Torment ma wydawcę

maladict dnia 4 sierpnia, 2016 o 20:10    9 

featured_600_224_Torment

A przynajmniej nowego wydawcę. A jest nim

Techland Publishing. Ten sam Techland co zrobił Dying Light i Call of Juarez, teraz zamierza wejść mocniej w globalny rynek wydawniczy, Coś co ongiś zrobił Paradox. Dotychczasowa ekipa z inXile ma się skupić na szlifowaniu gry, tak by była gotowa na pierwszy kwartał 2017. Ponadto planowana jest wersja na konsole – autorzy zapewniają, że nie wpłynie to w żaden sposób na wersję Mustardrace.

Dodaj komentarz



9 myśli nt. „Torment ma wydawcę

    1. thewhitestar

      @aihS

      Nie sondze. Chyba że zmienią walkę na turową, bo nie wyobrażam sobie przeniesienia takiego chaosu jaki jest podczas starć w jedynce na sterowanie padem. A coś mi się zdaje że kolejne gry Obsidianu na tym silniku będą cierpiały na ten sam problem…
      A właśnie się przesiadłem z Pillarsów na DA:O i zaprawdę powiadam, walka z PoE ssie po całości, podczas gdy w DAO to bajka. Przejrzystość, responsywność, świetne ai które można łatwo zaprogramować tak że nie trzeba makrować co ułamek sekundy, do tego ciekawszy rozwój postaci a co za tym idzie skille a nawet kombosy… kuurde DAO to jednak kawał porządnego kodu.
      Więc w sumie życzyłbym im zmiany na turową, bo z tego co jest w Pillarsach wiele już urzeźbić się chyba nie da.

      1. aihS Webmajster

        @thewhitestar

        Kwestia podejścia – pierwsze co robię w drużynowych cRPG to wyłączenie wszystkich skryptów SI bo nie jestem zainteresowany tym żeby gra sama się za mnie przechodziła. Nie widzę żadnego problemu w przeniesieniu tego na pada po pograniu w Kerbal Space Program na konsoli. Uwierz mi da się na padzie zrobić 100 keybindów :P

        DAO jest dobre, ale jednak mało wymagające. Do tego stopnia, że jak przechodziłem na premierę to przez 100h kamerę przełączyłem na tę z lotu ptaka raz, RAZ, żeby zobaczyć czy działa :) a za największą wadę wersji PC uważam brak wsparcia dla kontrolera. To samo tyczy się KotORów na PC.

      2. Yanecky

        @thewhitestar

        Też na początku nie lubiłem walki w Pillarsach, ale po kupnie dodatku i przechodzeniu gry drugi raz (na najwyższym albo prawie najwyższym poziomie trudności) jednak odkryłem, że ta mechanika jest dobra, tylko trzeba trochę czasu poświęcić na jej poznanie, bo jest inna od np. DnD (czyli Neverwinter Nights, Baldury itd). Aha no i skrypty SI są już całkiem ok, ale na tych wysokich poziomach trudności raczej trzeba je wyłączyć…

        1. thewhitestar

          @Yanecky

          Jak dla mnie to walka właśnie na początku jest fajna. Powyżej 10 poziomu postaci (na najwyższym poziomie trudności) robi się już jedna wielka sieka i chaos. Niańczenie każdej jednej postaci co pół sekundy przez całość trwania walk sprawia że jak widzę następną potyczkę gdzie atakuje mnie trzydziestu typa to mi się odechciewa. Tym bardziej że ślepe podążanie za BG sprawiło że podobnie jak tam postacie czarujące zdobywają miliord czarów, które są w większości po prostu swoimi coraz lepszymi kopiami, a te wcześniej przez nas używane stają się w większości nieużyteczne… W skrócie – ilość, nie jakość.
          Ostatecznie walki sprowadzają się do ucieczki w ciasne przejście (drzwi/korytarz), zablokowanie go i nawalanie aktualnie najlepszymi obszarówkami w nagromadzenie przeciwników po drugiej stronie.

Powrót do artykułu