Dodaj komentarz



12 myśli nt. „Twórcy chwalą się wirtualnym Bostonem w Fallout 4

  1. furry

    Zależy od bomby, znalezione w necie symulatory pokazują, że jeśli małą bombę (Fat Boy, 20kt) zrzucić na centrum Bostonu (to co Google Maps wyszukuje jako „Boston”), budynki MIT powinny wytrzymać. Oczywiście takich bomb nikt już nie używa, jeśli założymy że zaatakują Chińczyki bombą 5Mt (standardowe wyposażenie rakiet), z Bostonu faktycznie niewiele zostanie.

    http://www.carloslabs.com/projects/200712B/GroundZero.html
    http://nuclearsecrecy.com/nukemap/

    Oczywiście te symulacje nie uwzględniają ukształtowania terenu i zabudowy, co ma znaczenie. Przypomniała mi się zabawna historia z Rygi, gdzie ponoć blokowiska na peryferiach budowano tak, by zminimalizować efekty fali uderzeniowej od bomby zrzuconej w centrum miasta przez Amerykanów.

    1. Zetsubou-san Autor tekstu

      @furry

      Chodzi bardziej o to, jak duża jest mapa w F4, i jak blisko był wybuch (gdyby przystawić, kciuk do atomowego grzybka na początku gry). I nie tyczy się to tylko Bostonu. Zabudowania, blisko krypty, po których powinny zostać tylko fundamenty stoją jakby żadnej wojny nuklearnej nie było i po prostu te 200 lat odcisnęło na nich swoje piętno.

  2. Paddy

    Pomijając realizm wybuchu to chyba Bethesda trochę poskąpiła czasu na pisanie Fallouta 4, bo już w sieci można znaleźć takie „smaczki” jak ten https://i.imgur.com/7gcVw9D.jpg porównujące modele postaci do tych ze Skyrima albo przyjrzeć się własnej postać kiedy się skrada, wygląda prawie jak mój khajiit kiedy wyciągam mieszkańcom Białej Grani złoto z kieszeni.

    P.S.
    I tak ten akwizytor zakłada swój notatnik jako tarczę :) Może ma go ochronić przed wybuchem ? :>

Powrót do artykułu