Pierwszy dodatek do Stellaris zapowiedziany

Nitek dnia 15 września, 2016 o 15:32    12 

Leviathan

Zwą go Lewiatany i doda kilka nowych rzeczy.

Przede wszystkim Strażników, potężne istoty o tajemniczym pochodzeniu, z którymi będzie można walczyć lub przeprowadzać nad nimi badania pozyskując nowe technologię przydatne do zdobycia skarbów. Dodane zostaną enklawy, niezależne placówki handlarzy. Dodany zostanie także scenariusz War In Heaven, gdzie będziemy mogli opowiedzieć się za jedną stroną konfliku dwóch upadłych Imperium. A może tylko będziecie przyglądać się rozgrywanym zdarzeniom?

Dodatek będzie dostępny tej jesieni.

Dodaj komentarz



12 myśli nt. „Pierwszy dodatek do Stellaris zapowiedziany

    1. Goblin_Wizard

      @aryman222

      Generalnie nie ma po co grać bo AI jest tak głupie i to niezależnie od stopnia trudności, że nie ma prawie żadnego wyzwania. Do tego różnych exploitów i bugów jak mrówków. Jeszcze długa droga zanim sama podstawka uzyska sensowną funkcjonalność o dodatkach nie wspominając. Widać wyraźnie, że gra została wydana co najmniej o 2-3 miesiące za wcześnie.

          1. Zwirbaum

            @fl0dA

            Nie polecam bo -

            Mod jest nawalony bezsensownymi rzeczami, które wcale nie zwiększają jego poziomu trudności czy wyzwania, tylko są niepotrzebnymi rzeczami – overbloat. Tysionc Pińcset różnych technologii, które w najlepszym razie dają znikome premie, albo są kompletnie bezużyteczne (marnowanie zespołu badawczego na 150 czy ileś tam dni żebym miał szybsze budowanie lotnisk o CAŁE 3%? Serio?).

            Odpaliłem Turcją BlackIce. W ’42 zrobiłem Barbarossę ZSRR. Przez Kaukaz. Zatrzymałem się za Stalingradem kiedy nie miałem już dłużej ochoty patrzeć i wybierać spośród kolejnych bezużytecznych technologii, czy patrzeć z facepalmem, jakim cudem ktoś uznał że dane rozwiązanie jest ok, i wlepiamy je do moda.

            Jednym słowem, sztuczne wrażenie głębi poprzez danie tysiąca różnych rzeczy, nie czyni gry trudniejszej, albo większym wyzwaniem. Po prostu jest to sztucznie wzdęty mod, który… cóż, najlepiej jakby trochę spuścił powietrza z siebie, zastanowił się co chce zrobić, i podszedł do tego sensowniej. A nie według zasady – More is better.

Powrót do artykułu