną „Northern Inferno”. W ramach tej wersji otrzymujemy w pełni sprawny symulator, misje tutorialowe oraz 15 powiązanych fabularnie scenariuszy rozwoju trzeciej wojny światowej od początkowych rozgrywek między okrętami podwodnymi w cieśninie GUIK (Greenland-Iceland-UK) po dowodzenie dywizjonami B-52 z możliwością zasadzenia muchomorków.

Kampania wzbogacona jest o materiały multimedialne – zdjęcia i filmy. Wersja „Light” pozbawiona jest możliwości rozgrywania misji z Community Pack oraz nie posiada edytora. Może być Wasza za 18€. To na prawdę fajna opcja, jeśli takie AAR jak ten Was wciągnęły.

Dla posiadaczy pełnej wersji C:MANO Northern Inferno stanowi płatny DLC. Ja polecam, mam już zalogowane 180h! Dostępny u Gaba.

Test czerwonego przycisku – Czy gobliny opanują świat?

Goblin_Wizard dnia 4 sierpnia, 2014 o 21:17    16 

goblin

Już jakiś czas temu chciałem wrzucić o tym newsa, ale zanim się zebrałem to zapomniałem, a jak już sobie przypomniałem to wpis nadawał się tylko do kategorii „newsa z lamusa”. Teraz zdecydowałem się na nieco żwawsze ruchy w tym kierunku.

A chodzi, mianowicie, nie o nic innego jak o wyłaniającą się wreszcie zza horyzontu nową grę ze świata Warhammer’a 40K o wiele mówiącym podtytule Armageddon. Dziś właśnie spłynęło na mnie olśnienie w postaci maila informującego o rozpoczęciu beta testów tejże produkcji. Oczywiście, jak zwykle, zaszczytu dostąpią tylko nieliczni (czy będą punkty za pochodzenie? zobaczymy). Ja tam już pogmerałem moimi zielonymi łapskami i teraz czekam na odzew.

warhammer-40k-battle-imperial-guard-orks-space-marines-ultramarines_

Niestety, pomimo, że ochoczo pogoniłbym kota zniewieściałej Gwardii Imperialnej czy też tym żałosnym c.puszkom Imperatora zwącymi siebie space marine’sami, nie będzie mi to dane. A przynajmniej nie w kampanii. Więcej pikantnych szczegółów poniżej:

  • trzy frakcje: Orcs, Imperial Guard, Space Marines (Blood Angels, Salamanders, Ultramarines). Zielonym można zrobić dobrze tylko w pojedynczych scenariuszach :(
  • pełna paleta jednostek: od piechoty po tytany. W sumie ponad 300 typów jednostek, każda opisana ponad 20 parametrami. Dodatkowo specjalne zdolności pasywne i aktywne. Doświadczenie rosnące z misji na misję (RPG style).
  • na wzór wersji figurowej, w zależności od potrzeb i upodobań, będzie możliwość wyposażania jednostek w różne rodzaje broni.
  • zróżnicowany teren i warunki pogodowe w których przyjdzie nam walczyć: wulkaniczne pustkowia, rzeki kwasu i magmy, podziemne miasta, wysoka temperatura, burze piaskowe, ogromne rośliny czyhające na przypadkowych spacerowiczów oraz potwory z mackami czyhające na nieświadome gimnazjalistki, itp. atrakcje.
  • singiel i multi. Drzewko kampanii składające się z ponad 30 misji (będą Wybory!). Dodatkowe scenariusze z historycznymi bitwami. Multi do 4 graczy z własnymi rozpiskami armii jak w wersji figurkowej, coopy, turnieje, rankingi, uje muje dzikie węże (i gobliny).
  • robienie modów – bułka z masłem.
  • a w ogóle to tylko początek bo mamy zamiar zrobić jeszcze od pyty DLC ($), dodatków ($$) i innych wodotrysków ($$$). Będzie Pan zadowlony! (i Pani też) ;)
  • WAAAGH!!

Oficjalna strona gry i kilka screenów.

Pandora: First Contact – recenzja

maladict dnia 27 listopada, 2013 o 11:30    11 

Pandora

Zacznijmy od kamingautu. Robię to choć zdaję sobie sprawę, że ludzie, których uważałem za przyjaciół mogą się ode mnie odwrócić, a niektórzy nawet ostentacyjnie spluwać i odwracać głowę gdy mnie spotkają na ulicy. Z drugiej strony, czy jeszcze coś czym mogę gikową społeczność zaskoczyć? Spróbujmy. Więcej »