Słaba sprzedaż Star Wars: Battlefront 2. EA tymczasowo wyłącza mikrotransakcje.

Rattie Rat dnia 21 listopada, 2017 o 1:29    21 

casinofront

Takiego bojkotu nie było dawno.

Premiera Star Wars: Battlefront 2 to jedno z głośniejszych wydarzeń świata gier w 2017 roku. Niestety nie jest to wydarzenie pozytywne. Bardzo dobra gra została zabita przez chciwość EA. System progresu oparty na lootboxach okazał się niewypałem, a ludzie którzy zdecydowali się na kupno skrzynek za realną gotówkę szybko zdobyli znaczącą przewagę nad zwykłymi graczami. Grze oberwało się również za czas potrzebny do odblokowania kultowych bohaterów serii. Żeby pograć Vaderem, potrzeba około 40 godzin gry. Warto zaznaczyć, że nie można w tym czasie kupić ani jednego lootboxa, więc nasze podstawowe postacie pozostają daleko w tyle.

Gracze postanowili w końcu wziąć sprawy w swoje ręce. Spora część zamówień przedpremierowych została wycofana, a Ci którzy chcieli przekonać się na własnej skórze czy gra faktycznie tak wygląda postanowili zwrócić produkt po paru godzinach. Tydzień temu na Reddicie odbyło się AskMeAnything w sprawie gry, a komentarze twórców zostały najbardziej minusowanymi wypowiedziami w historii Reddita.

EA próbowało uspokoić sytuację i tymczasowo wyłaczyło możliwość kupna growej waluty za prawdziwe pieniądze oraz obniżyło czas potrzebny na zakup nowych bohaterów. Jednak ta „tymczasowość” nie wróży grze nic dobrego.

Gracze postanowili uderzyć w czuły punkt chciwego wydawcy, czyli w ich dochody. Według statystyk z Wielkiej Brytanii gra sprzedała się o 50% gorzej niż zeszłoroczny Battlefield 1 oraz o 61% gorzej niż Battlefront 1. Co prawda, gra nadal plasuje się na drugim miejscu, jednak spadek sprzedaży może zmusić wydawcę do przemyślenia swojej polityki.

Dodaj komentarz



21 myśli nt. „Słaba sprzedaż Star Wars: Battlefront 2. EA tymczasowo wyłącza mikrotransakcje.

  1. aryman222

    Dane dotyczą sprzedaży pudełek, więc aż tak źle nie jest. Inna kwestia, że z punktu widzenia EA 10 mln kopii to będzie dramat, także pewnie wstrzymali dostawę koksu i cór Koryntu na najbliższą corpo imprezę. Szkoda gry, bo po becie na samo wspomnienie dźwięku Tie Fightera odrobinę staje mi joystick ;) Teraz jednak to już kwestia zasad – BFa 2 kupić nie wolno, chyba że na przecenie – 75%.

            1. iHS

              @Fantus

              Toć ja o tym właśnie. Nie żeby nie polonizowali, ale żeby można polski dubbing i polskie kulawe tłumaczenie było, do jasnej, ciężkiej,nieodwracalnej, wybrać. Bez godzinnego grzebania w plikach wsadowych i ściągania angielskich paczek z internetów. Straciłem już szansę na poprawę w tym zakresie, więc pożegnałem się z seriami mass effect i dragon age. Zresztą, żeby nie histeryzować, po ostatnich odsłonach bez żadnego żalu.

              1. BlahFFF

                @iHS

                Widzisz, tu sytuacja jest dziwna. W Battlefieldzie od 4-ki (nie wiem czy czasem juz w 3-ce nie zaczeli) bylo to sztuczne ograniczenie tlumaczone nizsza cena i nawet jezyka dialogow wybrac sie nie dalo. W Battlefroncie 1 chyba byla juz opcja zmiany audio na oryginalne. W Battlefieldzie 1-ce gracze rowniez wyprosili, a tu znowu taki kwiatek i to w zasadzie po zrownaniu cen z zachodnimi. EA jest niereformowalne.

          1. thewhitestar

            @Pryka

            Już od kilku lat EA nie daje możliwości zmiany języka w Fifach na angielski, więc albo Szpaku albo wyciszony komentarz (dla mnie opcja numer dwa to pierwsze co należy zrobić po włączeniu gry), a kiedyś można było zmieniać na dowolny język. Wydawałoby się że to zabezpieczenie przed tym by cebula z Polski nie sprzedawała tutejszych tańszych kluczy na zachód. Tylko że jak można było zmieniać język na dowolny to u nas FIFA kosztowała 120 zł a kilka tygodni po premierze chodziła już po 70 zł podczas gdy teraz cena FIFY nie różni się od tej zachodniej więc ta cała regionalizacja nie ma sensu, Battlefront też kosztuje 250zł czyli tak jak na zachodzie, więc po co te ograniczenia językowe? Cholera ich wie.

    1. BlahFFF

      @mr_geo

      W sumie, mialo by to sens i wyrownalo szanse. Ciekawe tylko czy zresetowal tym, ktorzy kupili za $ czy i tym, ktorzy wpakowali w gre dziesiatki godzin czasu. Ciekawe tez jak ze zwrotem kasy za zakupione skrzynki.

      W changelogu jednak nic takiego nie ma, poza wzmianka ze poprawili karty, ktore nie mialy wymaganego poziomu klasy.

Powrót do artykułu