Tyranny z dwoma dodatkami

Nitek dnia 13 czerwca, 2017 o 19:08    7 

tyranny

Jeden mniejszy dostępny już dziś, drugi za jakiś czas.

W Tales from The Tiers dostaniemy nowe zdarzenia na mapce i dodatkowe opowieści fabularne poszerzające świat gry. Pojawią się nowe przedmioty, łatwiejszy dostęp do respecjalizacji postaci, by zgłębić wszelkie odnogi fabularne, czy New-Game-Plus. Dodatek dostępny od dziś za 6.99 ojro.

Bastard’s Wound to dodatek kapkę większy, o niesprecyzowanej dacie wydanie, a doda cały rozdział do historii z podstawki, a także nowy fragment świata do odwiedzenia. Uzupełni też braki w przeszłości naszych kompanów dodając im też osobowość oraz szereg questów pobocznych. Dodatkowo Bastard Wound wskoczy równo z kolejnym, darmowym patchem dodającym trzecie zakończenie, który przy okazji wzbogaci zawartość aktu trzeciego samej gry o odnogę fabularną prowadzącą do tegoż zakończenia.

To może w końcu dokończę. Raz a porządnie.

Dodaj komentarz



7 myśli nt. „Tyranny z dwoma dodatkami

    1. Fantus

      @aihS

      Something… something… patient… gaming… :P

      A tak serio to zbrzydło Ci w sensie „jest kiepsko, nigdy więcej!” czy też zwyczajnie entuzjazm opadł do poziomu „OK”, ale nadal uważasz, że to dobra gra?

      Pytam, bo pewnie nigdy nie zagram, ale przecież jakieś zdanie w sprawie trzeba mieć ;)

      1. aihS Webmajster

        @Fantus

        Tzn, że opublikowałem na gikzie pierwsze wrażenia – pozytywne bardzo – a tydzień później byłem gotowy zmieszać grę z błotem. Tekst pisałem po 30h a grę skończyłem w 56h. Ostatnie 10h to już tylko i wyłącznie z obowiązku. Gra jest dobra ale moim zdaniem rozkręca się powoli i stopniowo oddaje w Twoje ręce nowe mechaniki/smaczki by w pewnym momencie powiedzieć stop, od teraz tylko bezsensowne walki stanowiące jedynie spowalniacz.

        Nie da się jednak odmówić Tyranny oryginalności więc polecam kiedyś się zapoznać.

        1. Fantus

          @aihS

          A wiesz, że ja tak miałem z XCOMem? Dziwne zjawisko. Ogromny zachwyt w pierwszych dniach – starczyło na kilkadziesiąt godzin. Potem refleksja i… rozczarowanie? Po wydaniu dodatku oraz pełnym zgłębieniu i zrozumieniu mechaniki powstał już trwały związek zbudowany na solidnych fundamentach. Z grami jak z kobietami :)

          A w Tyranny i tak nie zagram, bo nie gram w gry.

Powrót do artykułu