Nowy dodatek do CK2 – Way of Life – ogłoszony. Radujcie się RPGowcy!

Fantus dnia 21 listopada, 2014 o 9:25    37 

ck2 way of life

Panowie i panie z Paradox Interactive są już w trakcie opracowywania nowego DLC.

Na razie nie ma zbyt wielu szczegółów poza mglistą obietnicą większej identyfikacji z bohaterem. Romanse, intrygi, skoki w bok, rozwody, konkubiny itp. Jednym słowem The Sims – Medieval :)

Dodaj komentarz



37 myśli nt. „Nowy dodatek do CK2 – Way of Life – ogłoszony. Radujcie się RPGowcy!

  1. sunrrrise Mistrz złotej łopaty

    A ja się chyba po raz ostatni odbiłem od tej serii.

    Założenie są ciekawe, ponoć możliwości jest mnóstwo, a ja mam wrażenie, że kompletnie nie mam na nic wpływu. Interfejs (milion okien, okienek) ani logika gry tego nie poprawia.

      1. sunrrrise Mistrz złotej łopaty

        @lemon

        Na wszystko ;) Mam kompleks władcy absolutnego o boskich zapędach.

        A serio to chyba Total War to jest maksimum dla mojego abstrakcyjnego myślenia. Powyżej tego się gubię. I z jednej strony chciałbym mieć *bezpośredni* wpływ na wszystko, z drugiej strony przeglądanie miliona okienek (z początku zapewne) przeraża. I szkoda, że nie ma jakiegoś wyizolowanego „laba” na którym można by się uczyć pt. „aby zrobić A musisz zrobić A1 i A2, teraz aby zrobić B wykorzystaj wcześniej stworzone A i C”. A teraz jest tak, że nieważne czy gram Szkocją, Polską czy jakaś wysępką na totalnym wypiździejewie to i tak po pół roku mam albo rebelię albo inwazję rabuśników albo wszystko naraz.

        A w ogóle to najlepiej czuję się w przedziałach od ArmA do Close Combat. Też tak macie, że powyżej lub poniżej pewnego poziomu nie czujecie roli?

        1. lemon

          @sunrrrise

          Milion okienek to raptem coś ok. dziesięciu (takich najważniejszych), nie jest tak źle. Owszem, w CK2 na wszystko wpływu nie masz, tak samo jak np. w ArmA. W grach Paradoxu uczyć się niestety trzeba na własnych błędach, ale mnie to od gry nie odstrasza. Tak samo jak od ArmA, zresztą. Nie ogarniam tam dowodzenia AI w czasie rzeczywistym, dziwnym trafem przeciwnicy radzą sobie lepiej z szukaniem osłon itd., a osiołki pod moją komendą nie widzą przebiegającego obok rebelianta albo nie potrafią wejść do transportera.

          nieważne czy gram Szkocją, Polską czy jakaś wysępką na totalnym wypiździejewie to i tak po pół roku mam albo rebelię albo inwazję rabuśników albo wszystko naraz

          To wszystko ma swoje przyczyny, które można sprowadzić do jednej: władca absolutny nie zwraca na wszystko uwagi. ;) Jak jest słaby zarządca (niski poziom Stewardship) w prowincji, to będą mu grasować złodzieje pod nosem. Jak olewasz stosunek wasala do Twojego władcy, to wkrótce masz bunt. Jak nie zadbasz o wykształcenie i odpowiednią żonę dla potomka, to niedługo będziesz grał słabiakiem bez koneksji. Itd., itp. W razie czego pomogę – odzywaj się na Steamie.

          1. aryman222

            @lemon

            moje porażki w CK2 zaczynają się własnie od zapędów absolutnych… jak mnie jakiś wasal trochę nie lubi to jeszcze możemy się dogadać, ale jak nie lubi mnie bardzo to nawet nie próbuję dziada przekonywać – zabójstwo lub aresztowanie to max co mogę mu zaoferować :) a potem bunt za buntem i wszystko się sypie.

            1. lemon

              @aryman222

              Pytanie, dlaczego Cię bardzo nie lubi. Docierasz do przyczyn i eliminujesz je. Jeden krnąbrny wasal nie powinien móc Ci w żaden sposób zagrozić, chyba że poprzez jakieś decyzje (lub ich brak) do tego dopuścisz. Do aresztu musisz mieć stosowne powody, bo jak będziesz bezpodstawnie wtrącał do lochu, to inni zaczną się słusznie obawiać o swoją skórę. Poddani nie lubią tyrana na tronie.

              1. aryman222

                @lemon

                zwykle największym problemem jest to, że jakiś chłystek chce tytułu/regionu, który należy do władcy. przecież mi też jest to potrzebne – dla kasy i prestiżu :) a nawet jak dam temu chłystkowi ten region, którego mu brakuje żeby zostać np. księciem Śląskim – to zaraz pijawka zaczyna myśleć o autonomii, a może i niepodległości…

                marzy mi się żeby był taki poziom terroru, po osiągnięciu którego nikt już nie fika :) nie knują, nie buntują się, już tylko modlą się żeby władca wstał prawą nogą, ech – wtedy można by na poważnie pomyśleć o podbojach i RP „od morza do morza” :)

              2. lemon

                @aryman222

                Z Mongołami rożnie bywa. Mając ziemie gdzieś na wschodzie trudno z nimi wygrać, ale ludziom zdarzało się, że jedna horda przeszła jak burza, a za nią druga zamiast podbijać w innym kierunku, atakowała tę pierwszą i w efekcie żadnego imperium mongolskiego nie stworzyli. W mojej kampanii mam jeszcze 200 lat do inwazji, ale chyba znudzę się prędzej.

  2. Obledny

    drodzy moi ludzie ktorzy sie znaja na CK2

    Gram sobie Polska (czysta CK2 bez dodatkow, po ostatnim paczu). Wybralem elective Gravelkind. Na poczatku wszyscy sie zgadzali z moim najstarzym synem, bo fajny chlop jest, ale po jakims czasie jeden z ambitnych wasali (elektorow) postanowil ze on by jednak byl lepszym krolem. Wszyscy inni elektorzy sie z nim zgodzili. Oczywiscie ambitny wasal-przyszly krol jest spoza mojej dynasti.
    No zesz.
    Co moge zrobi oprocz sekwencji uwiezic /sciac ? Ewentualnie zabic spajem, ale wszyscy tego dupka tak kochaja ze mam sile plotu na 30 % i nikt sie nie chce dolaczyc.

    Nadmieniam ze moi wasale i elektorzy kochaja mnie jak jak…jak miedzy 86 i 100.

    W internecie patrzalem i nic oprocz ogolnego narzekania nie znalazlem.

    I co teraz ? od nowa? Bo ustroj juz raz zmienialem, wiec znowu chyba nie moge. A taka piekna Polska jest.

Powrót do artykułu