Jeśli do tej pory nie widzieliście powodu, by kupić konsolę…

bosman_plama dnia 6 czerwca, 2019 o 8:14    2 

bgs

…to już go macie. Na PS4 i Xbox wyjdą takie klasyki, że hej!

No dobra, tak naprawdę sam nie jestem pewien co z tą wieścią zrobić. Powtarzam ją za czymś, co nazywa się Tygodnik ABC, dokąd trafiłem przez fejsa, na którym znajomy napisał, że to coś więcej niż remaster, że to okazja do uczestnictwa w kulturze. I to jest ciekawe stanowisko.

Ale o co ta napinka? Otóż Skybound Games wspólnie z Beamdog ogłosiły,  że przenoszą na konsole już nie takiej znowu super nowej generacji Baldursy, Icewind Dale, Nevwwinter Nights i Tormenta! Sto pięćdziesiąt lat po powstaniu tych gier będzie można odpalić je sobie na konsolach. Rany Boskie, jak tym sterować na padzie? No dobra, da się.

I teraz dumam – kupię, nie kupię? I BG2 i ID i P:T mam przecież stale zainstalowane na kompie. Po co mi wersja jeszcze na PS4? No dobra, P:T pewnie kupię, żeby mieć. Wiecie, taki obyczaj smoków. Ale może ów znajomy z fejsa ma rację – nie chodzi o to, żebyśmy, starcy spod pecetowych proporców mogli odpalać stare gry na nowych sprzętach, bo i tak każdy ma w domu schowany na dnie szafy stary laptop z XPekiem, na którym te wszystkie gry pójdą bez cudowania. Chodzi o zapewnienie udziału w kulturze młodym, którzy nie szperają po katalogach GOGa a tytuły tych gier to dla nich jak wzdychanie mojego ojca, że Działa Nawarony to najlepszy film na świecie. Może i tak, powiedzieliby moi siostrzeńcy (bo ja jestem na tyle stary by ów film doceniać), ale jakiś mało kolorowy a bohaterowie nie latają w pelerynach po niebie.

No więc ci właśnie młodzi dostaną okazję nie by po prostu zagrać w grę, ale by uczestniczyć w pewnym doznaniu kulturowym, które ukształtowało ich rodziców oraz ciocie z wujkami. Bo tu mój znajomy z fejsa ma rację. Okrzyki Minska, dylematy Bezimiennego, ważna rola rzepy w kształtowaniu fantastycznego wszechświata itp. itd. nie są częścią jakiejśtam jednostkowej tożsamości, ale wspólnym doświadczeniem pewnego pokolenia. A to czyni je doświadczeniem kulturowym.

Pytanie tylko czy kogokolwiek to obchodzi.

Dodaj komentarz



2 myśli nt. „Jeśli do tej pory nie widzieliście powodu, by kupić konsolę…

  1. Tasioros

    Starzy gracze PCtowi, którzy jakimś cudem minęli sie z tymi klasykami (oraz Falloutami 1 i 2) często odbijają się od tych gier, mimo szczerych chęci, a co dopiero młode pokolenie korzystające jedynie z konsol. Jakoś mi się to nie widzi. Nostalgia jakąś tam sprzedaż zapewni, ale sukcesu nie wróżę.

    1. Mnisio

      @Tasioros

      Zgadzam się.
      Target konsol to gracze grający w inne gry niż stare RPG.
      A jeśli ktoś do tej pory chciał zagrać w stare klasyki (a w te to już w ogóle) to mógł już grać chyba na wszystkim, nawet na tosterze jak miał androida, więc wątpię aby ktoś nie grał w takie gry tylko dlatego, że nie ma PC.
      Jedyne co może napędzić sprzedaż tych tytułów to chęć pozbycia się tego starego laptopa. No ale od tego to raczej jest GOG.
      A co do dziedzictwa „kulturowego” w grach, to sądzę, że młodszym powiewa ono kalafiorem. Ja jeszcze na starocie się łapałem, a te co nie to zbadałem po latach (te najciekawsze). Teraz jednak jest taka masa gier, nawet za darmo, że mało komu będzie się chciało użerać z archaicznym sterowaniem, interfejsem i grzebaniem po pomocach, rysowaniem map itp.
      Jedyne wyjątki to chyba tylko jak zagrasz w którąś z kolei część np. heroes 7 i zainteresujesz się starszą ze względu na szum, że kiedyś było lepiej.

Powrót do artykułu