Dodaj komentarz



60 myśli nt. „Ostateczny zwiastun Star Wars Episode 7

  1. aihS Webmajster

    Trudno odmówić mu klimatu tak jak i dwóm poprzednim. Tak powinny być nakręcone Ep 1-3 (gdyby kiedykolwiek ktoś miałby je nakręcić ofc :D ). Tym niemniej z punktu widzenia starego kanonu to nadal stek bzdur więc mój portfel pozostaje bezpieczny.

    EDIT nie pomyślałem wcześniej, że będąc osobą zawistną mam niepowtarzalną okazję by zespoilować wszystkim ten szit – mam bilety na premierę 0:01, nie radzę czytać moich komentarzy 18.12 :mrgreen:

    1. jediwolf

      @aihS

      Jak zwykle w tych kwestiach zgadzamy się w 100%. Klimat SW jest, ale standardowo Di$nej zafunduje nam love space opera i żeby być dzisiaj wiecie w temacie, główna bohaterka hajtnie się z czornym. Liczyłem chociaż na to, że jak już zrezugnują z kanonu, to zrobią mroczniejszy klimat, ale widzę, że jednak dalej są w formie… pegi-8 wita.

  2. emperorkaligula

    a EA właśnie wrzuca na servery Star Wars The Old Republic paczyka 4.0 + dodatek fabularny Knights of the Fallen Empire

    czy to kanon czy nie nie mam pojęcia :P na gwiezdnych wojnach mało się znam, a filmów nie lubie. ale pve w tym mmo dużo lepsze niż współczesne singlowe „rpgi”.

    1. lemon

      @emperorkaligula

      Tak się akurat złożyło, że właśnie wróciłem do SWTOR i pacznołty brzmią ciekawie. Ma wejść sporo uproszczeń (np. wprowadzenie Mastery zamiast kilku głównych atrybutów, z których dla danej postaci i tak liczył się tylko jeden). Obniżają też wymagania liczebności drużyny w questach heroicznych, powinno być więc łatwiej znajdować chętnych do ich robienia (nie wiem jak na innych serwerach, ale gram na takim erpegowym i wczoraj biegałem sobie po Belsavis: 35 osób na całej planecie, czat jest martwy, a przez kilka godzin gry spotkałem aż dwóch innych graczy).

      Może się w końcu wkręcę, bo od premiery F2P ciągle robię story arc pierwszej postaci. :)

    1. Wyspa

      @/mamrotha

      A co nie tak z afroamerykaninem? Nie wygląda jakby go wrzucali na siłę… a po za tym w starej trylogii Lando to był no.1 (zaraz po Hanie).
      Czytałem że ludzie marudzili że jak to czarny, albo kobieta (ponoć tam jakiś commander troopersów to laska) w armi klonów… w tym, że już w starej trylogii Klony już dawno były wycofane a zwykli rekruci zostawali stormtrooperami (stąd zmiana nazwy z clone na storm).
      I to akurat w kanonie było od dawna i zostało po ostatniej przebudowie :)

        1. Wyspa

          @LiberNull

          Ja rozumiem kiedy coś gdzieś ewidentnie jest wrzucone na siłę ale gdzie tu poprawność?
          W świecie SW murzyni byli już od starej trylogii, nie stoi to w sprzeczności z Lore tego świata od zawsze było itp…
          Ja też nie jestem za zmuszaniem twórców i pakowaniem na sile różnych „kolorowych” wątków, ba często na to narzekam. Ale z kolei pójście w drugą stronę i narzekanie kiedy tylko murzyn pojawi się na ekranie, choć nic w tym nie ma dziwnego bo w świecie od dawna było to już trochę za daleko i na serio zahacza o taki zwykły rasizm…
          Co innego pakowanie murzynów na siłę do takiego wiedźmaka, jakiś klimatów wikingowskich czy innych, gdzie to nie ma sensu. A co innego jak sobie jest murzyn tam gdzie w sumie nawet być powinien bo był zawsze.
          Dla mnie ten murzyn na plus, lubiłem Lando to mam nadzieje że i ten da radę.

  3. mr_geo

    No i widać czym się kończą galaktyczne rządy jakiś mdłych rebeliantów i innych bezpłciowych pacyfistów demokratów – stagnacją technologiczną :D

    Przez ca. 20 lat które upłynęło od Zemsty S(h)ithów do Nowej Nadziei powstały X, B and A-wingi, cały typoszereg statków TIE, pół tuzina typów Star Destroyerów, maszyny rodziny AT, kilkanaście rodzajów mieczy świetlnych i jeszcze kupa innych zajebistych wynalazków.

    A co mamy w tym epizodzie 7, po kolejnych (około) 20 latach? Wciąż te same TIE, wingi, miecze świetlne, blastery, nawet zbroje ST takie same.

    Rebel scum… :D

    1. slowman

      @mr_geo

      Się śmiejesz a gdzieś, na jakimś Aeonie (jutro wieczorem mogę poszukać), czytałem mdobrze uargumentowaną opinię, że od lat 70-tych nic naprawdę znaczącego i rewolucyjnego ludzkość nie dokonała przez nadmierną zachowawczość.

      Inna rzecz, że pokojowo nastawieni rebelianci raczej inwestują w technologie cywilne niż wojskowe.

      1. teekay

        @slowman

        od lat 70-tych nic naprawdę znaczącego i rewolucyjnego ludzkość nie dokonała przez nadmierną zachowawczość
        Kilka wydarzeń, które jako pierwsze przechodzą mi do głowy tylko z ostatnich miesięcy
        pierwsze lądowanie sondy na asteroidzie
        łazik Curiosity
        satelita na orbicie Plutona
        działalność Muska zarówno ta związana z lotami kosmicznymi jak i motoryzacją
        syntetyczne mięso
        wszczepiane bioniczne elementy ludzkiego ciała.
        Wg mnie to sporo.
        A z ciekawości zapytam, co rewolucyjnego wynaleziono w latach 70′?

        1. slowman

          @teekay

          Elektryczne samochody były w latach 30-tych. Myślisz, że za 30 lat będzie się mówić o Curiosity czy Armstrongu? Łaziki itd. to tylko trochę lepsze wersje tego, co już było. Samoloty pasażerskie robi się cichsze, ale nikt nie zbliża się do Concorde’a, który znacznie skracał lot nad atlantykiem. Nie chce mi się przeflądać kalendarium na wiki, ale chyba szczepionka na polio. Jak nie, to niech będzie i 60-tych. Jutro tu wrócę, bo na telefonie to mi się odechciewaa.

          Chociaż może to tylko my staży widzimy to, co Wy młodzi w swoich turbogejnych spodniach, robicie.

          1. teekay

            @slowman

            Elektryczne samochody to były nawet w XIX wieku. Ale teraz jest ich naprawdę duże rozpowszechnienie. Obecnie chyba każda współczesna limuzyna ma wersję z silnikiem hybrydowym, a coraz więcej jest zwykłych aut miejskich z tego typu napędem. Tesla to już zupełnie inny poziom i wg mnie jest właśnie oznaką rewolucji z motoryzacji.
            Do Concorde’a to faktycznie żaden samolot nie zbliży się pod względem nieefektywności.
            Ten telefon z którego korzystasz i przez którego masz łączność praktycznie z każdym miejscem na Ziemi, to pewnie też nic nieznacząca błahostka. ;)
            Chociaż może to tylko my staży widzimy to, co Wy młodzi w swoich turbogejnych spodniach, robicie.
            Co ja przeczytałem. :D

      2. furry

        @slowman

        Dmitrij Głuchowski też, choć nie wprost, pisze o tym w FUTU.RE.

        Inna rzecz, że pokojowo nastawieni rebelianci raczej inwestują w technologie cywilne niż wojskowe.

        Dlatego nasza bohaterka dłubie w jakimś szrocie kupionym pewnie od Jawów? Ale to raczej chodzi o to, że wszystko ma być tak samo jak w pierwszej Trylogii, żeby zbytnio nie oburzyć fanów. Mamoń, Mamoń wszędzie.

    2. Yanecky

      @mr_geo

      No ale
      a) miecze świetlne to broń tradycyjna i mistyczna i ciężko ją modyfikować
      b) X-Wingi i TIE jednak trochę inne – jeśli jakiś model dobrze działa, to wystarczy robić upgrade silnikow, awioniki itp – popatrz na przyklad na płatowce myśliwców rosyjskich.
      c) Tak samo ze zbrojami szturmowców – miały być też pewnie symbolicznym nawiązaniem do imperium, ciągłoś historyczna w realiach świata itp.
      Mnie bardziej właśnie bawiła (ale nie przeszkadzała mi) historia Republiki i gry/historie toczące się tysiące lat wcześniej, a tam technologie takie same w sumie. Przez tysiące lat to już coś nowego można było wymyślić.

      No ale, to w końcu jest fantasy, a nie sci-fi. W realiach fantasy też właściwie nie ma postępu technologicznego. Choć tam czasem bogowie pomogają w zacofaniu („Pan Światła” Żelaznego, uwielbiam).

Powrót do artykułu