The Crew 2 i dwadzieścia minut zabawy

Nitek dnia 19 czerwca, 2017 o 9:27    6 

crew2

Tyle możecie zobaczyć ścigania motorówek, samochodów i samolotów.

W tym New york, który wygląda dość porządnie. Jestem sceptyczny, bo pierwsza część niespecjalnie przypadła mi do gustu, głównie przez zbyt dziwny model jazdy. W dwójce zaś napchano tak dużo pojazdów, że nie wiem jak to się odbije na tym aspekcie, bo jak coś jest do wszystkiego to wiadomo, że nie bangla.

Dodaj komentarz



6 myśli nt. „The Crew 2 i dwadzieścia minut zabawy

  1. mr_geo

    Ten lakier samochodowy wciąz lśniący i nieskazitelny pomimo przeorania maską bariery dzwiękochłonnej, fontanny na skwerku, dwóch płotów, drzewa i innego samochodu.
    Ta latająca motorówka, sterowana w powietrzu za pomocą pędników śrubowych i idąca w pełne zanurzenie po lądowaniu.
    Ten samolot przenikający przez latarnie i słupy wysokiego napięcia (dobrze że brzozy nie ma bo by jakaś komisja się tym zainteresowała).

    I to według UBI „wiernie oddaje ducha amerykańskich sportów motorowych”… Na miejscu Amerykanów czułbym się urażony :D

  2. Peeterson

    Imho gra zyska jak jej poprzednik, po przełączeniu na widok z maski i podłączeniu kierownicy, DFGT albo jakiegoś innego G27-29. Gra na padzie z perspektywy trzeciej osoby to zawsze był jakiś żart w wypadku takich tytułów wg mnie. Jedynkę ograłem wzdłuż i wszerz ze znajomymi, właśnie na kierownicy. Ubaw o wiele większy niż w starym TDU2 :) Na padzie, na klawie? meh… Ale transformująca się awionetka w łódkę podczas lotu made my day xD

Powrót do artykułu