Shadowrun: Promocja

maladict dnia 22 maja, 2015 o 13:13    35 

shadowrun_returns

Warto.

Normalnie to sobie już dawno darowałem pisanie o promocjach na Steamie czy GamersGate, bo kto zagląda ten wie, a kto nie zagląda to sam sobie winien. Ale o tej warto wspomnieć. Albowiem Shadowruny to najlepsza rzecz jaka mogła się zdarzyć w cRPG w ostatnich latach. dobre, klimatyczne, z turową walką i na koniec kopią między oczy. Do tego wybory moralne. nie ma co prawda lootu, grindu, craftu, turlania/piruetów, otwartego świata i swądu spalenizny z kart graficznych, ale to tylko podnosi końcową ocenę.

A ponieważ na dnich pojawia się trzecia odsłona – Shadowrun: Hong Kong, to jest na Steamie promocja na wszystkie trzy – odpowiednio -80%, -70%, -33%. I za taką cenę aż nie wypada nie wziąć. Ja w każdym razie serdecznie polecam.

Recka z Berlina jest wciąż w planach, ale akurat utknąłem, bo wciąż nie mogę zdecydować co zrobić z pewną niefajną AI.

Dodaj komentarz



35 myśli nt. „Shadowrun: Promocja

    1. maladict Autor tekstu

      @Nitek

      Tak. Nie wiem co zrobić z AI. Mogę ją wykasować lub wypuścić na wolność. AI oczywiście chce to drugie i ma naprawdę sporo solidnych argumentów, ale z drugiej strony mamy trochę na pieńku i krótko mówiąc francy należy się erase. I tak się waham. #justshadowrunthings

      1. maladict Autor tekstu

        @Nitek

        E spoko, przeczytałem jeszcze raz, ze zrozumieniem i po mojemu jest tak, że Waldek (po pierwsze primo) pisze o pierwszej części, która w porównaniu z Dragonfall wypada faktycznie nieco słabiej, po drugie primo ma pretensje do konwencji gatunku (na koniec musi być porządna rozpierducha) a po trzecie primo to nadal uważam, że najważniejsze dzieje się dopiero po tej strzelaninie.
        Podobnie jest zresztą w Dragonfall gdzie, gdy już opadną dym i emocje, z krótkiego podsumowania dowiadujemy się o co naprawdę chodziło i jakie będą konsekwencje i dalsze losy. I dopiero potem możemy odjechać w stronę zachodzącego słońca.

  1. jarqlo

    Ograłem tylko podstawkę, ale nie zachęciła mnie do wejścia w kolejne odsłony – bardzo mało sieci, skille które nie służą walce są bez znaczenia a i sporo z bojowych ssie w porównaniu z innymi, końcówka to wyglądała jakby im zabrakło czasu na zrobienie czegoś sensownego i musieli wypuścić cokolwiek przed nadejściem boga dedlajna.

  2. jarqlo

    Dla mnie gra była dość prostym jednostrzałowcem ze zmarnowanym potencjałem fabularnym, kreacji i wykorzystania świata oraz mechaniką rozgrywki – np. biedna sieć, rozwiązywanie zadań praktycznie przez wystrzelanie wszystkiego itp. Nie była zła, była przeciętna. Jeśli to dlatego że ekipa źle przeliczyła hajs to jest duża szansa że dodatki są lepsze.
    Jeśli chodzi o złe wybory – jest na tyle prosta że nie wymaga super optymalizacji postaci.

Powrót do artykułu