Serial o Wiedźminie od Netflixa

aihS dnia 17 maja, 2017 o 12:55    56 

wiedzmin_netflix

Rewelacyjne wieści pozwalające z optymizmem patrzeć w przyszłość.

Za stroną platige.com

Opowiadania Andrzeja Sapkowskiego doczekają się ekranizacji w formie anglojęzycznego serialu zrealizowanego przez Netflix.

Saga o wiedźminie to cykl ośmiu książek przedstawiających historię „wiedźminów” – legendarnych łowców, którzy we wczesnym wieku rozwijają nadprzyrodzone zdolności, aby stawiać czoło złu i walczyć z potworami. Opowiadania Sapkowskiego znalazły się na liście bestsellerów New York Times’a, stały się podstawą gry oraz zostały przetłumaczone na ponad 20 języków.

„Andrzej Sapkowski stworzył niezwykle barwny i angażujący świat, jednocześnie czarujący i angażujący” mówi Erik Barmack, VP, odpowiedzialny za międzynarodowe produkcje Netflix„ „Jestem podekscytowany tym, że Netflix będzie odpowiedzialny za adaptację moich powieści. Liczę na to, że adaptacja będzie wierna materiałowi źródłowemu i motywom, które zawarłem w tych historiach na przestrzeni 30 lat” – powiedział Andrzej Sapkowski -  „Cieszę się wiedząc jak wartościowy zespół został zebrany w celu przeniesienia moich bohaterów na ekran.” Andrzej Sapkowski także będzie uczestniczył w procesie produkcji serialu w roli konsultanta kreatywnego.

Sean Daniel (odpowiedzialny m.in. za serię The Mummy, The Expanse) oraz Jason Brown (The Expanse) z Sean Daniel Company będą producentami wykonawczymi, wspólnie z Tomkiem Bagińskim (nominowanym do Oskara za krótkometrażową animację Katedra, laureatem BAFTA za Sztukę spadania, twórcą Ambition) oraz Jarosławem Sawko (Sztuka spadania, Another Day of Life) z Platige Image, studia kreatywnego specjalizującego się w tworzeniu animacji 3D i efektów specjalnych dla świata filmu, reklamy, sztuki i rozrywki. Tomek Bagiński będzie również reżyserem co najmniej jednego z odcinków w sezonie.

„Opowiadania z serii Wiedźmin opisują losy bohaterów, których ścieżki, w świecie pełnym niebezpieczeństw, łączą się w uniwersalną historię o poszukiwaniu prawdy,” powiedzieli Sean Daniel i Jason Brown „Postaci są oryginalne, zabawne i przewrotne. Nie możemy się doczekać, aby przenieść je na ekrany platformę Netflix”.

„Świat opisany w książkach Sapkowskiego wyróżnia moralna i intelektualna głębia, dalece wykraczająca poza gatunkowe schematy. Jest to historia dnia dzisiejszego i współczesnych wyzwań, ukrytych pod płaszczykiem fikcji. Jest to historia o nas samych, o drzemiących w nas bohaterach i potworach” – dodają Tomek Bagiński i Jarek Sawko z Platige Image.

Dodaj komentarz



56 myśli nt. „Serial o Wiedźminie od Netflixa

  1. projan

    Świetna wiadomość! Jeden tylko problemik mam z Bagińskim – to, co widziałem u Bagińskiego w Legendach nie do końca mnie przekonuje. Mam nadzieję że to ta krótka forma wpływała na takie a nie inne prowadzenie fabuły przez reżysera i że to były po prostu dobre wprawki przed Witcherem.

  2. lemon

    Chyba od wcześniejszych zapowiedzi wiele się nie zmieniło. Tylko zamiast pełnometrażówki bazującej na 1-2 opowiadaniach, mającej być ewentualnym pilotem serialu, klepną od razu całą serię. A jak się przyjmie, to machną adaptację sagi. Coś czuję, że nie spodoba mi się połowa obsady, ale co tam. Szkoda tylko, że Eva Green już za stara na Yennefer.

  3. Goblin_Wizard

    Co by nie zrobili to i tak pewnie mi się nie spodoba, bo wątpię żeby trafili akurat w obraz świata i bohaterów, który stworzyła moja wyobraźnia. Prawdopodobnie będę musiał to potraktować jako coś luźno związanego z tematem, wtedy może wejdzie lepiej. Ciekaw jestem czy zrobią to jak Xenę albo innego Herkulesa, czy może coś nieco bardziej inteligentnego? Chociaż jakby wiedźmin krzyczał coś w stylu „Na potęgę Posępnego Czerepu, mam Władzę!!!” to też bym z ciekawości obejrzał :D
    A właśnie, a propos władzy – jako Jaskra widział bym Roberta Górskiego z Kabaretu Moralnego Niepokoju. Pomimo, że zupełnie niepodobny to Prezesa gra świetnie więc i z rolą Jaskra poradziłby sobie śpiewająco.

      1. bosman_plama

        @lemon

        Marco Polo był fajnym serialem, w którym strasznie przeszkadzał główny bohater, bo nie pasował do całości a jego wątki były słabe. Zwłaszcza w drugim sezonie było to widać. Wszyscy chcieli oglądać świetnego Kubiłaja, a tu co jakiś czas pchał się przed kamerę ten zbędny Marco:P.

Powrót do artykułu