Otwarty list do graczy Szef CD Projekt RED

Zetsubou-san dnia 27 sierpnia, 2015 o 11:08    41 

cdpr-default

Po informacji o 6 milionach sprzedanych egzemplarzy mamy przemówienie Szefa „Czerwonych”. Z listu dowiadujemy się, że twórcy gry są świadomi odpowiedzialności jaka na nich ciąży w związku dużym sukcesem ich dziecka.

„Cześć Gracze!

Ale ten czas leci! Aż trudno uwierzyć, że od premiery minęło już tyle dni. Od tego czasu ani na chwilę nie zwolniliśmy tempa, ciężko pracowaliśmy, by przekazać w Wasze ręce dodatkową zawartość, naprawialiśmy to, co wymagało naprawy i snuliśmy plany, co jeszcze można zrobić, aby uczynić Wiedźmina lepszym. Na konferencji zorganizowanej dla akcjonariuszy (CD PROJEKT jest spółką giełdową) ogłosiliśmy właśnie, że nasza wiedźmińska rodzina się rozrosła – liczba sprzedanych w sześć tygodni od premiery egzemplarzy gry Wiedźmin 3: Dziki Gon przekroczyła 6 milionów. Bez obaw, nie zamierzam omawiać tu kwestii finansowych – chciałem jednak skorzystać z okazji, aby odezwać się bezpośrednio do graczy i dać Wam pewien wgląd w to, co ta liczba oznacza dla nas, jako twórców gier.

Można pomyśleć, że mamy sześć milionów powodów do radości – tak rzeczywiście jest. Jednak tak duża liczba niesie ze sobą równie dużą odpowiedzialność. Chciałbym, byście mieli świadomość, że my – jako studio – doskonale zdajemy sobie z tego sprawę. Wasze pochlebne opinie i pozytywne recenzje w mediach to dla nas przede wszystkim zobowiązanie – stworzyliśmy dobrą grę, ale przed nami jeszcze długa droga. RED to miejsce, gdzie pracują artyści, szaleni marzyciele, ale przede wszystkim ludzie, dla których diabeł zawsze tkwi w szczegółach. Nieistotne czy chodzi o kolor nieba podczas zachodu słońca nad Velen, czy wystrój wnętrza chaty, do której większość graczy prawdopodobnie nigdy nie zajrzy – tworząc Wiedźmina, tworzymy go również dla siebie i zawsze, ale to zawsze, próbujemy sięgać dalej i dalej. Chciałbym, żebyście to wiedzieli.

Owszem, liczba sprzedanych egzemplarzy to ważne osiągnięcie dla firmy tworzącej erpegi, ale nie jest to osiągnięcie najważniejsze. Jeśli przyrównać nasze gry do galerii dźwięków, obrazów i słów, to Wy, Gracze, jesteście zwiedzającymi w tej galerii. Wydaje mi się, że dla artystów nie ma większej nagrody niż zainteresowanie i docenienie ich pracy. Właśnie dlatego, w imieniu całej załogi REDa, chciałbym Wam wszystkim serdecznie podziękować.

 

Adam Badowski

szef studia

CD PROJEKT RED”

 

Dodaj komentarz



41 myśli nt. „Otwarty list do graczy Szef CD Projekt RED

  1. Revant

    A mi się marzy coś w świecie Gwiezdnych Wojen ^_^ fabularnie pewnie podołaliby kotorowi, a mechanicznie mogłoby być podobne do wiedźmina z domieszką nadchodzącego cyberpunku. Szkoda tylko, że Disney pewnie chciałby mieć ich ciągle trzymać za jaja :/

            1. Private_dzban

              @Waldek-Mat

              Zrobiłem z siostrą inkwizytora do 50. Sam jak grałem bez abonamentu to dojechałem JK do 43 (jakoś tak) i chyba całą resztę do 15 (czyli bieda, niemniej początki fabularne Imperial Agenta czy Bounty Huntera, wróżyły niezłe historie). W pewnym momencie od JK wiało nudą mimo, że fabularnie najwięcej miał wspólnego z historią Revana (niestety spapraną w książce), ale to nie sama fabuła mnie pokonała, ale model P2P. Od 40 lvlu jest to po prostu niegrywalne z 2 paskami umiejętności. Potem wprowadzono ten preferencyjny status gracza, ale już machnąłem ręką i jak na 43 lvl miałem tak mam go dalej i nie wiem co się ostatecznie stało :P
              Co do grindu, to bardziej irytował mnie bałagan z zadaniami. Fabuła na każdą planetę to jakieś 50 – 60 minut gry, a pozostałe 3 godziny to zadania poboczne. Często było tak, że musiałem nieźle wysilić pamięć, by wiedzieć o co chodzi :P
              Dobra wylałem swe żale. Wracam do pracy :P

    1. aryman222

      @Goblin_Wizard

      Przyjdzie taki dzień, kiedy wypowiesz się, Goblinie, na jakiś temat nie dotyczący bezpośrednio gier i to co powiesz będzie mądre, prawe, a może nawet sprawiedliwe… Ale dzień ten jeszcze nie nadszedł :)

      1. Akcjonariusze dostali tabelki w raporcie półrocznym; listowne pieszczoty z fanami mają w głębokim poważaniu.

      2. Na „zniesmaczony” odbiór tego listu wpływają nasze narodowe, cebulowe cechy: zgorzkniałość, krytykanctwo, cynizm. Przy takim poziomie żółci uczucie niesmaku (ewentualnie absmaku) jest bardzo prawdopodobne. Nie zapominaj jednak o tym, że CDP jest już firmą globalną i komunikuje się z klientami z całego świata. Takie gesty jak podziękowanie za zakup ( w pudełku z grą), czy w/w list A. Badowskiego są tam odbierane znacznie lepiej niż w naszej krainie cebuli i ziemniaka.
      Reakcje na list:
      Fil101 – Aknowlegment, this is how u keep the fan bsse happy.
      seanpitt23 – Very talented studio they deserve it and very humble which I like. Wtg cdpr
      DarkOcelet – Respect! All devs should seriously be like this.
      CBforeva – Seriously, hats off for these guys.

      Ja jakoś niesmaku nie czuję… Jako Polak jestem wręcz dumny z tego, że mamy u nas firmę nie tylko robiącą świetne gry, ale potrafiącą (m.in bardzo dobrymi umiejętnościami komunikacyjnymi) zbudować sobie bazę wiernych fanów z całego świata.

      3. Z cebulactwem (w sobie) trzeba walczyć, a nie obnosić się z nim dumnie po internecie…

      1. aihS Webmajster

        @aryman222

        Przede wszystkim to jest marketingowy bełkot i jak widać trafił na płodny grunt. Możesz być dumny, ale lepiej poszukaj po sieci ocen Redów od strony pracowników. Jak się je czyta to na wierzch wychodzą również nasze narodowe cechy czyli pierdolnik i prowizorka. Cud, że te gry od nich wychodzą w takim stanie w jakim wychodzą. Bardziej bym tu obstawiał, że jest zasługą szeregowych pracowników i pomniejszych team leaderów niż kierownictwa, którego to słowa spijasz i delektujesz się.

        Serio, pomiędzy malkontenctwem/hejterstwem, a bezrefleksyjnym uwielbieniem/fanbojstwem istnieje jeszcze przestrzeń zarezerwowana dla normalności. Zajrzyj tam czasem.

        1. Revant

          @aihS

          aiHs, piszesz o normalności, a sam tam nie zaglądasz. To przecież normalne, że szef studia reprezentuje swoje studio, jak prezydent państwo (pomijając już fakt, że u nas to on takim szefem za bardzo nie jest). To źle, że ktoś dziękuje za wsparcie? Trzeba popadać w taką paranoję aby każdy przejaw kontaktu pomiędzy firmą, a klientami traktować jako „skok” na kasę? Bo ostatnio tak widzę na gikzie jest – vide dyskusja pod zapowiedzią nowego Divinity. Weźcie się w końcu ludzie za studia, które biorą was jak chcą, po potem widzę jak ludzie umawiają się na wspólne granie w bf4. Darujmy sobie naprawdę szyderę i wyciąganie brudów u każdego, nawet porządnego, bo robi się śmietnik jak na sejmowej.

          1. aihS Webmajster

            @mordehaj

            Na tle zagranicznych studiów mają sporo słabsze opinie. Wiadomo, że pracownik zawsze będzie niezadowolony, ale dajmy na to takie BioWare dostaje pozytywne oceny jako pracodawca. W tym samym czasie Redzi obrywają za wieczny crunch, niekompetentną kadrę średniego i wyższego stopnia, mieszanie się prezesów w sprawy projektowe niskiego szczebla itp itd Brzmi na tyle znajomo, że jestem w stanie uwierzyć na słowo anonimowych byłych pracowników.

              1. Wyspa

                @Revant

                Odejścia z firm w tej branży to norma… z tego co pamiętam średnia długość pracy w jednej firmie wynosi coś około 4 lat (nie są to dokładne dane zbadane… raczej takie przybliżenie które od dawna po branży krąży). Ale akurat RED nie ma dobrej opinii jeżeli chodzi o eksploatacje pracownika. Nie chodzi nawet o traktowanie ludzi czy warunki pracy, ale o to że pracując w RED możesz zapomnieć o życiu prywatnym bo nadgodziny są w standardzie :) .
                Oczywiście wiadomo, że „legendy” mogą być przesadzone, ale ziarno prawdy w tym jest i nie bez powodu mają tam wyjątkowo duży przemiał ludzi (porównując do innych firm) i ciężko się ze znajomymi z REDa na piwo wybrać ;)
                Zresztą sparafrazuję znajomego co tam pracuje:
                „No pensja fajna i nawet sobie fajne mieszkanie wynajęłam, 2 piętrowe full wypas… szkoda, że tylko tam sypiam”

      2. Goblin_Wizard

        @aryman222

        Nie miałem za wiele czasu ostatnio więc pisze teraz..

        Ja też jestem dumny z tego, że Polacy osiągnęli taki sukces. Cieszę się, że cały świat ich chwali. I tu jest cały problem! To inni mają ich chwalić, ani nie oni sami mają się chwalić przed całym światem. Tanie efekciarstwo, brak skromności i takie prężenie muskułów jest z mojego punktu widzenia nieco żenujące. To co ma rzeczywistą wartość to opinia innych, a taka autoreklama jest może dobrze odbierana przez wychowanych przez telewizje i reklamy amerykanów, ale u mnie budzi niesmak i nic na to nie poradzę.

        Co do oceny cebulowych cech to, proszę, ogranicz się do siebie bo mam wrażenie, że kulturowo bliżej Ci już do wspomnianych przez mnie amerykanów niż do polaków.

        EDIT
        Przyjdzie taki dzień, kiedy wypowiesz się, Goblinie, na jakiś temat nie dotyczący bezpośrednio gier i to co powiesz będzie mądre, prawe, a może nawet sprawiedliwe

        Nie bój się, to się nigdy nie zdarzy. Jeśli jednak kiedyś, przypadkiem napiszę coś co jest mądre, prawe i sprawiedliwe to.. odejdę z polityki :D . Chciałem napisać, że sam usunę sobie konto na gikzie, ale to kłamstwo miało by strasznie krótkie nogi. :D

Powrót do artykułu