Pierwsze strzały w Wargame: Red Dragon uchwycone na taśmie

Nitek dnia 8 stycznia, 2014 o 13:34    24 

wargame_red_dragon-0111

Są też obrazki.

Wargame Red Dragon to kolejna gra strategiczna z serii. Tym razem oferuje 5 nowych narodów w tym Chiny i Północną Koreę, które staną naprzeciw sobie uzbrojone w 450 nowych jednostek. Nowe pojazdy to min. amfibie i okręty. Miłośnicy dużych liczb powinni być zachwyceni sumą wszystkich dostępnych jednostek w ilości 1300. Będzie dostępna nowa kampania dla samotników, a w potyczkach dla wielu graczy będzie mogło strzelać się ze sobą do 20 osób.

Dodaj komentarz



24 myśli nt. „Pierwsze strzały w Wargame: Red Dragon uchwycone na taśmie

  1. Makbeton

    Oki chętnie bym sobie kupił bo samoloty robią wziuuuuuuuuuuuuuuuuuuuum a smigłowce piu piu piu i czolgi grooooooooooooooooooooooooooarrrrrr bummmmmmmmmmmmmmmm!!! i wszedzie jest jebbbbbbbbbut bang bam tratatatatatata, ale prawda jest taka ze bede sie co pół godziny zastanawiał dlaczego strategia zazanacz wszystkie jednostki oraz dodanie do tego opcji „NAPIERDALAJ jak sie cos bedzie ruszało” nie działa.

        1. Probabilistyk

          @fl0dA

          Potwierdzam ludki graja, czy grupy wsparcia sa to nie wiem – ja mam swoja lokalna, ktorej brakowalo czwartego i mnie zmusili :-)

          Wczoraj gralem dwie partie i znalezienie 6 graczy trwalo nie wiecej niz 5 minut. Na chatcie (wewnetrznym) jest gwarnie i wydaje sie ze jest z kim grac. Ogolnie gra ma duzy potencjal – muuuuultum jednostek i to dosc roznych od siebie.

            1. towarzysz

              @Nitek

              jozi to ostatnio w wargejma grał chyba z pół roku temu. Gra z typu „easy to learn, hard to master”, trzeba przede wszystkim znać jednostki, ich możliwości i przydatność. 2-3 razy zrobią ci z armii jesień średniowiecza i będziesz już wiedział czym grać a co totalnie olać, choć są i tacy co potrafią narobić bigosu spamem (im technicznie słabsza jednostka tym tańsza). Obecnie jest więcej mikrowania i wojny okopowej. W RD dojdą stateczki i (wreszcie) możliwość pokonywania przeszkód wodnych przez pojazdy amfibijne, co wymusi jeszcze więcej taktycznych zagrywek, oby.

              1. mr_geo

                @Nitek

                No fakt, micromanagment potrafi w tej grze zabić, a zapamiętanie parametrów jednostek zajmuje z miesiąc. Ale jak się to ogarnie to się aż ciepło koło wątroby robi jak wychodzą takie, zsynchronizowane z dokładnościa do trzech sekund akcje: puszczenie przodem dwóch kluczy Ravenów z misją SEAD i zgrabne zezłomowanie baterii Buków broniącej przeprawy, przechwycenie i rozstrzelanie BVR swoimi F-15 wrogich MiG-29 które ruszyły do ataku na twoje szturmowce, potem nawała artlyeryjska z MLRS na wrogie przedmoście żeby odciąć odwody, położenie zasłony dymnej, podciągnięcie pod jej osłoną M1A1, Bradleyów i piechoty z ATGM które wiążą walką umocnione na drugim brzegu czołgi przeciwnika a jednocześnie puszczenie skrzydłami desantu Delty w Chinookach który opanowuje wrogie FOB, demoluje artylerię i recon oraz przechwytuje logistyczne Stary 266. :) W tym czasie twoja piechota zmechanizowana przebija się przez most i zabezpiecza przyczółek, na zapleczu rozwijają się dwie sekcje I-Hawków stawiając parasol plot. nad twoimi siłami, Delta wykrywa wrogą kolumnę BMP-3 i T-80 ze wsparciem Mi-24 idącą w na twoje pozycje, ale w tym czasie MLRS uzupełniły już amunicję, a Hawki się rozstawiły więc Hindy wlatują prosto w chmurę SAM i spadają na przedpole jak wiadro z cementem, a na kolumne pancerną zwala się lawina rakiet z głowicami kasetowymi. To co zostaje dobijają M2 za pomoca TOW i Bushmasterów, a Delta dożyna wycofujące się niedobitki. :D

                Co prawda czasami to druga strona robi coś takiego a ty się tylko miotasz próbując ratować co się da z pogromu, ale i tak zabawa jest przednia.

                PS. NATO for lyfe! :D

              2. Kerdej99

                @fl0dA

                Ja ostatnio nadrobiłem zaległości zaopatrując się w pierwszą Wargame- już pierwsza kampania pokazuje, że na nowoczesnym polu walki dzieje się baardzo dużo. Tym bardziej mój podziw dla autorów za odwzorowanie tylu różnych rodzajów sprzętu i taktyk- panowie od Rome 2 nie dali rady z czasami, w których główną różnicą jest długość kija i zasięg strzał… także tego. Przy okazji- teraz sobie przypomniałem o husarii z Empire: Total War posiadającej 2 metrowe lance trzymane jak oszczepy. :D

              3. Mindestens

                @mr_geo

                A tak samo jak w części pierwszej najpierw musisz odblokować jednostki w kampanii singlowej, żeby móc z nich korzystać w multi? Pograłem parę godzin w jedynkę, ale uznałem, że do końca nie dociągnę, więc trybem wieloosobowym przy moim skillu i niewielu jednostkach nie zaprzątałem sobie uwagi w ogóle.

                W RTS-ach, w których jednostki awansują i przechodzą do następnej misji, mam pierdzielca na punkcie zachowania żywym co się da, więc idzie mi to zawsze wolno…

              4. Yosh

                @mr_geo

                A czytał Pan może „Kocioł” Larrego Bonda ?

                Toż to toćka w toćkę co opisane tutaj :D Tylko, że trochę więcej fabuły… ale i tak czytało się przednie (Mimo, że byłem nastawiony bardzo sceptycznie – bo kupiłem ją tylko dlatego, że akcja dzieje się w Europie – „nasi są!”)

                Nie jest to jakaś wybita literatura, ale to współautor „Czerwonego sztormu” (w którym z kolei stoi jak wół, że to Harpoonem inspirowane (grą) ).

                Jako lekka literatura – polecam!

Powrót do artykułu