Playstation 4,5 – będzie drama?

aryman222 dnia 25 marca, 2016 o 10:03    44 

PS44

Nowe konsole są bardziej PC niż ktokolwiek przypuszczał…

Jak donosi Kotaku i Eurogamer prawdopodobnie w przyszłym roku doczekamy się nowej wersji PS4. Nie będzie to jednak całkiem nowa generacja, a ulepszenie obecnej. Nie byłoby w tym nic dziwnego, bo odświeżanie konsol miało już miejsce w przeszłości, gdyby nie to, że tym razem nie chodzi o mniejszą, cichszą lub chłodniejszą wersję, tylko o… potężniejszą.

unlimited power

Tym samym konsole nie tylko architekturę mają zbliżoną do PC, ale również cykle ulepszania (przynajmniej jeśli chodzi o produkt Sony, co planuje MS nie wiemy). Tyle, że do uzyskania nowej wersji PS4 raczej nie będzie wystarczyło dokupienie GPU/CPU; konieczny będzie ponowny zakup całej konsoli. Może to być poważny problem dla obecnych właścicieli PS4…

„40 millions of voices suddenly cried out in terror and were suddenly silenced…”

Po co Sony nowa wersja konsoli? Deweloperzy, bo od niech wyszła ta plotka, sugerują,  że chodzi o granie w rozdzielczości 4K. Eksperci z Digital Foundry obalają jednak tezę, jakoby taka moc była dostępna w najbliższych latach w rozsądnej cenie, a inna (w przypadku rynku konsolowego) nie wchodzi w grę. Optymistyczne (bardzo) założenia przewidują podwojenie obecnej mocy PS4, co na pewno nie wystarczy do grania w  rozdzielczości 4K w tytuły AAA. Prawdopodobnie Sony zatem zyska na tym głównie większy komfort grania w gry przy użyciu Playstation VR, tam dodatkowa moc będzie bardzo przydatna. Taka teoria ma sens zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę to , że magiczna cegiełka dołączona do VR od Sony nie zawiera w sobie żadnej mocy wspomagającej wydajność konsoli.

Dodaj komentarz



44 myśli nt. „Playstation 4,5 – będzie drama?

  1. Toc85

    O, przypomina mi się wielki gruby flame war sprzed 2 miesięcy gdzie ktoś mi wmawiał że PC się ukonsolowi i że ten proces już trwa od lat. Hrr Hrr.

    Sony trochę się chyba oszukało z tym VR. Parę stówek za okulary. Tanio! To teraz kup pan jeszcze konsolę do tego.

    1. The_Mister_A

      @Toc85

      To chyba ze mną rozmawiałeś. Na Twoje odpowiedzi stwierdziłem, że jest problem z czytaniem ze zrozumieniem. Zdanie podtrzymuje. Właściwie to decyzje PS4 raczej wpisują się w to co pisałem.

      Sama decyzja Sony jakimś zaskoczeniem nie jest. Obie firmy poszły w tani, masowy sprzęt. Na jesieni będize już 3 lata od premiery PS4. Nowa konsola musi powstawać, to że nad nią pracują nie powinno dziwić. To czy wyjdzie ultra szybko, czy nie to już inna sprawa. Według mnie nie wyjdzie za szybko (po co?). Zresztą ludzie się przyzwyczaili, że nowego srajfona albo szajsunga wymienia się co 2 lata. To Sony chce ich namówić na wymianę konsoli co 4 lata. TO nadal konsola – czyli zamknięte rozwiązanie.

      Ukonsolowienie PC polega na tym, że z każdym kolejnym rokiem mamy rozwiązania mające usprawnić korzystanie z PC jako narzędzia do grania. Steam Machines, Steam Controller, Steam Link, Steam Big Picture, sam Steam (ściąga za nas patche, poprawki, instaluje etc.), Windows Store (bleh), autosterowniki z NVIDII etc.

      Mówilibyśmy o upecetowieniu konsoli, gdybyśmy dzisiaj dowiedzieli się o dostawkach rozszerzających moc istniejącego sprzętu. Tyle.

      EDYT: są pewne zasady dyskusji, w które pewne zdania się nie wpisywały. Święta idą itd.

      1. aihS Webmajster

        @The_Mister_A

        Obie platformy faktycznie się do siebie zbliżają tylko na różnych płaszczyznach. Konsole tracą swoją długowieczność, a PC idzie w ease of use. Niestety (niestety według mnie) nigdy nie spotkają się w jednym punkcie bo właściciele PC cenią sobie otwartość i nie uważają by zalety zamkniętej architektury rekompensowały jej utratę. Ja się z tym nie zgadzam, ale właśnie od tego są różne platformy żeby każdy mógł się bawić po swojemu. Osobiście najbardziej liczę na upowszechnienie cross-play o czym ostatnio głośno, ale niestety problemy nie są natury technicznej a finansowej.

        PS po co ten ton? znowu będziecie skakać sobie do gardeł? :)

            1. The_Mister_A

              @aihS

              Mea Culpa drobna edyta. A poprzednią dyskusję chciałem prowadzić na płaszczyźnie profesjonalnej to zostałem casualem i konsolowcem. A teraz ten big flame etc. Łeb boli to człowiek mało cierpliwy;.
              Na Gamecornerze byłem pecetowym pieskiem, teraz każualem konsolowcem. EH.

        1. Fantus

          @aihS

          Dyskusje konsola vs. PC zawsze prowadzą do nikąd. Dlatego, że to nie jest dyskusja na tej samej płaszczyźnie. Jak mawiała moja babcia: „Ja o wojnie, a ty o karabinach”.

          Ja tam fanbojem PC nie jestem, ale konsoli nigdy nie kupię. Nie z powodu, że PC master race czy coś. Po prostu na konsolę nie ma wielu gier, które lubię. We wszystko co jest na konsoli, a co MNIE interesuje – pogram na PC. W drugą stronę – nie nada.

          To o grach powinna być dyskusja, a nie o sprzęcie.

          Jeśli na PS lub XB wyjdzie Crusader Kings, CiV, Company of Heroes, Prison Architect czy Cities Skylines – rozważę zakup :)

          Ale faktem jest, platformy się zbliżają. Sam grywam na TV podłączoym do PC korzystając z padów X360.

          1. aihS Webmajster

            @Fantus

            Prison Architect czy Cities Skylines

            Nie strzelaj w ciemno bo a nuż trafisz :) PA już jest na X1, a CS jest zapowiedziane :P Jeżeli MS dopnie swego z UWA (Universal Windows Apps) to kiedyś może wszystko będzie wychodziło i tu i tu.

            Poza tym wszystko się zmienia, na konsolach masz już Wasteland 2, Divinity: Original Sin (2 wyjdzie równolegle do PC), Diablo i wiele innych. Widać musi się opłacać wydawać takie gry na konsole. A jak faktycznie UWA będzie działać to zacznie się opłacać jeszcze bardziej bo odpadnie znaczna część kosztów „portu” (to już nawet nie będzie port w sumie). Na dzień dzisiejszy rolę takiego wspólnego mianownika pełni, niestety, Unity i większość gier na tym silniku wychodzi na wszystko bo czemu nie skoro się da.

            1. Eschelius

              @aihS

              Jednocześnie:

              - Paradox był na liście wydawców wspierajacych PS4 jeszcze przed premierą konsoli. Wydali tam w ogóle cokolwiek po za Magicka 2? Ostatnio mieli małą konferencję na GDC, o konsolach nie było ani słowa.

              - Firaxis ma sterowanie na padzie w Civce od czasów Revolution – nie robią z tym nic (bo chyba trudno tutaj liczyć port Revolution 2 z iPadów na Vitę).

              - Creative Assembly gadało, jak to kwestia Total War na konsoli to tylko RAM. Obecne konsole mają wiecej pamięci, a Warhammer i tak tylko na pecety

              - Ubisoft ma serię HoMM od ilu lat i ciągle ani słówka o wersjach konsolowych, a przecież Ubi trudno o niechęć do konsol podejrzewać.

          2. The_Mister_A

            @Fantus

            Problem w tym, że nie jestem konsolowcem. Mam steama a tam głownie ograne gry (~100h) to gry paradoxu. Problem w dyskusjach tego typu jest, że wszystko sprowadzane jest do walki PC vs konsole a nie dyskusji, gdzie cały rynek idzie. A rynek gier jest bardzo młody i mało stabilny. Ciągle jest wielkie szukanie swojej drogi. My jako gracze powinniśmy się zastanawiać, gdzie rynek zmierza i oddolnie próbować reagować, albo być świadomymi zmian.
            Dla przykładu. Mówiło się, że PC ma tańsze gry. Ok w Polsce tak jest. Na zachodzie gap jest około 10 euro za pudełko. Ale zaraz gry na PC będą tylko na platformach typu Steam. A tam gra jest 60 euro. Nikt na to nie reaguje. Na konsolach w PS Store gra kosztuje 300 PLN (OMG!). W T F!!!!
            Po drugie – pre-ordery. Ja rozumiem, kiedyś w czasach pudełek (na konsolach nadal). DUża premiera, chchemy w dniu 1 grać, zabraknie a my zamawiamy. Ale pre-ordery cyfrowe? Znowu daliśmy się nabić w butelkę! Ba niektórzy bronią tego – „nie chcesz nie kupuj”. Dupa blada, bo to psuje cały rynek dla tych co kupują i dla tych co czekają.
            Firmy produkujące gry najpierw osiągneły ogromne zyski na rynku, który masą się mocno rozwijał. Ale rozwój od nowych użytkowników się powoli kończy. A chcemy utrzymać wzrosty. Szukamy nowych sposobów monetyzacji. No i mamy Battlefronta, gdzie pełna gra to tak naprawdę pewnie ze 100 euro. Za normalną cenę dostajemy kilka mapek na krzyż….
            Tu nie ma konsole vs PC. Tu jest wyłącznie nasz portfel vs korporacje.

            P.S. konsola na 4k byłaby marketignowym strzałem w stopę. Byłaby droga i wymagałaby TV dla 4k. Wg mnie wersja 4k pozwoli na uruchamianie filmów w tej rozdzielczości. BTW. Czy komp za ~2k-3k max wystarczy do grania w PC exclusivy w 1080p low? Myślę o tym kastracie gtx960. Nie mogę już grać w Total Wary, a Company of Heroes 2 chodzi dopiero w 720p i niskich ustawieniach graficznych, w Pillarsach mam ze 25 klatek. No i Hearts of Iron na horyzoncie…

      2. Toc85

        @The_Mister_A

        O, Mister_A! Dyskusja po dyskusji, to moja ulubiona forma dyskusji! Yay! Trochę tęskniłem :D

        Steam Machines, Steam Controller, Steam Link, Steam Big Picture, sam Steam – co to za litania? Steam Machine to zwykły komputer. Steam kontroler to tylko pad. Jeden z pierdyliona. Steam to narzędzie dystrybucji które na PC zadebiutowało. Te wszystkie drogi unifikacji to zakusy Valve, nic więcej. PC to nie Valve.

        Wymienię raz jeszcze, gdyby poprzednia dyskusja kogoś ominęła/znudziła: konsole pożyczyły sobie z PC dystrybucję cyfrową. pożyczyły sobie z PC dysk twardy, pożyczyły sobie z PC granie po sieci i opcje społecznościowe, ostatnio pożyczyły sobie nawet flaki (bo to w sumie PCty w pudełkach). Konsole są jak komputery osobiste o wyspecjalizowanym przeznaczeniu. Do grania. I robią wszystko żeby nadążyć za swoimi większymi braćmi.
        Jedyne w czym konsole wybiegły przed szereg to kontrolery kamerką czy żyroskopami – szał przyszedł i poszedł, dzieci z zabawek wyrosły i się kurzą (zabawki, nie gry). Niewykluczone że podobnie skończy VR.

        Twoja definicja zaś brzmi „Mówilibyśmy o upecetowieniu konsol gdybyśmy dzisiaj dowiedzieli się o dostawkach”.
        No dobra, skoro tak to wygrałeś :) Ale ja się pisałem na trochę inną grę ;)

        BTW, w tych kamerkach do PS3 to nie było tak że tam już siedziały jakieś procesory do wstępnej obróbki i rozpoznawania obrazu? Tak żeby nie obciążać procesora konsoli? Tak mi się obiło o uszy ale nie mam pewności. A jeśli rzeczywiście tak jest – to to już dostawka czy nie? :D

        1. The_Mister_A

          @Toc85

          A czy kamerka wpływała Ci na lepsze działalnie gier? Czy była tylko dodatkowym gadżetem?
          Ja mówię o konsolowieniu PC pod kątem tych cech, które konsola ma – interfejsu i stylu (czytaj steam machines, może być Pecetem ale w założeniu imituje konsolowe cechy – standaryzacje sprzętu i wygląd urządzenia pod TV) a ty mi o dysku twardym OMG. Były kiedyś odtwarzacze muzyczne z dyskiem twardym, ale nie powiedziałbym, że stały się Pecetami od tego. No to się uśmiałem. A Microsoft próbuje robić to samo co Valve.

          Zresztą w poprzedniej dyskusji wskazywałem też na upecetowienie konsol. Ale to akurat nie wpisywało się w twój front dyskusji?

          Jest XXI wiek, twórcy gier w 90% przestali rozróżniać rynek gier na konsole vs PC a ten ciągle to samo.

    2. Goblin_Wizard

      @Toc85

      Jak widać jest na odwrót. Konsole zaczynają się „PCtowić” co by ludzie przestali im wytykać, że są kulą u nogi rozwoju gier. Tzn. kulą u nogi będą nadal, ale teraz już kula nie będzie żelazna tylko z amelinium i może nawet pusta w środku jak wydmuszka. No ale to się dopiero okaże. ;)

  2. aihS Webmajster

    Drama pewnie będzie. Microsoft ma podobne plany o czym była mowa z miesiąc temu. Nie widzę w tym nic złego i jestem gotów kupować nową konsolę co 2-3 lata o ile zostanie zachowana kompatybilność wsteczna gier czyli coś co Xbox już ma, a PS4 nie (przynajmniej jeszcze nie). Konsole albo muszą być drogie i mocne – wtedy mamy długie generacje jak poprzednia – albo tanie i często odświeżane. Ja osobiście wolę opcję numer dwa, ale obie są okej. O ile ani jedna ani druga firma nie wpadnie na idiotyczny pomysł z modułowością czy przystawkami to jestem dobrej myśli.

      1. aihS Webmajster

        @Probabilistyk

        Może być i co miesiąc co nie zmienia tego co powiedziałem – póki jest kompatybilność wsteczna jestem gotów kupować konsolę co 2-3 lata. Nie powiedziałem, że każdą która wyjdzie tylko w tym konkretnym interwale czasowym :) Nie widzę sensu w wydawaniu 1500 cebulionów na urządzenie do rozrywki częściej niż właśnie te 2-3 lata.

        edit Gdyby jakimś cudem zarówno Sony jak i MS posunęły się do dickmove’a charakterystycznego dla Nintendo i ograniczały działanie gier tylko i wyłącznie do najnowszego hardware’u bez żadnego technicznego usprawiedliwienia (3DS vs New 3DS) to krzyżyk na drogę :)

        1. Probabilistyk

          @aihS

          Ja w tym całym szaleństwie widzę taką opcję – nowa edycja co roku, wsparcie dla nowego firmaware przez max. 2-3lata (3 lata dla gier to już pewnie na low-detalach z ‚cinematic exp’). Dodatkowo możliwość uzyskania rabatu (z 10-15%) przy zakupie nowego sprzętu jak stary (zeszłoroczny) oddaje się w rozliczeniu. No, ale to jak wspominałem zrzynka z japka, która się sprawdza przy sprzętach za 3k cebulionów.

              1. The_Mister_A

                @MusialemToPowiedziec

                Kiedyś jak Bethesda wydała DLC ze zbroją dla konia to wszyscy się śmieją. Dzisiaj mamy całe modele biznesowe bazujące na tym, że gra jest za darmo a kasa jest ze skórek do postaci. O śmierci prawdziwych dodatków nie wspomnę. Albo o tym, że część DLC to wycięta przed premierą zawartość. Powolutku, po cichu takie rzeczy się wprowadza.

              2. The_Mister_A

                @MusialemToPowiedziec

                No wiesz oni tak naprawdę nigdy aż taki nie byli. Magia procentów.
                Dla przykładu jest w Polsce taka firma Vistula, pewnie każdy kojarzy. Firma ta ( i nie tylko oni) działa w mechanizmie wysokie ceny startowe i duże przeceny. Jeszcze kilka lat temu przeceny te pojawiały się dwukrotnie w ciągu roku. Dzisiaj, jest tak, że ciężko kupić coś bez promocji – zaraz po pokazaniu nowej kolekcji jest już jakaś promocja, a to 2 rzeczy zamiast jednej, a to obniżka na dany rodzaj produktu (np marynarki za 50%).

                Jakiś czas temu kupiłem tam garnitur z ich najwyższej linii przeceniony z prawie 2000 do 700… Zastanawiam się, czy ktoś obecnie kupuje coś w normalnych cenach? Może ktoś kto brzydzi się obniżkami albo nie ogarnia alternatyw (Vistula nie ma jakości ani marki wspierającej tak po prawdzie tak wysokie ceny, ot często mało nowoczesne kroje, złe szycie etc.). Ten mechanizm jest bardzo dla nich dochodowy, co można sprawdzić po ich sprawozdaniach finansowych i cenie akcji.

                Ze steamem podobnie. Cena wyjściowa gry jak na konsoli 60 euro i co jakiś czas obniżeczki. A my się czujemy lepiej kupując coś z 20%, 30% a w czasie wielkiego promo 70% zniżką.

              3. MusialemToPowiedziec

                @The_Mister_A

                Steam zaczynał swój sklep pod hasłem „taniocha”, sam Gaben mówił „będzie taniej, bo nie ma pudełek”. Potem wielkie wyprzedaże i do dziś ludzie mający orgazm słysząc „Steam Summer/Winter Sale”.

                Steam Machines, jeżeli będą drogie, mocno się będą kłócić z wizją Steama, jaką ma internet – może i dobrze, im więcej ludzi się wyleczy ze Steamofanbojstwa, o tym lepsze ceny GabeN będzie musiał walczyć :P

              4. The_Mister_A

                @MusialemToPowiedziec

                Hasła, hasłami :) . Dzisiaj ocierają się o mały monopol. Moje przypuszczenia są takie, że pozycja Valve zapaliła kilka lampek w Microsofcie. Tam jednak ciągle core-businessem jest Windows. Jeszcze nie dawno kontrolowali na tyle PC, że mogli go olewać a i tak czerpać korzyści. Dzisiaj jest kontrofensywa. Nie wiem, czy jednak rynek PC nie znalazł nowego pana. Ale to ostatni dla MS dzwonek. Te sprawdzanie rynku w postaci SteamOS, czy SteamMachines to było dla nich za wiele. Nawet jeżeli na dzisiaj oceniamy to przez pryzmat braku sukcesu.

                Niedługo rozkminki w stylu wole grać na PC, ale żona nie pozwala w salonie postawić pudła przestaną mieć totalnie rację bytu. WIFI + Steam Link + SteamPad.

                Mnie monopol Valve przeraża tak samo jak MS, ale walka pomiędzy nimi o PC. Nic złego z tego nie wyjdzie – efekt mamy teraz gry eksluzywne na Xboxa + eksluzywy na PC. Combo ps4 + przyzwoity PC (wg mnie standardowemu graczowi styka zestaw za 2,5k do 3k) pokrywa całość rynku.

              5. Toc85

                @The_Mister_A

                Ja wyczuwam w tych wszystkich steam machines jakąś straszną wtopę, nie widzę nigdzie tego ‚asa z rękawa’. To jest PC o architekturze zamkniętej, z linuxem, służący do gry. WTF? jeszcze nie zaczęli tego sprzedawać a już każda firma prezentuje swoje wersje steam machine z trochę innym prockiem, trochę inną pamięcią i grafą. Przy każdej grze będę się zastanawiał: ‚czy na moim pójdzie czy nie?’.

                Producenci gier albo zostawią ustawienia grafiki i grzeb sobie robaczku w nich sam (tak jak na PC) albo będą musieli przygotowywać build pod każdy typ steam machine. To jest jakaś paranoja! Chyba że coś mi umyka – niespecjalnie mnie ten temat interesuje bo nie zamierzam kupować kulawego konia.

              6. The_Mister_A

                @Toc85

                Wg mnie ktoś się napalił rzucił temat na spotkaniu Valve. No i poszło. Ponieważ, Valve generalnie daje pod to tylko nazwę i wsparcie ma małe ryzyko. Oni tego nie przemyśleli, albo nie mają ludzi, którzy są w stanie taką inwestycję na rynek wprowadzić. Valve nie dawno było producentem gier, potem dostarczyło system DRM, potem sklep. Teraz ma platformę integrującą większość rynku PC (gry elektroniczne sprzedawane przez inne sklepy za wyjątkiem takich rodzynków jak gog koniec końców i tak przechodza przez Steam).

                Wydaje mi się, że ten nagły wzrost firmy mógł ich zaskoczyć i wiele tam inicjatyw, które nie są ustrukturyzowane. SteamMachines w długim terminie mogą być jakimś pomysłem. Ale to jest raz za drogie, dwa wymagało by wymuszenia na producentach optymizalizację pod zdefiniowane bebechy. To jest ok, bo innym dałoby możliwość skłądania samemu komputerów pod specyfikację. Ale skonsolowiłoby rynek i to tam, gdzie chyba akurat nikt nie chce – zarzynając niezależność platformy.
                ALe to moje gdybanie na ten moment jedynym działąjącym SteamMachines jest wg mnie XboxOne. A przynajmniej wg MS ma być. Ciekawe czy to wyjdzie (wg mnie nie bo to za chwilę będzie najsłabsza platforma dostępna na rynku).

    1. lupus_yonderboy

      @jediwolf

      Czy będzie czy nie będzie, kupie sobie PS4, bo na PS3 po TTK Destiny zaczęło mi przycinać. Ale oprócz tego mam też PC, Wii, PS2, PSOne i Ouyę. Na pierwszego XBOXa też się zasadzam, bo jestem graczem, gram w gry a nie w konsole czy komputery :)
      Konsole się upecetowiają, pecety się ukonsolowiają. I co z tego? Chcesz grać w gry? Kup sobie PS2 i masz pierdyliard gier a konsola kosztuje ok 100PLN. gry po 10 zł. A może stacja robocza poleasingowa za 600 PLN i do tego mocna karta graficzna i grasz w gry wyprodukowane do 2014 roku? Czym się tak emocjonowac? jest tyle możliwości, a ludzie tylko narzekajo…

      Edyta: nie piłem @jediwolf, tylko @toc85 czy @The_Mister_A.

Powrót do artykułu