Archiwa tagu: Nintendo Switch

Masters of Anima (Nintendo Switch) – recenzja

Nitek dnia 7 czerwca, 2018 o 11:09    3 

MoA

Mina mi zrzedła, kiedy okazało się, że developer Passtech Games, stojący dotychczas za tytułami z serii Space Run, rzuca się na coś z zupełnie innej beczki. Zapomnijcie więc o kosmicznych podróżach, które zostały porzucone na rzecz światów fantastycznych. Bo fantazja, fantazja jest od tego. Więcej »

SHU (Nintendo Switch) – burza nadciąga. Recenzja.

Nitek dnia 19 kwietnia, 2018 o 8:56    0 

Shu

Po skończeniu wspólnym A Way Out (polecam serdecznie) stanąłem poniekąd w rozkroku. Co tu grać, ojesu jaka pustka w środku po doskonałem historyjce. Tułając się niczym jakiś bumelant po ikonkach gier na sprzętach wszelkich, przypomniałem sobie o SHU. Dobre mówili, będzie się grało mówili. No dobra. I cyk, skończone. Więcej »

Flinthook (Nintendo Switch) – hak na każdego

Nitek dnia 11 marca, 2018 o 19:12    2 

flinthook2

Po raz kolejny okazuje się, że na Switchu gra się lepiej we wszystko. Flinthook na PC miał premierę niemalże rok temu, w kwietniu 2017, ale jakoś tak, no. Nie zażarło. No, może tak średnio, bo w międzyczasie wyszło tyle gier, że ło. Kolejne wydanie, na maszynce Nintendo, wręcz przeciwnie. Grając we flinthookam zdążyłem wyładować baterie konsoli, dwa razy. Więcej »

Enter the Gungeon (Nintendo Switch) – recenzja

Nitek dnia 29 stycznia, 2018 o 7:38    9 

etgswitchtyt

Nie Zleda, nie Marian, ba! Napisami końcowymi na Switchu nie uraczyły mnie nawet króliki Marian, z tego dziwnego crossovera, który znakomicie małpuje X-Com. Nie. Pierwsza lista płac na ekranie mej maszynki to Enter the Gungeon właśnie, ale hej, kto myślał, że będzie inaczej? Więcej »

Bomber Crew – panie pilocie, dziura w samolocie

Nitek dnia 23 października, 2017 o 10:15    36 

bomber

Niczym ryk silników na głowami zaspanych o siódmej rano, na salony Steam śmietnika wleciało Bomber Crew, tester na cierpliwość, odporność na ból i gratka dla fanów trybu ironman w wydaniu wszelkim. Bo ta gra to tryb Ironman z dużym wskaźnikiem zżycia się z podopiecznymi odkupionym łzami, kiedy jedyne co po nich zostaje to monument, skrzętnie wypełniany wspomnieniami, niczym wzgórza z Cannon Fodder. Ej, bo wiecie, to taki FTL tylko wolniejszy od światła. Więcej »