Scorn rusza z kampanią na Kickstarterze

lemon dnia 5 września, 2017 o 20:07    12 

scorn

Wiecie, to ta H.R. Giger/Beksinski – The Game.

Twórcy proszą o wsparcie, ażeby zdążyć z premierą pierwszej części gry na przyszły rok. Gameplay trailer daje już jakieś pojęcie, z czym będziemy mieli do czynienia.

Dodaj komentarz



12 myśli nt. „Scorn rusza z kampanią na Kickstarterze

            1. aihS Webmajster

              @Fantus

              Kupowanie != czytanie :) Kupiłem kota w worku na 2 lata, a on już przetrzebił mysią populację więc nawet ewentualnym bankructwem Nexto bym się nie przejął.

              Agresywna? To mało powiedziane. Wprowadzili to premium akurat w trakcie targów książki w Warszawie i z tego co czytałem to przedstawiciele innych e-księgarni robili wielkie oczy. Może Nexto wychodzi na zero, a może to część walki o klienta i dopłacają.

              1. Fantus

                @aihS

                E tam. Ja się nie znam, jak zwykle, to się wypowiem. Te wielkie oczy pewnie robią, bo się ktoś wyłamał z niepisanej umowy, że „poniżej X% marży się nie schodzi”. Oni zeszli i chcą nadrobić obrót skalą sprzedaży. Coś jak CDP w latach 90 na rynku gier. „Jak można tak tanio gry sprzedawać?!?” mówiły różne IPSy inne.

                Ale to tylko moje gadanie.

          1. furry

            @aihS

            Właśnie trwają rozkminy jak to będzie technicznie zrobione. Sam pewnie się nie skuszę, mam co czytać do następnej epoki lodowcowej, jak już spalimy cały węgiel i przyjdzie zima. Też wziąłem to premium do końca 2018.

            @Fantus chodzi o to, że Legimi wymaga własnej aplikacji na czytniku do robienia różnych rzeczy (wysyłka, statystyki przeczytanych stron, DRM), a mało prawdopodobne jest że Amazon ich wpuścił. Aplikacja działa na czytnikach androidowych, na Pocketbookach jakoś naokoło, pewnie podobnie będzie na kindlach. Albo jakoś się dogadali na procent, ewentualnie Amazon wykupił Legimi, bo czemu nie, nie ich pierwszych.

            1. Fantus

              @furry

              W przejęcie nie wierzę, ale w dogadanie się? Amazon nie istnieje na naszym rynku jeśli chodzi o – panowie wybaczą – content. Sprzedają się czytniki, ale nie książki. Mogą więc sondować rynek – podpisali umowę i wpuścili Legimi np. na 2-3 lata na swoje czytniki. Jak im się uda to się ich kupi, albo po wygaśnięciu umowy odpali coś podobnego i ostro wejdzie na rynek. Zrobią sobie badanie rynku czyimiś rękami :)

Powrót do artykułu